
Śpieszę donieść, że kolejny wątek afery basenowej w Wysowej został zamieciony pod dywan przez prokuratora Łukasza Brytana z Gorlic. Po odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie – sygn. akt PR Ds. 1676.2020 – zob. Park Wodny w Wysowej. Prokurator Łukasz Brytan prowadzi śledztwo czy kpi w żywe oczy? i Prokuratura Rejonowa w Gorlicach: – Afera basenowa w Wysowej? – Nie było żadnej afery basenowej!, prokurator Łukasz Brytan elegancko i pryncypialnie rozprawił się z aktami sprawy – sygn. PR Ds. 2205.2020, które zostały założone po wysłaniu przeze mnie (3 listopada 2020 roku) zawiadomienia do Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu następującej treści:
„Prokurator Okręgowy w Nowym Sączu!
W podstawie materiału prasowego (wraz z zawartymi w nim dokumentami) – zob. https://gorliceiokolice.eu/2020/09/parku-wodnego-w-wysowej-inspektor-andrzej-macalka-z-krakowa-wezwany-do-zlozenia-wyjasnien-przez-glowny-urzad-nadzoru-budowlanego-w-warszawie-a-inspektorow-aleksandra-gorskiego-jozefa-adamkiewicza/, składam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw (stypizowanych w art. 231 kk, 271 kk i 304 kpk) na urzędników Andrzeja Macałkę (MWINB w Krakowie) i urzędników z biura GUNB w Warszawie (Dorota Cabańska, Agnieszka Talarowska i urzędnik o inicjałach HDD), którzy pomimo pełnej wiedzy na temat nieprawidłowości w działaniach urzędników PINB w Gorlicach, dotyczących wadliwego nadzoru nad inwestycją budowy Parku Wodnego w Wysowej a potem wadliwego nadzoru nad bieżącą oceną stanu technicznego ww. budowli, nie podjęli żadnych formalnych czynności (w tym administracyjnych), zmierzających do merytorycznej oceny działań (w sprawie Parku Wodnego w Wysowej) ww. urzędników z biura PINB w Gorlicach. Uznanie skarg Macieja Rysiewicza za niezasadne może dowodzić, że ww. urzędnicy – wspólnie i w porozumieniu – dążyli do zatuszowania tzw. afery basenowej w Wysowej i nieprawidłowości w działaniach urzędników z biura PINB w Gorlicach. Z dokumentacji dostępnej składającemu zawiadomienie, a ujawnionej w śledztwie dziennikarskim zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-basenowa/, wynika, że ww. urzędnicy z biura MWINB w Krakowie i GUNB w Warszawie nie złożyli wymaganych prawem zawiadomień do organów policji lub prokuratury w przedmiotowej sprawie, do czego byli zobowiązani na podstawie art. 304 Kpk.
Pełne uzasadnienie do niniejszego zawiadomienia znajduje się w materiale prasowym – zob. https://gorliceiokolice.eu/2020/09/parku-wodnego-w-wysowej-inspektor-andrzej-macalka-z-krakowa-wezwany-do-zlozenia-wyjasnien-przez-glowny-urzad-nadzoru-budowlanego-w-warszawie-a-inspektorow-aleksandra-gorskiego-jozefa-adamkiewicza/.
Korespondencje w przedmiotowej sprawie proszę kierować na adres pow1@o2.pl!
Maciej Rysiewicz
Redaktor naczelny czasopisma „BOBOWAODNOWA””.
Prokurator Łukasz Brytan dowody i zarzuty przedstawione w powyższym zawiadomieniu zbył dokumentami – zob. doc02922520210129112107, doc02922620210129112218, które otrzymałem 29 stycznia 2021 roku w odpowiedzi na moje wnioski, które złożyłem: najpierw 13 grudnia 2020 roku:
„Prokurator Rejonowy w Gorlicach Tadeusz Cebo
W nawiązaniu do tzw. Zawiadomienia o odmowie wszczęcia śledztwa z 10 grudnia 2020 roku – zob. PR Ds 2205.2020, na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. (Dz. U. Nr 112, poz. 1198) zwracam się z wnioskiem o udostępnienie informacji w następującym zakresie:
1) wykaz dokumentów, które zostały zgromadzone w aktach sprawy PR Ds 2205.2020.
Informację proszę przesłać na adres: pow1@o2.pl.
Maciej Rysiewicz
Redaktor naczelny czasopisma „BOBOWAODNOWA””
a potem 17 stycznia 2021 roku:
„Prokurator Rejonowy w Gorlicach Tadeusz Cebo
W nawiązaniu do tzw. wykazu dokumentów z akt zakończonego postępowania – dotyczy sprawy PR Ds 2205.2020 – zob. doc02739720201223113841_PR Ds 2205_2020_wykaz dokumentów, na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. (Dz. U. Nr 112, poz. 1198) zwracam się z wnioskiem o udostępnienie informacji w następującym zakresie:
1) skany kart nr 32-39 i karty 40 zgromadzone w aktach sprawy PR Ds 2205.2020.
Informację proszę przesłać na adres: pow1@o2.pl.
Maciej Rysiewicz
Redaktor naczelny czasopisma „BOBOWAODNOWA””.
A teraz kilka spostrzeżeń, wniosków i ocen.
- Dokument – zob. doc02739720201223113841_PR Ds 2205_2020_wykaz dokumentów dowodzi, że prokurator Łukasz Brytan niespecjalnie przejął się moim zawiadomieniem do Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu z 3 listopada 2020 roku. Nie zadał sobie na przykład trudu, żeby dokonać tzw. rozpytania urzędników nadzoru budowlanego z Krakowa i Warszawy, tj. Andrzeja Macałki, Doroty Cabańskiej i Agnieszki Talarowskiej. O przesłuchaniu ww. urzędników w charakterze świadków lub podejrzanych nie można było zatem nawet marzyć. Fakt, trochę daleko z Gorlic do Krakowa i Warszawy. Z wykazu dokumentów – zob. doc02739720201223113841_PR Ds 2205_2020_wykaz dokumentów, wynika zatem jednoznacznie, że prokurator Łukasz Brytan pełną wiedzę na temat postępowania zaksięgowanego pod sygn. PR Ds 2205.2020 czerpał głównie z materiałów śledztwa dziennikarskiego Macieja Rysiewicza, które otrzymał do wiadomości jako dowód w sprawie – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-basenowa/. Czy prokurator Łukasz Brytan sumiennie i uczciwie skorzystał z ww. materiałów prasowych za chwilę się okaże.
- Prokurator Łukasz Brytan w „Postanowieniu o odmowie wszczęcia śledztwa z 10 grudnia 2020 roku” – zob. doc02922520210129112107, ustalił, że odpowiedzialność, ciążąca na Małopolskim Wojewódzkim Inspektorze Nadzoru Budowlanego (MWINB) Andrzeju Macałce, za powiadomienie organów ścigania o podejrzeniu przestępstw „w związku z budową i sposobem przeprowadzania kontroli budowlanych budynku basenu rekreacyjnego (…) położonego w Wysowej” mogła być brana pod uwagę tylko „od nieustalonego dnia sierpnia 2020 roku do 10 grudnia 2020 roku”. Prokurator Łukasz Brytan poświadczył tym samym nieprawdę w dokumencie urzędowym, czyli – mówiąc wprost – skłamał! W rzeczywistości, gdyby prokurator Łukasz Brytan zadał sobie trud i zapoznał się z materiałami śledztwa dziennikarskiego Macieja Rysiewicza, w tym z artykułem z 23 listopada 2019 roku – zob. Afera basenowa w Wysowej. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Gorlicach pozostanie sędzią we własnej sprawie, bez wysiłku mógłby skonstatować, że MWINB w Krakowie Andrzej Macałka już od 7 października 2019 roku wiedział, że „w związku z budową i sposobem przeprowadzania kontroli budowlanych budynku basenu rekreacyjnego (…) położonego w Wysowej” doszło do poważnych nieprawidłowości o charakterze przestępczym z udziałem urzędników Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Gorlicach!
- Prokurator Łukasz Brytan w uzasadnieniu do „Postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa z 10 grudnia 2020 roku” napisał na stronie nr 5: „W sierpniu 2020 roku na skutek korespondencji kierowanej przez Macieja Rysiewicza o wadach budowlanych budynku basenu rekreacyjnego (…) położonego w Wysowej-Zdroju dowiedział się Małopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krakowie”. Prokurator Łukasz Brytan znowu poświadczył nieprawdę w dokumencie urzędowym! Już wiadomo, że MWINB w Krakowie Andrzej Macałka o „wadach budowlanych budynku basenu rekreacyjnego (…) położonego w Wysowej-Zdroju” i karygodnych zaniedbaniach urzędników z biura PINB w Gorlicach dowiedział się 7, 9 i 28 października 2019 roku. Dowodzi tego pismo MWINB w Krakowie Andrzeja Macałki z dnia 19 listopada 2019 roku – znak WSE.7641.227.2019.JMOR, skierowane do Macieja Rysiewicza a opublikowane w artykule z 23 listopada 2019 roku – zob. Afera basenowa w Wysowej. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Gorlicach pozostanie sędzią we własnej sprawie.
- Prokurator Łukasz Brytan w uzasadnieniu do „Postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa z 10 grudnia 2020 roku” napisał na stronie nr 5: „W sierpniu 2020 roku na skutek korespondencji kierowanej przez Macieja Rysiewicza o wadach budowalnych budynku basenu rekreacyjnego (…) położonego w Wysowej-Zdroju dowiedzieli się inspektorzy z Głównego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Krakowie”. Tej informacji także nie można uznać za bezwzględnie rzetelną, ponieważ o ww. wadach basenu w Wysowej urzędnicy GINB w Warszawie dowiedzieli się już pod koniec lipca 2020 roku i to nie od Macieja Rysiewicza, ale z interpelacji posłów Koła Poselskiego partii Konfederacja „Wolność i Niepodległość”, złożonej 23 lipca 2020 roku na ręce Marszałka Sejmu RP – zob. Zapytanie do Ministra Rozwoju, Ministra Sprawiedliwości, Ministra Finansów w sprawie niejasności związanych z budową basenu rekreacyjnego w Wysowej (pow. gorlicki, gm. Uście Gorlickie). Zgłaszający: Konrad Berkowicz, Artur Dziambor, Janusz Korwin-Mikke, Jakub Kulesza, Dobromir Sośnierz, Robert Winnicki (członkowie Koła Poselskiego partii Konfederacja Wolność i Niepodległość). W tym wypadku poświadczenia nieprawdy przez prokuratora Łukasza Brytana nie można jednak zaliczyć do szczególnie rażących! Drobna pomyłka, ale znacząca i dowodzi, że prokurator Łukasz Brytan lekce sobie waży wszelkie materiały dowodowe!
xxx
Prokurator Łukasz Brytan w uzasadnieniu do „Postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa z 10 grudnia 2020 roku” napisał na stronie nr 6:
Jak wiadomo „śledztwo w sprawie sprowadzenia w okresie od dnia 23 sierpnia 2012 roku do dnia 14 maja 2019 roku w Wysowej-Zdroju bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach” – zob. https://gorliceiokolice.eu/2019/11/afera-basenowa-w-wysowej-zawiadomienie-o-wszczeciu-sledztwa/img20191113_19203372/ – w: Afera basenowa w Wysowej. Zawiadomienie o wszczęciu śledztwa, wszczęto 8 listopada 2019 roku! A zatem, jeśli wierzyć słowom prokuratora Łukasza Brytana (zacytowanych na obrazku powyżej) na temat wykładni art. 304 Kpk, MWINB w Krakowie Andrzej Macałka, od 7 października 2019 roku, co najmniej do 8 listopada 2019 roku naruszył jednoznacznie i bezdyskusyjnie prawo! Bo bezzwłocznie, po otrzymaniu 7 października 2019 roku udokumentowanego zawiadomienia od Macieja Rysiewicza – zob. Afera basenowa w Wysowej. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Gorlicach pozostanie sędzią we własnej sprawie, nie poinformował organów ścigania o wszelakich „nieprawidłowościach”, dotyczących nadzoru budowlanego i „usterkach” budowlanych w Parku Wodnym w Wysowej!
Natomiast z dokumentu sygnowanego przez prokuratora Łukasza Brytana – zob. „Postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa z 10 grudnia 2020 roku” – wynika jednoznacznie, że prokurator Łukasz Brytan nie raczył tego faktu zauważyć i posiłkując się poświadczaniem nieprawdy, tj. myląc daty, w dokumencie urzędowym, pozamiatał odpowiedzialność za naruszenie art. 304 Kpk przez MWINB w Krakowie Andrzeja Macałkę pod dywan! Czy teraz już wiadomo, dlaczego prokurator Łukasz Brytan nie zamierzał rozpytać MWINB w Krakowie Andrzeja Macałki, ani tym bardziej przesłuchać w charakterze świadka (podejrzanego) ww. urzędnika? Gdyby to zrobił, mogłoby się okazać, że MWINB w Krakowie Andrzej Macałka przyznałby, że o aferze basenowej dowiedział się już 7 października 2019 roku od dziennikarza Macieja Rysiewicza. No i wtedy prokurator Łukasz Brytan miałby kłopot z zamiataniem!
