
Od redakcji! Zaproszenie na Marsz Niepodległości 2024 – zob. https://marszniepodleglosci.pl/, nadesłał Czytelnik i komentator „Woj11”. Niniejszym spełniam z przyjemnością prośbę komentatora „Woj11” o publikację listu-zaproszenia. List opublikowałem w wersji oryginalnej, bez interwencji korektorskiej.
xxx
Zbliża się Marsz Niepodległości 2024 r. w Warszawie. Serdecznie zapraszam czytelników z naszego powiatu do indywidualnych wyjazdów do naszej stolicy. Podaję garść praktycznych informacji, które mogą być przydatne dla osób, które nigdy tam nie były. Zapewniam, że jedynym czynnikiem negatywnym może być temperatura (powietrza ma się rozumieć). Reszta to sama przyjemność.
Marsz rozpoczyna się o 14, na rondzie Romana Dmowskiego. Wyłączony z ruchu jest cały obszar południowo wschodniego narożnika Placu Defilad z przyległymi ulicami i Aleje Jerozolimskie do Placu Zawiszy. W Alejach Jerozolimskich do ronda gen. Charles’a de Gaulle’a (niestety kojarzonego głównie z palmą) i dalej do mostu Poniatowskiego są barierki między jezdnią a chodnikami, trudno się urwać z trasy przemarszu na bok, ale można próbować przeskoczyć, albo legalnie przejść przy miejscach, gdzie przepuszczają policjanci.
W pierwszych latach Marszu rozpoczęcie było o godzinie 12. Tak by było idealnie, bo bardzo szybko zapada zmrok i robi się przenikliwie zimno, szczególnie na moście. Przez utrudnianie Marszu przez władze Warszawy (i nie tylko) udało się w końcu ustalić nową godzinę na 14, czyli po uroczystościach państwowych na Placu Piłsudskiego.
Dojazd na miejsce samochodem jest możliwy tylko do Placu Zawiszy i tam można szukać szczęścia w zaparkowaniu. Bezpieczniej jak dla nas, czyli jadących od południa zostawić samochód na Okęciu na parkingu P+R Al. Krakowska i dalej tramwajem. Jadą one do ul. Lindleya k. urzędów skarbowych, dalej pieszo. Najlepiej jechać do którejś stacji na linii kolejowej do Pruszkowa i dalej pociągiem. Wysiadamy na stacji Warszawa Śródmieście w samym centrum wydarzeń. Ja wsiadłem na stacji Ursus-Niedźwiadek i to było najlepiej, bo potem można wracać pociągiem z dowolnego miejsca, począwszy od stacji Warszawa Stadion, bądź Warszawa Powiśle, zależy kiedy braknie nam sił na powrót. Przyjemne jest to, że można wracać pieszo, swobodnie ulicami zamkniętymi dla ruchu pojazdów, Warszawa jest nasza.
Poglądowo udostępniam zdjęcia wykonane przeze mnie w 2021 r. przed i po marszu. Pierwsze przedstawia moment na początku hymnu państwowego. Wtedy jest gęsto od dymu (zob. zdjęcie tytułowe – przyp. red.).
Krótko po hymnie jest moment na przemówienia organizatorów i ich gości. W 2021 r. przemawiał Robert Bąkiewicz. Było to słynne przemówienie o „krużgankach”. Jak wiadomo główne media uwielbiają takie momenty, bo podnoszą klikalność, a przy okazji trywializują główną myśl. Przytoczę więc fragment przemówienia za stroną RMF.fm: Jak ta nowa Polska będzie wyglądała, czy zostanie nam tylko hymn i biało-czerwona, czy będziemy narodem i państwem silnym gotowym nieść krużganek oświaty, chrześcijaństwa, cywilizacji łacińskiej na Zachód, którego mentalnie, moralnie, cywilizacyjnie już nie ma. Każdy z nas, tą kontrrewolucję, z którą powinniśmy pomaszerować, w Polskę i świat. Musimy zacząć od siebie, nie da się podnieść Polski na pięknych hasłach.
To pytanie proszę odnieść, szanowni Czytelnicy sami do siebie, jak głosujemy w wyborach powszechnych, o czym rozmawiamy w domu, w pracy czy z obcymi ludźmi.
Na Marsz wybieramy się jak w góry. Ciepłe ubranie, termosy, kanapki. W całości zejdzie z 3-4 godzin, a potem jeszcze jest koncert na błoniach stadionu narodowego. Do sklepu z płazem można zboczyć, ale wiadomo, jakie będą kolejki.
Wersja dla ludzi z mniejszymi dziećmi, to dojście do Muzeum Wojska Polskiego, ewentualne krótkie zwiedzanie i powrót. Można się spóźnić, tylko że najpodnioślejszym momentem jest właśnie hymn państwowy na samym początku. Przemówienia po hymnie mogą się przedłużać. Robert Bąkiewicz był najszybszy, ale ostatnio zeszło ze 40 minut, tak że pochód ruszył po godzinie 15. Można też przyjść na hymn, potem wyprzedzić marsz bokiem, zwiedzać Warszawę i w dowolnym miejscu przyglądać się pochodowi.
Dla mniejszych dzieci najlepiej zabrać nauszniki ochronne. Jest hałas petard. Dzieci było naprawdę wiele i jestem zbudowany przykładem ludzi pchającymi wózki w tłumie. Ja bym tak nie zrobił. Jeżeli jednak ktoś jest z Warszawy, to na marsz może iść z niemowlęciem. Można zabrać rowery, ale będzie trudno w gęstwinie ludzi.
Proszę nie przejmować się krytyką w głównych mediach. Dla tych nieszczęśników, którzy tam pracują za każdym rogiem czają się „faszole” i „naziole”. Marsz jest dla nas, najzwyklejszych ludzi, niezaangażowanych w jakąkolwiek działalność polityczną, czy nawet społeczną. Dla ludzi, którzy kochają swoją ojczyznę i powinni to z dumą okazywać publicznie. Jest dużo grup religijnych z własnymi głośnikami, które odmawiają modlitwy. W 2023 r. liczne był zielone flagi (pewnie palestyńskie, przecież to było ledwie po 7 października), widziałem także niebieską Izraela. Są także grupy zorganizowane, gdzie padają mocniejsze hasła.
Nie odbieram czci lokalnym, urzędowym obchodom Narodowego Święta Niepodległości. To także dobry sposób uczczenia bohaterów i okazania radości, że ojczyzna jest wolna.
Jeżeli są gdzieś w zasięgu regionalnym całkowicie prywatne obchody tego święta, to proszę Czytelników o informacje w komentarzach. Zapewne w Tarnowie środowiska narodowe coś organizują, ale ja tam nie pojechałem. W tym roku wybieram się kolejny raz do Warszawy.
Woj11




Hymn do Boga o zachowanie wolności . Antoni Gorecki