
W powodzi tzw. niedoczyszczonych ścieków, które trafiają do Białej, pod światłym nadzorem burmistrza Wacława Ligęzy i kierownik Gminnej Jednostki Usług Komunalnych w Bobowej z „Zakładu Zanieczyszczania Gminy”, zwanego dla niepoznaki „Oczyszczalnią Ścieków w Bobowej”, ucichła nieco afera z bakteriami kałowymi Clostridium perfringens, które stwierdzono 18 listopada 2019 roku w wodzie z bobowskiego wodociągu, dostarczanej mieszkańcom Bobowej i Siedlisk przez GJUK w Bobowej.
Ta afera szybko wyszła na jaw, bo Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Gorlicach, gdy 18 listopada 2019 roku wykrył bakterie Clostridium perfringens „na stacji uzdatniania wody” w Bobowej, to ogłosił decyzję administracyjną 20 listopada 2019 roku, stwierdzającą BRAK PRZYDATNOŚCI WODY DO SPOŻYCIA, „produkowanej przez GJUK w Bobowej”. Pełna dokumentacja w tej sprawie trafiła na łamy mojego portalu – zob. https://gorliceiokolice.eu/2019/12/burmistrz-waclaw-ligeza-nadal-w-objeciach-bakterii-clostridium-perfringens-o-skazeniu-wody-bakteriami-kalowymi-w-wodociagu-w-bobowej-i-w-siedliskach-w-listopadzie-2019-roku/.
Burmistrz Wacław Ligęza próbował, starym zwyczajem, okłamywać mieszkańców gminy Bobowa, ale łgarstwa, „o rzekomo stwierdzonych bakteriach Clostridium perfringens” w miejskim wodociągu, zostały obnażone przez mgr Marię Bryg – zastępcę Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Gorlicach – zob. materiał prasowy https://gorliceiokolice.eu/2019/12/jak-burmistrz-waclaw-ligeza-klamie-w-sprawie-skazenia-wody-bakteriami-clostridium-perfringens-w-bobowskim-wodociagu/.
Dzisiaj można ogłosić, że burmistrz Wacław Ligęza „podkulił ogon pod siebie”, bo sprostowania, że „nieprawdą jest”, że próbował okłamywać mieszkańców „albowiem nieprawda jest”, że próbował okłamywać mieszkańców, do mojej redakcji nie nadesłał! Niestety, można także ogłosić, że nie zapadł się pod ziemię ze wstydu!
To były niezbędne dygresje i wprowadzenie do dzisiejszej rozprawki. Zbliżamy się do tzw. clou (wym. klu) przedstawienia.
Napisałem na wstępie, że afera z bakteriami kałowymi, które „rozkwitły” ok. 18 listopada 2019 roku w bobowskim wodociągu, ucichła. Z pokorą muszę stwierdzić, że to moja wina, bo po napisaniu powyżej podlinkowanych artykułów, zamilkłem na ponad 2 miesiące w tych sprawach. A zamilkłem przede wszystkim dlatego, że ja już nie nadążam za aferami w powiecie gorlickim. Każdą nową aferę trzeba sprawdzać ze wszystkich stron, słać wnioski do „władzy ludowej” a potem jeszcze to jakoś opisać… a doba ma tylko 24 godziny.
Postaram się dzisiaj trochę nadrobić niektóre zaległości. Wracam do tematu Clostridium perfringens w bobowskim wodociągu, ale nie tylko. Do dzieła!
Jak wiadomo bakterie kałowe w Bobowej pojawiły się pierwszy raz (?) już na przełomie kwietnia i maja 2017 roku. I wtedy 26 kwietnia 2017 roku w protokole z posiedzenia Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego (GZZK) w Bobowej napisano (pisownia oryginalna):
By w przyszłości uniknąć podobnych sytuacji i zachować dodatkowe środki ostrożności Burmistrz Bobowej, podjął decyzję o zakupie i montażu filtra z lampami UV. Urządzenie zostanie włączone do eksploatacji, a woda w miejskim wodociągu zyska drugi dodatkowy stopień dezynfekcji.
Słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Jeśli GZZK w Bobowej postanowił kupić w 2017 roku takie urządzenie z lampami UV, to dlaczego po 2 latach w bobowskim wodociągu znowu wykryto bakterie kałowe? To pytanie nie dawało mi spokoju i wystosowałem do burmistrza Wacława Ligęzy – 9 grudnia 2019 roku – wniosek o następującej treści:
Odpowiedź nadeszła 23 grudnia 2019 roku – zob. odpowiedź na wniosek z dnia 9.12.2019r., załącznik do pisma nr GJUK.1431.6.2019-strony-1-12, załącznik do pisma nr GJUK.1431.6.2019-strony-13-24, załącznik do pisma nr GJUK.1431.6.2019-strony-25-37, załącznik do pisma nr GJUK.1431.6.2019-strony-38-42. Tylko kilka uwag!
- Jak widać umowę na wykonanie montażu lampy UV zawarto 28 kwietnia 2017 roku. A więc najpierw burmistrz „podjął decyzję o zakupie i montażu filtra”, potem GZZK w Bobowej „klepnął” tę decyzją 26 kwietnia 2017 roku i umowa nr 34/IH/060-17/04/WL/GJUK (oferta także) spadła jak z nieba 28 kwietnia 2017 roku. Tempo stachanowskie.
- Faktura za montaż i uruchomienie lampy z 30 czerwca 2017 roku opiewa na kwotę 34 tysięcy 440 złotych.
- Producent sterylizatora TMA do wody SERIA AMX w instrukcji obsługi stwierdził m. in.: – urządzenie to może być używane tylko przez wykwalifikowany personel, – dezynfekcja wody promieniami UV jest metodą niezawodną (…).
Lektura umowy, różnorakich instrukcji, danych technicznych i atestów przyprawiła mnie o prawdziwy zawrót głowy. Szybko jednak wróciłem do równowagi i zacząłem się zastanawiać, dlaczego niezawodny sterylizator TMA jednak zawiódł pod koniec listopada 2019 roku? Bo przecież bakterie Clostridium perfringens przesmyknęły się jednak przez snop promieni UV w bobowskiej stacji uzdatniania wody, obsługiwanej przez GJUK, będącej pod światłym zarządem burmistrza Wacława Ligęzy i kierownik Doroty Popieli.
Niestety odpowiedź na tak zadane pytanie nasuwa się tylko jedna. Na samorządowym folwarku u burmistrza Wacława Ligęzy nawet promienie UV ulegają degradacji (tak jak republikańskie wartości) i pracują na szkodę mieszkańców gminy Bobowa. Widocznie atmosfera, którą wytwarza bobowski włodarz im nie służy i potężne promienie UV tracą moc. Jak się okazuje „władza ludowa” nie tylko o obywateli powinna dbać, ale także o promienie UV. A w Bobowej, można domniemywać (a dowodów wokół bez liku), nie tylko o obywatelach zapomniano, ale i o ww. promieniach. W sumie trudno się dziwić. W natłoku kolejnych afer, w powodzi ścieków, w gonitwie od jednego kłamstwa do drugiego, takie szczegóły jak sterylizator do wody TMA SERIA AMX za 34 tysiące 440 złotych nawet wykwalifikowany personel może łatwo zaniedbać, a co dopiero mówić o personelu niewykwalifikowanym (ostatnio widziano taki niewykwalifikowany personel w tzw. „Zakładzie Zanieczyszczania Gminy”, zwanym dla niepoznaki „Oczyszczalnią Ścieków w Bobowej”). Matnia!
Zmory wychodzą już z każdego zakątka samorządowego folwarku burmistrza Wacława Ligęzy. Redukcję niewykwalifikowanego personelu w Gminie Bobowa wypadałoby zacząć od samego siebie, panie burmistrzu! Zmory natychmiast ustąpią, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki! A promienie UV znowu będą skutecznie unicestwiać bakterie Clostridium perfringens i inne enterokoki!
KOSZTY POD RĘKĘ IDĄ Z KOSZTAMI
Z reporterskiego obowiązku podam, że 9 grudnia 2019 roku, zaraz po wniosku w sprawie promieni UV wystosowałem jeszcze jeden wniosek do burmistrza Ligęzy, dotyczący afery z Clostridium perfringens w Bobowej.