Epilog
Czytelnikom niniejszego artykułu polecam skonfrontować jego treść z materiałem prasowym z 9 listopada 2020 roku – zob. Prokuratura Rejonowa w Gorlicach: – Afera basenowa w Wysowej? – Nie było żadnej afery basenowej! Bo coś mi się wydaje, że Prokuratura Rejonowa w Gorlicach zaplątała się ostatecznie we własne łgarstwa.
I uwaga! Prokurator Łukasz Brytan w „Postanowieniu o odmowie wszczęcia śledztwa z 10 grudnia 2020 roku” – sygn. akt PR Ds. 2205.2020 napisał (s. 2): „W okresie od 29 stycznia 2015 roku do 5 listopada 2020 roku na terenie basenu rekreacyjnego (…) w Wysowej-Zdroju miały miejsce kontrole okresowe tego budynku, które nie wykazały nieprawidłowości” chociaż (to też jest cytat z prokuratora Brytana) „W marcu 2014 roku zaobserwowano pęknięcia ścian i ugięcia stropów (…) [a] W maju 2019 roku (…) Andrzej Gołaszewski (…) wskazał, że stan techniczny stropu nad piętrem zagraża bezpieczeństwu konstrukcji tego budynku (…) [i] 14 maja 2019 roku inspektorzy z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Gorlicach (…) potwierdzili uszkodzenia konstrukcji wskazane przez Andrzeja Gołaszewskiego (…)” – tutaj znowu się prokuratorowi Brytanowi daty pokiełbasiły; wcześniej napisał, że wszystko było OK do 5 listopada 2020 roku, chociaż 14 maja 2019 roku nie było OK! Obłęd! Jakiś rozkojarzony ten prokurator… Tylko, że jeśli weźmiemy te oświadczenia rozkojarzonego prokuratora Brytana pod uwagę, to natychmiast wyjdzie na jaw, że w postępowaniu – sygn. akt PR Ds. 1676.2020 wydano wątpliwej jakości postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa, uznając, że funkcjonariusze publiczni z biura PINB w Gorlicach i Urzędu Gminy Uście Gorlickie (między innymi tak wybitne osobistości życia publicznego jak Aleksander Górski, Michał Pyrcz czy Dymitr Rydzanicz), są niewinni jak baranki – zob. Prokuratura Rejonowa w Gorlicach: – Afera basenowa w Wysowej? – Nie było żadnej afery basenowej!? Przecież w postępowaniu sygn. akt PR Ds. 2205.2020 prokurator Łukasz Brytan wyraźnie ujawnił, że inspektorzy z PINB w Gorlicach nie dostrzegali latami „usterek” w Parku Wodnym w Wysowej a urzędnicy z UG Uście Gorlickie ukrywali te „usterki” przed PINB w Gorlicach o organach ścigania nie wspominając?
Ciekawe jakie tajemnice skrywają prokuratorzy Tadeusz Cebo – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/tadeusz-cebo/ i Łukasz Brytan – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/lukasz-brytan/, że sygnują własnymi podpisami i życiorysami kolejne dokumenty albo jawnie niezgodne ze stanem faktycznym i formalnym, albo w obliczu ewidentnych dowodów na łamanie prawa przez funkcjonariuszy publicznych i urzędników nie decydują się na formułowanie aktów oskarżenia? Niestety, odpowiedzi na powyżej zadane pytania gorlickie „czerwone żaboty” nigdy nam nie udzielą, bo w III RP, gdy trwoga, to zaczynają obowiązywać klauzule „tajne przez poufne”. I tą optymistyczną wiadomością kończę kolejny artykuł o gorlickiej władzy ludowej.
Cdn.
Z OSTATNIEJ CHWILI, tj. z 4 lutego 2021 roku!
Jak wiadomo, bo poinformowałem (już 01.02.2021 r.) Czytelników o tym fakcie w komentarzach do niniejszego artykułu, 31 stycznia 2021 roku wystosowałem do PO w Nowym Sączu pismo następującej treści:
„Prokurator Okręgowy w Nowym Sączu
Michał Trybus
W nawiązaniu do materiału prasowego – zob. https://gorliceiokolice.eu/2021/01/katastrofa-budowlana-w-parku-wodnym-w-wysowej-czy-prokurator-prokuratury-rejonowej-w-gorlicach-lukasz-brytan-potrafi-kojarzyc-fakty-i-daty/, składam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw, stypizowanych w art. 231 i 271 Kk i 304 Kpk, przez prokuratora Prokuratury Rejonowej w Gorlicach Łukasza Brytana. Jak wykazałem w ww. materiale prasowym, prokurator Łukasz Brytan kilkakrotnie poświadczył nieprawdę w dokumencie urzędowym, tj. w „Postanowieniu o odmowie wszczęcia śledztwa z 10 grudnia 2020 roku” – zob. doc02922520210129112107, i na tej podstawie zdjął odium odpowiedzialności z tytułu naruszenia art. 231 Kk i 304 Kpk przez MWINB w Krakowie Andrzeja Macałkę. Dodatkowo należy także zwrócić uwagę, że być może, prokurator Łukasz Brytan, posiadając pełną wiedzę na temat zaniechań funkcjonariuszy publicznych z PINB w Gorlicach i UG Uście Gorlickie nie złożył, zgodnie z dyspozycją art. 304 Kpk, na ww. urzędników zawiadomień do organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstw, tj. ukrywania usterek budowlanych w Parku Wodnym w Wysowej lub poświadczania nieprawdy w dokumentacji kontroli okresowych w ww. budowli. Jako materiał dowodowy uzupełniający należy uwzględnić wszystkie artykuły śledztwa dziennikarskiego dziennikarza Macieja Rysiewicza – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-basenowa/, w którym podane fakty nigdy nie zostały zakwestionowane przez organy uprawnione!
Wszelką korespondencję w przedmiotowej sprawie proszę kierować elektronicznie na adres mojej redakcji tj. pow1@o2.pl!
Maciej Rysiewicz
Redaktor naczelny czasopisma „BOBOWAODNOWA”
http://www.gorliceiokolice.eu / http://www.bobowaodnowa.eu
38-350 Bobowa, Wilczyska 27
31.01.2021 r.”.
Dzisiaj, tj. 4 lutego 2021 roku do mojej redakcji wpłynął, wprost z PO w Nowym Saczu, dokument – zob. PO_IX_Dsn_10.2021.G.
Teraz prokuratorem Łukaszem Brytanem zajmie się Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu! Powodzenia!
Cdn.



Pan prokurator powinność swej służby rozumie (jakże by inaczej!), co nie zmienia faktu, że ten nieudany obiekt (za 11 milionów) realnie istnieje i pan Ludwin coś z nim będzie musiał zrobić – a swoją decyzję jakoś na sesji sprzedać. Radny Rydzanicz na pewno mu nie odpuści!
