
Od redakcji! Przed Sławomirem Mentzenem, politycznym oszustem i zdrajcą, przestrzegałem na tych łamach od dawna – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/slawomir-mentzen/. Raczej bezskutecznie, bo „pan Sławek” otumanił ostatnio w powiecie gorlickim 9018 wyborców (Grzegorz Braun uzyskał poparcie tylko 4554 wyborców) – zob. https://wybory.gov.pl/prezydent2025/pl/wynik/pow/120500?initscroll=700. Czy piwo, które Mentzen wypił z Radkiem „Zdradkiem” Sikorskim i tęczowym Rafałem Trzaskowskim w Pubie Mentzen w Toruniu – zob. https://nczas.info/2025/05/26/piwo-mentzena-z-trzaskowskim-i-sikorskim-braun-trzeba-uwazac-z-kim-sie-zasiada-do-kufelka-video/, oznacza koniec politycznej kariery „pana Sławka”? Raczej nie, bo łajdaków, z którymi Sławomir Mentzen może nadal knuć (i pić piwo) na pohybel Najjaśniejszej Rzeczpospolitej nie brakuje nad Wisłą a eurokołchoźnicy i ukropoliniacy – zob. „Rezerwat” w ogniu albo po wyborach 18 maja 2025 roku – przy okazji kolejnych wyborów – ciągle dostarczają niezaprzeczalnych dowodów, że bezapelacyjnie (eurokołchoźnicy i ukropoliniacy) identyfikują się z wszystkimi łajdactwami serwowanymi im przez obóz zdrady i zaprzaństwa (POPiS plus przystawki). Sławomir Mentzen w tym antypolskim szambie czuje się jak ryba w wodzie, dlatego wiadomości o jego politycznej śmierci należy uznać za zdecydowanie przedwczesne! Na koniec ciekawostka w sprawie łajdaków. „Jeśli przy stoliku z Sikorskim, Trzaskowskim i Mentzenem [przy piwie – przyp. M.R.] rzeczywiście siedział (…) Piotr Osiecki (główny oskarżony w Aferze GetBack – zob. https://businessinsider.com.pl/afera-getback), to robi się naprawdę ciekawie…”! Więcej na ten temat – zob. https://www.youtube.com/channel/UCYlmgN8obuKl-PJvBNNwrvg/community?lb=UgkxyB5PxjlmkxYyfRUFfTlOMcmyxfJqKagB.
Autorem tekstu pt. „Mentzen, Trzaskowski, Sikorski: jedno piwo, jedna symbolika – gdy „wywracanie stolika” zamienia się w farsę” (tytuł od redakcji „Piwo z Mentzenem”) jest dr Sławomir Ozdyk – zob. https://npb.usz.edu.pl/dr-slawomir-ozdyk/, doradca Grzegorza Brauna, polskiego posła do eurokołchozu i kandydata na urząd Prezydenta RP w wyborach w 2025 roku.
xxx
Spotkanie Sławomira Mentzena z Rafałem Trzaskowskim i Radkiem Sikorskim w toruńskim pubie, tuż po wspólnym nagraniu na YouTubie, nie było jedynie gestem towarzyskim. Dla wielu obserwatorów – zwłaszcza spośród wyborców o poglądach narodowych i wolnościowych – miało wymiar głęboko symboliczny i polityczny. Nie chodzi tu o fakt rozmowy. Chodzi o to, z kim, gdzie i w jakiej formie ta rozmowa się odbyła – oraz jak dalece przeczy to wcześniejszym deklaracjom lidera Konfederacji. Sławomir Mentzen w kampanii wyborczej nie kreował się na uczestnika politycznego dialogu, lecz na radykalnego krytyka systemu III RP. Hasłem „wywrócimy im ten stolik” przyciągnął niemal 2,9 miliona wyborców – ludzi, którzy oczekiwali twardego zerwania z postkomunistycznym układem, a nie politycznych gestów sympatii wobec jego reprezentantów. Dlatego scena, w której lider „antysystemu” przysiada się z kuflem piwa do polityków reprezentujących establishment, burzy nie tylko narrację, ale przede wszystkim symboliczny fundament jego politycznej tożsamości.
Symbolika mocniejsza niż słowa: echo Magdalenki
Z perspektywy politologicznej, największą siłą ruchów antysystemowych jest wiarygodność – rozumiana jako spójność ideowa i nieprzekraczalna granica współpracy z systemem, który się krytykuje. W historii najnowszej Polski symbolem złamania tej granicy stała się Magdalenka – spotkanie, podczas którego przedstawiciele komunistycznych władz i „Solidarności” pili razem wódkę, układając przyszły podział władzy. To tam złamano społeczne oczekiwania na prawdziwą zmianę. Dziś wielu widzi niemal identyczny mechanizm: polityk mający rozliczyć system, ostatecznie siada do stołu – nie wódki, lecz piwa – z jego beneficjentami. W obu przypadkach kluczowy jest sygnał wysyłany do elektoratu: ci, którzy mieli burzyć układ, tak naprawdę stają się jego częścią.
