
Od redakcji! Autorem artykułu jest Alicja Nowak – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/alicja-nowak/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej.
xxx
„Choćbyśmy przyszli z tysiącem świadków po stronie Karola Nawrockiego, to i tak orzeczenie byłoby negatywne, bo na tym polega ich ustawka – przekonywał poseł PiS Przemysław Czarnek, pytany, dlaczego ugrupowanie nie składa pozwu w trybie wyborczym”, chodzi tu o zarzut sutenerstwa kierowany pod adresem kandydata PiS na prezydenta.
Skoro taką opinię o polskim wymiarze sprawiedliwości ma były minister, to co mam powiedzieć ja, zwykła mieszkanka Gorlic, która od ponad roku, jak natrętna mucha jest przeganiana przez gorlicki wymiar sprawiedliwości, chociaż upominam się w słusznej sprawie, która dotyczy złamania Kodeksu wyborczego przez mieszkańca Moszczenicy Krzysztofa Jędrzejowskiego, który wprawdzie w wyborach samorządowcach w 2024 roku zdobył więcej głosów ode mnie i do Rady Miasta Gorlice wszedł, chociaż nie miał takiego prawa, bo Gorlice nie stanowią jego centrum życiowego. Pan Jędrzejowski świadomie złamał prawo, a mecenat nad tą „ustawką” objął Rafał Kukla, burmistrz i pełnomocnik wyborczy w jednej osobie. Panowie ten sam numer „wykręcili” dwukrotnie, bo w 2018 roku i 2024 roku. Czyżby koleżeńska „ustawka”?
W czerwcu 2024 Krzysztof Jędrzejowski dla alibi na przyszłość kupił w Gorlicach mieszkanie i na spółdzielcze zebrania chodzi, to nie znaczy, że w dniu wyborów spełniał wymagania Kodeksu wyborczego i że ten manewr niweluje jego kłamstwo wyborcze z czasów wyborów samorządowych w 2018 i 2024 roku. Prawo bez wątpienia zostało złamane, bowiem mieszkaniec sąsiedniej gminy nie ma prawa zasiadać w radzie gminy, w której nie koncentruje się jego życie rodzinne. Wydatek mieszkaniowy z 2024 roku tego nie zmieni. Jednak dla Sądu Rejonowego w Nowym Sączu w 2019 roku, kiedy sprawę z inicjatywy radnej Marioli Migdar skierował do tej instancji Komisarz Wyborczy w Nowym Sączu, centrum życiowe mieszkańca Moszczenicy nie miało znaczenia, trudno się dziwić, bo w sprawie było tylko dwóch świadków: Jędrzejowski i Kukla. Uzasadnienia brak. W 2024 roku centrum życiowe radnego bez znaczenia okazało się dla Sądu Apelacyjnego w Krakowie.
Przepisów w tej kwestii nie widzi wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar, od lat bliski kolega Rafała Kukli, a wręcz odwrotnie za przyjacielską solidarność odznacza gorlickiego włodarza Odznaką Honorową za Zasługi dla Samorządu. Słowo „honorowa” brzmi jak żart. Prawo swoje, Układ swoje. Czy to kolejna „ustawka”?
Burmistrz Miasta Gorlice i zarazem pełnomocnik wyborczy KW Wspólne Gorlice, kolega szkolny Krzysztofa Jędrzejowskiego, z którym od lat utrzymuje kontakty towarzyskie tak zorganizował pracę UM Gorlice, że najważniejsze stanowiska w Urzędzie pełnią jego koledzy z klasy lub bliscy znajomi. Otoczony takim dworem, do którego dołączyła podporządkowana mu Rada Miasta, robi co chce. Uchwały przechodzą bez sprzeciwu, niema Rada nie sprzeciwia się nawet łamaniu prawa. No cóż przykład idzie z góry. Teoretycznie można by przypuszczać, że „ustawka goni ustawkę”
Wojewoda Małopolski odznacza swojego kolegę za zasługi dla samorządu, chociaż na jego biurku od roku leżą pisma świadczące, że kolega łamie prawo wyborcze i samorządowe. Sprawa przed sądem karnym w Limanowej w tej sprawie już wkrótce. Czy będzie to „USTAWKA”? O to mogę jedynie zapytać, bowiem politykiem reprezentującym obóz kandydata na prezydenta nie jestem, więc za kategoryczne stwierdzenie już mi jakieś sankcje by groziły. Dlatego nawet nie myślę, że odrzucanie przez Prokuraturę Rejonową w Gorlicach składanych przeze mnie podejrzeń popełnienia przestępstwa przez Rafała Kuklę jako burmistrza i pełnomocnika wyborczego, który z pełną świadomością wprowadził na listę wyborczą osobę nieuprawnioną, co zagrożone jest trzema latami więzienia, było zwykłą „ustawką”.
Podobnie się ma z panem Jędrzejowskim, który meldując się u znajomych i teoretycznie korzystając z ich mieszkania w formie użyczenia, co według prawa podatkowego jest dochodem, którego przez lata nie ujawniał w oświadczeniach majątkowych oraz łączenie funkcji przewodniczącego Komisji Infrastruktury i Inwestycji z korzyściami zawodowymi, według lokalnej prokuratury nie podlega paragrafom. Podobnie jest i z innymi przedstawicielami samorządowego dworu, którzy według gorlickiego wymiaru sprawiedliwości paragrafów nie łamią. Sama nie wiem czy, jak były minister oświaty, tu słowo „oświata” jest wyjątkowo istotne, mam prawo myśleć, nie mówić głośno, że w Gorlicach, tak jak w warszawskich sądach praktykowane są „ustawki”?
Usilnie trzymam się rzymskiej zasady „Dura lex, sed lex” – Twarde prawo, ale prawo. Mam nadzieję, że tak jest w Gorlicach. Minister Czarnek zapewne się przejęzyczył. Mówiąc o ustawkach miał na myśli słownikową wersję tego słowa.
Ustawka potocznie:
1. zaplanowana wcześniej bójka, zwykle dwóch grup kibicowskich;
2. ustawiony mecz, przetarg itp.;
3. umówienie się na zakrapianą imprezę, pijatykę;
4. ekspresywnie: ustawa
O ustawkach prawnych w słowniku ani słowa. Dzięki Bogu!!!
Alicja Nowak


