
Klaudia Iwańska postanowiła zostać sołtysem w Wilczyskach i „wrzuciła” na swój profil FB program wyborczy zatytułowany „Klaudia Iwańska – Kandydatka na Sołtysa Wilczysk” – zob. https://www.facebook.com/profile.php?id=61557022507351. Klaudia Iwańska zapomniała, że już od ponad roku zasiada w Radzie Miejskiej w Bobowej i każdą złożoną w tym programie deklarację i obietnicę można już prześwietlić na wykrywaczu kłamstw, który od lat działa w redakcji „BOBOWAODNOWA”. „Mój program dla Wilczysk” – głosi Klaudia Iwańska – to „Zaangażowanie”, „Dostępność”, „Realne działania”, „troska o każdego mieszkańca”, „dialog z mieszkańcami”. Klaudia Iwańska zapewnia także solennie, że „Wasz głos będzie słyszany” i że startuje do wyborów na sołtysa „Z sercem dla Wilczysk”. „Cóż szkodzi obiecać”, jak powiada klasyk, tj. poseł Koalicji Obywatelskiej Przemysław Witek.
xxx
Piszącemu te słowa z przykrością przychodzi skonstatować, że redakcyjny wykrywacz kłamstw wydał deklaracjom opublikowanym przez „kandydatkę na sołtysa Wilczysk” negatywny certyfikat jakości. Bezduszna maszyna prześwietliła archiwum czasopisma „BOBOWAODNOWA” i nie dostrzegła choćby cienia udziału Klaudii Iwańskiej w żadnym wątku (np. na portalowym forum), który dotyczyłby Wilczysk – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/wilczyska/. Być może Klaudia Iwańska żyła w świecie ciszy i w ogóle nie zauważyła czasopisma „BOBOWAODNOWA”, przed objęciem funkcji wiceprzewodniczącej Rady Miejskiej w Bobowej? Jednak po złożeniu ślubowania w maju 2024 roku („Wierna Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców”) nic już milczenia radnej Klaudii Iwańskiej nie usprawiedliwia. Miała obowiązek zabrać publicznie głos, także podczas obrad kolejnych sesji Rady Miejskiej, w wielu poruszanych na tym portalu sprawach, np.
Burmistrzowi elektowi Marcinowi Wąsowi do sztambucha!
Panie Grzegorzu Janota! Won z Urzędu Miejskiego w Bobowej!
Burmistrz Marcin Wąs odmawia redakcji „BOBOWAODNOWA” dostępu do budynku MCK w Bobowej!
Niebezpieczne związki burmistrza Marcina Wąsa!
Zastępca burmistrza Grzegorz Janota do natychmiastowego zwolnienia!
Co dalej ze stacją kolejową w Wilczyskach!?
xxx
W przestrzeni publicznej nie słychać nawet szeptu radnej Klaudii Iwańskiej dotyczącej afer – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-mck/ i https://gorliceiokolice.eu/tag/katastrofa-budowlana-w-dworze-dlugoszowskich/. Na dodatek radna Klaudia Iwańska przyłożyła haniebnie rękę do uznania za bezzasadną petycji „z dnia 12 sierpnia 2024 r. w sprawie podjęcia działań w zakresie zapobieżenia tworzenia na terenie Gminy Bobowa ośrodków dla imigrantów” – zob. „Bobowa – Rozpatrzenie.pdf”. Być może marzą się Klaudii Iwańskiej „subsaharyjscy inżynierowie [hasający] z nożami w zębach” na terenie gminy Bobowa? Historia tej petycji została z detalami opisana w materiale prasowym – zob. Rady miast i gmin w powiatach nowosądeckim i gorlickim obsiedli zdrajcy i głupcy!.
xxx
And last but not least.
17 września 2024 roku wysłałem do radnej Klaudii Iwańskiej pismo następującej treści – zob. Inicjatywa obywatelska_dotyczy zastępcy burmistrza… – 17-09-2024. Radna Klaudia Iwańska do dzisiaj nie odpowiedziała na mój wniosek i zbyła go milczeniem podczas posiedzenia sesji Rady Miejskiej w Bobowej, dowodząc ponad wszelką wątpliwość, że nie sprawuje obowiązków radnego ani godnie, ani rzetelnie, ani uczciwie!
xxx
Doprawdy, trudno uwierzyć, że sołtys Klaudia Iwańska z „troską o każdego mieszkańca” będzie prowadziła „dialog z mieszkańcami” i że w tym dialogu usłyszy każdy głos mieszkańca Wilczysk! Radnej Klaudii Iwańskiej imponują inne salony:
Od redakcji! Zdjęcia w tekście zostały zacytowane ze strony – https://www.facebook.com/profile.php?id=61557022507351.