Zerwana umowa wyborcza
W polityce antysystemowej podstawą zaufania jest nieformalna umowa społeczna: „nie jesteśmy tacy jak oni”. Gdy polityk łamie tę umowę – nie poprzez program, lecz czyny i symbole – traci nie tylko wiarygodność, ale i polityczną legitymację w oczach najbardziej zaangażowanego elektoratu. Mentzen nie tylko nie wywrócił systemowego stolika, ale wręcz przysunął sobie do niego krzesło. Taka scena ma ogromne znaczenie dla tych, którzy oddali na niego głos z nadzieją na twardą alternatywę dla POPiS-u i jego różnych odmian. Gdy polityk obiecuje rewolucję, a finalnie uśmiecha się do twarzy systemu nad kuflem piwa, to dla jego zwolenników nie jest to strategia – to zdrada ideałów.
Głos konsekwencji: Braun jako punkt odniesienia
Z tej perspektywy jeszcze wyraźniej widać różnicę między postawą Sławomira Mentzena a stanowiskiem Grzegorza Brauna – posła znanego z żelaznej wierności zasadom, który nigdy nie usiadłby do wspólnego stołu z przedstawicielami establishmentu, nawet w kontekście czysto towarzyskim. Dla jego wyborców polityka to nie kompromis, lecz walka aksjologiczna i cywilizacyjna. To właśnie taka nieugiętość jest dziś głównym punktem odniesienia dla zawiedzionych sympatyków Konfederacji.
Podsumowanie: gest, który unieważnił przekaz
W polityce nie wystarczy głosić hasła – trzeba je realizować symbolicznie i konsekwentnie. Spotkanie z Trzaskowskim i Sikorskim mogło być dla Mentzena gestem kurtuazji. Dla jego wyborców stało się jednak znakiem kapitulacji, symbolicznym momentem, w którym idea „wywrócenia stolika” została porzucona na rzecz dołączenia do jego uczestników. Tak jak w Magdalence – kiedy pito wódkę w imię przyszłego porozumienia – dziś również obraz wspólnego picia, choćby piwa, przesłania wszystko inne. Sławomir Mentzen miał być tym, który układ rozliczy. Dziś wygląda na tego, który do układu dołączył – z uśmiechem i kuflem w dłoni.
Dr Sławomir Ozdyk
Od redakcji! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://wiadomosci.radiozet.pl/news/mentzen-trzaskowski-i-sikorski-na-piwie-w-sieci-burza-musze-to-rozchodzic.



poczułem sie urażony stwierdzeniem kto z chlopem pije
czyli chłopo to taki robol takie zero takie nic
poczułem sie urazony
Do osoby „santonious meniutus” (?)
„Kto z chłopem pije, ten też z nim pod płotem leży” – to znane od wieków polskie przysłowie, zapisane przez Samuela Adalberga (skądinąd Żyda):
https://pl.wikisource.org/wiki/Strona:Samuel_-_Adalberg_-_Ksi%C4%99ga_przys%C5%82%C3%B3w.djvu/112
https://pl.wikipedia.org/wiki/Samuel_Adalberg
Z jakiego to powodu osoba „santonious meniutus” (?) czuje się „urażona”? Osoba odczytuje/pojmuje to przysłowie dosłownie/literalnie – i bierze je do siebie? Jeśli tak, to w czym problem? Osoba nie jest chłopem, tylko babą? Osoba – owszem – jest chłopem, ale nie pije? Osoba – owszem – pije, ale nie leży (w szczególności pod płotem)?
jestem osobą urażoną, gdyż nie chodzi jaki przedstawiciel narodu,to powiedział
tylko określenie jest chłopski czy tzw zwykły obywatel bez względu na to czy to mówi polityk cy to mówią media
czy nawet moi byli już idole które pogardliwy stosunek mają np do sprzątania
przypomnę reakcje p. celebrytki z zespołu bajm za jazde pod wpływem jako karę prace społeczn
odmuwiła prac społecznych
tzn ze gardzi np takimi osobami jak ja co wykonuje pracę sprzątającą i nie wiem czy nie powinienem pojść dalej i zerwać relacje ze znajomymi którzy będąc fanami tej osoby mogą mieć takie same zdanie jak ona czyli uwazac ze sprzatacze to tzw robole jak raz usłyszałam od jakiegoś petenta ktory mnie minął
ale cuz trzeba zacisnac zęby i udawać ze mimo zektoś na mnie sika0- i nie jest to np ukrainiec czy Żyd tylko Polak albo polskojezyczny
„Konfederacja przekonuje nas, że panele fotowoltaiczne to jest droższy prąd. I teraz zgadnijcie, czym zajmuje się jeden z liderów tej partii, pan Marcin Możdżonek. Tak, zgadliście! Jest wiceprezesem firmy „FOTOWOLTAIKA Jkmm”, która zajmuje się m. in. budową farm fotowoltaicznych”.
Źródło – https://x.com/i/status/2052078037391270250.