BOCHENEK ZWOLNIŁ POLAŃSKIEGO, POLAŃSKI ZWALNIA BOCHENKA ALBO JAK ZAROBIĆ 17 410 ZŁOTYCH

Od redakcji! Autorem tekstu jest Sylwester Adamczyk – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/sylwester-adamczyk/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej.

xxx

Kilka dni temu, 17 maja 2025 roku, na stronie FB Rozrywkowy Nowy Sącz został opublikowany wywiad z Benedyktem Polańskim, do jesieni ubiegłego roku dyrektorem Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Sączu i Mała Galeria w Nowym Sączu, a obecnie sprawującego funkcję dyrektora Centrum Kultury w Korzennej. Piszę o wywiadzie dopiero dzisiaj, ponieważ przygotowanie tekstu wymagało trochę zabiegów i czasu.

Benedykt Polański pożegnał się z dyrektorowaniem placówkom kultury w Nowym Sączu dość niespodziewanie dla szerszej opinii publicznej, natomiast dla osób bardziej zaangażowanych w życie kulturalne i społeczne Nowego Sącza nie było to specjalnym zaskoczeniem i zostało przejęte z dużym uczuciem ulgi. Lista niegodziwości, których Benedykt Polański dopuścił się w czasie kierowania MOK-iem i MG jest bardzo długa, a na jej górze jest brutalne zdemolowanie dorobku i tradycji dwóch instytucji, które były kulturalną wizytówką Nowego Sącza: TEATR Robotniczy im. Bolesława Barbackiego w Nowym Sączu z jego ponad stuletnią historią i Małej Galerii, na której prestiż i pozycję Andrzej Szarek i Alicja Hebda pracowali ponad 30 lat.

Benedykt Polański został zwolniony ze swoich funkcji w Nowym Sączu dokładnie 14 listopada 2024 roku, a bezpośrednim wykonawcą woli prezydenta Nowego Sącza Ludomira Handzla, który wręczył Benedyktowi Polańskiemu wypowiedzenia, był Artur Bochenek – Zastępca Prezydenta Miasta Nowego Sącza.

Wrócimy jednak do wywiadu z 17 maja, przeprowadzonego z Benedyktem Polańskim przez Dawida Kuliga, właściciela strony FB Rozrywkowy Nowy Sącz w malowniczym wnętrzu kawiarni Spóźniony Słowik na sądeckich Plantach, który był niczym innym, jak jednym wielkim hołdem uznania złożonym przez prowadzącego wywiad swojemu interlokutorowi. Nie będę opisywał tutaj całego wywiadu, jest on dość długi i całość możecie Państwo znaleźć i przeczytać w tym miejscu – https://www.facebook.com/61561772282315/videos/1228144488716273.

W czasie wywiadu, tak pytający przepytywanemu, jak i przepytywany pytającemu nie szczędzili sobie wzajem strzelistych komplementów. Najsłodszy miód lał się szerokim strumieniem, a apogeum nastąpiło wtedy, gdy Dawid Kulig zapytał Benedykta Polańskiego: „Proszę sobie wyobrazić, że jest pan prezydentem Nowego Sącza…” i tu twarz Polańskiego pojaśniała radosnym blaskiem, bo jest tajemnicą poliszynela w Nowym Sączu, że nie od dziś marzy się Polańskiemu objęcie tej zaszczytnej funkcji, „…i jako prezydent odpala pan portal „Rozrywkowy Nowy Sącz” i słyszy pan nagrania, które tam się pojawiły. Jaka jest pana reakcja?”

Prowadzący wywiad nawiązał w tym miejscu do nagrań rozmów dotyczących kulis budowy stadionu „Sandecji” rozpowszechnionych przez pierwszego budowniczego obiektu, Jana Kosa, właściciela firmy „Black Bird”, na których można usłyszeć m.in. Artura Bochenka, zastępcę prezydenta Nowego Sącza, używającego mocno nieparlamentarnego języka.

Benedykt Polański dokonał głębokiej egzegezy zachowania i słów Artura Bochenka, utrwalonych przez Jana Kosa i z niezwykle poważną miną, godna najważniejszej osoby w Nowym Sączu, w wyobraźni siedząc zapewne w tym momencie w prezydenckim fotelu, odpowiedział: „W akcie miłosierdzia i łaski panu wiceprezydentowi Bochenkowi złożyłbym propozycję, myślę nie do odrzucenia, by na moim biurku pojawiła się jego dymisja, bo tego wymaga etyka zawodu samorządowca i troszeczkę honoru. „Zemsta ma słodki smak. Nawet ta dokonana w wyobraźni…

