
Od redakcji! Autorem artykułu jest Alicja Nowak – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/alicja-nowak/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej.
xxx
W ostatnim artykule wspomniałam o dochodach naszych gorlickich burmistrzów, które za czteroletnią działalność w Związku Gmin Ziemi Gorlickiej w sumie przekroczyły ponad czterysta tysięcy nieopodatkowanych złotych. Nadal nie doszłam jaką formę prawną ma ta gminna instytucja. Nie jest to fundacja, nie jest stowarzyszenie, wygląda, że to kolejny zakład pracy, bo nawet za niewykorzystany urlop ekwiwalent pieniężny jest wypłacany. Patrząc na dochody władz, stwierdzić można, że źródło finansowania tam bije, zastanawiam się tylko kogo po kieszeni.
CO Z WYKLUCZENIEM KOMUNIKACYJNYM?
ZGZG to zrzeszenie ludzi, których z założenia łączą wspólne interesy, w tym wypadku powinno to być dobro mieszkańców miejscowości, które reprezentują. Modernizacja budynków to dobra sprawa, ale tę każda gmina może rozwiązać we własnym zakresie, tak jak i budowę oczyszczalni przydomowych itp. Dziwi mnie, że to szacowne gremium nie weźmie się za rozwiązanie problemu dotyczącego wykluczenia komunikacyjnego miejscowości, które reprezentują. No, ale Zarząd ma dobre fury i to, że przeciętny Kowalski czy Nowak w wolne dni do Gorlic nie ma czym dojechać, nie jego sprawa. A to wszystko odbija się nie tylko na całej gminie, ale uderza też w Gorlice.
SINUSOIDA PO GORLICKU
Tylko w roku 2023 za pełnienie funkcji burmistrza zapłaciliśmy Rafałowi Kukli ponad 250 tysięcy złotych brutto, tyle samo za pracę wiceburmistrza wziął Łukasz Bałajewicz. Za działalność w Związku Gmin Ziemi Gorlickiej sami sobie wzięli, jeden ponad 85 tysięcy niepodatkowego wynagrodzenia, drugi przytulił ponad 43 tysiące. Dobrze sobie radzili. A nawet bardzo dobrze. Ich stan posiadania zwiększał się i zwiększa z roku na rok. Konta pęczniały nieruchomości przybywa.
ALARMUJĄCE ZESTAWIENIE
Niestety stan społeczny i gospodarczy Gorlic ma się coraz gorzej. Im władcom lepiej, tym w małej ojczyźnie większa bieda. I to nie moje spostrzeżenia czy złośliwości, lecz alarmujący wynik badań dotyczący zmian liczby mieszkańców, liczby bezrobotnych, dochodów własnych gmin, liczby zarejestrowanych firm czy zmiany siedzib największych przedsiębiorców. Dla Gorlic sytuacja jest alarmująca, które znalazły się na liście 139 miast średniej wielkości tracących funkcje społeczno-gospodarcze – zob. PDF. Gorlice są w kryzysie, toną jak Titanic. Miasto zajęło piątą pozycję [zob. ilustracja tytułowa – przyp. red.] wśród miejscowości będących w kryzysie dotyczącym silnego powiększenie niekorzystnego dystansu, złej sytuacja społecznej i gospodarczej. Idziemy na dno, a Burmistrz Kukla wciąż chwali się otrzymywanymi nagrodami. Rafał Kukla osobowością 2023 roku w plebiscycie Gazety Krakowskiej! Krzyczą nagłówki na stronie internetowej Miasta, tylko nie dodają, żeby zostać osobowością, trzeba wydać na esemesy. Jaka kasa, taka osobowość, nie ma się co czarować, ani czym chwalić.
„Źle się dzieje w państwie duńskim. Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których nie śniło się naszym filozofom”, powiedział bohater dramatu Szekspira Hamlet. I my możemy powiedzieć: źle się dzieje w Gorlicach, są rzeczy, które mieszkańcom się nawet nie śniły.
