A kiedy Bobowa-Zdrój i wesołe miasteczko?

Dzisiaj tematy głównie wypoczynkowe i rekreacyjne, choć z domieszką biznesu na wstępie! W końcu nie samymi aferami i kowidami człowiek żyje. Zapraszam na wycieczkę do zintegrowanego „centrum biznesu i aktywnego wypoczynku”, które rozciąga się od ulicy Zielonej w Bobowej aż po wieś Siedliska (albo odwrotnie). Mieszkańcom gminy Bobowa sfotografowane obiekty na pewno są doskonale znane, ale mieszkańcom pozostałych gmin powiatu gorlickiego już niekoniecznie. I dlatego właśnie więcej będzie w dzisiejszym materiale zdjęć (zostały wykonane 2 grudnia 2021 roku) a mniej kłamliwego bełkotu, który zazwyczaj – zdaniem burmistrza Wacława Ligęzy – uprawiam na łamach tego portalu.

xxx

Bobowski włodarz i samorządowcy z Rady Miejskiej w Bobowej z uporem godnym lepszej sprawy odmieniają oblicze miasteczka i gminy nad Białą Dunajecką. Na dawnych (odwiecznych) terenach rolniczych, na granicy dawnych wiosek: Bobowej (dzisiaj już miasto pełną gębą) i Siedlisk, powstały obiekty i instalacje, których zazdrości władzom Bobowej cały powiat gorlicki. Zresztą sława „Wielkiego Wizjonera” już dawno przekroczyła powiatowe granice i zawróciła w głowie nawet Rzecznikowi Praw Obywatelskich – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/czarna-dziura/. Kto jeszcze nie zobaczył na własne oczy tych wypoczynkowych inwestycji, zrealizowanych przez Unię Europejską, bobowski samorząd i… bobowską wspólnotę samorządową, ten powinien, po lekturze niniejszego reportażu, natychmiast przyjechać do Bobowej i na własne oczy przekonać się o potędze tutejszych samorządowych przedsięwzięć.

xxx

Zacznijmy od słynnej Strefy Aktywności Gospodarczej w Siedliskach. Sławię ten biznesowy projekt (z pomocą komentatora „wma”) od dawna – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/sag-w-siedliskach/. Takiej strefy aktywności gospodarczej nie ma w całej Polsce. Podobno do końca 2021 roku w SAG w Siedliskach działalność gospodarczą „uruchomi” 5 firm i powstanie tutaj 35 „miejsc pracy” (cokolwiek to oznacza). Ten ambitny plan na pewno zostanie zrealizowany! Do końca 2021 roku jeszcze mnóstwo czasu (licząc od jutra 21 dni). Trzymajmy kciuki za burmistrza Wacława Ligęzę i jego samorządowców, żeby się udało!

xxx

O „Parku Geologiczno-Przyrodniczym” także nie zapomniałem w moich „materiałach reklamowych” publikowanych gratis i bez zlecenia UM w Bobowej – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/park-geologiczno-przyrodniczy/. Park można oglądać zza ogrodzenia, bo został zamknięty 30 października 2021 roku (chyba do odwołania, ale nie wiadomo – może w ogóle?). Oglądanie zza ogrodzenia jest na pewno dodatkową zachętą dla turystów z Polski i zagranicy. Bo przez metalowe ogrodzenie widać cały park jak na dłoni! I to wystarczy!. Można się przespacerować dookoła ogrodzenia i obejrzeć park z każdej perspektywy, na dodatek bez zakrywania ust i nosa, bo ten obowiązek należy spełnić tylko po wejściu na parkowy teren a to jest niemożliwe.

xxx

O boisku do siatkówki plażowej i skateparku chyba nigdy nie wspomniałem ani słowem. A szkoda! Mea culpa! Nadrabiam zaległości. Nie miałem tylko szczęścia 2 grudnia 2021 roku, bo nikt nie korzystał z tych sportowo-rekreacyjnych „instalacji”. Nie ma się co dziwić! Samo słowo „plaża” kojarzy się z latem i wakacjami. W grudniu nikomu do głowy nie przychodzi, żeby się plażować w Bobowej. Wpadnę tutaj w lipcu lub w sierpniu przyszłego roku i na pewno spotkam tłum siatkówkowych plażowiczów. Także w skateparku będzie na pewno tłumnie. Nie ma w Bobowej popularniejszej dyscypliny sportu niż skateboarding (jazda na deskorolce). Nieśmiało jeszcze podpowiem burmistrzowi Wacławowi Ligęzie, że obok boiska do siatkówki plażowej przydałoby się boisko do plażowej piłki nożnej (beach soccer). Piasek już jest!

xxx

Plac zabaw dla dzieci i miasteczko rowerowe z niewiadomych powodów także świeciły pustkami. Może pogoda nie sprzyjała albo znowu miałem pecha i ile razy wpadnę tutaj z wizytą to żywego ducha nie uświadczam.

xxx

Perłą w koronie terenów przy ulicy Zielonej w Bobowej jest budynek tzw. Centrum Aktywnego Wypoczynku (CAW) – zob. http://ck.bobowa.pl/centrum-aktywnego-wypoczynku/.

Z materiału prasowego – zob.  Centrum Aktywnego Wypoczynku w Bobowej – raport nr 1! wynika jednoznacznie, że Centrum to nie tylko ten budynek na zdjęciu powyżej, ale pozwól Czytelniku, że wydzielę sobie ten obiekt do oddzielnego komentarza. Bo duma we mnie wezbrała, gdy przeczytałem informację wywieszoną na drzwiach wejściowych do „sali wielofunkcyjnej i siłowni” ww. obiektu:

Jak widać korzystanie z „sali wielofunkcyjnej i siłowni” w CAW jest bezpłatne, a więc bezpłatne jest korzystanie z urządzeń sportowo-rekreacyjnych znajdujących się w tym budynku (przepraszam za jakość zdjęcia, ale kartki wisiały na drzwiach od wewnątrz).

W Wysowej za wejście do Parku Wodnego trzeba było zapłacić. Ale samorząd Uścia Gorlickiego to sknery i krwiopijcy. W Bobowej samorządowcy nieba chcą przychylić obywatelom i wszelkie atrakcje wypoczynkowe mieszkańcy i przyjezdni mają za darmochę. I tak powinno być. Bieżące utrzymanie obiektu i remonty w przyszłości bobowska wspólnota samorządowa zapłaci z pieśnią na ustach! Tak zamożna gmina i Gmina jak Bobowa nie może nakładać na społeczeństwo dodatkowych opłat, zwłaszcza gdy władze chcą, żeby społeczeństwo było wypoczęte. I społeczeństwo to rozumie i tłumnie wali do Centrum Aktywnego Wypoczynku (co widać na załączonych obrazkach). Patrząc z tego punktu widzenia dziwią tylko godziny otwarcia CAW. Nie rozumiem, dlaczego CAW nie jest czynne 24h! Bobowska wspólnota samorządowa na pewno ochoczo wysupłałaby kolejne dudki na usługi wypoczynkowo-rekreacyjne w pełnym dobowym wymiarze.

xxx

Moją wizytę w bobowskim CAW zakończę w nadziei, że już niedługo burmistrz Wacław Ligęza wystąpi z wnioskiem do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o pozwolenia na zmianę nazwy miejscowości z „Bobowa” na „Bobowa-Zdrój”. Co prawda wód leczniczych jeszcze tutaj nie odkryto (wszystko przed nami), ale powstają „bobowskie tężnie solankowe” – cytuję: „Staraniem Burmistrza Bobowej Wacława Ligęzy, Gmina Bobowa na realizację  tej inwestycji uzyskała dotację w wysokości 112 633,65 zł z budżetu Województwa Małopolskiego w ramach zadania pn. „Małopolskie tężnie solankowe”. Całkowity koszt zadania stanowi 329 500,00 zł” – [źródło – zob. http://naszabobowa.pl/trwa-budowa-tezni-solankowej-w-bobowej/122377/]. Jak widać bobowska wspólnota solankowa, o przepraszam samorządowa, dorzuci się do tężni w kwocie 216 866 zł i 35 gr. A więc tężnie w budowie!