Benedykt Polański – miłosierdzie, etyka, a zwłaszcza honor… Dobrze, dziś sobie daruję…

Zastanawiając się nad powodem wielkiej lawiny komplementów, która przez ostatnie lata nieustannie płynęła na FB ze strony „Rozrywkowego Nowego Sącza” w kierunku osoby Benedykta Polańskiego i która, jak pokazał wywiad w „Spóźnionym Słowiku” nie ustaje, zastanawiałem się czy chodzi o wzajemną, niczym materialnie nie motywowaną sympatię, a może nawet przyjaźń obydwu panów, czy też może, jak nie wiadomo co chodzi, to chodzi o… Trochę nie dowierzałem, ale postanowiłem pójść za tą drugą myślą i 19 maja skierowałem do Miejskiego Ośrodek Kultury w Nowym Sączu zapytanie na drodze dostępu do informacji publicznej, dotyczące ewentualnych zleceń wystawianych przez MOK i MG za czasów kiedy ich dyrektorem był Benedykt Polański, na usługi dla firmy DK PRESS MEDIA DAWIDA KULIGA, która zawiaduje stroną Rozrywkowy Nowy Sącz i kwot wypłaconych przez MOK i MG z tego tytułu:

Analogiczne pytania skierowałem do Dawida Kuliga:

Odpowiedź z MOK otrzymałem po kilku dniach, natomiast Dawid Kulig mimo deklaracji, że odpowie najpóźniej do minionej niedzieli, do dzisiaj nie odpowiedział na zadane mu pytania.

Z odpowiedzi otrzymanej z Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Sączu

dowiedziałem się, że w latach od 2022 do 2024, czyli w czasach, kiedy dyrektorem MOK był Benedykt Polański, firma Dawida Kuliga DK PRESS MEDIA miała świadczyć na rzecz MOK usługi polegające na obsłudze konta Instagram, za które zainkasowała łącznie 17 410 zł (słownie- siedemnaście tysięcy czterysta dziesięć złotych). I w tym miejscu trzeba postawić kilka poważnych pytań:

  1. W Miejskim Ośrodku Kultury był od lat i nadal jest zatrudniony etatowy pracownik, którego jednym z podstawowych obowiązków jest opieka na mediami społecznościowymi instytucji. Po co było więc zatrudniać firmę zewnętrzną, która miała dublować pracę etatowego pracownika?
  2. Jaką rzeczywistą pracę wykonała firma DK PRESS MEDIA przy prowadzeniu konta Instagram MOK?
  3. Czy umowy, zlecenia i płatności realizowane pomiędzy MOK a DK PRESS MEDIA odzwierciedlały stan faktyczny i nie były działaniami pozornymi?
  4. Czy w opisanych relacjach pomiędzy MOK a DK PRESS Dawida Kuliga nie doszło do poświadczenia nieprawdy w urzędowych dokumentach?
  5. Czy Benedykt Polański zatrudniając firmę zewnętrzną, która miał dublować pracę etatowego pracownika MOK nie dopuścił się niegospodarności i niekorzystnego rozporządzenia finansami podległej mu instytucji?
  6. Czy w Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Sączu w czasie, kiedy dyrektorem placówki był Benedykt Polański, zatrudniano inne firmy zewnętrzne, które miały wykonywać prace będące w zakresie obowiązków etatowych pracowników instytucji?

Podobnych pytań jest jeszcze wiele. Do sprawy będę zapewne wracał. A, byłby zapomniał… Wywiad był okazją do wręczenia przez Dawida Kuliga Benedyktowi Polańskiemu nagrody za zajęcie I miejsca w plebiscycie zorganizowanym przez… „Rozrywkowy Nowy Sącz” na osobę najbardziej zasłużoną dla rozwoju sądeckiej rozrywki w 2024 roku.

Nagrodą, którą Benedykt Polański otrzymał z rąk Dawida Kuliga, była statuetka wykonana z cienkiej sklejki z napisami wypalonymi laserem.

Sylwester Adamczyk

Od redakcji! Na zdjęciu tytułowym Benedykt Polański (z lewej) i Dawid Kulig. Zdjęci e zostało zacytowane ze strony FB Rozrywkowy Nowy Sącz.

(Odwiedzono 298 razy, 15 wizyt dzisiaj)

4 thoughts on “BOCHENEK ZWOLNIŁ POLAŃSKIEGO, POLAŃSKI ZWALNIA BOCHENKA ALBO JAK ZAROBIĆ 17 410 ZŁOTYCH

  1. „Nagrodą, którą Benedykt Polański otrzymał z rąk Dawida Kuliga, była statuetka wykonana z cienkiej sklejki z napisami wypalonymi laserem” – powiada Pan?

    A Pan by oczekiwał, żeby statuetka była ze złota, a Dawid Kulig wydał na nią całe 17 410 złotych – i jeszcze dołożył z własnej kieszeni? No nie, aż tak to pan K. pana P. nie podziwia. Podziw ma dawać wynik dodatni, nie ujemny.

  2. ” Wart Pac pałaca” . W Polsce padają rekordy bezdomności – 1524 bezdomnych dzieci . Dorosłych bezdomnych – 31042 . Polska to nie ” piaskownica dla dorosłych”. Statuetki – różne : perły i inne ” chwyć się za głowę – guzika od uroku ” . Jakiś ” głośno bębniący zespół muzyczny ” za podatników pieniądze . Wpisuje się w takie ”
    wartości ” . Potwierdzające godność i zasługi . Piękne utwory krynickiej orkiestry wśród żywicznych zapachów polskich jodeł – wiosną – latem , spacerując posłuchać – ktoś decyduje – co masz słuchać – mówić – na co patrzeć .

  3. Historia opisana przez p. Adamczyka nie jest żadną niespodzianką dla obserwatora życia towarzysko-instytucjonalnego Sądecczyzny. Czy sądeckie pseudoelity znacząco odstają od ogólnopolskich pseudoelit? Niestety nie…

    Sięgam natomiast pamięcią co do dorobku i tradycji instytucji, które rzekomo były „kulturalną wizytówką Nowego Sącza“… Ja tego dorobku i tradycji nie pamiętam, nie odnotowałem… No może za paroma wyjątkami. Pamiętam natomiast jakieś głupawe komedyjki oraz wystawy, na które zapraszano pseudoartystyczną szarlatanerię, m.in. Robakowskiego, czy też inne awangardowe profesorzyny nudnej pseudosztuki, stanowiącej forpocztę rewolucji społecznej i obyczajowej. To były takie małe ośrodki do ogłupiania mieszkańców większych miast, w co – żeby było ciekawie – zaangażowała się niemała cz. dawnej, tzw. „opozycji demokratycznej“. Niektóre performansy prezentowane w Małej Galerii można obejrzeć do dzisiaj w archiwum YT. I był to po prostu śmiech na sali lub w plenerze. Hucpa, której szkoda komentować… Takiej hucpy w Nowym Sączu jednak nie brakuje. Weźmy np. konkurs-hucpę pn. „Genialni Lokalni Globalni“. Pamiętam, że nominowano w nim m.in. Andę Rottenberg, która odpowiada za demolkę polskiej sztuki przez 3 ostatnie dekady… W ostatniej edycji nagrodą zaś obdarowano Filipa Pławiaka, który zagrał jedną z głównych ról w filmie „Biała Odwaga“. Film ten ustylizowano na historyczny. W rzeczywistości jest to gniot, wpisujący się w szeroką tradycję pedagogiki wstydu. Warto tutaj wspomnieć, że dystrybutorem kinowym „Białej odwagi“ była firma Monolith Films, niegdysiejszy producent jeszcze głupszego, antypolskiego gniota pn. „Pokłosie“. Gnioty tego rodzaju miały za zadanie upokarzać Polskę i Polaków oraz osłabiać morale narodu. Co gorsza sfinansowano je za pieniądze polskiego podatnika. Nie powinno to nigdy mieć miejsca.

    Na koniec. Uważam, że wiele sądeckich instytucji kultury powinno mieć obniżone dotacje podmiotowe. Nie wywiązują się bowiem ze swoich statutowych obowiązków. Najwyższy czas na zmiany.

  4. Po lekturze Pańskiego komentarza odniosłem wrażenie, graniczące z pewnością, że Pańskie refleksje na temat „sądeckich pseudoelit”, „performansów prezentowanych w Małej Galerii” czy „konkursu-hucpy pn.. „Genialni Lokalni Globalni”” etc., zasługuje na rozwinięcie w tekście, który trafiłby na pierwszą stronę tego portalu. Najwyższy czas zacząć kruszyć monopol sądeckich pseudoelit, które zawłaszczyły życie publiczne i kulturalne regionu. Ja wiem, że ta gazeta nie rozchodzi się w wielkim nakładzie, ale z faktu, że jest konsekwentnie (od 18 lat) przemilczana przez wszystkie media głównego sądecko-gorlickiego ścieku a pseudoelity i władze publiczne udają, że tej gazety nie ma na rynku mediów, można wysnuć wniosek, że „BOBOWAONOWA” stanowi jednak zagrożenie dla lokalnego obozu zdrady i zaprzaństwa. Trzeba zacząć to zagrożenie potęgować!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *