
Ten artykuł nie powstałaby nigdy, gdyby nie osoba obecnego dyrektora Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa Józefa Kantora. Spróbujmy przypomnieć i skojarzyć kilka faktów, bo komunikat Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu, ogłoszony 5 sierpnia 2020 roku, zelektryzował jeśli nie całą, to na pewno pół Sądecczyzny a – jak uważam – zdecydowanie powinien zostać zauważony także w gminie Bobowa – zob. http://www.prokuratura-nowysacz.pl/index.php?str=2&id=188:
Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków ciążących na osobach obowiązanych do zajmowania się sprawami majątkowymi Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowym Sączu, w okresie od dnia 1 stycznia 2017 roku do dnia 21 października 2019 roku, poprzez nieprawidłowy nadzór nad organizacją, właściwą ewidencją i dystrybucją biletów wstępu na imprezę cykliczną pn. „Jesienny Festiwal Teatralny” oraz poprzez umożliwienie osobom działającym w imieniu Stowarzyszenia Animatorów Kultury pobierania nienależnych opłat z tytułu wynajmu sali widowiskowej położonej w budynku przy ul. Al. Wolności 23 w Nowym Sączu, działając tym samym w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez wskazane stowarzyszenie, wyrządzając Miejskiemu Ośrodkowi Kultury w Nowym Sączu znaczną szkodę majątkową na łączną kwotę 402.107,00 zł, tj. o tzw. przestępstwo niegospodarności określone w art. 296 § 1 i 2 k.k.
Śledztwo wszczęto na skutek zawiadomienia Urzędu Miasta Nowy Sącz i w oparciu o przeprowadzoną przez ww. Urząd kontrolę finansową w Miejskim Ośrodku Kultury w Nowym Sączu. W toku postępowania podjęte zostaną czynności zmierzające do procesowego zweryfikowania wyników kontroli oraz kompleksowego wyjaśnienia okoliczności faktycznych przedmiotowej sprawy”.
W powyższym komunikacie nie ma ani słowa o dyrektorze Józefie Kantorze. Skąd zatem tytuł dzisiejszego artykułu. Już wyjaśniam! Po nitce do kłębka!
Zacznijmy od informacji podstawowych, żeby Czytelnicy mojego portalu nie czuli się zagubieni.
Po pierwsze, Miejski Ośrodek Kultury (MOK) w Nowym Sączu, objęty postępowaniem prokuratorskim, był placówką, która w czasie od 1 stycznia 2017 roku do listopada 2018 roku podlegała bezpośrednio Józefowi Kantorowi jako ówczesnemu dyrektorowi Wydziału Kultury, Sportu, Komunikacji Społecznej i Promocji Urzędu Miasta Nowy Sącz.
Po drugie, dyrektorem MOK w Nowym Sączu była pani Marta Jakubowska. Informację tę podaję jako porządkową, żeby Czytelnikom przybliżyć personalne i służbowe zależności pomiędzy Wydziałem Kultury i Sportu UM Nowy Sącz i Miejskim Ośrodkiem Kultury w Nowym Sączu.
Po trzecie, Ludomir Handzel, bezzwłocznie po objęciu funkcji prezydenta Nowego Sącza, w listopadzie 2018 roku odwołał dyrektora Józefa Kantora ze stanowiska w UM Nowy Sącz. Mniej więcej w tym samym czasie z pracą w MOK w Nowym Sączu pożegnała się Marta Jakubowska. Szczegółowe informacje na ten temat zostały opublikowane w moim materiale prasowym – zob. Józef Kantor, p.o. dyrektora Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa, odmawia wywiadu portalowi „Gorlice i Okolice”!. Jak podał w lutym 2019 roku portal „Sądeczanin”– zob. https://sadeczanin.info/wiadomosci/beda-mediacje-miedzy-zwolnionymi-pracownikami-sadeckim-magistratem, byli miejscy dyrektorzy: Marta Jakubowska i Józef Kantor wystąpili z powództwami cywilnymi przeciwko byłemu pracodawcy, domagając się odszkodowania za zwolnienie ich z pracy. Podobno postępowania zakończyły się ugodą, ale ten wątek nie ma znaczenia dla mojej dzisiejszej opowieści.
Po czwarte, (bardzo ważne) Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu wszczęła śledztwo „na skutek zawiadomienia Urzędu Miasta Nowego Sącza i w oparciu o przeprowadzoną przez Urząd kontrolę finansową MOK w Nowym Sączu”.
Po piąte, były dyrektor z Nowego Sącza Józef Kantor 1 czerwca 2019 roku został powołany na stanowisko pełniącego obowiązki dyrektora w Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa przez burmistrza Wacława Ligęzę.
xxx
No i ledwie urzędnik Józef Kantor objął szefowanie gminną instytucją kultury w Bobowej, jak grom z jasnego nieba spadła wprost z Nowego Sącza wiadomość, którą opisałem, dzięki uprzejmości Pana Sylwestra Adamczyka (znanego sądeckiego fotografika), 19 sierpnia 2019 roku w materiale prasowym – zob. Według dokumentów, znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej, pełniący dzisiaj obowiązki dyrektora CKiPGB Józef Kantor, został zarejestrowany jako Tajny Współpracownik Służby Bezpieczeństwa.
Życie dopisało oczywiście ciąg dalszy do tych wydarzeń a ja w pocie dziennikarskiego czoła próbowałem ujawniać Czytelnikom – „jak na spowiedzi” – kolejne wątki tej wstydliwej historii – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/jozef-kantor/. Na burmistrzu Wacławie Ligęzie nie zrobiły oczywiście żadnego wrażenia moje artykuły a także wyjaśnienia samego Józefa Kantora – zob. Sprostowanie, nadesłane przez p.o. dyrektora CKiPGB Józefa Kantora, do artykułu, z dnia 19 sierpnia 2019 roku, pt. „Według dokumentów, znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej, pełniący dzisiaj obowiązki dyrektora CKiPGB Józef Kantor, został zarejestrowany jako Tajny Współpracownik Służby Bezpieczeństwa”, bo bobowski włodarz tradycyjnie nabrał wody w usta i ani słowem nie skomentował opublikowanych rewelacji i wątpliwości na temat przeszłości urzędnika, któremu powierzył pełnienie obowiązków dyrektora w samorządowej instytucji kultury w Bobowej.
A komunikat z 2 czerwca 2020 roku, opublikowany na stronach BIP Gminy Bobowa, że urzędnik Józef Kantor wygrał konkurs na dyrektora CKiPGB także przeszedł bez specjalnych fanfar (w każdym razie „Nasza Bobowa” o tym nie napisała):
Mam nadzieję, że teraz, po opublikowaniu tych wszystkich informacji bazowych, nikogo nie dziwi pytanie, które zadałem w tytule dzisiejszego materiału prasowego. Śledztwu, wszczętemu przez Prokuraturę Rejonową w Nowym Sączu, po złożeniu zawiadomienia przez UM Nowy Sącz, niezależny dziennikarz musi się przyglądać. Zwłaszcza, że w tym śledztwie będzie zeznawał (?), przynajmniej w charakterze świadka, obecny dyrektor Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa Józef Kantor. Aferę Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowym Sączu, powiązanego administracyjnie z Wydziałem Kultury i Sportu Urzędu Miasta Nowy Sącz należy uznać za rozwojową, chociaż na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów. Nie można jednak lekceważyć faktu, że to urzędnicy na byłych urzędników złożyli doniesienie. To rzadka praktyka! Na razie nie dowiemy się, jaką wiedzą dysponował prezydent Ludomir Handzel, że natychmiast po zaprzysiężeniu w 2018 roku „szurnął” dyrektorów Martę Jakubowską i Józefa Kantora na zielona trawę. Na dodatek zagiął w tej sprawie parol na układy w urzędzie, zlecając audyt w MOK w Nowym Sączu (a może nie tylko w MOK) i składając zawiadomienie do prokuratury.
DROGOWSKAZ? SPISKOWA TEORIA DZIEJÓW
Od samego początku, a więc od dnia, w którym urzędnik Józef Kantor pojawił się w Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa zadawałem sobie pytanie, jakie kręte (albo proste ścieżki) skierowały byłego dyrektora w UM Nowy Sącz do Bobowej. Józef Kantor nie zgodził się na rozmowę, więc nie mogłem go zapytać wprost o te kręte albo proste drogi. Jednak tzw. „entré”, tzn. „wejście”, miał urzędnik Józef Kantor w Bobowej katastrofalne. Najpierw dowiedzieliśmy się, że został z hukiem zwolniony z pracy przez prezydenta Ludomira Handzla, potem urzędnik Józef Kantor odmówił mi udzielenia wywiadu – zob. Józef Kantor, p.o. dyrektora Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa, odmawia wywiadu portalowi „Gorlice i Okolice”! aż wreszcie wybuchła afera związana z dokumentacją zgromadzoną w Instytucie Pamięci Narodowej – zob. Według dokumentów, znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej, pełniący dzisiaj obowiązki dyrektora CKiPGB Józef Kantor, został zarejestrowany jako Tajny Współpracownik Służby Bezpieczeństwa.
Nic tylko usiąść i zapłakać!
Słabo znam się na układach sądeckich. A już po śmierci red. Henryka Szewczyka – zob. Żegnaj Henryku!, Panie świeć nad Jego duszą, nie ma kogo zapytać, co w sądeckiej trawie piszczy. Taki na przykład Tomasz Kowalski, redaktor naczelny portalu „Sądeczanin”, nie odpowiada na moje listy, ale przecież chłop jest bardzo dobrze wychowany, to nie będzie schylał się do poziomu jakiegoś tam recenzenta życia publicznego z Wilczysk. Nie będę jednak twierdził, że Sądecczyzna spędza sen z moich powiek. Samorządowego bagna gorlickiego mamy po same dziurki w nosie i ogarnięcie bagna sądeckiego przerasta już moje fizyczne możliwości. Ale o tym już kiedyś mówiłem.
Wracam do spiskowej teorii dziejów i pytania, o genezę „desantu’ Józefa Kantora na Bobową?
Pewnego dnia (a dokładnie rok temu, bo 20 sierpnia 2019 roku) przyszło mi coś do głowy i „wystartowałem”, do prezydenta Nowego Sącza Ludomira Handzla, z wnioskiem następującej treści:
„Na podstawie art. 2 ust.1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112 poz. 1198 z późn. zmianami) zwracam się z wnioskiem o udostępnienie następującej informacji publicznej:
1) dokumentacja urzędowa, stwierdzająca wsparcie finansowe (umowy, dotacje, porozumienia, etc.) udzielone Sądeckiemu Towarzystwu Cyklistów od 2002 roku do dnia udostępnienia informacji publicznej. Wykaz powinien zawierać także dane, informujące które wydziały administracyjne UM w Nowym Sączu zatwierdzały przedmiotowe wsparcie i w jakiej wysokości.
Informacje proszę przesłać na adres elektroniczny pow1@o2.pl.
Maciej Rysiewicz
Redaktor naczelny czasopisma „Bobowa Od-Nowa””.
A w odpowiedzi doręczono mi 29 sierpnia 2019 roku pismo – zob. KW_80701_WOR_PLIK2_cykliści, a potem 19 września 2019 roku następujące dokumenty – zob.KW_83905_WOR_PLIK15, 14-39-20_KW_83850_WED_plik1, 14-39-05_KW_83850_WED_plik2, 14-39-05_KW_83850_WED_plik2 — kopia, 14-44-46_KW_83725_WST_plik5, 14-44-29_KW_83725_WST_plik6, 14-44-12_KW_83725_WST_plik7, 14-43-56_KW_83725_WST_plik8, 14-43-40_KW_83725_WST_plik9, 14-43-20_KW_83725_WST_plik10, 14-42-49_KW_83725_WST_plik11, 14-42-18_KW_83725_WST_plik12.
Kto zapoznał się z powyższą dokumentacją ten już wie, że „lejtmotywem” ww. umów były porozumienia finansowe zawierane pomiędzy Sądeckim Towarzystwem Cyklistów w Nowym Sączu a Urzędem Miasta Nowy Sącz. Jak widać na załączonych obrazkach Miasto Nowy Sącz w pewnym momencie (w latach 2011-2013) hojną ręka wspierało różne działania STC w Nowym Sączu. A w tym STC w Nowym Sączu działał (a może nadal działa) obywatel gminy Bobowa a zarazem jeden z najbardziej znanych mainstreamowych sądeckich dziennikarzy Wojciech Molendowicz. Proszę uważnie jeszcze raz zapoznać się z opublikowanymi umowami i zwrócić uwagę, pod iloma ujawnionymi dokumentami widnieją własnoręczne podpisy Wojciecha Molendowicza – prezesa STC w Nowym Sączu i Józefa Kantora, dyrektora Wydziału Kultury i Sportu UM Nowy Sącz. Wojciech Molendowicz i Józef Kantor nie mogą się wyprzeć „dobrej i owocnej współpracy” na polu (na przykład) szerzenia kultury fizycznej w Nowym Sączu. Czy obaj panowie znali się także jak przysłowiowe „łyse konie”? Tego nie wiem, ale nie można tego wykluczyć.
Konkludując!
Czy było tak, że gdy pod koniec 2018 roku Józef Kantor popadł w tarapaty, zwolniony z pracy przez prezydenta Ludomira Handzla, to wtedy pomocną dłoń podał Józefowi Kantorowi Wojciech Molendowicz, protegując (osobiście lub via przewodnicząca Rady Miejskiej w Bobowej Małgorzata Molendowicz) starego znajomego na dyrektorskie stanowisko w Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa? Trudno powiedzieć, ale przecież wszystko jest możliwe. A o tym co możliwe naprawdę warto rozmawiać! Zwłaszcza, że czarne chmury zbierają się nad głową urzędnika Józefa Kantora i to od momentu, gdy prezydent Ludomir Handzel jednym gestem pokazał mu w UM Nowy Sącz drzwi. Audyt w Miejskim Ośrodku Kultury w Nowym Sączu i śledztwo prokuratorskie nie są okolicznościami, które można zlekceważyć.
