
Natalija Panczenko od lat jest frontmenem banderowskiej piątej kolumny w III RP. A Amerykanie od dawna nie ukrywają, że sfinansowali tzw. Euromajdan w Kijowie w 2013 r. Nie wiadomo tylko, czy wydali na ten cel 5 mld dolców, bo może więcej. A jeśli tak, to Natalija Panczenko jest na liście płac CIA i nie niepokojona przez rządy zdrady narodowej Tuska, Morawieckiego i Kaczyńskiego od ponad dekady kładzie podwaliny pod ukrainizację Polski i banderyzację polskiej racji stanu. Gloryfikowała OUN-UPA, głosiła, że Gdańsk jest niemiecki, żądała miejsc w Sejmie III RP dla członków Związku Ukraińców w Polsce… Za tę działalność została nagrodzona w 2022 r., przez funkcjonariuszy eurokołchozowego frontu ideologicznego, nagrodą tygodnika „Wprost” jako „Aktywistka Roku”!
W tym czasie trwał już zaplanowany przez globalistów a niekontrolowany przez zdrajców z rządu warszawskiego exodus Ukraińców nad Wisłę i nikt nie słuchał Grzegorza Brauna (nawet „koledzy” z Konfederacji Bosak i Mentzen), że wojna Moskali z banderowską Ukrainą to nie jest nasza wojna i że ukrainizacja Polski może skończyć się tylko tragedią dla polskiego społeczeństwa. A Natalija Panczenko rozwijała banderowskie skrzydła w mediach, na marszach i manifestacjach, nawołując do defilady zwycięstwa na Placu Czerwonym.
W tym czasie, wypasiona wszelkimi programami socjalnymi, diaspora ukraińska rosła w III RP w siłę. Równolegle, bez oporu społecznego, miliardy złotych polskiego podatnika, antypolski rząd Morawieckiego (przy wsparciu Andrzeja Dudy), wpompował w banderowski, skorumpowany Kijów i szybko się okazało, że gdy pojawiły się prawdziwie polskie i nagłe potrzeby, to dla powodzian na Dolnym Śląsku nie starczyło.
Otumaniona gawiedź, po skokowym wzroście przestępczości w ostatnich latach, zaczęła szeptać po kątach, że ci Ukraińcy to jednak bandziory a niektórzy politycy, podrabiając nieudolnie Brauna, jęli domagać się ograniczenia socjalu dla nachodźców znad Dniestru i Dniepra. I tego było już Panczence za dużo. Podczas wywiadu dla ukraińskiego Kanału 5 Panczenko skrytykowała głosy, dochodzące z Polski, ograniczenia przywilejów socjalnych i zdrowotnych dla Ukraińców. Przestrzegła, że podsycanie napięć antyukraińskich może doprowadzić w Polsce do eskalacji konfliktów: „To jest (…) ogromne niebezpieczeństwo dla Polaków i rozumiem, że oni rozumieją, bo dziś, kiedy co 10 mieszkaniec Polski jest Ukraińcem to wzrastanie wrogości między Ukraińcami a Polakami jest już bardzo niebezpieczne, zwłaszcza dla Polski. Ponieważ na terytorium Polski zaczną się walki, rozpoczną się podpalenia sklepów, domów i tak dalej (…)”. Jak widać Natalija Panczenko to prawdziwy gołąbek pokoju!
Po takich groźbach wypada już tylko oświadczyć otumanionej gawiedzi znad Wisły: sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało! Trzeba było słuchać Grzegorza Brauna i od razu wzniecić bunt wobec polityki Dudy, Morawieckiego, Tuska i pozostałej antypolskiej hołoty. Teraz banderowcy znowu są wśród nas i nie zawahają się użyć broni, co dostrzegł na łamach „Financial Times” nawet niejaki Andrzej Duda, który, jak gdyby nigdy nic, oświadczył, że gdy wojna Moskali z Ukraińcami ustanie, to przestępczość rozleje się przez granicę z Ukrainy do Polski. To żołnierze bohaterskiej AFU (Armed Forces of Ukraine), wracający z frontu, „stres pourazowy” wyładują na Polakach. Andrzej Duda zapomniał, że razem z Panczenko z rozmysłem podsycał brednie o defiladzie zwycięstwa na Placu Czerwonym i w ten sposób zorganizował nam defiladę klęski, jak Polska długa i szeroka!
Od redakcji! Ilustracja tytułowa została zacytowana ze strony – zob. https://www.youtube.com/watch?v=2xnUkLli5-g.


Leszek Sykulski – zob. https://www.youtube.com/watch?v=ok7Km-0BibU, zasugerował, że Natalija Panczenko nie została dotychczas deportowana z Polski, bo chroni ją obywatelstwo polskie przyznane przez – no, zgadnijcie przez kogo?
Warto przypomnieć: Wikipedia – Piąta kolumna. Bronisław Pieracki – Wikipedia.
No proszę, ta Ukrainka niczego nie powiedziała, za wszystkim stoją „rosyjskie służby” – i „populiści”.
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-02-09/awantura-po-slowach-ukrainskiej-aktywistki-przypisala-mi-je-konfederacja
Tutaj – zob. https://www.youtube.com/watch?v=lLx1wVCpObw&t=402s, zaraz na samym początku (w 2 minucie relacji) można się przekonać, że za zacytowanymi w moim felietonie słowami nie stoją ani „rosyjskie służby”, ani „populiści” tylko Natalija Panczenko we własnej osobie!
Kto nie miłuje Ukraińców miłością bezwarunkową i bezterminową i nie jest gotów oddać im ostatniej koszuli – za tym stoją „rosyjskie służby”. To jest jasne!
Też o ” defiladzie klimatycznej klęski ” . Książka Profesora Piotra Kowalczaka. „Zmiany klimatu” – recenzja naukaoklimacie pl.