
Od redakcji! Autorem artykułu jest komentator „wma”.
xxx
Bobowski „gospodarz” (i dzielny budowniczy) krząta się i uwija koło kolejnej kadencji. Znaczy: pomimo 20 lat (z okładem) na wójtowskim/burmistrzowskim stolcu jeszcze się nie najadł – oj, co ja piszę, nie „nie najadł”, tylko nie zmęczył. Pomimo emerytalnego wieku jeszcze się nie zmęczył i nadal zamierza „służyć mieszkańcom”.
Właśnie wrzucił był na FB taką „informację o działaniach w latach 2018-2024”:
Ta „informacja” zaczyna się tak:
„Dobiega końca moja kolejna kadencja Burmistrza Bobowej i nadszedł czas, aby dokonać rzetelnej analizy działań i inicjatyw jakie podejmowałem w tym okresie”.
Rzuciłem okiem na „informację o zadaniach inwestycyjnych jakie miały miejsce w latach 2010-2014” – to jest papier sprzed 10 lat (nie wyrzuciłem go do kosza, ten papier przyniósł wtedy listonosz) – i co widzę? Łatwo zgadnąć:
„Dobiega końca moja kolejna kadencja Burmistrza Bobowej i nadszedł czas, aby dokonać rzetelnej analizy działań i inicjatyw jakie podejmowałem w tym okresie”.
To nie koniec, prawie cała „informacja o działaniach w latach 2018-2024” powstała metodą kopiuj-wklej (z drobnymi zmianami). Porównajmy:
papier z roku 2014
„Wszystkie moje działania jak i Rady Miejskiej podporządkowane były trosce o wspólne dobro i poprawę komfortu życia mieszkańców naszej Gminy ze szczególnym uwzględnieniem zapewnienia bezpieczeństwa”.
plik z roku 2024 (ten plik zostanie przerobiony na papier i dostarczony pocztą do każdego domu w gminie)
„Wszystkie moje działania jak i Rady Miejskiej podporządkowane były trosce o wspólne dobro i poprawę warunków życia mieszkańców naszego Miasta i Gminy ze szczególnym uwzględnieniem zapewnienia bezpieczeństwa”.
rok 2014
„Przedstawiona przeze mnie informacja ukazuje jaki ogromny postęp został dokonany przez nasz samorząd, zarówno w zakresie zrealizowanych zadań inwestycyjnych jak i podejmowanych nowych inicjatywach, które w znaczący sposób nie tylko przyczyniły się do poprawy bezpieczeństwa, ale również do polepszenia komfortu życia naszych mieszkańców”.
rok 2024
„Przedstawiona przeze mnie informacja ukazuje jaki ogromny postęp został dokonany przez nasz samorząd, zarówno w zakresie zrealizowanych zadań inwestycyjnych jak i podejmowanych nowych inicjatywach, które w znaczący sposób nie tylko przyczyniły się do poprawy bezpieczeństwa, ale również do polepszenia warunków życia naszych mieszkańców”.
rok 2014
„Trzeba było ogromnego zaangażowania i determinacji, aby nasza Gmina mogła rozwijać się w szybkim tempie, w sposób zrównoważony i wszechstronny (…)”.
rok 2024
„Trzeba było ogromnego zaangażowania, wysiłku i determinacji oraz wykazania troski o dobro wspólne aby nasza mała ojczyzna mogła rozwijać się w sposób wszechstronny i zrównoważony (…)”.
rok 2014
„Gmina Bobowa jest dobrze postrzegana w różnych instytucjach, zarówno samorządowych jak i rządowych, w tym również szczebla centralnego. Na ten pozytywny wizerunek ma niewątpliwie wpływ aktywność w pozyskiwaniu środków zewnętrznych jak i dobra współpraca i dobra atmosfera w relacjach między urzędami, a także duża aktywność społeczna wielu naszych mieszkańców”.