xxx

Zupełnie nie rozumiem, dlaczego Marszałek Województwa Małopolskiego odmówił onegdaj burmistrzowi Wacławowi Ligęzie dofinansowania do budowy basenu kąpielowego – zob. Jeśli nie zalew w Wilczyskach, to może basen w Bobowej, czyli „tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco” – (opłata wstępna 51 000 zł) i Ściernisko, czyli kąpielisko burmistrza Wacława Ligęzy. Nie rozumiem także, Panie Marszałku, dlaczego w Wilczyskach nie powstał ośrodek sportów i rekreacji z kajakami i rowerami wodnymi – zob. A miały być kajaki i rowery wodne…, bezpłatnie wypożyczanymi członkom „społeczeństwa wielopokoleniowego”. Jak można tak rzucać kłody pod nogi samorządowcom, którzy nie śpią i nie dojadają, żeby spełnić najskrytsze marzenia lokalnej wspólnoty wypoczynkowej, o przepraszam samorządowej, tak tłumnie dzisiaj oblegającej Centrum Aktywnego Wypoczynku przy ulicy Zielonej w Bobowej?

Ps. Panie Marszałku, brakuje nam jeszcze wesołego miasteczka w Bobowej! Bo w takim miasteczku samorządowcy gminy i Gminy Bobowa, najweselsza trupa kabaretowa w powiecie (a może i w województwie), mogliby rozweselać tłumnie przybywających widzów w spektaklach pod tytułem „Sesja Rady Miejskiej, czyli powrót do komunistycznych źródeł”. A tak radni marnują się w salach UM w Bobowej, zwłaszcza, że od czasu do czasu ukrywają wstydliwie swoje talenty w „czarnej dziurze” – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/czarna-dziura/. W amfiteatr dla kabareciarzy i wesołe miasteczko w Bobowej (gabinet krzywych samorządowych luster, dom strachów u wojewody, karuzela z prokuraturą, kolejka górska dookoła niezawisłych sądów etc.) należy bezzwłocznie zainwestować. Poza tym wypoczętą i rozweseloną gawiedź łatwiej będzie wyszczepić. Same korzyści, a koszty niewielkie – zwłaszcza przy kwotach, które wpompowano w gminie Bobowa w CAW, SAG i inne uciechy!

Od redakcji! Na zdjęciu tytułowym budynek UM w Bobowej. To tutaj „hartuje się samorządowa stal” i wykuwane są wszystkie świetlane inwestycje wypoczynkowe i rekreacyjne!

(Odwiedzono 969 razy, 2 wizyt dzisiaj)

37 thoughts on “A kiedy Bobowa-Zdrój i wesołe miasteczko?

  1. „(…) obok boiska do siatkówki plażowej przydałoby się boisko do plażowej piłki nożnej (beach soccer)” – powiada Pan?

    Faktycznie, przydałoby się. Brak boiska do plażowej piłki nożnej (beach soccer) w „kompleksie rekreacyjno-sportowym” (czy też „kulturalno-sportowym” – taka nazwa występuje w „ofercie programowej na kadencję 2014-2018”) przy „ulicy Zielonej” w Bobowej to poważne niedopatrzenie. Na usprawiedliwienie bobowskiego „gospodarza” trzeba powiedzieć, że jest za to „boisko do plażowej piłki ręcznej” (co prawda tylko w Wilczyskach – ale jednak!).

    http://naszabobowa.pl/odbior-boiska-do-pilki-recznej-plazowej-w-wilczyskach/120025

  2. Trochę nie rozumiem ironii zawartej w tekście-przecież „miś” bardzo ładny jest i na pewno nie był tani, bo w to nigdy nie uwierzę!

        1. Pewnie się uda. Sa jeszcze inne pytania, np. czy inwestorzy w ogóle zbudują w SAG w Siedliskach zakłady… i kiedy? Polski Ład to nie są żarty, plandemia to nie są żarty, inflacja to nie są żarty, fit for 55 to nie są żarty, blackout to nie są żarty, a na koniec bieda zacznie ludziom zaglądać w oczy… Czy to są warunki do inwestowania?