Oto on:
Odpowiedź nadeszła w terminie – zob. odpowiedź na wniosek z dnia 9.12.2019r., załącznik do pisma nr GJUK.1431.7.2019. [Warto zwrócić uwagę, że na pkt nr 2 mojego wniosku odpowiedź brzmi: „brak dokumentacji”, czyli… niechybnie do następnego spotkania z Clostridum perfringens tylko jeden krok, jeden jedyny krok, nic więcej… i trzeba go zrobić jak najprędzej – radna Magiera uważa, że tylko ona może śpiewać piosenki burmistrzowi Ligęzie. Myli się!]
Wyżej wymienione dokumenty uzupełniają archiwum sumujące koszty, które zagubiony w łgarstwach włodarz na Bobowej mnoży w związku z faktem, że nie panuje nad powierzonymi mu sprawami publicznymi. Tak przy okazji przypomnę, że ten burmistrz kosztuje nas krocie; bo niebotyczne pobory, bo kilometrówki, bo ekwiwalent za niewykorzystane urlopy, bo wycieczki, np. do Gdyni w poszukiwaniu „samorządowych pereł”, bo koszty spartaczonych albo nikomu niepotrzebnych inwestycji… Miliony złotych! Ale duma burmistrza Wacława Ligęzę rozpiera, gdy radna Magiera nuci mu piosenki Maryli Rodowicz.
A MOŻE WYCIECZKA DO DOMU WARIATÓW?
Portal „Sądeczanin”, który chyba bardzo zaprzyjaźnił się w ostatnim czasie z burmistrzem Wacławem Ligęzą opublikował – 16 listopada 2019 roku – materiał prasowy, który moim zdaniem stanowi szczyt (najpierw) dziennikarskiej a zaraz potem samorządowej hucpy oraz bezwzględną drwinę z obywateli – zob. https://sadeczanin.info/wybory-wiadomosci/rok-samorzadu-burmistrz-bobowej-waclaw-ligeza-o-kolejnej-kadencji. Co zdanie, to większa blaga i brednia. Polecam. W pewnym momencie dziennikarz „Sądeczanina” Paweł Swarlik zadaje burmistrzowi Wacławowi Ligęzie następujące pytanie:
– Które z wyborczych obietnic już udało się zrealizować?
A burmistrz Wacław Ligęza „wypala” bez zastanowienia:
– Od 17 lat sukcesywnie realizuję program wyborczy, którego celem jest wspólne dobro, aby mieszkańcom gminy Bobowa żyło się lepiej i bezpieczniej. Z mojej oferty programowej na kadencję 2018-2023 ponad połowa zadań już została zrealizowana.
– Heros czynu samorządowego ten burmistrz Wacław Ligęza – mruknąłem sobie pod nosem; bo jeśli w 5-letniej kadencji już po roku urzędowania włodarz mówi, że „z mojej oferty programowej na kadencję 2018-2023 ponad połowa zadań już została zrealizowana”, tzn. że jeszcze niecały roczek i burmistrz może jechać na Hawaje albo na Bermudy, bo zawczasu upora się ze wszystkimi planami i „zadaniami” i będzie mógł odpoczywać 3 lata w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku.
Mimo wszystko postanowiłem jednak dowiedzieć się jakież to zadania przedstawił w ofercie programowej na kadencję 2018-2023 burmistrz Wacław Ligęza, bo jakoś gdzieś umknęła mi owa „oferta programowa”. I wysłałem do burmistrza Wacława Ligęzy takie oto wnioski:
Odpowiedzi udzieliła mi niezawodna sekretarz Zdzisława Iwaniec – zob. Dotyczy programu wyborczego Wacława Ligęzy_201912020626. [A przy okazji, to ciekawe, co sekretarz Zdzisława Iwaniec miała i ma do oferty programowej kandydata na burmistrza Wacława Ligęzy? Czy to znaczy, że bezstronny i apolityczny pracownik samorządowy uczestniczył w kampanii wyborczej polityka aspirującego do najwyższych gminnych stanowisk? Fiu, fiu, a gdzie kodeks etyczny pracownika służby samorządowej? Tak tylko pytam, bo kogo dzisiaj obchodzą jakiekolwiek kodeksy etyczne!]
