
Od redakcji! Autorem tekstu jest Alicja Nowak zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/alicja-nowak/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej. Zdjęcia w tekście zostały zacytowane ze stron – https://gorlice.naszemiasto.pl/kazimierz-sterkowicz/ar/c3-2394143
https://www.gorlice.pl/pl/220/21739/sebastian-puchajda-zastepca-burmistrza-miasta-gorlice-.html. Więcej informacji na temat Kazimierza Sterkowicza – zob. Bezpieka na Ziemi Gorlickiej i Zdeptana Ziemia Gorlicka!
xxx
W latach 2002 -2010 funkcję burmistrza Gorlic pełnił niezapomniany, przynajmniej przeze mnie, Kazimierz Sterkowicz (na zdjęciu tytułowym), którego pracy nijak nie da się przyrównać do tej, którą dla Polski wykonał jego imiennik Kazimierza Wielki, bowiem ten pierwszy rujnował, ten drugi budował.
PARTYJNY OJCIEC CHRZESTNY
Burmistrz, inżynier Sterkowicz, którego we wcześniejszym tekście wspominałam, był – w pewnym sensie – mecenasem politycznym i samorządowym i „ojcem chrzestnym” Rafała Kukli. Sterkowicz korzeniami mocno tkwił w PRL-u, w którym, jako działacz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, pełnij też funkcję I sekretarza Komitetu Miejskiego w Gorlicach, co dawało mu władzę w mieście [zob. Bezpieka na Ziemi Gorlickiej i Zdeptana Ziemia Gorlicka – przyp. red]. Miał kontakty i wpływy, więc skutecznie awansował lub degradował ludzi . Cieszył się poparciem wielu gorlickich pracowników, bo ludzie ciągle wierzyli, że komuna jest od dawania i tak dalej będzie jak taki „brat łata” w gorlickim ratuszu zasiądzie. Lewicowe poglądy gorliczan na osiem lat posadziły byłego pracownika Fabryki Maszyn Wiertniczych i Górniczych „Glinik” na fotelu burmistrza Gorlic. Trzeciej kadencji nie było. Rządy w mieście przejął reprezentujący PO Witold Kochan. Okazał się niewypałem. Reelekcja nie była mu dana. Wygrał kandydat Lewicy, którego największym atutem była młodość, a wiara w jej mądrość i siłę jest powszechna, chociaż już niejeden się przekonał, że jest przereklamowana. Młode wilki bywają bardziej żarłoczne od starych lisów, z czym zapewne wiele osób się zgodzi.
NAJMŁODSZY BURMISTRZ
Rafał Kukla jako dwudziestoparolatek nie tylko został prezesem spółdzielni mieszkaniowej, ale i radnym powiatowym. Jako najmłodszy kandydat w 2014 wygrał wybory samorządowe i od tego czasu jako burmistrz niepodzielnie rządzi Gorlicami, z każdą kadencją rośnie nie tylko jego ego, stan posiadania, ale i apetyt na więcej. Za jego sukcesem stoi niekoniecznie inteligencja i uśmiech, którym obdarza potakujących mu poddanych, ale też lokalny układ, który przez te lata udało mu się stworzyć i starzy wyjadacze, z PZPR-owskimi korzeniami, a że wie komu i za co wdzięczność się należy, to tylko wprowadzona kadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów to niekończące się pasmo sukcesów może zatrzymać. Według mnie Rafał Kukla przerósł swoich mistrzów, chociaż o nich nie zapomniał i w potrzebie pomocną dłoń wyciąga. No ale na tym postęp polega, że dzieci są mądrzejsze od rodziców. Obrany przez pupila Sterkowicza kierunek ma raczej charakter bardziej promocyjny niż menadżerski. Miejsc pracy nie przybywa, ludności ubywa. Witryny sklepów w centrum świecą pustkami. Wzrok przyciągają jedynie kartki z ogłoszeniami: „do wynajęcia”. I tylko „igrzyska” ożywiają od czasu do czasu smutną gorlicką rzeczywistość, a to jakiś koncert, potańcówka w parku, zlot starych samochodów czy „żarciowozy” (Foodtrucki), których oferta dla sporej grupy gorliczan jest zbyt droga.