          1. Jeden z przedsiębiorców, którego naście lat temu wybudował fabrykę w Nowej Soli.
            Z powodu „Nowego (nie)Ładu”, wzrostu kosztów gazu o 350% (z 109 zł na 366 zł za MWh) i energii elektrycznej o 150% (z 298 zł na 530 zł za MWH), żądaniem związków zawodowych wzrostu płac, spowolnieniem w branży automoto, zarząd firmy rozważa zamknięcie zakładu (ok. 500 pracowników) po pierwszym kwartale 2022 roku, jeśli nic się nie zmieni, jeśli rząd nie znajdzie sposobu na wsparcie przedsiębiorców.
            Bliźniacza fabryka we Francji może liczyć na pomoc państwa w formie obniżenia podatków o skalę wzrostu czynników kosztotwórczych, albo pomoc finansową co najmniej w wysokości straty na kosztach energii. Wszystko po to, żeby ratować miejsca pracy.
            Polskie fabryki przestają być konkurencyjne cenowo do fabryk w innych europejskich krajach.
            U nas póki co zaczyna się proces dorzynania polskich firm przez Polski Ład podatkami, do tego jeśli dołożymy resztę (jak wyżej), to perspektywa robi się nieciekawa.
            Do tego jeszcze trzeba dołożyć wojnę PiSu z Unią i brak miliardów Euro z Funduszy Odbudowy, w odróżnieniu od np. Francji, która pieniądze już ma i pomaga przedsiębiorcom.
            Pętla się zaciska.
            Co nas czeka?
            Kaczyński obraża przedsiębiorców. Mówi, że „żyją z cwaniactwa”.
            Tak to jest, kiedy polityka bierze górę nad regułami ekonomii.
            Taki mamy klimat,
            inwestycyjny.
            PS. A czym się zajmuje rząd? Ludzie Sasina i Witek kolonizują PKO BP. Wcześniej wymieciono ludzi Morawieckiego.
            Ludzie Jacka Sasina i Elżbiety Witek wchodzą do banku PKO. Państwowy gigant zatrudnił nie tylko Annę Plakwicz (autorkę kampanii „Sprawiedliwe sądy”), ale także Tomasza Trautsolta (prawą rękę Sasina) i Dawida Dziamę, a to tylko niektóre osoby z tego desantu.
            Oni o rosnące ceny w sklepach nie muszą się martwić.

          2. Szanowny Panie, w działaniach UE nie ma żadnej pomocy. Jest brutalna przemoc ekonomiczna i ideologiczna. Ten komunistyczny twór z właściwym sobie „wdziękiem” prowadzi Europę do ekonomicznego chaosu i biedy. Chaos już mamy (lockdowny, plandemia, fit for 55) a bieda czeka za rogiem. Najpierw niszczymy gospodarkę a potem zarządzamy „Fundusz Odbudowy” z dodrukowanych pieniędzy i jeszcze w formie pożyczki. Absurd goni absurd. Mówi Pan, że Francja pomaga przedsiębiorcom. Jeśli tak pomaga jak KOWR z bobowskim włodarzem w SAG w Siedliskach, to lepiej żeby nie pomagała. Zresztą „żółte kamizelki” nie wzięły się z bajki dla dzieci o pięknej i sprawiedliwej krainie wiecznej szczęśliwości. Państwo nie jest od pomagania przedsiębiorcom tylko od nieprzeszkadzania obywatelom żyć. Niech Pan się rozejrzy dookoła. Całe Pańskie życie oplata sieć ustaw, zakazów, nakazów, rozporządzeń, koncesji… Totalitarna rewolucja postępuje – vide szmaty na twarz, wyszczepianie i brutalny sanitaryzm. W tym szaleństwie jest metoda, bo wszystko zostało wcześniej zaplanowane, a gawiedź myśli, że „jeszcze będzie pięknie i jeszcze będzie normalnie”. Z tego punktu widzenia patrząc jest bez znaczenia, czy „Ludzie Jacka Sasina i Elżbiety Witek wchodzą do banku PKO”, wymiatając ludzi Morawieckiego. Korupcja to norma. Przed Jackiem Sasinem był Donald Tusk i wtedy jego ludzie „wymiatali” w Banku PKO BP.
            Naczelnik systemu nie zmienił a na dodatek ma krew na rękach, choć zawsze może powiedzieć, że PO, Lewica i PSL wspierały go w „akcji-depopulacji”!

          3. Tak pomaga rząd we Francji przedsiębiorcom . Właściciel fabryki we Francji może liczyć na pomoc państwa w formie obniżenia podatków o skalę wzrostu czynników kosztotwórczych, albo pomoc finansową co najmniej w wysokości straty na kosztach energii. Wszystko po to, żeby ratować miejsca pracy.

          4. Jeden może liczyć, inny nie może. I „żółte kamizelki” w akcji. System jest zły!

          5. Darku co Wy tu pierdolita? Przecież w SAGu w Bobowy miała być pomoc przedsiębiorcom. Podatek, stawki preferencyjne do robienia biznesu. Nie cza do Francji bo na swoim podwórku mamy przykłady.

          6. Władze gminy Bobowa zaproponowały firmie Rogala z Bobowej , żeby kupili działkę w SAG w Siedliskach . Nie byli zainteresowani . Kupili działkę 3,8 ha w Wojniczu . Pewnie wybrali tą działkę ze względu na bliskość dojazdu do autostrady A4 . Chociaż działka była kilka razy droższa niż w Siedliskach .

  3. Jeszcze chwila ludzie, kuracjoniusze będą przyjeżdżać do Bobowej a nie do Krynicy Górskiej..
    I będą mieć bliżej i weselej.. A jakie wygody, atrakcje…?
    Nie wspomnę o spotkaniu z burmistrzem Wacławem Ligeza dobrym gospodarzem..

  4. Bobowskie koleje łużyńskie, zatrzymują się na stacji koło Tatr, z wagonów wysiadają kuracjusze. Trzeba im wybudować hotele na ziemiach KOWRu. Woda mineralna wybija. Ze zdroju do wodopoju. Burmistrz wita miłych gości. Autobus elektryczny obwoźny kursuje po gminie. Wozi ludzi do basenu. Janusz Kugiel planuje inwestycje.

  5. OB.
    Tak będzie… Tak…
    Wacek zrobi wszystko… Bobowa Zdrój… Napewno będzie…
    Dlatego burmistrz nie chce obwodnicy Bobowej, bo Jego plany były by zniweczone, nikt by nie widział miasteczka rowerowego… TYLKO WIKLINY, BERDECHOW…

  6. Po jaką cholerę budować te wszystkie obiekty? Żeby sobie stały i żeby można było na nie popatrzeć? Żeby wymagały utrzymania? Kiedy się zestarzeją trzeba będzie do nich mocno dokładać. Przyjdzie taki punkt kulminacyjny. Póki nowe to nowe. Dlaczego park przyrodniczy jest zamknięty i nie można wejść?

    Jak oceniacie Unię i tę jej nieocenioną pomoc w wydawaniu pieniędzy na bzdury? Zawsze jest jakiś wkład własny. Żeby nie było, że to wszystko dane. Jesteście za tym, że ta Unia powiezie nas z torbami? Co my byśmy bez tej Unii zrobili…

    Budynki nowe przez 5 lat. A później co dalej? Podatnik będzie płacił za remont czy kto? Kto pomyślał co będzie za 5 lat albo za 10? Czy te uciechy nie staną się kulą u nogi?

    1. Rzucił Pan w przestrzeń dziesięć pytań. Na niektóre Panu odpowiem.

      Po jaką cholerę budować te wszystkie obiekty? Żeby wymagały utrzymania?

      Tak jest, po to, żeby wymagały utrzymania. Każdy obiekt budowlany (w szczególności kubaturowy) wymaga utrzymania, jest rodzajem skarbonki na pieniądze. Jest tu pewna analogia z samochodem, samochód też wymaga utrzymania – z tą różnicą, że rdzewiejący samochód można łatwo sprzedać (w ostateczności oddać za kilkaset złotych na złom). Ze zdegradowanym obiektem budowalnym taka sztuka się nie uda.

      Dlaczego park przyrodniczy jest zamknięty i nie można wejść?

      A po co chce Pan tam wchodzić? Chce Pan „zwiedzać Tatry”? Albo „poznawać fizjologię roślin”?

      Podatnik będzie płacił za remont czy kto?

      Zgadza się, za remont będzie płacił gminny podatnik.

      Kto pomyślał co będzie za 5 lat albo za 10?

      O tym nikt nie myśli, w szczególności nie myśli bobowski „gospodarz” i nie myślą państwo radni zebrani do kupki w „KWW Wacława Ligęzy”.

      Czy te uciechy nie staną się kulą u nogi?

      Owszem, staną się. Powiem więcej: one już są.