Dokument sygnowany z up. BURMISTRZA przez sekretarz Iwaniec wzruszył mnie do łez. Nie mogłem tego dokumentu ukrywać tylko pod formatem „pedeefu”. Musiałem zrobić powiększenie. Oto one:
Jak widać nie poznamy programu wyborczego kandydata na burmistrza Wacława Ligęzy. Był, ale się zbył, tzn. program się zbył a nie burmistrz Ligęza. Ulotki były, ale kandydat ulotki rozdał i tyle je widzieliśmy, a właściwie kandydat nie miał z ulotkami nic wspólnego. Kandydat a dzisiaj burmistrz mógł co prawda przedstawić ten program w odpowiedzi na mój wniosek, bo przecież nie dokucza mu jeszcze demencja starcza, ale przecież kiedyś kandydat a dzisiaj burmistrz nie ma powodu ujawniać swojego programu wyborczego, bo co było, a nie jest nie pisze się w rejestr. Program wyborczy był jak był kandydat, a teraz kandydat został burmistrzem, to wara od programu wyborczego kandydata. Nie dowiemy się także, co takiego udało się zrealizować byłemu kandydatowi na burmistrza a dzisiaj urzędującemu burmistrzowi z oferty programowej, wystarczy, że zrealizowano już „ponad połowę zadań”. A to może oznaczać, że mieszkańcom naprawdę żyje się lepiej i bezpieczniej, np. podczas festynu w Wilczyskach, organizowanego nieopodal pewnego fachowo zazbrojonego ogrodzenia, albo gdy ludzie pławią się w niedoczyszczonych ściekach spływających rzeką Białą, albo gdy smakują bakterie kałowe oferowane przez bobowski wodociąg. W tym stanie rzeczy dociekanie wysokości kosztów kampanii wyborczej kandydata na burmistrza nie ma chyba żadnego sensu. Zwłaszcza, że kiedyś kandydat, a dzisiaj burmistrz, dał się wielokrotnie poznać jako samorządowy łgarz pierwszej wody. Skąd zatem czerpać pewność, że rozliczenie finansowe KWW „Przyszłość” jest zgodne ze stanem faktycznym?
Szanowny Czytelniku! Czy opisana historia nie była przypadkiem wycieczką do domu wariatów?
Od redakcji! Na zdjęciu tytułowym burmistrz Bobowej Wacław Ligęza. Zdjęcie zostało zacytowane ze strony – zob. https://sadeczanin.info/wybory-wiadomosci/rok-samorzadu-burmistrz-bobowej-waclaw-ligeza-o-kolejnej-kadencji.






„Z mojej oferty programowej na kadencję 2018-2023 ponad połowa zadań już została zrealizowana” – powiada bobowski „gospodarz”.
Nie wiem jak wyglądała „oferta programowa na kadencję 2018-2023”. Poniżej lista cudów na kiju, które miały powstać w poprzedniej kadencji.
„(…) planuje się budowę dalszych odcinków kanalizacji sanitarnej, budowę i modernizację infrastruktury drogowej, budowę kompleksu sportowo-kulturalnego na 6 ha gruntu pozyskanego nieodpłatnie od Agencji Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa, gdzie planowany jest basen na bazie odnawialnych źródeł energii, zjeżdżalnia, boisko do siatkówki plażowej i brodziki dla małych dzieci, kompleks boisk wielofunkcyjnych, w tym kortów tenisowych. Przewiduje się tam wybudowanie amfiteatru, ścianek wspinaczkowych, placu zabaw dla dzieci, skate parku, kręglarni, ścieżek rowerowych, które w zimie będą służyć jako narciarskie trasy biegowe. Wartość tej inwestycji przewiduje się na około 16 milionów zł.
W miejscowości Siedliska powstanie strefa aktywności gospodarczej o pow. 12 ha zlokalizowana przy drodze wojewódzkiej nr 981 z dostępem do bocznicy kolejowej wraz z infrastrukturą techniczną. Utworzenie strefy wpłynie na rozwój przedsiębiorczości, podniesiona zostanie atrakcyjność inwestycyjna gminy, powstaną nowe miejsca pracy – docelowo 200”.
http://www.biznes-plus.pl/lider-rozwoju-regionalnego/bobowa-wciaz-inwestuje
Sz.Redakcjo
Skoro jest mowa o Komitecje Wyborczym PRZYSZŁOŚĆ,bardzo proszę o poinformowanie nas czytelników Gorlice i Okolice, kto był członkiem tego komitetu,kiedy Wacław Ligeza poraz pierszy kandydował na wójta Bobowej ?
Może obecny burmistrz,raczy przedstawi,swoich członków którzy wynieśli Go na fotel Wójta Bobowej.