Obiecanki Cacanki – tekst Antosia Szprychy . To mniej więcej w Wilczyskach tak – ” Facebookiem” – wykluczenie komunikacyjne , mieszkańcy Moronia wilczyskiego nie pojeżdżą . Dialog na zasadzie – Gadał dziad do obrazu… pisał petycje… Trudna jest droga na salony – ( skromne – na razie , ale pojemne ) – , a są drogi w wiosce – Po których, bardzo dawno , stopa sołtysa nie stąpała .
Nie opłaca się być w opozycji. Kolega mi opowiadał ,że w jego gminie jeden radny, sołtys był w opozycji do wójta. Krytykował go i zadawał dużo pytań na sesjach i komisjach. Składał skargi na wójta do wojewody. Za to wójt się mścił na całej wsi nie robiąc prawie żadnych inwestycji przez 5 lat. W obecnej kadencji już ta osoba nie kandydowała na radnego i sołtysa. Zmienił się wójt, radny , sołtys i dopiero są jakieś inwestycje w tej wsi a wcześniej prawie tego nie było.
Radna Klaudia pierwszą rzeczą którą powinna zrobić to zacząć zachowywać się jak na wiceprzewodnicząca przystało!( Bez wiedzy i kompetencji , na to stanowisko wybrali ów gwiazdę nie znająca się na niczym żeby grali jak chcą ! ) Wyniosła ,nadenta i wcale głosów i potrzeb mieszkańców Wilczysk nie słucha umie tylko pisać (No może wybranych słucha ) słucha za to kluczowo czego nie może pytać na sesji gdyby była taka sumienna i miała swoje zdanie i jakie kolwiek pojęcie w trosce o mieszkańców i społeczeństwo Wilczysk nie było by problemem zadawać pytań. Ale można napisać i przesłać zapytanie w formie listownej do” ów” radnej które już musi przeczytać i zadać pytania od mieszkańców. Lub zadzwonić telefonicznie jako mieszkaniec Wilczysk Myślę że warto. Przecież dobro ponad wszystko…..
Szanowny Panie Redaktorze,
Rozumiem potrzebę dziennikarskiego spojrzenia z dystansu, ale w tym przypadku trudno nie odnieść wrażenia, że „Cóż szkodzi obiecać” to nie analiza, lecz publicystyczna złośliwość ubrana w ironiczne metafory. Tytułowy „oblany test na wykrywaczu kłamstw” to chwytliwe, lecz całkowicie fikcyjne sformułowanie – rozumiem, że przenośnia, ale wciąż mocna sugestia, która nie ma żadnego pokrycia w faktach. Tego typu retoryka nie służy rzetelnej debacie, a raczej tworzeniu nieprawdziwego obrazu mojej osoby.
Zarzuca mi Pan, że składam obietnice bez pokrycia, oceniając je na podstawie jednego wpisu w mediach społecznościowych. To nieuczciwe uproszczenie. Takie posty to skrótowe formy komunikacji, a nie pełne programy – te przedstawiam i omawiam z mieszkańcami bezpośrednio, w rozmowie, na spotkaniach. Kto chciał usłyszeć konkrety, miał do tego okazję – i będzie miał kolejne. Zresztą, o mojej wiarygodności zdecydują nie metafory, tylko działania.
Ostatecznie, trudno nie zauważyć, że ton artykułu bardziej niż do dziennikarstwa obywatelskiego, zbliża się do osobistego przytyku. Jeśli moja kandydatura wywołuje emocje, to dobrze – znaczy, że nie jestem obojętna. Ale jeśli zamiast rzeczowej krytyki pojawiają się ironiczne porównania i złośliwe sugestie, to trudno uznać to za przykład dobrego dziennikarstwa.
Proszę pozwolić mieszkańcom Wilczysk samodzielnie ocenić, kto zasługuje na ich zaufanie – bez insynuacji i publicystycznych gierek.
Z poważaniem,
Klaudia Iwańska
Szanowna Pani!
Nie odpowiedziała Pani na żaden z postawionych w tekście zarzutów a była ich długa konkretna lista, którą zinwentaryzowałem na podstawie Pani ponad rocznej działalności samorządowej. Uznała Pani, że lepiej moje zarzuty sprowadzić do poziomu „uproszczenia”, „insynuacji”, „publicystycznych gierek” i „złośliwych sugestii”, dochodząc do absurdalnego pouczenia, żebym „pozwolił mieszkańcom Wilczysk samodzielnie ocenić, kto zasługuje na ich zaufanie (…)”.
Ja niczego mieszkańcom Wilczysk nie zabraniam. Ja ich tylko poinformowałem, że radna Klaudia Iwańska, kandydat na sołtysa, faktycznie poparła, występując przeciwko petycji antyimigranckiej, sprowadzenie „subsaharyjskich inżynierów z nożami w zębach” do gminy Bobowa i że radna Klaudia Iwańska nie ma nic przeciwko kompromitującej mieszkańców gminy Bobowa nominacji Grzegorza Janoty na stanowisko wiceburmistrza „miasta B.”.
Poinformowałem także mieszkańców Wilczysk, że radna Klaudia Iwańska milczy na sesjach Rady Miejskiej o innych niebłahych wydarzeniach („afera Miejskiego Centrum Kultury”, „katastrofa budowalna w Szkole Muzycznej” etc.).
Po co wspólnocie samorządowej radny (i sołtys), który milczy w tak poważnych sprawach?
Po co wspólnocie samorządowej radny (i sołtys), który nie odpowiada na oficjalny list redaktora naczelnego lokalnej gazety?
Mówią, że milczenie jest złotem, ale w misji samorządowej milczenie oznacza sojusz z wiedźmą Korupcją!
Z poważaniem
Maciej Rysiewicz
” Proszę pozwolić mieszkańcom Wilczysk samodzielnie ocenić … „. Wieś ponosiła koszty reelektryfikacji – wystarczy spojrzeć na struno – betonowe słupy – ociekająca rdza z podpurek izolatorów , podtrzymujących sieć – zabarwia słupy . ( jak długo ? . ) Jeżeli Pani potrafi , dawniejszego – GOK – Bogdan Krok , zaprowadzić na drogi gminne w Wilczyskach ( wskazania geodetów ) . Życzę udanego zwiedzania . Taka refleksja – PO – C0 te ” rady – takie – siakie ” – mieszkańcy za wszystko i tak zapłacą – w takiej czy innej formie . Proszę zaapelować do Rady Gminy – żadnych diet , żadnych pieniędzy – służymy ( oile mieszkańcy zechcą , nas społecznie ) .
Realny dochód na każdego mieszkańca Wilczsk – z tytułu utrzymania ” Urzędu gminnego ” . Pytanie ? ile zarabia – sołtys – radny – burmistrz , by mieszkańcy z ich pracy – żyli dostatnio . Al odpowiada , że są potrzebni : zarabiają na płacących podatki . Komu są potrzebni , sołtys , radny , burmistrz, ? by zarabiali dla tych co płacą podatki – Al jest niedostępny . No cóż – dojna krowa zawsze to wartość , ale korupcja – chwilowe to te ” podoje ” . I pomyśleć , sztuczna inteligencja , też potrafi iść w zaparte .
Jaka to debata, jak redaktor pyta a nie ma odpowiedzi? Co z tego że rozmawia się z ludźmi o różnych sprawach, które niekoniecznie się materializują. Redaktor tu jest dobrym lustratorem i trzeźwo patrzy na pewne sprawy. Także na sprawy migranckie co do których pewne środowiska nie dostrzegają problemów. Zwłaszcza te środowiska, którym blisko do kumpli z unii, którzy tylko myślą jak wykorzystać bardziej efektywnie środki unijne, które wpompowali w nasz kraj oczekując, że będą zwrócone. A prawda jest taka, że nasi włodarze lepiej zarządzaliby pieniądzem niż włodarze unijni, którzy pieniądz znaczą i oczekują, że będzie wydany na cele opłacalne zachodowi. Mało kto niestety już to dostrzega, bo za duże zniewolenie.
https://sadeczanin.info/wiadomosci/nowy-basen-w-marcinkowicach-nadal-bedzie-swiecil-pustkami-nieudany-przetarg-i-utopione-pieniadze
Niejaka Anna Salgut stawia takie (naiwne) pytanie:
Czy można powiedzieć, że pieniądze zostały „utopione” w pustym basenie?
Odpowiedź na tak postawione pytanie wygląda tak: owszem, można powiedzieć. Można też powiedzieć, że topienie pieniędzy wyciągniętych z kieszeni polskiego podatnika jest głównym zajęciem różnych „gospodarzy” (gminnych, miejskich, powiatowych) – jak Polska długa i szeroka. Pieniądze polskiego podatnika są topione w różnych basenach, strefach, centrach, kompleksach – i innych tego typu bezsensownych wynalazkach.