    2. „unijny fan”
      Budowniczym „misia” nie są potrzebne takie pojęcia jak po co i co potem! Jedyny ważny parametr to jest za ile, pod warunkiem, że musi być drogo…! Perspektywa 10 lat to jest abstrakcja, „miś” nie żyje tak długo! Trzeba go wymienić szybko (nie za darm0) na nowy ,ładniejszy, szybszy,kolorowy (może być tęcza) i jeszcze bardziej ekologiczny! Jak na unijnego fana to masz bardzo tradycjonalistyczne i zacofane myślenie. Oczywiście to jest żart i proszę się nie obrażać. Pozdrawiam.
      Piotr.

  7. A co z tym wnioskiem, propozycjami żeby zmienić nazwę miejscowości Wilczyska na Ligęzowo??
    Jast jakąś szansa???

  8. Pani Anno, świat stoi na głowie i pozwoli pani, że z tej pozycji skomentuję (a może nie) podlinkowany materiał. Ten biedny, chory człowiek najprawdopodobniej wyrządził mniej szkód (oprócz wizerunkowych) swojej społeczności w przeciwieństwie do nie jednej „logiki”! Chociaż to bardzo trudne ten człowiek może podjąć leczenie, z „logiką” niewiele już da się zrobić…!? /gorliceiokolice.eu/2021/12/klaster-energii-biala-ropa-do-korekty-za-1-619-693-zl-i-16-gr/

    1. Dobrali się (w Sękowej) do skarbu pod ziemią? Wszystko być może.

      A bobowski „gospodarz” już dawno wpadł na podobny pomysł – i o mało co dobrał się (w Wilczyskach) do „skarbu pod ziemią”. W roku 2010 wymyślił „bazę rekreacyjno-turystyczną” nad Białą, po jakimś czasie tę niezrealizowaną „bazę” zastąpił pomysł „gminnej żwirowni” i „Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej Sp. z o. o.”. Przedmiotem działania tej spółki – zgodnie z uchwałą rady gminy z 17 stycznia 2014 roku – miało być „wydobywanie i sprzedaż żwiru (…) oraz wykonywanie usług transportowych i budowlanych – przy zatrudnieniu osób bezrobotnych z terenu gminy Bobowa”. Spółka ta nigdy nie podjęła realnej działalności i właśnie jest likwidowana.

      Może lepiej by było, gdyby „gospodarz” dał sobie na wstrzymanie z „pomysłami”.

      1. Ja jestem za tym żeby w Bobowej tez była taka „dziura „, przecież stopień geotermalny jest taki sam jak w Sękowej! Poza tym inwestycje podziemne dają znacznie więcej możliwości…!!! Nie można również wykluczyć, że podczas wierceń natrafi się na żyłę złota albo diamenty…! Wtedy oddam wszystkie pieniądze żeby zobaczyć opadłe szczęki niedowiarków i foliarzy! No to co jedziemy…?

        1. O złocie (i diamentach) nie pomyślałem. Złoto (albo diamenty) to jest jakiś pomysł. Nie wypalił gminny biznes ze żwirem, „strefa aktywności gospodarczej” w Siedliskach rodzi się w bólach, można spróbować ze złotem i z diamentami. W skokach narciarskich zawsze jest seria próbna (sportowa analogia jest tu jak najbardziej na miejscu, Bobowa to bodaj najbardziej usportowiona gmina w Polsce), dopiero potem właściwy konkurs z nagrodami. Próbny odwiert (coś w rodzaju przetarcia przed odwiertem w gminie Bobowa) bobowski „gospodarz” mógłby wykonać w Lipinkach – na gruntach, które swego czasu zakupił był od gminy Lipinki (grunty te skrupulatnie wymienia w każdym oświadczeniu majątkowym, dostępnym dla publiczności w BIP gminy Bobowa).

  9. Ktoś kiedyś wspominał,że w okolicy obecnej oczyszczalni ścieków ,jest zaczopowany odwiert .Prawdopodobnie złoże wody mineralnej o parametrach przewyższających , źródła Wysowej .

    1. Taki news i Ligęza nic z tym nie robi ? Nie jest to możliwe bo by już miliony pieniedzy na to brał. Wiecej niż tatko Rydzyk.

    2. Powiem Panu na ucho (tylko niech Pan tego nikomu nie powtarza): ta zaczopowana dziura to nie jest odwiert, to jest przewiert na antypody.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *