Cyfrowe euro, cyfrowy paszport szczepionkowy, cyfrowa tożsamość! Skretyniały eurokołchoźniku, ten wymarzony przez ciebie świat czeka już tuż, tuż za rogiem!

Od redakcji! Autorem tekstu jest Mariusz Jagóra – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/mariusz-jagora/. Tytuł pochodzi od redakcji! Ilustracja tytułowa została zacytowana ze strony – zob. https://www.nacjonalista.pl/2023/10/28/eurokolchoz-jeszcze-wiekszy-centralizm-i-policja-mysli/.

xxx

Cyfrowe euro, cyfrowy paszport, cyfrowa tożsamość. Pod pretekstem dobra i wygody ludzi unijni biurokraci wprowadzają rozwiązania, które mogą znacznie ograniczyć naszą wolność. Czy zapatrzyli się na komunistyczne Chiny?

Komisja Europejska i Europejski Bank Centralny (EBC) od kilku lat opracowują ważne inicjatywy cyfrowe: Cyfrową Walutę Banku Centralnego, czyli tzw. cyfrowe euro, oraz Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej. Równolegle z tymi działaniami Komisja Europejska uruchomiła Europejski Program Szczepień poza COVID-19 (EUVABECO – European Vaccination Beyond COVID-19), którego jednym z kluczowych celów ma być opracowanie i wdrożenie Europejskiej Karty Szczepień (EVC).

CYFROWE EURO

Projekt Digital Euro, któremu przewodzi Europejski Bank Centralny, ma wprowadzić cyfrową walutę banku centralnego (CBDC) w celu „ułatwienia płatności elektronicznych w całej strefie euro”. Przewiduje się, że cyfrowa forma pieniądza banku centralnego ma być wykorzystywana do płatności w sklepach, on-line lub między osobami fizycznymi, a ten „bezpieczny i prywatny środek płatniczy”, jak zapewnia szefowa banku Christine Legarde, uzupełni istniejący system monetarny. Jego celem jest „zwiększenie dostępności płatności cyfrowych, wzmocnienie suwerenności monetarnej strefy euro i zwiększenie konkurencji w sektorze płatności”. Użytkownicy będą zarządzać cyfrową walutą za pośrednictwem portfeli elektronicznych dostarczanych przez ich banki lub publicznych pośredników, co ma ułatwić zarówno transakcje on-line, jak i off-line. Projekt wszedł w fazę przygotowawczą w listopadzie 2023 r.

EUROPEJSKI PORTFEL TOŻSAMOŚCI CYFROWEJ

Równolegle do cyfrowego euro Komisja Europejska sfinalizowała ramy prawne dla Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej. Ten cyfrowy europejski e-dowód osobisty ma „umożliwić obywatelom UE bezpieczny dostęp do publicznych i prywatnych usług on-line w całej Europie”. Został on zaprojektowany do przechowywania tożsamości cyfrowej, rachunków bankowych, płatności i dokumentów cyfrowych, takich jak prawa jazdy i recepty lekarskie. Portfel ma na celu „zapewnienie przyjaznej dla użytkownika alternatywy dla identyfikacji on-line, zwiększając bezpieczeństwo i prywatność danych osobowych”. Komisja Europejska wymaga, aby duże platformy internetowe, a także usługi wymagające uwierzytelnienia użytkownika, akceptowały portfel. Po formalnym zatwierdzeniu państwa członkowskie będą zobowiązane do zaoferowania portfeli swoim obywatelom, a specyfikacje techniczne zostaną przyjęte w ciągu 6–12 miesięcy od przyjęcia rozporządzenia.

CYFROWY SARS-COV-2

Po zakończonej niedawno pandemii COVID-19 trudno jest uwierzyć w zapewnienia chronionych immunitetem biurokratów, że celem wprowadzanych cyfrowych rozwiązań jest wyłącznie zwiększenie naszego bezpieczeństwa i prywatności danych. To właśnie COVID zapoczątkował cyfrową inwigilację obywateli, wprowadzając segregację sanitarną na podstawie statusu szczepienia, co pozwoliło na niebywałe wręcz ograniczenie praw i swobód obywatelskich, takich jak zakaz podróżowania, prowadzenia biznesu, wychodzenia z domu czy robienia zakupów. Podczas pandemii COVID-19 opracowano i wdrożono na świecie kilka cyfrowych narzędzi „zdrowotnych”, które dotyczyły różnych aspektów zdrowia i zarządzania pandemią poza powszechnie znanymi paszportami COVID-19. Narzędzia te oficjalnie miały na celu zwiększenie „gotowości na wypadek pandemii, usprawnienie świadczenia opieki zdrowotnej i poprawę wyników w zakresie zdrowia publicznego” dzięki tzw. innowacyjnym rozwiązaniom cyfrowym. Wprowadzane na całym świecie technologie cyfrowe odegrały, pod pozorem dbania o zdrowie publiczne, znacząca rolę w inwigilacji społeczeństw. Narzędzia takie jak HealthMap i platforma WHO EPI-BRAIN wykorzystały technologie cyfrowe do śledzenie kontaktów, funkcja niezwykle kontrowersyjna ze względu na zarzut łamania prawa do prywatności. W Korei Południowej kontakty potwierdzonych przypadków były śledzone poprzez wykorzystanie powiązanych danych dotyczących lokalizacji, nadzoru i transakcji. W Chinach aplikacja AliPay HealthCode automatycznie wykrywała kontakty międzyludzkie na podstawie lokalizacji i zautomatyzowała egzekwowanie surowych środków kwarantanny poprzez ograniczenie dozwolonych transakcji dla użytkowników uznanych za obarczonych wysokim ryzykiem. Aplikacje do śledzenia kontaktów zbierały dane o lokalizacji za pomocą globalnego systemu pozycjonowania (GPS) lub sieci komórkowych. Norwegia zakazała korzystania z aplikacji Smittestopp po tym, jak krajowy organ nadzorczy do spraw ochrony danych sprzeciwił się gromadzeniu danych o lokalizacji, uznając je za działanie „nieproporcjonalne”. Wracając na unijne podwórko – w czerwcu 2023 r. Komisja Europejska i WHO ogłosiły porozumienie, na mocy którego WHO przejmie system certyfikacji cyfrowej COVID-19 Unii Europejskiej w celu ustanowienia systemu globalnego, który „ułatwi mobilność i ochroni obywateli na całym świecie przed obecnymi i przyszłymi zagrożeniami dla zdrowia, w tym pandemiami”. Jest to pierwszy element Globalnej Sieci Certyfikacji Zdrowia Cyfrowego WHO (GDHCN), globalnego mechanizmu umożliwiającego weryfikację dokumentów zdrowotnych, w tym cyfrowych certyfikatów testów na COVID-19 i szczepionek. WHO twierdzi, że Globalna Cyfrowa Sieć Certyfikacji Zdrowia przyniesie same korzyści: osoby fizyczne uzyskają kontrolę nad własnymi informacjami zdrowotnymi (jakby do tej pory jej nie miały), świadczeniodawcy będą mogli łatwiej weryfikować dokumentację zdrowotną, a rządy będą w stanie łatwo zweryfikować, czy dokumentacja jest powiązana z upoważnionymi instytucjami w obrębie kraju i między krajami. Stella Kyriakides (to ta pani, której podpis widnieje pod umowami o zakupie szczepionek) uważa, że nie ma lepszego partnera niż WHO, aby kontynuować prace rozpoczęte w UE i rozwijać globalne cyfrowe rozwiązania zdrowotne: „Korzystając z najlepszych europejskich praktyk, przyczyniamy się do tworzenia cyfrowych standardów zdrowotnych i interoperacyjności na całym świecie – z korzyścią dla najbardziej potrzebujących. Jest to również mocny przykład tego, w jaki sposób zgodność między UE a WHO może zapewnić lepsze zdrowie dla wszystkich, w UE i na całym świecie”. Wtóruje jej Thierry Breton, komisarz do spraw rynku wewnętrznego: „UE ustanowiła globalny standard. Certyfikat UE nie tylko był ważnym narzędziem w naszej walce z pandemią, lecz także ułatwił międzynarodowe podróże i turystykę. Cieszę się, że WHO będzie opierać się na zasadach ochrony prywatności i najnowocześniejszej technologii unijnego certyfikatu, aby stworzyć globalne narzędzie przeciwko przyszłym pandemiom”. Bo te z pewnością nadejdą, znamy już nawet nazwę nowego wirusa – X (zbieżność nazwy z popularną platformą społeczną przypadkowa), ale może to być też małpia ospa czy wirus ptasiej grypy.

EUROPEJSKA KARTA SZCZEPIEŃ W 2020 r.