Alicja Nowak



Za to można iść na festiwal kolorów i obsypać się proszkami.
https://gorlice24.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/31877_byly-burmistrz-bobowej-nowym-dyrektorem-wydzialu-komunikacji-w-gorlicach.html
Jest jeszcze gorzej. Znamy już nazwisko osoby, która obejmie stanowisko dyrektora Wydziału Komunikacji i Dróg Starostwa Powiatowego w Gorlicach. Został nim Wacław Ligęza, wieloletni burmistrz Bobowej. Pewnie mu emerytura nie wystarcza i musi sobie dorobić. https://www.halogorlice.info/artykul/26509,waclaw-ligeza-byly-burmistrz-bobowej-w-nowej-roli
To nie tak Pani Anno! Poprzeczka konkursowa została podniesiona za wysoko i jeżeli nawet ktoś się zgłosił, nie był w stanie sprostać wyzwaniu…! Człowiek przypadkowo przechodził pod oknem, zobaczył, że odbywa się konkurs, wszedł wyciągnął papiery i okazało się, że jest jedyny…! Chyba nie wątpi Pani w kompetencje komisji „naborowej”: „W wyniku przeprowadzonej procedury komisja naborowa uznała, że Wacław Ligęza posiada odpowiednie kwalifikacje, wiedzę oraz doświadczenie, które pozwolą mu skutecznie zarządzać wydziałem. Jego długoletnia działalność na stanowisku burmistrza Bobowej dała mu szeroką perspektywę w zakresie zarządzania infrastrukturą drogową i realizacji projektów inwestycyjnych”.
Był jeszcze jeden kandydat, ale to oczywiście bez znaczenia. Zwycięzca mógł być tylko jeden!
Najbardziej mi się podoba owa „szeroka perspektywa w zakresie (…) realizacji projektów inwestycyjnych”. Jednym słowem wizjoner – i dzielny budowniczy.
znak 10 ton na każdym skrzyżowaniu
Przyjemnie przeczytać takie dowcipne podsumowanie, zrozumiałe dla stałych czytelników. Mam nadzieję, że nowi także dowiedzą się w czym rzecz.
Gość, który objął posadę dyrektora wydziału w starostwie ma wielkie dokonania w dziedzinie drogownictwa – a nawet wynalazki:
https://gorliceiokolice.eu/2020/04/sensacja-asfaltowa-plantacja-na-samorzadowym-folwarku-u-burmistrza-waclawa-ligezy
To jest pikuś.
Perłą w koronie tego gościa jest znak B-18 posadowiony w 2006 roku na działce nr 437 w Wilczyskach. Działka 437 nie była drogą w rozumieniu ustawy o drogach publicznych i chociaż stykała się z dr. woj. 981 z jednej strony i z dr. gminną K 270214 z drugiej strony, to nie tworzyła z tymi drogami tzw. skrzyżowania, bo tylko droga publiczna (i to nie każda) stykając się z inną drogą publiczną mogą tworzyć skrzyżowanie. Gościu mimo to, jako wójt gminy i Gminy (z mocy ustawy zarządca dróg gminnych) wymyślił sobie ten znak prawem kaduka, złożył wniosek o zatwierdzenie tego znaku do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie, a ZDW w Krakowie, jeszcze większym prawem kaduka, ten znak zatwierdziło w projekcie organizacji ruchu na drogach – no właśnie, nie wiadomo na jakich drogach, bo działka nr 437, w którą wbito znak, nie była drogą publiczną.
Pikanterii tej aferze dodaje fakt, że dyrektorem Wydziału Komunikacji i Dróg Starostwa Powiatowego w Gorlicach był wówczas niejaki Stanisław Zieliński, który trzy razy i trzy razy na piśmie z upoważnienia Starosty Gorlickiego wezwał gościa z Wilczysk (o nieposzlakowanej opinii), żeby usunął ten znak z działki nr 437 jako posadowiony nielegalnie, ale gościu z Wilczysk, wójt gminy i Gminy „olał” dyrektora Stanisława Zielińskiego i Starostę Gorlickiego w tej sprawie „szerokim łukiem”.
Finał tej historii jest dość niespodziewany! Teraz gościu z Wilczysk (o nieposzlakowanej opinii) zastąpi Stanisława Zielińskiego na stanowisku dyrektora Wydziału Komunikacji i Dróg Starostwa Powiatowego w Gorlicach.
Była rozprawa w tej sprawie w sądzie i , jak to się skończyło ? Jaka była argumentacja wójta , żeby w tym miejscu znak postawić?
Historia znaku B-18, nielegalnie posadowionego na działce nr 437, została dokładnie opisana na tym portalu – także w zakładce „BOBOWA OD-NOWA”. Proszę wykorzystać w poszukiwaniach tag B-18 i żeglować tym tropem, żeby zaspokoić ciekawość. Dla mnie ta sprawa jest już od dawna zamknięta i nie zamierzam do niej wracać!
Wacławie,nie ważne jak ktoś zaczyna ?
Ważne jak ktoś kończy….
Na pewno ten okres pracy będzie krótki… I zobaczymy jak skończy ?