Cdn.
Ps. Pani Marta Jakubowska, po zwolnieniu z MOK w Nowym Sączu, próbowała „zahaczyć się” na stanowisku wicedyrektora w Małopolskim Centrum Kultury „Sokół” w Nowym Sączu, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło, bo Marszałek Województwa Małopolskiego miał inne pomysły. Może przestraszył się famy o niegospodarności w MOK w Nowym Sączu? Nie wiadomo! Wiadomo natomiast, że burmistrz Wacław Ligęza nie miał żadnych oporów, żeby zatrudnić w Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa Józefa Kantora. Burmistrz Wacław Ligęza zawsze był odważny i bezkompromisowy!
Od redakcji! Stare dobre czasy! Na zdjęciu tytułowym (od lewej) były prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak, obok Marta Jakubowska, była dyrektor MOK w Nowym Sączu i Józef Kantor, obecny dyrektor Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa. Zdjęcie zostało zacytowane ze strony zob. https://gazetakrakowska.pl/marta-jakubowska-wicedyrektorem-mck-sokol-marszalek-kozlowski-sprawa-jest-jeszcze-w-toku/ar/c1-14578157.




Pan Kantor jest na wygnaniu? W Bobowej.
Dobre i to.Niż zielona trawka?
Podobnie jak Fugiel z Gorlic ?
Obaj z łapanki ??
W ostatnich latach wielu mieliśmy dyrektorów GCK w Bobowej. Ale nie widzę, żeby się coś zmieniło na lepsze.
A może teraz kolej na zmianę i dyrektorem zostanie pani Marta Jakubowska z Nowego Sącza? Dlaczego nie burmistrzu?
Chcesz i masz.
[ocenzurowano – M.R.]
Czyli jednak słynni cykliści, wymieniani w przysłowiowym jednym rzędzie obok Żydów i masonów, robią swoje. Kto by się spodziewał!
Nie no, ci cykliści mnie jednak naprawdę zaskoczyli! Kto by się spodziewał [ocenzurowano – M.R.] A może [ocenzurowano – M.R.], kto wie… W każdym razie to dla mnie tekst tygodnia – gratuluję i dziękuję za obnażanie poczynań [ocenzurowano – M.R.]! Co do [ocenzurowano – M.R.] – niezmiennie uważam, [ocenzurowano – M.R.] Zygmunt Krasiński miał pewne wizje historiozoficzne zw. z tym rodem [ocenzurowano – M.R.], a tu taki wstyd…
Ile razy mam powtarzać, że obraźliwe wycieczki personalne, zaraz po ich opublikowaniu, skończyłyby się dla mnie pozwami sądowymi. Komentator „Półkozic” i pozostali „bohaterowie” trollingu, niech sobie to raz na zawsze wbiją do głowy. Nadsyłanie obelg nie ma sensu. Nadal będę takie treści cenzurował! Chyba, że ktoś się podpisze i poda adres zamieszkania do wiadomości obrażanego. Obiecuję, że wtedy wyślę obrażanemu taki tekścik do wiadomości i boksujcie się, ale beze mnie!!!!
Co jest obraźliwego w nazwaniu red. Molendowicza cyklistą? Przecież jest, jak wynika z artykułu. Możliwe, że nie tylko.
To wójt-burmistrz obraża nazwisko wspomniane przez Zygmunta Krasińskiego w „3 myślach”. Sam mu wyślę ten tekst – bez pośredników.
Pański komentarz został zarchiwizowany. A najlepiej podpisać się pod komentarzem a nie ukrywać się pod pseudonimem skoro Pan twierdzi, że ktoś coś lub kogoś obraża/obraził! Z faktu, że Pan uważa, że jakiś wójt-burmistrz kala nazwisko „wspomniane przez Zygmunta Krasińskiego” teraz niewiele wynika, ale w Pańskim poprzednim komentarzu to było zupełnie inaczej zapisane. Proszę ze mnie nie robić idioty. Mam dość niski iloraz inteligencji, ale wystarczająco wysoki, żeby takie gierki retoryczne obczaić w oka mgnieniu!
Napisałem, że wójt-burmistrz powinien zostać pozbawiony prawa do używania tego nazwiska. Niech Pan nie będzie taki nadwrażliwy. Można łatwo dowieść, że właściciel portalu nie jest autorem prezentowanych komentarzy.
Tylko, że przed sądem to nie Pan a ja będę potem dowodził, że nie jestem wielbłądem. Mam wrażenie, że Pan się z choinki urwał! Kończę ten wątek!
Ostrożnie, pomówienie o „urwanie się z choinki” można uznać za obraźliwe…