Radny Rydzanicz rządzi z tylnego fotela jako Góru samorządowy.
Jest nieformalnym szefem komisji rewizyjnej i nieformalnym wójtem.
Kontroluje wszystko i wszystkich.
Czy dla wójta Ludwina jest jeszcze miejsce w gabinecie?
Czy wójt Ludwin już się powoli pakuje?
Basen w Wysowej to nie jest wynalazek Ludwina – to jest wynalazek Rydzanicza. Jak pan Ludwin w swoim czasie (jako radny i przewodniczący rady) nie przećwiczył wójta Rydzanicza, to teraz radny Rydzanicz przećwiczy wójta Ludwina. Jak sobie pościelesz – tak się wyśpisz.
Ps. Nie wiem, czy p. Rydzanicz to jest guru, na pewno nie jest „góru”.
to dlaczego nie remontuje tego wynalazku z ekwiwalentów pobranych z okresu kiedy był taki zapracowany że nie miał czasu na urlop?
Fakt, chłop był „zapracowany”. Nie on jeden. Wszyscy tzw. samorządowcy w powiecie są „zapracowani”, od rana do wieczora przychylają nieba gminnemu ludowi.
„W okresie od 29 stycznia 2015 roku do 5 listopada 2020 roku na terenie basenu rekreacyjnego (…) w Wysowej-Zdroju miały miejsce kontrole okresowe tego budynku, które nie wykazały nieprawidłowości”
Faktycznie kabaret. Wszyscy się kąpali, woda była ciepła, basen zamknęli 2 miesiące temu…
A Rysiewicz o basenie pisze od 2019 r. Chyba był prorokiem.
Te kontrole okresowe, o których pisze pan prokurator to były kontrole na niby. Kontrole przeprowadzał niejaki Tomasz Jamro (upr. bud. nr 93/65) – ten sam Tomasz Jamro, który w latach 2011-2012 był inspektorem nadzoru inwestorskiego na budowie tego obiektu. A skąd wiemy, że to były kontrole na niby? Weźmy np. „Protokół z przeglądu stanu technicznego budynku zgodnie z art. 62 ust. 1 pkt 2 Ustawy Prawo Budowlane” sporządzony 14 marca 2018 roku:
http://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/10/przeglad-piecioletni.pdf
Jaka jest merytoryczna wartość tego protokołu? Oględnie mówiąc wątpliwa.
Co Tomasz Jamro pisze nt. żelbetowego stropu gr. 20 cm nad piętrem? Nic nie pisze, ten strop (w osiach 2-4/B-G) w protokole nie jest w ogóle wymieniony (Tomasz Jamro wymienia tylko żelbetowy płytowy strop gr. 16 cm nad piwnicami i nad parterem). Jedyna wzmianka odnosząca się do tego stropu (ukrytego pod nazwą „strop ostatniej kondygnacji”) brzmi tak:
„Ocieplenie stropów ostatniej kondygnacji odpowiada wymogom normy cieplnej”.
Jest to oczywista brednia. W ekspertyzie opracowanej przez p. Gołaszewskiego czytamy:
„W części północnej będącej zapleczem basenu stropy żelbetowe monolityczne o konstrukcji płytowej. Grubość płyt stropowych wg projektu budowlanego 16 cm ze zmianą w odniesieniu do stropu nad piętrem, której grubość wynosi 20 cm. (…) Ocieplenie stropu nie występuje. Ocieplona natomiast została połać dachowa. (…) Na stropie nie występuje warstwa ocieplenia (…). (…) Zastosowanie izolacji termicznej w połaci dachowej zamiast na poziomie stropu strychowego powoduje jej zawilgocenie spowodowane punktem rosy. (…) (…) zawilgoceniu ulega także drewno więźby dachowej ze wszystkimi skutkami takiego stanu. Dodatkowo rozwiązanie takie zwiększa wydatek energetyczny budynku”.
Tomasz Jamro (upr. bud. nr 93/65) był inspektorem nadzoru inwestorskiego na budowie tego obiektu (można to sprawdzić w dzienniku budowy), choćby z tego powodu nie mógł nie wiedzieć, że żelbetowy strop nad piętrem nie został ocieplony (ocieplenie z wełny mineralnej wykonano w połaci dachowej).
W 2014 roku (po dwóch latach użytkowania obiektu) podparto żelbetowy strop nad piętrem (co oznacza zmianę schematu statycznego). Powód: znaczne ugięcie i zarysowanie żelbetowej płyty – oczywista „nieprawidłowość”. Jeśli – jak opowiada pan prokurator – okresowe kontrole „nie wykazały nieprawidłowości” to tylko dlatego, że były kontrolami na niby (innymi słowy: Tomasz Jamro poświadczył w protokołach nieprawdę).
Tak, to jest kabaret z elementami czarnego humoru o charakterze przestępczym!
Kabaret i kpina z wyborców i mieszkańców gminy Uście G. jest też na sesjach. Nic nie słychać, brak rejestracji dźwięku wielu wypowiedzi. To się ciągle powtarza na każdej kolejnej sesji.
28 sierpnia 2014 roku niejaki Tomasz Jamro dokonuje „okresowego przeglądu stanu technicznego obiektu budowlanego” – i nie ma żadnych uwag do stanu technicznego tegoż obiektu (nie pisze o żadnych „nieprawidłowościach” – jak by to nazwał pan prokurator Brytan). W protokole nie ma ani słowa o znacznym ugięciu żelbetowego stropu nad piętrem – i ani słowa o tym, że strop będzie na tę okoliczność podpierany. O tym, że zagrożony strop będzie doraźnie podpierany (dwa lata po otwarciu obiektu!) niejaki Tomasz Jamro nie mógł nie wiedzieć. Trzy tygodnie wcześniej (dokładnie: 5 sierpnia 2014 roku) komisja w składzie Dymitr Rydzanicz, Michał Pyrcz, Józef Haluch, Marcin Korłub (projektant z pracowni projektowej Prokon), Tomasz Jamro (tak, tak, ten sam Tomasz Jamro!), Krystyna Rubicz dokonała oględzin obiektu, na tę okoliczność sporządzono notatkę służbową. W notatce czytamy (pisownia oryginalna):
„W celu zapobieżenia ewentualnym dalszym ugięciom stropu w punkcie „A” wykonawca wykona zaproponowany przez Konstruktora sposób podparcia za pomocą belki stalowej i słupa. Projektant zobowiązuje się w trybie pilnym dostarczenie wykonawcy rozwiązań rysunkowych. Podparcie za pomocą belki stalowej i słupa wykonawca dokona w dogodnym terminie wskazanym przez Dyrektora ZGKiM – administratora”.
http://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/10/oso.1431.61.2019-dokumenty-skan-strony-1-12.pdf
Podobnie jest z inną istotną „nieprawidłowością” – zawilgoceniem izolacji termicznej w połaci dachowej (co skutkuje zawilgoceniem i korozją biologiczną więźby dachowej).