„Jan”! Właśnie udowodniłem, że burmistrz Wacław Ligęza nie chce opowiedzieć o własnym programie wyborczym, a Pan uważa, że jak ja, miłościwie nam panującego włodarza, poproszę o podanie nazwisk członków komitetu wyborczego KWW „Przyszłość”, to miłościwie… itd. natychmiast ujawni te dane? No chance! A poza tym, to burmistrza Wacława Ligęzę wybrali m.in. ludzie, którym nie stanowi, czy piją berbeluchę z bakteriami kałowymi, czy wodę zdrojową. Trzeba to wziąć pod uwagę! Komitet wyborczy to są dekoracje. Prawdziwe przedstawienie odbywa się przy urnach wyborczych!
KOMITET WYBORCZY „PRZYSZŁOŚĆ”
1.Lucjan Broniek
2.Jan Rogala
3.Tomasz Tarasek
4.Józef Janik
5.Marian Tarasek
6.Ryszard Oślizło
W ostatnich wyborach samorządowych komitet wyborczy bobowskiego „bardzo dobrego gospodarza” nie nazywał się „Przyszłość”, nazywał się po prostu „Komitet Wyborczy Wyborców Wacława Ligęzy”, pełnomocnikiem tegoż komitetu był Lucjan Marek Broniek:
https://wybory2018.pkw.gov.pl/pl/delegatury/komisarz-wyborczy-w-nowym-saczu-i/komitet-wyborczy-wyborcow-waclawa-ligezy-4185#candidates_stat
Z tegoż komitetu wywodzi się również większość radnych:
https://polskatimes.pl/wybory-samorzadowe-kandydaci-wyniki/wy/5625
Wacław Ligęza jest szczelnie obstawiony ekipą wielbicieli i wyznawców, niektóre panie w radzie na sam jego widok doznają „szczęścia”.
Podałem nazwę komitetu za sekretarz Iwaniec! Pismo w artykule!
„wma”
Widać,ze jestes bardzo zorientowany,to racz nas poinformować jak zakończył się przetarg na działki Strefy Aktywoności Gospodarczej w Siedliskach,
który odbył się w Tarnowie 28.01.2020.
KIedy ruszą prace,bo jak widać,to rok jest zmarnowany,nic się nie robi..
Szkoda czasu…
Szanowny Panie, takiej informacji udzieli Panu Wacław Ligęza, bobowski „bardzo dobry gospodarz” – i znany gawędziarz:
http://naszabobowa.pl/dzialki-w-strefie-aktywnosci-gospodarczej-w-siedliskach-przeznaczone-do-sprzedazy/102804
Ze swej strony mogę Panu powiedzieć, że niezależnie od wyników licytacji gmina Bobowa nie zobaczy po niej ani grosza. Gmina nigdy nie była (i nie jest) właścicielem działek wystawionych na sprzedaż. A „200 miejsc pracy”, które miałyby powstać w tejże „strefie” to jest wytwór bujnej wyobraźni bobowskiego „gospodarza”. Jedyny konkret w tej sprawie to jest 1 169 358 złotych i 63 grosze z gminnej kasy (czyli z kieszeni gminnego podatnika), które bobowski „gospodarz” utopił w cudzym gruncie (droga dojazdowa, doprowadzenie do każdej działki sieci wodociągowej, kanalizacyjnej, elektrycznej, gazowej oraz teletechnicznej).
ten komitet powinien się był nazywać KOMITET WYBORCZY ,,ADORACJA,, ale się czasy zmieniły oj zmieniły
Po lekturze wielu artykułów o burmistrzu Bobowej Panu Ligęzie i jego,, działalności,, od razu przypomina mi się porucznik Frank Drebin z filmu,, Naga broń,, Czego się nie dotknie to spapra.
Raczej-Komitet Wyborczy-WZAJEMNA ADORACJA
Ulotkę z „programem wyborczym” Wacława Ligęzy z roku 2018 nieopatrznie wyrzuciłem do kosza, ale odnalazłem ulotkę z roku 2014 (ulotki te przynosił listonosz – jako tzw. druk bezadresowy).
