
Za nami 11 dzień lipca i kolejne obchody Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. I ciągle nie możemy doczekać się godnego pochówku ofiar Rzezi Wołyńskiej. Nie są prowadzone ekshumacje a Ukraina kilka lat temu wydała zakaz chowania ofiar zbrodni dokonanych przez Ukraińską Powstańczą Armię.
Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, działający od lat na rzecz upamiętnienia wołyńskich ofiar, z goryczą w głosie powiedział kilka dni temu: „Ze strony Ukrainy jest gra na czas. (…) Żeby wymarli ostatni świadkowie tych zdarzeń, którzy mogliby wskazać masowe groby. Sądzę, że o to właśnie chodzi. (…) To politycy po obu stronach granicy doprowadzili do zawiązania tego węzła gordyjskiego”.
Trudno dziwić się tej goryczy. Bo dowodów, że polskie władze nie tylko nie zamierzają rozsupłać „wołyńskiego węzła gordyjskiego”, ale z uporem ten węzeł zaciskają na rzecz tzw. unii polsko-ukraińskiej, przybywa. Oto na Twitterze pojawił się film z przypadkowego spotkania (twarzą w twarz) księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego z prezydentem Andrzejem Dudą pod pomnikiem Rzezi Wołyńskiej w Warszawie. Do spotkania doszło 11 lipca 2022 r. W pewnej chwili ks. Isakowicz-Zaleski przypomina prezydentowi Dudzie, że miał aż 7 lat, żeby zająć się sprawą pochówku ofiar ukraińskich nacjonalistów. A prezydent Duda, nie patrząc w oczy duchownemu, ze wzrokiem wbitym w ziemię, odpowiada: „Ja bym prosił, żeby ksiądz się miarkował w słowach. Każde słowo za dużo wypowiedziane […] nie służy ani nam, ani nie służy drugiej stronie”. Na te słowa, zaskoczony ks. Isakowicz-Zaleski przypomina prezydentowi, że przecież chodzi wyłącznie o pochówek ofiar: „Skoro wolno Żydów pochować, to dlaczego nie wolno Polaków pochować?”. Na tak postawione pytanie przez duchownego prezydent Duda już nie odpowiada. Odwraca się na pięcie i odchodzi bez słowa pożegnania, otoczony wianuszkiem ochroniarzy.
„Wołyński węzeł gordyjski” zacisnął mocniej 11 lipca 2022 r. nie tylko prezydent Andrzej Duda. Na temat Rzezi Wołyńskiej głos zabrał – niestety o zgrozo – premier Mateusz Morawiecki. A słowa, które wypowiedział pan Morawiecki, ten z wykształcenia historyk a z urodzenia Polak, mogły wprawić w prawdziwe osłupienie: „Do nasilenia zbrodni na Wołyniu dochodziło w latach 1942-1944. Kto wtedy panował na tych ziemiach? Niemcy. Oni byli panami życia i śmierci Polaków, Ukraińców i Żydów. I to oni jednocześnie odpowiadają za zbrodnię wołyńską. Jako rządzący ówczesną częścią kresów II Rzeczpospolitej. Przypomnijmy o tym także (…)”.
Napisać, że premier Morawiecki relatywizuje fakty historyczne, to właściwie nic nie napisać! Nie sądzę, żeby ktokolwiek był w stanie, w obliczu powyżej zacytowanego komunikatu na temat zbrodni wołyńskiej, zaryzykować odpowiedź na pytanie, gdzie są granice łgarstwa i zwykłej ludzkiej podłości, które wyznaczył sobie w pełnieniu misji publicznej, na stanowisku premiera, pan Morawiecki.
