
Samorządowy tercet egzotyczny (Wąs, Janota, Małek – skąd wziął się tercet egzotyczny – zob. Samorządowy tercet egzotyczny i art. 304 kpk) ima się różnych metod, żeby utrudnić albo wręcz zablokować dostęp do informacji publicznej Czytelnikom gazety „BOBOWAODNOWA”. Najbardziej „spektakularne gierki” polegają na naliczaniu opłaty za „przygotowanie materiałów będących przedmiotem wniosków” – zob. O płatnym dostępie do informacji publicznej na samorządowym folwarku u burmistrza Marcina Wąsa. Inna dość skuteczna metoda, uprzykrzania życia Czytelnikom, polega na poinformowaniu wnioskodawcy, że „dokumentacja przygotowana w odpowiedzi na wnioski w wersji elektronicznej ma duży rozmiar [i] przesłanie jej pocztą elektroniczną w całości jest niemożliwe ze względu na ograniczenia poczty elektronicznej, którą dysponuje Urząd Miejski w Bobowej”. Czy to oznacza, że dostęp do informacji publicznej został definitywnie zablokowany? Otóż nie, gdyż zaraz potem pada wspaniałomyślne oświadczenie, że „możliwe [jest] udostępnienie informacji (…) poprzez przesłanie przesyłką pocztową poleconą na (…) adres płyty CD, zwierającej wnioskowaną dokumentację”. Niestety, żeby sprostać takiemu wyzwaniu, wnioskodawca musi w terminie 14 dni poinformować Burmistrza Bobowej, że z radością oczekuje na przesyłkę poleconą zawierającą ww. płytę CD. Jeśli jednak wnioskodawca zlekceważy powiadomienie o arbitralnej zmianie sposobu i formy udostępnienia informacji publicznej, wrota dostępu do „wymarzonych” dokumentów zostaną definitywnie zamknięte.
xxx
Samorządowy tercet egzotyczny z UM w Bobowej, opisaną powyżej operację, „przećwiczył” już ze dwa razy w kontaktach z redakcją „BOBOWAODNOWA” a ostatnio na wniosek z 28 grudnia 2024 roku – zob. Wniosek_dotyczy MCK w Bobowej – 28-12-2024, Odpowiedź na wniosek – 13-01-2025 i ODPOWIEDŹ NA WNIOSEK (2).
xxx
Od początku uważałem, że oświadczenie – cytuję: „dokumentacja przygotowana w odpowiedzi na wnioski w wersji elektronicznej ma duży rozmiar [i] przesłanie jej pocztą elektroniczną w całości jest niemożliwe ze względu na ograniczenia poczty elektronicznej, którą dysponuje Urząd Miejski w Bobowej”, to zwykła ściema, którą samorządowy tercet egzotyczny z UM w Bobowej szermuje, uprawiając grę na zwłokę i czerpiąc (chyba) zadowolenie z okazanej w ten sposób wnioskodawcy urzędniczej arogancji.
xxx
Nie jest łatwo taką arogancką ściemę udowodnić. Tym razem udało się! Z reporterskiego obowiązku śpieszę donieść, że opowieści o ograniczeniach poczty elektronicznej, którą dysponuje Urząd Miejski w Bobowej między bajki można włożyć. Otóż równolegle z wnioskiem do burmistrza Marcina Wąsa – zob. Wniosek_dotyczy MCK w Bobowej – 28-12-2024, wystąpiłem o identyczny pakiet dokumentów do inspektora Piotra Mrozka z PINB w Gorlicach – zob. Wniosek_dotyczy projektu budowlanego MCK w Bobowej – 28-12-2024 – co zaowocowało tekstem autorstwa komentatora „wma” – zob. https://gorliceiokolice.eu/2025/01/zakaz-wstepu-cd/. Jak się okazało inspektor Piotr Mrozek nie miał najmniejszych kłopotów z wysłaniem dokumentacji urzędowej pocztą elektroniczną – zobacz załączniki w pięciu kolejnych mejlach, które odebrałem w mojej redakcyjnej skrzynce elektronicznej: Informacja publiczna PINB.0133.32.2024 _ 1 – 08-01-2025, Informacja publiczna PINB.0133.32.2024 – cz.2 – 08-01-2025, Informacja publiczna PINB.0133.32.2024 – cz. 3 – 08-01-2025, Informacja publiczna PINB.0133.32.2024 – cz. 4 – 08-01-2025, Informacja publiczna PINB.0133.32.2024 – cz.5 – 08-01-2025. Jak widać inspektor Piotr Mrozek nie płakał, że dokumentacja ma „duży rozmiar” i „przesłanie jej pocztą elektroniczną w całości jest niemożliwe ze względu na ograniczenia poczty elektronicznej, którą dysponuje” Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Gorlicach.
xxx
W Urzędzie Miejskim w Bobowej bez zmian; królowała za burmistrza wizjonera i nadal króluje pospolita ściema!
Od redakcji! Na zdjęciu tytułowym (od lewej): Grzegorz Janota, Marcin Wąs i Joanna Małek. Zdjęcie zostało zacytowane ze strony – zob. https://naszabobowa.pl/v-sesja-rady-miejskiej-w-bobowej-2/188236/.



Ja tam nie wiem, może rzeczywiście poczta elektroniczna, którą dysponuje urząd gminy w „mieście” B. ma „ograniczenia”? To w końcu bardzo małe „miasto”!
Za to sala widowiskowa w „miejskim centrum kultury” jest „potężna” – o czym zaświadcza Agnieszka Nigbor-Chmura:
https://gazetakrakowska.pl/miejskie-centrum-kultury-w-bobowej-zostanie-otwarte-19-marca-bylismy-w-nowym-obiekcie-za-24-mln-zlotych-tuz-przed-otwarciem/ar/c1-18374483
Trzeba zawsze dodawać we wniosku klauzulę zastrzegającą, że gdyby udostępnienie informacji publicznej we wskazany sposób było utrudnione, to wnioskodawca wyraża zgodę na przesłanie materiałów w wersji elektronicznej na płycie CD.
Tekst dotyczył ściemy uprawianej na samorządowym folwarku tercetu egzotycznego Wąs, Janota, Małek!
Duże pliki można przesyłać za pomocą WeTransfer i wtedy problem z ograniczeniami poczty zanika.
Tylko jak w przysłowiu „chcesz uderzyć psa, kij się znajdzie” tak i tutaj, chcesz coś zataić to najlepszym wytłumaczeniem jest że za duży plik.
Tak jest! Tylko komentator „tosiek” tego nie zrozumiała/nie zrozumiał!