
W skład Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Życia i Zdrowia Polaków wchodzi tylko 4 posłów: Roman Fritz, Włodzimierz Skalik i Andrzej Zapałowski (wszyscy są członkami Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna) i Krzysztof Szymański (Ruch Narodowy). Fritz, Skalik, Zapałowski i Szymański są członkami sejmowego Klubu Konfederacji Wolność i Niepodległość. Zwracam uwagę na tak nieliczny skład Zespołu, bo można odnieść wrażenie, że „ochrona życia i zdrowia Polaków” nie leży w kręgu zainteresowań pozostałych klubów poselskich skoro POPiS z przystawkami nie delegował do Zespołu żadnego przedstawiciela. To dość haniebna postawa, ale czego oczekiwać od „zjednoczonego obozu zdrady narodowej”, reprezentowanego przez Tusków, Kaczyńskich, Czarzastych i Hołownie z Kosiniakami-Kamyszami na dokładkę. To była dygresja a teraz do rzeczy!
Podczas posiedzenia Zespołu (18.11.2024 r.) podjęto debatę na temat współczesnej transplantologii. Wiadomo skądinąd, że Konfederacja przygotowuje projekt ustawy mającej chronić Polaków przed pobieraniem organów do przeszczepów od żywych ludzi. Większość społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy, że pobieranie organów ukrwionych – takich jak serce – wiąże się z zabiciem dawcy. Mówiąc brutalnie; serce pobrane od trupa nie nadaje się do przeszczepu. Ludzie są przekonani, że dawcą zostaje się po śmierci, ale to tylko legenda stworzona przez tzw. transplantologów.
W jaki sposób transplantolodzy poradzili sobie z ustaleniem kiedy uznać pacjenta za zmarłego, żeby bez przeszkód pobrać potem od „denata” organy do przeszczepu? Otóż w 1967 r. na Uniwersytecie Harvarda zadekretowano orzekanie zgonu na podstawie wyłącznie kryteriów mózgowych. I zawarto tzw. Porozumienie Harvardzkie, które stanowi, że „jeśli po 24-godzinnej głębokiej śpiączce badania neurologiczne potwierdzają brak aktywności mózgu, zespół lekarzy [w Polsce takie konsylium to tylko 2 medyków – przyp. M.R.] może uznać, że nastąpiła „śmierć pnia mózgu”.
Od tamtej pory, tj. od 1967 roku, na szeroką skalę rozpoczęto stwierdzanie zgonu pacjentów poprzez orzeczenie stanu tzw. śmierci mózgowej. U takich nieszczęśników najczęściej nie ustało krążenie ani akcja oddechowa, choćby podtrzymywana przez aparaturę medyczną. Jeśli krążenie i akcja oddechowa ustają, ukrwione ludzkie organy ulegają błyskawicznie degradacji i nie nadają się do przeszczepu. Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Życia i Zdrowia Polaków przypomniano oświadczenie doktora Paula Byrne’a, neonatologa i pediatry ze Stanów Zjednoczonych: „(…) nikt nie powinien być uznany za osobę zmarłą, jeśli nie doszło do zniszczenia trzech systemów: oddechowego, krążenia i całego mózgowia”. Ilu pacjentów, po zawarciu Porozumienia Harvardzkiego, którzy zapadli w śpiączkę, odłączono od aparatury medycznej podtrzymującej życie, żeby potem stwierdzić śmierć mózgową, statystyki nie podają.
Kłam transplantologicznym zabójstwom zadaje w Polsce klinika prof. Jana Talara. Polski profesor nauk medycznych wybudził ze śpiączki ok. 1000 pacjentów, na których transplantolodzy tylko czyhali, żeby pokroić ich na organy. Przed kilku laty na jednej z konferencji naukowych transmitowanych przez TVP prof. Talar, stwierdził, że „śmierć pnia mózgu nie istnieje” i dodał „człowiek żyje, dopóki bije jego serce”. Transplantolodzy nie dali za wygraną. W lipcu 2023 r. prof. Jan Talar został przez Naczelny Sąd Lekarski ukarany rocznym zakazem pracy w zawodzie lekarza za poglądy „niezgodne ze współczesnym stanem wiedzy medycznej”.
Od redakcji! Na zdjęciu tytułowym prof. Jan Talar. Zdjęcie zostało zacytowane ze strony – zob. https://www.radiomaryja.pl/informacje/prof-jan-talar-wybudzil-z-tzw-spiaczki-mozgu-ponad-tysiac-osob-teraz-naczelny-sad-lekarski-zawiesil-specjaliste-na-rok-w-prawach-wykonywania-zawodu/.



UDOSTĘPNIJ!!
https://www.poltransplant.org.pl/crs1.html#gsc.tab=0
https://www.rynekzdrowia.pl/Neurologia/Chcieli-go-odlaczyc-od-respiratora-i-pobrac-organy-Mezczyzne-uratowano-w-innym-szpitalu,262664,208.html
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2024-10-19/fatalna-pomylka-lekarzy-dawca-obudzil-sie-podczas-pobierania-organow/
A PAD „POdpisał” Ustawę.. „obnizającą” liczbę osób „decydujących” o „pobieraniu” organów z 3 do 2 tylko…
Dla „dobra”?? POLAKÓW???!!!
I to jest rawda.Franciszek sprzeniewierzył się Chrystusowi,akceptując wymysły lewaków..Biblia nic bezpośrednio nie mówi o dawaniu narządów,gdyż nie mamy prawa decydować o czymś, czego twórcami nie jesteśmy,jeśli wolą Boga jest,abyśmy żyli,aż do ustania bicia serca,centrum energetycznego,lączącego się z Energią Kosmosu..W chrześcijaństwie mówi się o sercu i duszy,nie o mózgu.To są aspekty życia.Niepełnosprawny na umyśle ma żyć,bo bije mu serce.Śpiący mózg jest też niepelnosprawny i jeszcze może się wybudzić.Jezus wskrzeszał,ale nie zabierał narządów.On umarł,aby nas zbawić,tzn.da政ycie wieczne”,a nie doczesne,które dostaliśmy od Stwórcy,aby je szanować i żyć dla postępu.Niech Franciszek i jego plejada,komuch,Judasz, „nie odwraca kota ogonem” i niech nie porównuje Miłości Chrystusa do naszej wobec bliźniego,zmuszając nas do patroszenia się, ,gdy serce jeszcze bije,bo tak chce Bóg.Samobójstwo było zawsze grzechem ,morderstwo tym bardziej.Zgoda na oddanie narządów, gdy serce bije,a śpimy, jest samobójstwem.Zabranie narządów pod pretekstem śpiączki,jest mordem bez rozgrzeszenia.Transplantolodzy nic nie stworzyli,nawet mikrona szkliwa,ale kraść produkty dane przez Boga umieją. Mordercy!!!!Nam zabierają narządy, a więc życie,bez pytania i znajomości osoby, którą naszym kosztem chcą ratować,robiąc tytuły naukowe.Won!!!Każdy ma jedno swoje życie,aż do ustania bicia serca!!!!Nic nie chcę.Mam prawo do mojego życia i organizmu i nie mam zamiaru podpisywać jakichś dokumentów,bo inaczej zabiorą mi, co chcą z mojego wnętrza.Woooon Spier…ć!