Komisja Europejska opublikowała raport, będący wynikiem ankiet przeprowadzonych w państwach członkowskich, dotyczący stanu zaufania do szczepionek w UE i Wielkiej Brytanii. Mimo że z konkluzji raportu wynika, iż zaufanie do szczepień w UE i Wielkiej Brytanii było w 2020 r. wysokie zarówno wśród społeczeństwa, jak i pracowników służby zdrowia, Rada Europejska zauważyła „krytyczną potrzebę przywrócenia zaufania do programów szczepień”, a Komisja Europejska zaczęła finansować projekt EUVABECO, mający na celu „rozwijanie i wdrażanie innowacyjnych praktyk szczepień w całej Unii Europejskiej”, w tym opracowanie i wdrożenie Europejskiej Karty Szczepień (EVC). Projekt obejmuje 14 partnerów z dziewięciu krajów i przewiduje realizację pilotażowych działań w siedmiu krajach UE, w tym w Polsce, które rozpoczną się we wrześniu 2024 r. Wśród partnerów są m.in. Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, a także Vaccines Europe, której członkami są największe firmy produkujące szczepionki, jak Moderna, Novavax, Pfizer, AstraZeneca, Janssen czy Sanofi. Obecnie firmy zrzeszone w Vaccines Europe pracują nad wprowadzeniem na rynek ok. 100 szczepionek na wiele chorób, zarówno istniejących, jak i nowych, potencjalnych zagrożeń.

CYFROWY DOBROSTAN

Próby cyfrowego ułatwiania życia podejmowane są też przez inną organizację: Światowe Forum Ekonomiczne, które wspólnie z rządem Kanady realizuje projekt pt. „Known Traveller Digital Identity” (KTDI – cyfrowy identyfikator zaufanego podróżnego). Według Światowego Forum Ekonomicznego Known Traveller Digital Identity to „wspieranie bezpiecznego i bezproblemowego podróżowania. Projekt ten ma na celu opracowanie i pilotaż zdecentralizowanej platformy tożsamości cyfrowej, która wykorzystuje technologie czwartej rewolucji przemysłowej, aby pomóc liderom rządowym i przemysłowym w ułatwieniu bezproblemowego i bezpieczniejszego podróżowania międzynarodowego. Projekt będzie realizowany we współpracy ze społecznością ekspertów do spraw bezpieczeństwa podróży, decydentów politycznych, przedsiębiorstw i organizacji międzynarodowych”. Rząd Kanady ogłosił, że będzie pionierem w testowaniu systemu cyfrowej tożsamości zaufanego podróżnego, koncepcji poprawiającej bezpieczeństwo i płynny przepływ osób przez granice. Cyfrowa tożsamość zaufanego podróżne go wykorzystuje biometrię, kryptografię i technologię księgi rozproszonej, aby dać podróżnym kontrolę i możliwość dzielenia się swoimi informacjami z władzami przed podróżą w celu przyspieszenia odprawy, jednocześnie budując zaufanie między władzami publicznymi względem poprawy wykrywania ryzyka i zagrożeń. Co to oznacza w praktyce? Inwigilację podróżnych na ogromną skalę. KTDI wykorzystuje księgę rozproszoną opartą na blockchainie, aby poprzez aplikację na urządzeniu mobilnym podróżnego powiązać wszystkie następujące zbiory danych: dane biometryczne (początkowo obrazy twarzy, potencjalnie również odciski palców itp.), wydane przez rząd dane identyfikacyjne (numer paszportu itp.), historię podróży, w tym rejestry przekroczeń granic, pobytów w hotelach, być może również wynajmu samochodów i/lub innych zdarzeń, rejestry zakupów i ewentualnie informacje o kontach bankowych i/lub inne zapisy finansowe i transakcyjne. Wstępna predykcyjna „ocena ryzyka” i wyniki profilowania będą generowane w każdym punkcie „interwencji” przed każdą podróżą lub transkacją i w ich trakcie. Każdy pobyt w hotelu, zakup lub inna transakcja stałyby się – jak przejście graniczne – na stałe wbite do paszportu jako część cyfrowej „przepustki”, podlegającej kontroli na żądanie władz w kolejnych punktach „interwencji”. Wszystkie te dane mają być połączone i wykorzystane do rozróżnienia podróżnych, których profile przed przestępstwami, powiązane z ID, są oceniane jako „wysokie ryzyko” lub „niskie ryzyko”. 29 lutego 2024 r. Parlament Europejski dał zielone światło dla rozporządzenia dotyczącego wprowadzenia portfela tożsamości cyfrowej stosunkiem głosów 335 do 190, przy 31 głosach wstrzymujących się, a Rada Ministrów UE przyjęła rozporządzenie 26 marca 2024 r. Po opublikowaniu rozporządzenia w Dzienniku Urzędowym UE stanie się ono obowiązującym prawem. Portfel ma być używany na zasadzie dobrowolności, mają temu sprzyjać przepisy chroniące prawa obywateli w celu uniknięcia dyskryminacji osób decydujących się na niekorzystanie z portfela cyfrowego – ale dokładnie to samo mówiono o szczepieniach i certyfikatach covidowych. Skończyło się na segregacji sanitarnej i stygmatyzacji „antyszczepionkowców”. Tym bardziej że, jak mówią biurokraci, celem jest, żeby po wdrożeniu 80 proc. populacji używało cyfrowego identyfikatora do 2030 r. w prawie wszystkich dziedzinach życia. Od podróży, mediów społecznościowych i logowania on-line aż do wizyt lekarskich i transportu publicznego – portfel cyfrowy będzie potrzebny w zasadzie do wszystkiego. Trudno powiedzieć, na ile UE wzoruje się na doświadczeniach Chin, które planują wprowadzenie cyfrowych rozwiązań połączonych z kredytem społecznym już od 2014 r. – ostatni list komisarza Brentona do Elona Muska wydaje się sugerować zauroczenie stylem nowomowy komunistycznych sekretarzy. W planach chiński system dotyczy dwóch kwestii: tradycyjnej oceny zdolności kredytowej i wiarygodności gospodarczej oraz indywidualnego „kredytu społecznego”, który będzie czerpać dane z dużej liczby źródeł. O ile to pierwsze przypomina znaną w krajach demokratycznych praktykę sprawdzania wiarygodności kredytowej, o tyle druga kwestia – „kredyt społeczny” – budzi więcej wątpliwości. Chiński rząd twierdzi, że chodzi o budowanie zaufania w społeczeństwie, walkę z korupcją, oszustwami telekomunikacyjnymi, uchylaniem się od płacenia podatków, fałszywą reklamą, plagiatem akademickim, podrabianiem produktów czy zanieczyszczaniem. Rząd uważa, że podobnie jak scoring finansowy pomaga ocenić zdolność kredytową danej osoby, tak pewna forma „kredytu społecznego” może pomóc ludziom ocenić wiarygodność obywatela pod innymi względami. Chiński system kredytów społecznych jest wciąż w fazie budowy, nie można z całą pewnością stwierdzić, jakie będą jego konsekwencje (wiadomo, że komuniści pragną wyłącznie dobra ludzi), ale na podstawie istniejących regionalnych programów pilotażowych widać, że skutkiem niskiej oceny społecznej może być np. zakaz podróżowania – według Chińskiego Krajowego Centrum Informacji Kredytowej w 2019 r. 23 mln Chińczyków znalazły się na czarnej liście osób objętych zakazem podróży samolotem czy pociągiem z powodu niskiej oceny wiarygodności kredytowej. Zdarzało się, że niska ocena zdolności kredytowej rodziców uniemożliwiała ich dzieciom uczęszczanie na niektóre uniwersytety. Wpisanie na „czarną listę” osób o niskim kredycie społecznym ogranicza perspektywy zatrudnienia – niektóre stanowiska samorządowe są dostępne dla osób, które spełniają określoną ocenę wiarygodności społecznej. W wielu przypadkach organy regulacyjne zachęcały do „wskazywania i zawstydzania” osób znajdujących się na czarnych listach. Można założyć, że będzie to kontynuowane w ramach krajowego systemu kredytów społecznych – wszystko dla dobra obywateli.

Mariusz Jagóra

(Odwiedzono 109 razy, 5 wizyt dzisiaj)

2 thoughts on “Cyfrowe euro, cyfrowy paszport szczepionkowy, cyfrowa tożsamość! Skretyniały eurokołchoźniku, ten wymarzony przez ciebie świat czeka już tuż, tuż za rogiem!

  1. Bestia – Marek Tomasz Chodorowski – Książka . Biuletyn Informacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej . Wywiady z autorem – YouTube .

  2. Brakuje azymutu ? . Władywostok – Lizbona – chyba , że azymutem jest ” wygwiaztkowany , sierp i młot ” , który – już ” kosi i grzmoci ” niebieskie gwiazdki . Eurokochoz – marzenie”elit ” czy ” elitarna utopia ” ? . Kleoajcie Narody – tylko przed – Biało – Czerwoną .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *