
Zwycięstwo Donalda Trumpa zszokowało światowe lewactwo. Celebryci różnej maści uwierzyli w fałszowane na potęgę sondaże, które dawały przewagę Kamali Harris w wyścigu do fotela prezydenta Stanów Zjednoczonych i dzisiaj rozdzierają szaty, że nowy Hitler, Stalin i Pol Pot (w jednym wcieleniu) zasiądzie w Białym Domu i że to już jest koniec demokracji. Jak wiadomo demokracja ma się znakomicie tylko wtedy, gdy wybory wygrywają lewackie szumowiny takie jak Macron, Trudeau, Starmer, Scholz albo ferajna od Tuska, zaprowadzające potem na świecie (i w Polsce) totalitarne porządki spod znaku różnych plandemii i zielonych ładów.
Donald Trump pozuje na wroga globalistycznego establiszmentu. Czy tak jest w istocie trudno uwierzyć, ale kości zostały rzucone i obietnice Trumpa czekają na realizację. Warto jednak wziąć po uwagę, że gdyby rzeczywiście 47. prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej chciał zawalczyć z „deep state”, zakończyć wojnę na Ukrainie i położyć kres ludobójstwu, którego dopuszcza się państwo położone w Palestynie, to następna snajperska kula będzie już celna. Globaliści z krainy Mordoru są wszechpotężni i za każdy nieostrożny krok Donald Trump zostanie szybko skarcony.
Przekonanie, że Donald Trump wjechał właśnie do Waszyngtonu na białym koniu, żeby wzniecić antyglobalistyczną kontrrewolucję bardzo łatwo podać w wątpliwość. Wystarczy spojrzeć na listę donatorów, którzy wsparli kampanię prezydencką Trumpa, by dostrzec Żydówkę Miriam Adelson, wdowę po właścicielu kasyn w Las Vegas, znaną z aktywnego wspierania państwa Izrael, która przekazała sztabowi kandydata na prezydenta USA w 2024 r. 100 mln dolarów. Myślenie, że taka donacja ma charakter bezinteresownej działalności charytatywnej między bajki trzeba włożyć. Donald Trump już podczas pierwszej prezydenckiej kadencji w latach 2017-2021, dał dowody, że los „narodu wybranego” nie jest mu (delikatnie mówiąc) obojętny, gdy 6 grudnia 2017 r. oficjalnie uznał Jerozolimę za stolicę Izraela. Gorzko przekonali się o prożydowskich priorytetach Trumpa także Polacy, gdy w 2018 r. dowiedzieli się, że ustawa Just Act 447, dotyczącą restytucji mienia ofiar Holocaustu, została podpisana na Kapitolu. Nie ma obawy, 100 mln dolarów ofiarowane sztabowi Trumpa przez Miran Adelson nie zostało wyrzucone w błoto! A pamiętajmy, że żydowskie interesy nie kończą się w Palestynie, w Polsce i na Ukrainie, tylko mają – nomen omen – globalny charakter.
Przez ten gąszcz oligarchicznych zobowiązań Donalda Trumpa i (było nie było) ostatecznego przyzwolenia „deep state” na jego zwycięstwo w wyborach (pamiętajmy, ten kto liczy głosy zawsze decyduje) przedziera się blady promyk słońca. Bo prezydent elekt dotrzymał pierwszej danej w kampanii wyborczej obietnicy i 6 listopada 2024 roku oświadczył, że ministrem zdrowia w gabinecie 47. prezydenta USA zostanie Robert F. Kennedy Jr. (RFK). Od ponad 20 lat RFK jest liderem ruchu antyszczepionkowego w USA, a jego sprzeciw wobec lockdownów i eksperymentalnych preparatów genetycznych zwanych fałszywie szczepionkami przeciwko Covid-19 od 2021 r. odbijał się coraz większym echem nie tylko w USA, ale na całym świecie. To RFK obiecał w książce pt. „The Real Anthony Fauci”, że nie spocznie, aż nie posadzi na ławie oskarżonych zbrodniczych moderatorów światowej plandemii C-19: Anthony Fauciego, Billa Gatesa i Joe Bidena. Dzisiaj wydaje się niemożliwe, żeby „deep state” zezwolił na tak daleko idące rozliczenia.
A może to nie promyk słońca tylko RFK został wystawiony przez Trumpa na odstrzał?
Od redakcji! Na zdjęciu tytułowym (od lewej): Robert F. Kennedy Jr. i Donald Trump. Zdjęcie zostało zacytowane ze strony – zob. https://people.com/rfk-jr-says-trump-will-get-fluoride-out-of-drinking-water-8738837.


Wszelkie zło rodzi się z chęci wyzysku . Szczytne ambicjonalne cele , mają za zadanie przeobrazić fałsz w jedyną do przyjęcia narrację. Najlepiej w ideologiczną religię. Niemiecki „drang nach osten” , bomby , żołdacy, rabunek, dóbr wszelakich – Polaków . Niemiecka zbrojna napaść na Polskę w 1939 r. Samo zło zwaliło się na Polskę z chwilą zbratania z UE . Runęła lawina wyzysku,zaboru – niszczenia polskiego dorobku narodowego , tym razem bardziej ” cywilizacyjnie” , milionowe kary ” kamienie milowe” w nieskończoność. Polacy kolejny raz zostali ograbieni , co gorsza, grabież ta się intensyfikuje. A miały być aleje róż i braterski dobrobyt ,świetlana przyszłość , wzajemny szacunek. Tak wygląda kolonizacja Polski przez doświadczonych kolonizatorów Afryki. Puki co mam nadzieję, że róże i lasy ocaleją.
Dobre. Kradnę na swoje strony.
ruch-obrony-polakow-sympatycy.pl
nie-wierze-nikomu.pl
A mogę uprzejmie prosić na adres pow1@o2.pl, kto personalnie kradnie?