RYNEK POD JUHASEM
Wracając do Sterkowicza, który znacznie przyczynił się do degradacji gorlickiego rynku pracy, powiedzieć mogę co jeden zaczął, drugi dokończył. Reprezentujący PO Witold Kochan dołączył się do rozpoczętej przez poprzednika likwidacji, położonego w centrum miasta targowiska. Działo się to w czasach, gdy Unia Europejska oferowała na remont małopolskich rynków w ramach programu „Mój Rynek” 16 milionów złotych. Sterkowicz z tej oferty nie skorzystał, Kochan też temat odpuścił. Wbrew protestom zainteresowanych, bez litości brnął w likwidację miejsc pracy, które dawało utrzymanie wielu gorlickim rodzinom, by później teren ten sprzedać za psie pieniądze. Ostatecznie mamy „Galerię Gorlicką”, daje paru osobom zatrudnienie, ale nieporównywalnie mniejsze niż ówczesne targowisko. To jednak tylko jedna strona tego targowiskowego medalu. Likwidacja funkcjonującego nad Ropą przez sześć dni w tygodniu targowiska przy nieistniejącym już „Juhasie” ściągała do Gorlic wielu mieszkańców okolicznych miejscowości, którzy mając w pobliżu centrum miasta, idąc w jego kierunku ulicą Mickiewicza, robili zakupy, wspierając tym samym małe lokalne biznesy. Obecnie wtorkowi gości dojeżdżają do Jarmarku Pogórzańskiego, tam robią zakupy, zostawiając pieniądze w sklepach wielkopowierzchniowych, które rosną na wykupionych przez bocheńskiego biznesmena terenach jak grzyby po deszczu, szerokim łukiem omijając przy tym centrum miasta. Ze sprzedaży terenu pod „Jarmark Pogórzański” Miasto Gorlice ma tylko opłaty za grunt i ewentualnie pieniądze z mandatów za źle zaparkowane samochody, bo o miejsce do zaparkowania samochodu we wtorki tam trudno. I tak kolejna zła decyzja, przemyślana czy też przekombinowana, powoli prowadzi miasto ku upadkowi. Młodzi wyjeżdżają, ci wykształceni, ale bez koneksji nie wracają, by za marne pieniądze tu robić. Miasto się starzeje. A Kukla strzępi struny na miejskich koncertach, kino letnie i potańcówki w parku organizuje. Był Kazimierz Wielki, więc i Burmistrz Rozrywka być może, bo tym najbardziej zjednuje sobie swoich rówieśników, którzy na niego głosują. Cóż więcej ludziom potrzeba „chleba i igrzysk”. Rzymska zasada się do dziś sprawdza. No ale nie Kukla jest tym razem bohaterem mojego tekstu tylko jego promotor Kazimierz Niszczyciel, którego z fotela burmistrza wyrugował nie „lepszy” gospodarz Witold Kochan. Z braku laku byli gorliccy burmistrzowie zostali radnymi powiatowymi. Jakiś grosz z tego zawsze kapnął. Kolejne wybory z powiatu Sterkowicza wykasowały, jednak bez wsparcia nie został. Wdzięczność, to rzadka w obecnych czasach postawa. Wprawdzie Sterkowicz z urzędu burmistrza z pustą kieszenią nie odszedł. Wysokiej emerytury można mu pozazdrościć, odprawę też niezłą otrzymał, a wypłata za niewykorzystane urlopy to dopiero niezła sumka była. Oj, kosztował sporo Gorlice ten rządzący miastem przez osiem lat pezetpeerowski obywatel.
A KASA WCIĄŻ PŁYNIE Z GORLICKICH KRANÓW
Kolejne wybory do rady powiatu skończyły się fiaskiem. Kasa jednak płynie dalej, bowiem „swoich się nie zostawia”, tym samym i urodzony w 1948 roku Kazimierz Sterkowicz nadal finansowo wspierany jest przez gorliczan. Zapewne czytelników zdziwi, że Sterkowicza wspierają. A no tak!! Wspierają! Każda podwyżka cen wody jednych smuci innych wprawia w dobry humor. Wnioski o podniesienie opłat za wodę i ścieki przedstawia Zarząd MPGK w Gorlicach. Decyzje w tej kwestii zgłasza Zarząd. A kto w nim zasiada? Oprócz Prezesa Zarządu Janusza Ząbka także Kazimierz Sterkowicz, pełniący funkcję Przewodniczącego Rady Nadzorczej. Wśród zasiadających w Zarządzie osób spotykać też można obecnego wiceburmistrza Gorlic Sebastiana Puchajdę (na zdjęciu poniżej z burmistrzem Kuklą), możliwe, że po przyjęciu funkcji wiceburmistrza z tej fuchy zrezygnował, na stronie MPGK, jednak takiej informacji nie ma.
Pan wiceburmistrz tylko w roku 2024 za bycie zastępcą przewodniczącego Zarządu MPGK pobrał dietę w wysokości 31 214,08 zł. Przypuszczać można, że roczny dochód Przewodniczącego Zarządu Kazimierza Sterkowicza jest wyższy, bo i funkcja intratniejsza.
KRUK KRUKOWI OKA NIE WYKOLE
W zarządzie MPGK zasiada też, pełniący funkcję zastępcy prezydenta Nowym Sączu, pan Artur Bochenek,
który, mimo sowitej pensji w sądeckim samorządzie i gorlickim groszem nie gardzi. Jak podano w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) dla równowagi w Radzie Sądeckich Wodociągów zasiadał Robert Kukla, po nazwisku sądząc, brat naszego burmistrza Rafała Kukli.
No cóż, taka wymiana grzeczności w samorządowych kręgach to powszechna praktyka. Zgodnie z prawem w spółkach komunalnych osoby pełniące funkcje samorządowe w danej gminie zasiadać nie mogą, dotyczy to też członków ich rodzin. Wymiana to taki wybieg na ustawienie swoich. Coś za coś to idealne ominięcie obowiązujących przepisów prawa. O pozostałych członkach Zarządu Gorlickiego MPGK nic nie wiem. Nie znam pani Doroty Wal-Ligęzy, ani pana Rafała Wrony, ale na pewno zasłużeni dla samorządu są, wiec kasę biorą.
A WODA CORAZ DROŻSZA
Ostania podwyżka wody w Gorlicach wprowadzona była 1 maja 2024 roku. Podwyższone taryfy za dostawę wody i odbiór ścieków wynoszą od 6,94 zł brutto do 7,03 zł brutto za 1 m³ dostarczonej wody, w zależności od grupy odbiorców. Kolejna zmiana taryf zaplanowana jest na rok 2025, planowana stawka ma wynieść 16,64 zł za 1 m³ wody i ścieków. Nie wiem, czy już została wprowadzona. Niemniej diety Zarządu MPGK też zapewne proporcjonalnie wzrosną, o czym powinniście Państwo pamiętać. Nie licząc dochodów prezesa Ząbka członkowie Zarządu, opierając się tylko na dochodzie wiceburmistrza Puchajdy, za rok 2024 wzięli w sumie grubo ponad 150 000, 00 zł. I dużo i mało. Ile dołożyli mieszkańcy? To każdy musi policzyć sam, ja w liczeniu jestem kiepska. Jedne liczenie, którego się trzymam, to to, że liczyć mogę tylko na siebie.
I TYLKO FACHOWCÓW ŻAL
Nie znam odpowiedzi na pytanie za co pieniądze biorą członkowie Zarządu MPGK w Gorlicach, jakby sam prezes Ząbek zarządzać wodociągami nie mógł.
Kto ich wybiera i według jakich kryteriów? Jakie mają kompetencje? W jakich jeszcze spółkach i gdzie zasiadają? Jak mówi mądrość ludowa: „ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka”. Szkoda tylko fachowców, którzy pracy dostać nie mogą, bo brakuje im koneksji, a także miejsc pracy, a w takiej spółce byliby nabytkiem nieocenionym. Niestety są i tacy, którzy bez kompetencji, tylko po układach i linii partyjnej w niejednej gminnej spółce stołki grzeją.
PANOWIE R. KUKLA
W połowie 2024 roku nowa rada nadzorcza, w skład której wchodzi niejaki Robert Kukla (czyżby zbieżność nazwisk?), wszak niejednemu psu Burek, wybrała nowego Prezesa Sądeckich Wodociągów. Wybór chyba dobry. Prezes zrobił audyt, który potwierdził niegospodarność, nieprawidłowości w zarządzaniu spółką, tworzenie niepotrzebnych, czyli nieefektywne zatrudnianie, co w latach 2019- 2024 przyniosło straty na blisko trzy miliony złotych.
Może i w gorlickim MPGK taki audyt należałoby zrobić. Sprawdzić czyj brat w jakiej spółce gminnej zasiada, jakie profity z samorządowego portfela czerpie i jakie ku temu ma kompetencje. Dwaj doświadczeni w zarządzaniu panowie R. Kukla mogą sobie wzajemnie rad udzielić, na uwadze mając dobro swoje i samorządowej rodziny, może i mieszkańcy na tym skorzystają i kolejnej podwyżki opłat za wodę i ścieki nie będzie? Bo gdyby tak opłatami obciążyć mieszkańców za lokalny ściek, bułek już by sobie na śniadanie na pewno nie kupili.
Alicja Nowak






Woda i ścieki w Gorlicach rekordowo drogie!. Dla przykładu – same ścieki – zużycie 30m3 koszt około 250 zł! Kilka lat temu było to 70zł! Koszt wody ze ściekami dla rodziny zużywającej średnią ilość wody w Gorlicach to ponad 500zł co 2 miesiące! W innych gminach woda nawet 3 razy tańsza. Ludzie ocknijcie się niedługo zapłacicie 1/3 pensji za wodę a gdzie ogrzewanie? Za chwilę wjedzie Wam na posesję kontroler z dronem i tyle pogrzejecie w piecu.
https://www.gorlice.pl/pl/221/23672/nowoczesny-dron-trafil-do-strazy-miejskiej.html
Pamiętam jak Sterkowicz patronował apartamentom chopinowskim na dolnym osiedlu , dawna spółdzielnia Kukli. Teraz tam wiatr wieje i śmieci roznosi. Taki to wizjoner.
Honorowym patronatem objął też prywatny biznes. Inwestor chciał hotel „Lipsk” przerobić na lokale mieszkalne i jakoś nie docierało do niego, że patronat nad taką inwestycja uwiarygodnia interes, który może być przekrętem. Jakoś niestety miałam rację.
Tak sobie : – po przeliczeniu ceny owego drona – serwisowania – autka – serwisowania – pensji operatora – składki emerytalno – rentowej – munduru -pensji – pensji zleceniodawcy i nadzoru BHP + ETS . Na bochenki chleba … Tak sobie : – po przeliczałem koszt zakupu jednego reaktora SMR – 1,5 miliarda euro – na około sto tysięcy mieszkańców powiatu gorlickiego . Ogrzewanie miasta na początek , energią elektryczną bez ” wąchania kominów dronem i badanie popiołów – ile kosztuje ? ” . Al podaje 1 PLN to 0,235 EUR .
Jednym z większych „sukcesów” tow. Sterkowicza (i jego ówczesnego zastępcy) jest bez wątpienia „rewitalizacja” gorlickiego rynku (i przyległych ulic).
https://www.muratorplus.pl/inwestycje/inwestycje-publiczne/juz-wkrotce-rozpocznie-sie-rewitalizacja-gorlickiej-starowki-aa-dGxU-MzQF-LEFa.html
https://www.halogorlice.info/artykul/26556,czy-to-ostateczny-remont-po-rewitalizacji-gorlickiego-rynku-foto
Pani Alicja myli pojęcia – Zarząd z Radą Nadzorczą. Zarząd MPGK jest jednoosobowy i jest nim Prezes!