rok 2024
„Miasto i Gmina Bobowa jest dobrze postrzegana w wielu instytucjach, zarówno samorządowych jak i rządowych, w tym również szczebla centralnego. Na ten pozytywny wizerunek ma niewątpliwie wpływ aktywność w pozyskiwaniu środków zewnętrznych jak i dobra współpraca w relacjach między urzędami, a także duża aktywność społeczna wielu naszych mieszkańców”.
rok 2014
„Jako Burmistrz Bobowej starałem się godnie reprezentować naszą Gminę na zewnątrz, a także zachować dobre kontakty z mieszkańcami, udzielając im wszelkiej możliwej pomocy kiedy jej potrzebowali. W czasie ostatniej kadencji, ale również i w poprzednich uczestniczyłem we wszystkich zebraniach sołeckich, strażackich i innych, na które byłem zapraszany. Dzięki temu uczestnicy zebrań mieli możliwość bezpośredniego kontaktu ze mną”.
rok 2024
„Jako Burmistrz Bobowej starałem się godnie reprezentować nasze Miasto i Gminę na zewnątrz, a także w sposób nieograniczony utrzymywać kontakt z mieszkańcami, udzielając im wszelkiej możliwej pomocy, o którą się zwracali. W czasie ostatniej kadencji, ale również i w poprzednich uczestniczyłem we wszystkich zebraniach sołeckich, strażackich dzięki temu uczestnicy zebrań mieli możliwość bezpośredniego kontaktu ze mną”.
rok 2014
„Wiele osób przyczyniło się do tego, że w naszej Gminie w obecnej kadencji zaszły tak pozytywne zmiany. Chciałbym im za to serdecznie podziękować, bo to jest nasz wspólny sukces. Dziękuję Radzie Miejskiej na czele z Przewodniczącym Panem Stanisławem Siedlarzem za bardzo dobrą współpracę i wspieranie działań, które były oczekiwane przez mieszkańców”.
rok 2024
„Wiele osób przyczyniło się do tego, że w naszym Mieście i Gminie w obecnej kadencji zaszły tak pozytywne zmiany. Chciałbym im za to serdecznie podziękować, bo to jest nasz wspólny sukces. Dziękuję Radzie Miejskiej na czele z Przewodniczącą Panią Małgorzatą Molendowicz za bardzo dobrą współpracę i wspieranie działań, które były oczekiwane przez mieszkańców”.
rok 2014
„Dziękuję wszystkim sołtysom i członkom Rad Sołeckich za ofiarną pracę na rzecz swoich lokalnych środowisk. Słowa podziękowania kieruję do członkiń Kół Gospodyń Wiejskich za ich trud i zaangażowanie przy organizacji lokalnych i gminnych imprez związanych z naszą kulturą i tradycją. Dziękuję koronczarkom za podtrzymywanie wielowiekowej tradycji związanej z wyrabianiem bobowskiej koronki klockowej”.
rok 2024
„Dziękuję wszystkim sołtysom i członkom Rad Sołeckich za ofiarną pracę na rzecz swoich lokalnych środowisk. Słowa podziękowania kieruję do Pań z Kół Gospodyń Wiejskich za ich trud i zaangażowanie przy organizacji lokalnych i gminnych imprez związanych z naszą kulturą i tradycją. Dziękuję koronczarkom za podtrzymywanie wielowiekowej tradycji związanej z ręcznym wytwarzaniem bobowskiej koronki klockowej”.
rok 2014
„Słowa podziękowania kieruję do wszystkich organizacji pozarządowych z terenu Gminy, za współpracę i podejmowane inicjatywy”.
rok 2024
„Słowa podziękowania kieruję do wszystkich organizacji pozarządowych z terenu Miasta i Gminy, za współpracę i podejmowane inicjatywy”.
rok 2014
„Słowa podziękowania kieruję do wszystkich mieszkańców naszej Gminy za wsparcie przy realizacji różnych inwestycji, za wyrozumiałość i życzliwość bez której trudno by było te inwestycje wykonać. Dziękuję też tym którzy kierowali słowa konstruktywnej krytyki i różnych uwag, a czynili to w trosce o wspólne dobro”.
rok 2024
„Słowa podziękowania kieruję do wszystkich mieszkańców naszego Miasta i Gminy za wsparcie przy realizacji różnych inwestycji, za wyrozumiałość i życzliwość bez której trudno byłoby te inwestycje wykonać. Dziękuję też tym, którzy kierowali słowa konstruktywnej krytyki i różnych uwag, a czynili to w trosce o wspólne dobro”.
rok 2014
„Zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze wiele jest do zrobienia i że przed Samorządem Bobowej stoją kolejne wyzwania na przyszłość. Zapewniam wszystkich, że nasza Gmina jest dobrze przygotowana do kolejnej perspektywy finansowej, posiada wiele przygotowanych projektów i oby te szanse były wykorzystane dla wspólnego dobra”.
rok 2024
„Zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze wiele jest do zrobienia i że przed naszym Samorządem stoją kolejne wyzwania na przyszłość. Zapewniam wszystkich, że nasza Gmina jest dobrze przygotowana do kolejnej perspektywy finansowej, posiada wiele przygotowanych projektów i oby te szanse były wykorzystane dla wspólnego dobra”.
No, wystarczy tych porównań.
Czy gminny podatnik i wyborca da się po raz kolejny nabrać na te słowicze śpiewy? Różnica między rokiem 2014 i 2018 a rokiem 2024 jest taka, że bobowski wizjoner (i dzielny budowniczy) poprzednim razem nie miał konkurentów, a teraz ma.
Do „informacji o działaniach w latach 2018-2024” dzielny budowniczy dołączył tabelaryczne zestawienie zrealizowanych (ew. nie do końca zrealizowanych) „zadań inwestycyjnych”, w kolejnych kolumnach podana jest nazwa „inwestycji”, jej wartość (w złotych), wartość dofinansowania spoza budżetu gminy (w złotych) i źródło dofinansowania:
Nie mam czasu na omawianie wszystkich pozycji w tym zestawieniu (w dużej części różnych nonsensów), ograniczę się do pozycji 67 – to jest „Budowa Miejskiego Centrum Kultury wraz z parkingiem i drogą dojazdową” oficjalnie realizowana w latach 2022-2023 (tak podano w zestawieniu, w rzeczywistości różne roboty były i jeszcze będą wykonywane w roku 2024). Bobowski „gospodarz” (i dzielny budowniczy) podaje kolejno:
wartość: 24 903 879,93 złotych
dofinansowanie: 11 259 999,85 złotych, w tym 7 439 999,85 złotych z RPO WM na lata 2014-2020, 3 000 000,00 złotych to „Rządowy Fundusz Polski Ład Program Inwestycji Strategicznych”, a 820 000,00 złotych to „Nagroda COVID-19” (?).
Z tego wynika, że wynalazek pod nazwą „Budowa Miejskiego Centrum Kultury wraz z parkingiem i drogą dojazdową” (wynalazek potrzebny w gminie jak psu piąta noga) kosztował gminnego podatnika aż 13 643 880,08 złotych.
W czym problem. W tym, że pierwotnie ten wynalazek, zgodnie z umową o roboty budowlane, którą bobowski „gospodarz” podpisał 17 marca 2022 roku
miał kosztować 17 700 000 złotych, w tym 7,2 miliona złotych bezpośrednio z gminnej kasy (czyli z kieszeni gminnego podatnika). Państwo radni – na polecenie „gospodarza” (i dzielnego budowniczego) – dołożyli do tego lekką ręką prawie 6,5 miliona złotych – zgodnie z tym schematem:
„Radny Pan Ryszard Forczek dodał, że radni są w komfortowej sytuacji bo często jeszcze nie zdążą pomyśleć, a Pan Burmistrz przedstawia już gotowe pomysły” (protokół sesji rady gminy w Bobowej, która odbyła się 30 grudnia 2019 roku dostępny w sieci w BIP gminy Bobowa, pisownia oryginalna; radny F. jest przewodniczącym komisji budżetu i finansów).
Bobowski „gospodarz” (i dzielny budowniczy) uzasadnia ten wzrost wydatków „inflacją” (tak uczynił np. 30 kwietnia 2023 roku na zebraniu wiejskim w Siedliskach). Rzecz w tym, że gdyby ta budowa została ukończona w terminie ustalonym w umowie z firmą Solid-Max żadnego wzrostu wydatków (w szczególności tak wielkiego) by nie było. A jak doszło do tej fatalnej i pożałowania godnej okoliczności? Mamy relację z pierwszej ręki – od samego „gospodarza”. 27 lutego 2023 roku na sesji rady gminy tenże „gospodarz” opowiada w te słowa (tekst spisany z nagrania):
„(…) nie ma możliwości, najmniejszych szans żeby firma była w stanie wykonać to w terminie wyznaczonym i nawet w terminie jeszcze przedłużonym, ponieważ no tutaj wykonawca wystąpił o przedłużenie realizacji tego zadania o 9 miesięcy, co przechodzi automatycznie na drugi rok i wtedy skutek, ja powiem krótko bo to będzie czas z pewnością na dokładną analizę całego tego wydarzenia, byłby taki że kwotę około 18 milionów należałoby sfinansować z budżetu gminy. To jest niemożliwe. To jest nie do udźwignięcia i zresztą zaburzyło by niesamowicie tutaj w finansach publicznych (…) zresztą tutaj też mieszkańcy zauważyli że czasem tu bywało dwie, trzy osoby tu na budowie całymi tygodniami, całymi miesiącami. Ja wykazywałem daleko idącą cierpliwość ze swoimi współpracownikami, były tutaj naprawdę i konsultacje i od lipca wdrożona procedura związana chociażby z zaangażowaniem jeszcze nadzoru autorskiego który tutaj przekazywał wszystkie jakieś wątpliwości (…)”.
https://bobowa.sesja.pl/portal/videos/df6fd342-2863-4242-959b-9fbe7b990a84
No i już wiemy co jest przyczyną tego, że prawie 6,5 miliona złotych z gminnej kasy (czyli z kieszeni gminnego podatnika) poszło się paść. Gdyby nie „daleko idąca” cierpliwość „gospodarza” (i gdyby ów mąż w ogóle miał jakieś blade pojęcie na czym polega nadzór inwestorski nad robotami budowlanymi) to te 6,5 miliona złotych pozostałoby w gminnej kasie (dla skrócenia i uproszczenia wywodu pomijam tutaj fakt, że owe 7,2 miliona złotych, które pierwotnie przeznaczono na ten wynalazek to też są pieniądze wyrzucone w błoto).
Takie to są te „sukcesy”, o których „gospodarz” z przejęciem opowiada. Opowiada nieustająco, na prawo i lewo (np. w studiu radia RDN, gdzie wpuszczają go za pieniądze – to są też pieniądze z kieszeni gminnego podatnika).
Bobowski wizjoner podobno straszy, że koło cmentarza wybuduje parking na 200 samochodów dla „gości i pracowników MCK” (czy jakoś tak). Tak sobie pomyślałem: jeśli ów budowniczy już nie może się powstrzymać od uszczęśliwiania żywych, to niech przynajmniej umarłych zostawi w spokoju.
wma
Ps. Tytuł powyższego tekstu to oczywiście jest cytat z bobowskiego „gospodarza”.
Od redakcji! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony zob. https://gorlice.naszemiasto.pl/miejskie-centrum-kultury-w-bobowej-ma-juz-dach-otwarcie/ga/c1-9449197/zd/84655855.




Kadencja ” Dziadek+” . Wynik – „Dziadek+” .Dzień Dziadka . To nie jest złośliwość. Choroby wieku starczego. ” Chytrość ” . Wikipedia. Pełno tych dziadków 20 + lat kadencji. ” Skutki tych dziadków+ są opłakane. To widać, dopiero realnie myślący rolnicy, muszą to uzmysławiać. ” Troska o dobro wspólne”. Zwykla hipokryzja , jedni się bogacą,gdy inni na to bogactwo podatkami są obciążani. Lata biegną. Co mamy w Polsce ?. Jednym dobrobyt do przesytu,innym bieda i podatki do upadłego. Artykuł – pogratulować AUTOROWI.
W roku 2014 (na koniec kadencji 2010-2014) – czyli 10 lat temu! – dzielny budowniczy opowiada, że za jego przyczyną został dokonany „ogromny postęp” – „zarówno w zakresie zrealizowanych zadań inwestycyjnych jak i podejmowanych nowych inicjatywach, które w znaczący sposób nie tylko przyczyniły się do poprawy bezpieczeństwa, ale również do polepszenia komfortu życia naszych mieszkańców”. Przez kolejnych 10 lat nic tylko budował i budował, poprawiał „bezpieczeństwo” i poprawiał, „komfort życia naszych mieszkańców” polepszał i polepszał – do czego „trzeba było ogromnego zaangażowania i determinacji”. Po dziesięciu latach tego zbożnego trudu pisze w te słowa: „zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze wiele jest do zrobienia”. No to jak, tyle krzątaniny, tyle subiekcji, tyle „zaangażowania” – i dalej, pomimo nieustającego „rozwoju” i „ogromnego postępu”, gminny lud nie jest bezpieczny i nie zaznaje komfortu? Nie jest dobrze, jedynym ratunkiem dla gminnego ludu, nadal wystawionego na niebezpieczeństwo i cierpiącego niewymownie na brak „komfortu” jest jeszcze raz złożyć swój los w pewne ręce dzielnego budowniczego, ten tym razem już na pewno wprowadzi gminny lud w krainę szczęśliwości!
Coś mi się widzi, że bobowski dzielny budowniczy nie ma najlepszego mniemania nt. spostrzegawczości swoich wielbicieli i wyznawców (i tych może być pewien!) – natomiast jest kwestia całej reszty.
Nie chciał bym tu nikomu podpaść ale jednak ten parking jest „miastu” Bobowa bardzo potrzebny. Już nie mówię tu przez pryzmat tego tworu zwanego MCK ale chociażby cmentarza znajdującego się tuż obok. Nadchodzi dzień Wszystkich świętych a w Bobowej parkingów jak na lekarstwo. Samochody zaparkowane wzdłuż ulicy od rynku w Bobowej praktycznie do znaku Jankowa to nie jest coś normalnego.
Pytanie jest tylko jedno, ile by mogło powstać jeszcze takich parkingów zamiast tego MCK który potrzebny naszej miejscowości jak drzwi do lasu.
Szanowny Panie,
nikomu Pan nie podpadł, w szczególności „tu”. Proszę zważyć:
1) „miasto” B. to nie jest duże miasto, liczy raptem 3 tysiące mieszkańców (w okolicy jest kilka wsi większych niż B.), od granicy z Siedliskami do granicy z Jankową (i na odwrót) to są tylko 3 kilometry,
2) pomimo tego parkingów w tym „mieście” nie brakuje, dodatkowo w dniu Wszystkich Świętych można bezpłatnie parkować także na rynku (to nie jest dzień powszedni), jeśli ktoś się przespaceruje z rynku na cmentarz, to tylko dla zdrowia,
3) kilkaset samochodów zaparkowanych w dniu Wszystkich Świętych w okolicy cmentarza to w rzeczy samej jest jakiś problem, ale w Polsce jest to widok powszechny i – wbrew temu, co Pan napisał – to jest coś normalnego,
4) okolica cmentarza zapchana samochodami to jest problem (a raczej „problem”) jednodniowy, należy starannie rozważyć, czy dla rozwiązania jednodniowego problemu (a raczej „problemu”) warto wyrzucać z gminnej kasy jakieś pieniądze – i to niemałe (gmina B. – wbrew temu co się niektórym wydaje – jest biedną gminą),
5) ten parking – w zamyśle bobowskiego wizjonera – podobno ma być przeznaczony dla „gości i pracowników MCK”, jednodniowa funkcja parkingu z okazji Wszystkich Świętych – jeśli dobrze zrozumiałem wizję bobowskiego wizjonera – ma być funkcją dodatkową, poboczną.
„Pytanie jest tylko jedno, ile by mogło powstać jeszcze takich parkingów zamiast tego MCK, który potrzebny naszej miejscowości jak drzwi do lasu”.
Zgadza się, jak drzwi do lasu (z drugiej strony na pewno Pan pamięta, że ludowa władza potrafi „zamknąć” i las – nawet bez drzwi!).
Proszę się też tak bardzo nie martwić parkingami, powiada Pan, że „w Bobowej parkingów jak na lekarstwo”. Za jakiś czas okaże się, że jest ich akurat, a potem za dużo – z tego prostego powodu, że ludowa władza wprowadzi stopniowo ograniczenia a potem zakaz używania samochodów z silnikiem spalinowym, a na „elektromobilność” nie każdego będzie stać. Przy okazji: wielkim zwolennikiem „elektromobilności” jest bobowski „gospodarz”, po gminie jeździ (prawie pusty) pomarańczowy „elektryczny” autobus, a na terenie „kompleksu przy ulicy Zielonej” ustawiono już drugą „stację ładowania”:
https://naszabobowa.pl/nowa-stacja-ladowania-pojazdow-elektrycznych-w-gminie-bobowa/175019
Jeszcze jedno. Bobowski dzielny budowniczy buduje już od 20 lat (z okładem). Parkingu przy cmentarzu do tej pory jakoś nie budował – a budował liczne inne wynalazki (potrzebne w gminie „jak drzwi do lasu” – to jest cytat), różne „centra”, „parki”, czy „skateparki”. Widać problem z zaparkowaniem samochodu w dniu Wszystkich Świętych tak bardzo mu nie doskwierał, „zauważył” ten „problem” dopiero teraz. Skąd ta zmiana? A stąd, że doznał wizji „miejskiego centrum kultury” – na małej działce wciśniętej między działki, które nie są własnością gminy. Ten wynalazek nosi oficjalną nazwę „budowa Miejskiego Centrum Kultury wraz z parkingiem i drogą dojazdową”, ale ten „parking” – z braku miejsca na małej działce – to raptem kilka stanowisk postojowych. Gdyby nie „miejskie centrum kultury” o żadnym parkingu przy cmentarzu by nie było mowy.
Ps. Ta mała działka z „miejskim centrum kultury” to jest w rzeczywistości kilka działek, roboty budowlane prowadzono na działkach nr 870/12, 870/23, 870/28, 870/30, 875/1 i 916.
Nie zamierzam niczego nikomu sugerować , proszę tylko zauważyć,lata odbudowy powojennej Polski ,dawno minęły. Zdążono wiele zniszczyć,za bezcen wyprzedać , marnotrawić wiele ,cukrowni ,fabryk , zlikwidowano tysiące miejsc pracy ,wielkim mozołem naród polski to wypracował i to zniszczono . Przypomnę na te odbudowę Polski pracowały całe rodziny z dziećmi włącznie. Bezlitosne były obowiązkowe dostawy, mięsa, zboża i innych ziemiopłodów, obowiązkowe były płatności pieniężne, również obowiązek pracy nieodpłatnej. Ludność pracowała w nadziei, że w niedługim czasie będzie dużo lepiej. Pomagała polskim biedakom „UNRRA ” . Co jakiś czas sztucznie wywołany kryzys ,później to już reformy. Teraz za ” cuda na kiju ” , doją naród okładając podatkami różnorakimi. Jak by mało było , Bruksela zaczyna łupić polski naród, też podatkami. Podział równy,jednym dobrobyt, drugim bieda.
Wygląda na to, że bobowski gospodarz również zachował sobie ten dokument z 2014 roku. Jemu przydał się żeby kolejny raz w ożywczy sposób podsumować kadencję. Panu, żeby obnażyć hucpę.