24 marca 2014 roku Tomasz Jamro podpisał się pod notatką służbową, w której czytamy:
„Sprawa: usterki na obiekcie basenu w Wysowej-Zdroju (…) Stwierdzono również gromadzenie się wody w przestrzeni strychowej na folii dachowej pod ociepleniem. Powoduje to przeciekanie wody na strop podwieszany”.
Po trzech dniach (27 marca 2014 roku) pojawił się w Wysowej projektant, dokonano „wizji lokalnej” w obiekcie. W tej czynności brał też udział Tomasz Jamro – od 24 marca i dodatkowo od 27 marca 2014 roku nie mógł zatem nie wiedzieć, że w „przestrzeni strychowej” następuje „wykraplanie wody (…), w konsekwencji niszczenie konstrukcji drewnianej dachu, zawilgocenie wełny mineralnej” (cytat z notatki służbowej podpisanej przez Tomasza Jamro). Pomimo tego w protokole „okresowego przeglądu stanu technicznego obiektu budowlanego” z 28 sierpnia 2014 roku (5 miesięcy później) nic o tych „nieprawidłowościach” (jak by to nazwał pan prokurator Brytan) nie pisze.
Pan prokurator Brytan opowiada, że: „W okresie od 29 stycznia 2015 roku do 5 listopada 2020 roku na terenie basenu rekreacyjnego (…) w Wysowej-Zdroju miały miejsce kontrole okresowe tego budynku, które nie wykazały nieprawidłowości” (cytat z „Postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa z 10 grudnia 2020 roku” – sygn. akt PR Ds. 2205.2020).
Te okresowe kontrole to były kontrole na niby; osoba, która tych kontroli dokonywała nie opisywała stanu faktycznego (poświadczyła w dokumentach nieprawdę) – i czyniła to z pełną świadomością.
Szanowny „wma”! Słusznie zwraca Pan uwagę, że: „Te okresowe kontrole to były kontrole na niby”! Ja tylko nieśmiało w związku z tym zwrócę uwagę, że ten świat „na niby” trwa i prokurator Prokuratury Rejonowej w Gorlicach Łukasz Brytan z uporem godnym lepszej sprawy udowadnia nam, że on w tym świecie czuje się jak ryba w wodzie – zob. także http://gorliceiokolice.eu/2020/11/prokuratura-rejonowa-w-gorlicach-afera-basenowa-w-wysowej-nie-bylo-zadnej-afery-basenowej/!
Jeszcze tylko informacja dodatkowa z 31 stycznia 2021 roku z pozdrowieniami dla prokuratora Prokuratury Rejonowej w Gorlicach Łukasza „na niby” Brytana (prawdopodobnie śledzi z zapartym tchem rozwój śledztwa dziennikarskiego na swój temat):
„Prokurator Okręgowy w Nowym Sączu
Michał Trybus
W nawiązaniu do materiału prasowego – zob. http://gorliceiokolice.eu/2021/01/katastrofa-budowlana-w-parku-wodnym-w-wysowej-czy-prokurator-prokuratury-rejonowej-w-gorlicach-lukasz-brytan-potrafi-kojarzyc-fakty-i-daty/, składam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw, stypizowanych w art. 231 i 271 Kk i 304 Kpk, przez prokuratora Prokuratury Rejonowej w Gorlicach Łukasza Brytana. Jak wykazałem w ww. materiale prasowym, prokurator Łukasz Brytan kilkakrotnie poświadczył nieprawdę w dokumencie urzędowym, tj. w „Postanowieniu o odmowie wszczęcia śledztwa z 10 grudnia 2020 roku” – zob. doc02922520210129112107, i na tej podstawie zdjął odium odpowiedzialności z tytułu naruszenia art. 231 Kk i 304 Kpk przez MWINB w Krakowie Andrzeja Macałkę. Dodatkowo należy także zwrócić uwagę, że być może, prokurator Łukasz Brytan, posiadając pełną wiedzę na temat zaniechań funkcjonariuszy publicznych z PINB w Gorlicach i UG Uście Gorlickie nie złożył, zgodnie z dyspozycją art. 304 Kpk, na ww. urzędników zawiadomień do organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstw, tj. ukrywania usterek budowlanych w Parku Wodnym w Wysowej lub poświadczania nieprawdy w dokumentacji kontroli okresowych w ww. budowli. Jako materiał dowodowy uzupełniający należy uwzględnić wszystkie artykuły śledztwa dziennikarskiego dziennikarza Macieja Rysiewicza – zob. http://gorliceiokolice.eu/tag/afera-basenowa/, w którym podane fakty nigdy nie zostały zakwestionowane przez organy uprawnione!
Wszelką korespondencję w przedmiotowej sprawie proszę kierować elektronicznie na adres mojej redakcji tj. pow1@o2.pl!
Maciej Rysiewicz
Redaktor naczelny czasopisma „BOBOWAODNOWA”
http://www.gorliceiokolice.eu / http://www.bobowaodnowa.eu
38-350 Bobowa, Wilczyska 27
31.01.2021 r.”.
Prokurator Łukasz Brytan ściemnia, ale ja wole grać w otwarte karty!
Ładnie Pan namieszał….
Gdzie to śledztwo pójdzie ? Do Nowego Targu ?
???
Dzisiaj się okazało, że moje zawiadomienie na „igraszki” z datami (i nie tylko z datami) prokuratora Łukasza Brytana trafiło do Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu. Polecam dokument wystawiony w tej sprawie, który opublikowałem w wiadomości „Z OSTATNIEJ CHWILI” pod tekstem głównym.
Panie Redaktorze czy na którejś sesji Rady Gminy w Uściu Gorlickim była wzmianka o Pana osobie w związku z dziennikarskim śledztwem przy nieprawidłowościach przy budowie i późniejszym użytkowaniu Parku Wodnego w Wysowej?
Nie mam pojęcia! Jakość techniczna nagrań z tych sesji jest katastrofalna a ja mam – niestety – na dodatek poważne problemy ze słuchem. I te okoliczności od samego początku odstraszały mnie od odsłuchiwania tych nagrań.
Rozumiem, to fakt tego się słuchać nie da. Ktoś już o tym wspomniał że nikomu nie zależy by poprawić jakość nagrań.
Pod tym względem w sali konferencyjnej mojego Urzędu Miejskiego w Bobowej jest o niebo lepiej. Burmistrz Wacław Ligęza zadbał o dobry sprzęt nagrywający.
… dzięki czemu każdy zainteresowany może w spokoju wysłuchać jego opowieści (dziwnej treści), a także ochów i achów wygłaszanych pod jego adresem przez uszczęśliwione panie radne.
Dokładnie! I dlatego sprzęt nagrywający jest najwyższej jakości. Wszystkie ochy i achy muszą być dobrze nagrane! W Uściu Gorlickim wójt Ludwin nie wie, co to jest PR, czyli „pijar” – zob. https://pl.wikipedia.org/wiki/Public_relations! Powinien zgłosić się do włodarza z Bobowej po instrukcje!
O, wójt Ludwin wielu rzeczy jeszcze nie wie. Gdyby wiedział (w swoim czasie), to by sobie usiadł.
Jak to? Przecież wójt Ludwin był w GTW, tj. w Grupie Trzymającej Władzę! Czy Pan sugeruje, że w GTW był tylko wójt Dymitr Rydzanicz?
Leśnik – dba się o to żeby wiele nie mówić. Padła propozycja żeby rozmowy przenieść na komisję z powodów oszczędności. Jak oszczędność to na wszystkim… Na transmisji też…
https://youtu.be/kD84FXAYpc4?t=6008
Tylko ile oszczędności będzie na transmisji? 10 zł mniej za godzinę?
Jak się mają takie oszczędności do cen ekspertyz, które idą w dziesiątki tysięcy?
Za co te dodatkowe koszty są? Za prąd, czy za youtube? Jak to jest z tymi kosztami transmisji w Bobowej? Też Ligęza żałuje pieniędzy?
To się robi chore. Żeby społeczeństwo nic nie wiedziało co się za plecami decyduje…
Transmisja, nagrywanie i udostępnianie nagrań sesji rady to jest obowiązek ustawowy.
Art. 20 ust. 1b ustawy o samorządzie gminnym stanowi:
„Obrady rady gminy są transmitowane i utrwalane za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk. Nagrania obrad są udostępniane w Biuletynie Informacji Publicznej i na stronie internetowej gminy oraz w inny sposób zwyczajowo przyjęty”
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19900160095/U/D19900095Lj.pdf
Jeśli państwo radni chcą sobie pogadać „na komisji”, a na sesji wolą zachować chwalebne milczenie to cóż można zrobić? Można przy następnej okazji wybrać innych radnych (i innego wójta). Może będzie inaczej (tzn. państwo radni będą bardziej rozmowni, a pan wójt bardziej ogarnięty).
@budowlaniec nie tylko społeczeństwo nie wie bo radni też nie wiedzą co GTW robi.
Radny od zadań specjalnych (SPECNAZ) spacyfikował zakład gospodarki komunalnej. Wymusił na dyrektorze odstąpienie od zakupu pojazdu.
Będziesz cicho albo cie wy……..my i zrezygnował bo co miał zrobić?
Nawet przewodniczący komisju budżetu nie wiedział co w trawie piszczy.
https://www.youtube.com/watch?v=VmEwenYfzY0
55 minuta ostatniej sesji z 29 stycznia.
GTW pan Rydzanicz jest pierwszą literką a pan Ludwin jest ostatnią literką. Pierwsza literka mówi ostatniej będziesz robiła co ja ci każę bo jak nie to cie przesunę na dalszą pozycję w alfabecie.
Redaktorze z czystej ciekawości zapytam. Był Pan też przesłuchiwany przez KPP w sprawie parku wodnego w Wysowej?
Czy to taka ściśle tajna informacja?
Bardzo przepraszam, przeoczyłem to pytanie. Nie, nie byłem przesłuchiwany!!!
Po co mają redaktora przesłuchiwać skoro on wszystko co ma do powiedzenia daje na tym portalu? Niczego nowego by się nie dowiedzieli. Nawet mieliby kłopot jakby wpisali w papiery to co redaktor miałby do powiedzenia, bo wszystkie jednostki policji w kraju by tego nie ogarnęły. Trudniej byłoby umarzać wszystkie machloje.
Penie redaktorze, czy już ekspertyza spłynęła? Marzec się zbliża a my dalej nie wiemy co tam się dzieje.
Nie sądzę, żeby ekspertyza już „spłynęła”. Przypominam, że termin „spłynięcia” to – zob. http://gorliceiokolice.eu/2020/12/najnowsza-ekspertyza-techniczna-budowlana-dotyczaca-parku-wodnego-w-wysowej-powinna-byc-gotowa-do-10-marca-2021-roku-koszt-ekspertyzy-33-210-zl-brutto/. Poczekam do 10 marca i dopiero wtedy złożę wniosek o dostęp do informacji publicznej. Trzeba uzbroić się w cierpliwość.
Niejakiemu Rozpłochowskiemu „temat (…) nie umknął” (bo „kupuje czwartkowe wydanie Gazety Wyborczej”), dzięki czemu „mieszkańcy gminy Uście Gorlickie nie chcą pomnika Szyszki”:
https://gorlice24.pl/pl/19_wiadomosci_z_regionu/657_uscie_gorlickie/9325_wysowa-w-parku-ma-stanac-2-metrowy-pomnik-polityka-pis-u.html
https://gorlice24.pl/pl/19_wiadomosci_z_regionu/657_uscie_gorlickie/9331_wysowa-mieszkancy-gminy-uscie-gorlickie-nie-chca-pomnika-szyszki.html
https://gorlice24.pl/pl/19_wiadomosci_z_regionu/657_uscie_gorlickie/9335_pomnik-szyszki-jest-od-dawna-gotowy-ale-nie-chcieli-go-w-krynicy.html
No proszę, a gdy bobowski „gospodarz” stawiał przy przejeździe kolejowym w Siedliskach (to też powiat gorlicki) pomniczek/obelisk ku czci niejakiego Stecha, to p. Rozpłochowskiemu temat „umknął”. Pewnie dzięki temu mieszkańcy gminy Bobowa „chcieli” pomniczka Stecha.
Przy okazji dowiedzieliśmy się, że pan Ludwin (aktualnie na wójtowskim stolcu) „to (…) człowiek bezpartyjny, choć popierany przez PiS”. To prawie tak samo, jak bobowski „dobry gospodarz”.
Skadinąd lepiej by chyba było, gdyby pan Ludwin swoje twórcze/budowlane talenty pokazał na zamkniętym na głucho wysowskim basenie, a nie na jakimś takim marnym (zaledwie dwumetrowym) pomniczku.
O, p. Stasiowski też nie zaspał gruszek w popiele:
https://www.halogorlice.info/wiadomosci/23742,dwumetrowy-pomnik-z-brazu-stanie-w-wysowej-zdroju
https://www.halogorlice.info/wiadomosci/23743,sprzeciw-mieszkancow-gminy-uscie-gorlickie-w-niedziele-zapraszaja-na-spacer-parkowymi-alejkami
Biedny pan Ludwin, pewnie nie spodziewał się, że zaledwie dwumetrowy pomniczek wywoła aż takie zmieszanie.
To jest jakaś gra operacyjna. Ani p. Stasiowski, ani p. Rozpłochowski nie napisali jednego słowa na temat katastrofy w Parku Wodnym w Wysowej, a teraz rozdmuchują – w istocie – jakiś kuriozalny pomysł z pomnikiem prof. Szyszki w Wysowej. Aferę Parku Wodnego trzeba chyba odsunąć na dalszy plan.
Znałem profesora Jana Szyszkę bardzo dobrze. Złego słowa o nim nie powiem. Spotykałem się z nim wielokrotnie i na gruncie służbowym, i prywatnym. Pomagał zawsze polskim pszczelarzom jak tylko mógł!!!
Nie tak dawno ukazał się wywiad z Krystyną Szyszko – zob. https://wpolityce.pl/kryminal/528342-zona-prof-szyszki-mam-watpliwosci-jak-maz-zmarl. Wokół profesora Szyszki działy się tajemnicze podchody w jesieni Jego życia. A teraz KTOŚ nie chce mu dać spokoju nawet po śmierci.
To są dwie rzeczy.
Pierwsza to biedny pan Ludwin – z jednej strony jest „popierany przez PiS” (ważna rzecz!), a z drugiej ma sprzeciw zagniewanego tzw. ludu (pod dowództwem p. Rozpłochowskiego i p. Stasiowskiego, którzy pilnie czytają – za przeproszeniem – „GW”).
Druga to dziwne pomysły dziwnych ludzi, to ustawianie różnych pomników (i pomniczków) pod byle pretekstem.
Pomysł z tym pomnikiem to jakaś prowokacja. Profesor Jan Szyszko zasłużył na tablicę pamiątkową w holu głównym SGGW w Warszawie. Kończę wątek, ale jestem pewien, że za chwilę wyjdą na jaw jakieś „didaskalia”.
Człowiek – póki żyje – może się jakoś bronić. A potem – już nie (w szczególności przed dziwnymi pomysłami dziwnych ludzi).
Cześć. To nie lepiej Rydzaniczowi postawić pomnik niż Janowi Szyszce? Całkiem się niektórym w głowie poprzewracało.
Rydzanicz już sam sobie postawił pomnik – tzw. Park Wodny w Wysowej.
Niejaki Rozpłochowski (co to czyta „czwartkowe wydanie Gazety Wyborczej”) orbituje: sam siebie awansował na „wolne” i „niezależne media”, co to „muszą walczyć z reżimem partii rządzącej!” (ten wykrzyknik na końcu jest autentyczny).
Cóż można powiedzieć. Może tyle, że ten „reżim” ma różne rzeczy za uszami, dużo poważniejsze niż jakiś pomniczek (przy założeniu, że ten pomniczek rzeczywiście chciał ustawiać „reżim”). Niejaki Rozpłochowski pisze o tym, do czego dorósł. Ten pomniczek idealnie trafił w jego poziom – i jest sukces. Niejaki Rozpłochowski obalił „reżim”. Na razie w tej jednej (pomniczkowej) sprawie. Co będzie po ostatecznym rozgromieniu i obaleniu tego „reżimu”? To zostanie nam objawione w swoim czasie (i to nie przez niejakiego Rozpłochowskiego). Niejaki Rozpłochowski w nowych okolicznościach na pewno się odnajdzie. A jeśli nie (co trudno sobie wyobrazić), to z pewnością podejmie kolejną walkę „z reżimem partii rządzącej”.
https://gorlice24.pl/pl/19_wiadomosci_z_regionu/657_uscie_gorlickie/9339_wniosek-wplynal-ale-wojt-ludwin-pozostawi-go-bez-rozpatrzenia.html
„Niejaki Rozpłochowski (co to czyta „czwartkowe wydanie Gazety Wyborczej”)” ma dużo sukcesów na koncie. Czasami można nawet odnieść wrażenie, że słynny TVN ukradł mu pomysł na hasło propagandowe, tj. CAŁA PRAWDA CAŁĄ DOBĘ! „Niejaki Rozpłochowski” opublikował niedawno artykuł – zob. https://gorlice24.pl/pl/11_wiadomosci/8903_gorlice-komornik-i-geodeci-wkraczaja-dzis-na-teren-bylej-rafinerii.html. A w tym artykule napisał – cytuję: „Jako jedyne lokalne media z taką uwagą od wielu lat śledzimy to, co dzieje się wokół dawnego „Glimaru”. Jestem pewien, że „Niejaki Rozpłochowski (co to czyta „czwartkowe wydanie Gazety Wyborczej”)” tylko przez pomyłkę nie wspomniał o serii materiałów prasowych – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/glimar/. A może „niejaki Rozpłochowski” uznał, że jego uwaga jest baczniejsza niż uwaga „recenzenta życia publicznego z Wilczysk”?
Ps. Kartka z archiwum (a propos wolności słowa i walki z reżimem) – zob. https://gorliceiokolice.eu/2016/06/gorlickie-lze-elity-posprzeczaly-sie-o-wolnosc-slowa-czy-o-kase-kuriozalne-i-kompromitujace-wiadomosci-z-gorlic-w-rolach-glownych-jaroslaw-rozplochowski-ywetta-walecka-i/ – niestety w treści artykułu podlinkowany reportaż RTVG jest już niedostępny!
Komentarz już jest nieaktualny bo w 2018 roku były wybory! Trzeba było zresetować wszystko.
Wyborcza pisze, że po tekście Wyborczej wójt zrezygnował z postawienia pomnika.
https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,26810490,nie-bedzie-dwumetrowego-pomnika-jana-szyszki-w-wysowej-zdroju.html
Jeśli wierzyć doniesieniom medialnym dotyczącym tego pomnika, to pomysł radnego Rydzanicza był poroniony.
Bywam często w Wysowej, czego mi brakuje: parku Papieskiego, gdzie jest wzór, jest w Rymanowie Zdroju, niech radni powiatu tam się udadzą i zaprojektują. Mieszkańcy będą wdzięczni.
Park papieski to można zrobić w Bobowej. Tam tyle wolnego placu, Tatry w zasięgu a włodarze miasta mają większe zdolnosci inwestycyjne.
i co? macie ten pomnik?
Dzień dobry. Czy ktoś wie czemu transmisja z dzisiejszego posiedzenia Rady Gminy jest utajniona?
Nic nie było tajone. Coś im się zwiesiło na początku. O basenie praktycznie nie było mowy. Jedynie radny dociekliwy tradycyjnie coś się zapytał wójta w 1:16 co z basenem. Wójt powiedział, że jak będzie ekspertyza to będą ścigać winnych. Jeszcze jakąś kasę załatwili na remont. Milion 600. Urząd wojewódzki da.
https://www.youtube.com/watch?v=K8sYRX_R8V0
Z pytań pana radnego i odpowiedzi pana Ludwina wynika, że wszystko ma się zakończyć wesołym oberkiem: za „modernizację” (?) i „remont” basenu ma zapłacić polski podatnik (za przyczyną jakiejś „pani poseł”), a to „ściganie” winnych (o którym napisano powyżej) nie będzie polegało na próbie odzyskania tych pieniędzy, tylko na „złożeniu stosownego wniosku do prokuratury” (?). Znaczy: pan Ludwin zawiadomi prokuraturę. A o czym? Co będzie przedmiotem tego zawiadomienia? Prokuratura już dawno została zawiadomiona, powołała biegłych, biegli wydali opinię – i na tym się skończyło. Nic mi nie wiadomo o tym, żeby ta opinia wywołała jakiś dalszy ruch (czy też ruchy) prokuratury.
Na sali nie widzę radnego Rydzanicza. Zaniemógł? Schował się pod stół?
Jeśli to prawda, że urząd wojewódzki sfinansuje remont, to bardzo dobra wiadomość. Przynajmniej gminny podatnik zostanie trochę odciążony panie wma!
Panie Mrb
To jest taka dobra wiadomość, jak opowiadanie małego chłopca z patologicznej rodziny: dobrze, że tata pije, bo mama sprzedaje butelki i ma pieniądze na chleb!
Urząd wojewódzki niczego nie „finansuje” – z tego prostego powodu, że nie ma własnych pieniędzy. Ma tylko to, co wcześniej zabrano polskiemu podatnikowi (ew. to, co wyprodukowała drukarnia – ale koszt tego procederu i tak ponosi podatnik). Gminny podatnik zostanie w ten sposób „odciążony”, że nie zapłaci za „remont” (pan Ludwin opowiada też o „modernizacji”) jako gminny podatnik, tylko jako polski podatnik – podatki lokalne to tylko drobna część świadczeń nakładanych na podatnika.
Panie wma, Pan Ludwin uratował gminnego podatnika tym milionem złotych. Kosztami obciążył całą Polskę a to jest zdecydowanie mniejszy ciężar dla gminy! Gdyby Pan Ludwin nie dostał tego miliona, to dostałby go Pan Ligęza i miałby już dwa miliony, a tak to Pan Ligęza dostał tylko jeden milion, który i tak wyda na głupoty.
Panie Mrb
Po pierwsze.
Nie wiem, skąd informacja, że „urząd wojewódzki da”, w dodatku za przyczyną „pani poseł”. Z tego, co tutaj napisano (pod obrazkiem zamaskowanej niewiasty)
https://gorlice.naszemiasto.pl/miliony-zlotych-z-tarczy-samorzadowej-osloni-inwestycje-w/ar/c1-8209629
wynika, że gmina Uście Gorlickie dostanie pieniądze od „rządu Mateusza Morawieckiego” – ale na kanalizację i na szkołę w Gładyszowie, nie na „remont” (czy też „modernizację”) basenu w Wysowej. Jeśli gmina dostała pieniądze na „remont” basenu, to chyba tylko na zasadzie:
Kto najlepiej naprawi zegarek? Ten, kto go zepsuł!
Po drugie.
„Pan Ludwin uratował gminnego podatnika tym milionem złotych” – powiada Pan? Ja bym wolał, żeby pan Ludwin „ratował” trochę wcześniej – to znaczy wtedy, gdy zapadały decyzje o budowie basenu, gdy zlecano opracowanie projektu budowlanego i gdy wykonywano roboty budowlane. Pan Ludwin był w tym czasie przewodniczącym rady gminy („organem wykonawczym” gminy był pan Rydzanicz). Pan Rydzanicz (suto opłacany przez gminnego podatnika) zlecił opracowanie projektu budowlanego. Gmina zapłaciła za projekt – ale przed uregulowaniem należności nikt do niego nie zajrzał (ani „organ wykonawczy”, ani żaden inny gminny urzędnik, ani przewodniczący rady, ani żaden radny). Projekt był wadliwy – i taki projekt skierowano do realizacji. Nadzór inwestorski nad zleconymi robotami powierzono jakiemuś dziadkowi (ten swoją gotówkę też przytulił), tenże dziadek dokonywał też kontroli stanu technicznego obiektu po oddaniu go do użytkowania (za te czynnosci też brał pieniądze). Funkcję kierownika budowy pełnił – dla odmiany – jakiś bardzo młody człowiek; ten też nie zauważył, że projekt budowlany jest wadliwy (tego młodego człowieka zastąpił po jakimś czasie któryś Haluch). Całe to towarzystwo (poczynając od „organu wykonawczego”, a kończąc na Haluchu) viribus unitis wyprodukowało piękny basen, prawie 11 milionów szczęśliwie zmieniło właściciela. Jeśli polski podatnik dołoży do tego jeszcze milion, to przecież nic złego się nie stanie! Niech żyje pan Ludwin!
A to, że Ligęza (bobowski „gospodarz”) wydaje pieniądze na głupstwa, to też fakt – ale żadna pociecha.
Ten news z dofinansowaniem to pewnie stąd:
https://youtu.be/K8sYRX_R8V0?t=4622
A urząd wojewódzki to skąd ma? Był na ogórkach w Niemczech?
Urząd wojewódzki ma od wszystkich podatników. Pan myśli, że jak jeden nie weźmie, to drugi się wyrzeknie? Pieniądze nie śmierdzą.
Ludwin wie jak sprawę załatwić. Podszedł do tematu ze spokojem. Ni z tego ni z owego wyciągnął milion złotych z kapelusza.
Powiem tak. Te pieniądze, które Urząd Wojewódzki Wam dał macie między innymi dzięki redaktorowi Rysiewiczowi, który pisał do prezydenta, premiera i w różne inne miejsca. UW dał pieniądze, żeby w końcu zakończyło się to śledztwo dziennikarskie. Jeśli WINB jest zamieszany w tę całą aferę, co chwila zgłoszenie do prokuratury generalnej, to trudno nie dać było tego miliona na odczepnego, żeby zaznać w końcu trochę świętego spokoju.
Ja do prezydenta i premiera w sprawie afery basenowej nie pisałem! Ale w różne inne miejsca tak!