„Wołyński węzeł gordyjski”, ale to już w ogóle nie dziwi, zaciskał także Wołodymyr Zełenski (ukraiński aktor-komediant chwilowo na etacie prezydenta Ukrainy), który 11 lipca 2022 r., oczywiście dla niepoznaki, skierował do Rady Najwyższej Ukrainy projekt ustawy „O ustanowieniu prawnych i socjalnych gwarancji dla obywateli Rzeczypospolitej Polskiej znajdujących się na terytorium Ukrainy” zamiast uchylić zakaz chowania ofiar zbrodni dokonanych przez Ukraińską Powstańczą Armię i pokajać się za ukraińskie zbrodnie na Wołyniu…
„Reszta jest milczeniem” (cytat z Szekspira, bo coraz smutniej dookoła)!
Od redakcji! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://wroclaw.gosc.pl/doc/4814204.Rzez-Wolynska-w-teatralnej-szacie.



Mnie zastanawia jedno. Jak naród Polski mógł tak zbiorowo zgłupieć. Przecież tak czule witając Ukraińców na naszej ziemi dając im 500+ nipy pesele kieszonkowe i nawet nie wiem co jeszcze nie zastanawiamy się nawet czy to nie potomkowie siepaczy UPA . Ich być może dziadkowie mordowali starców kobiety w ciąży a noworodki przybijali gwoździami do drzwi stodoły dla zabawy. W Truskawcu chodziłem po głównej ulicy im. S. Bandery we Lwowie widziałem jego pomnik a on sam jest bohaterem Ukrainy. A my dalej pałamy miłością do biednego narodu sąsiada i dalej prześcigamy się w zawodach jak być jeszcze milszym . Żaden inny kraj tak jak my nie zgłupiał jak nasz . Żaden. Nasza władza nic z tym nie robi. Stosunki Polsko Ukraińskie mają się dobrze. Ale cóż. Jaka władza takie stosunki. Będzie coraz ciszej o Wołyniu mordach cierpieniu naszych rodaków i UPA. W imię poprawności naszych stosunków dobrosąsiedzkich. I to jest hańba.
polecam,, warszawską gazete” tegotygodniowy numer ,,Warszawska Gazeta” 29/2022
20.07.2022|
kilka tytułów jest odnosnie wystąpienia pana Dudy.i cała prawda
nawet w słowach do ks isakowicza zalewskiego (aby wazył słowa )
czyli nie powinno sie domagac ekschumacji Polaków
to tak jak by nazwac ,,bandytami” AK za akcje wisła albo zołnierzy niezłomnych porównac do oprawców
czyli film ,,nasze matki nasi ojcowie” mówi prawde wg prezydenta
i czy do rabina polski by tez tak mówił czy jak przepraszam jak pokorne ciele by słuchał kazdego słowa
http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5217
Ekstra tekst!!!
Forma „W ukrainie” ponoć jest przyjaźniejsza tamtejszym ludziom niż „na Ukrainie” według Rady Języka Polskiego. Podali dzisaj w Faktach.
https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-na-ukrainie-czy-w-ukrainie-jest-opinia-rady-jezyka-polskiego,nId,6178159#crp_state=1
Tu jest strona tej rady:
https://rjp.pan.pl
A tu jej skład:
https://rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=213:skad-rady16&catid=96&Itemid=43
W skład tej rady wchodzą osoby opisane jako „informatyka”, „dziennikarstwo”, „prawo”, „socjologia”, „teoria literatury”, kolejna „socjologia”, „teologia”, „teatr”, „literatura”, „antropologia kultury”, „wojskowość”, jeszcze jedno „dziennikarstwo” – proponuję jeszcze kelnerstwo, fryzjerstwo i handel obwoźny.
Schodzi wszystko na dziady. Niedługo sprzątaczki będą ustalać zasady języka polskiego kierując się poprawnością propagowaną przez Zielonych, LGBTowców, trans i innych szarlatanów.
Ta rada języka polskiego, to podlega jeszcze pod jurysdykcję państwa polskiego, czy pod tzw. unię polsko-ukraińską-bo to istotne pytanie?! Dużo wskazuje na ten drugi organizm, bo flagi ukraińskie powiewają już na wielu masztach obok polskich (albo odwrotnie) już od kilku miesięcy…!!!
https://www.bibula.com/?p=135506