Ulotka (kredowy papier) ma format A4 (złożony na trzy części). Z jednej strony mamy konterfekt bobowskiego „bardzo dobrego gospodarza” opatrzony takim tekstem:
Komitet Wyborczy Wyborców „Przyszłość”
Rodowity Bobowianin
Wacław Ligęza
… Dla mnie ważny jest każdy człowiek … Wacław Ligęza
Szanowny Wyborco!
W czasie pełnienia funkcji Burmistrza Bobowej podejmowałem różnorodne działania mające na celu rozwój naszej małej Ojczyzny. Deklaruję rzetelną i skuteczną pracę na rzecz mieszkańców naszej gminy. Polecam swoją osobę na Burmistrza Bobowej oraz kandydatów na radnych z mojego Komitetu Wyborczego Wyborców „Przyszłość”, ponieważ są gwarancję realizacji przedstawionego programu wyborczego.
Okręg nr 1 (Bobowa) Gniadek Barbara
Okręg nr 2 (Bobowa) Górowska Lucyna
Okręg nr 3 (Bobowa) Pres Teresa
Okręg nr 4 (Bobowa) Abram Janina
Okręg nr 5 (Berdechów) Magiera Teresa [to ta kobieta, która na sam widok Wacława Ligęzy doznaje „szczęścia” – wma]
Okręg nr 6 (Brzana) Cieluch Beata
Okręg nr 7 (Brzana) Juruś Jan
Okręg nr 8 (Jankowa) Zięba Józef
Okręg nr 9 (Jankowa) Forczek Ryszard
Okręg nr 10 (Siedliska) Truchan Ewa
Okręg nr 11 (Siedliska) Zarzycka Maria
Okręg nr 12 (Sędziszowa) Tabiś Stanisław
Okręg nr 13 (Stróżna) Baran Barbara
Okręg nr 14 (Wilczyska) Tarasek Tomasz
Okręg nr 15 (Wilczyska) Janota Wiesław
Moja oferta programowa na kadencję 2014-2018:
1. Rozbudowa sieci kanalizacyjnej i wodociągowej na terenie Gminy.
2. Budowa i modernizacja dróg gminnych na terenie wszystkich sołectw.
3. Budowa miasteczka rowerowego wraz ze ścieżkami rowerowymi.
4. Budowa miejsc postojowych na terenie Gminy.
5. Nieodpłatne pozyskanie i zagospodarowanie terenu na utworzenie strefy aktywności gospodarczej.
6. Podjęcie działań związanych z utworzeniem gminnego żwirowiska na potrzeby Gminy i mieszkańców.
7. Przygotowanie dokumentacji i uzbrojenie terenu pod budowę kompleksu kulturalno-sportowego na pozyskanych nieodpłatnie gruntach w Bobowej.
8. Budowa remizy strażackiej wraz z domem kultury w Sędziszowej.
9. Wykorzystanie niekonwencjonalnych źródeł energii w celu ochrony środowiska naturalnego.
10. Organizacja imprez kulturalnych związanych z historią miasta i gminy Bobowa.
11. Poprawa bazy dydaktycznej poprzez wyposażenie szkół w nowoczesne technologie informatyczne.
12. Dbałość o właściwy poziom świadczeń socjalnych dla najbiedniejszych mieszkańców naszej Gminy.
13. Starania u zarządców potoków i rzeki Biała Tarnowska o zabezpieczenie i ochronę przeciwpowodziową.
14. Starania o pozyskanie środków zewnętrznych na realizację inwestycji na terenie całej Gminy.
Z drugiej strony ulotki mamy 21 obrazków i taki tekst:
Przykłady wielomilionowych inwestycji oraz najważniejszych imprez kulturalnych zrealizowanych w kadencji 2010-2014
Szkoła Muzyczna I Stopnia w Bobowej
Dom Kultury i Strażnica w Jankowej
Oczyszczalnia ścieków i kanalizacja
Kompleksy sportowe przy każdej szkole
Odbudowa zniszczonych domów
Ujęcie wody, hydrdofornia i wodociąg
Inscenizacja Wesela Żydowskiego
Parkingi, drogi, chodniki i mosty poprawiające bezpieczeństwo
„Wielkie Monologi” w Kościele Św. Zofii
Z „oferty programowej” mitomana Wacława Ligęzy najciekawszy jest punkt 5:
„Nieodpłatne pozyskanie i zagospodarowanie terenu na utworzenie strefy aktywności gospodarczej”.
Mitoman Wacław Ligęza niczego nie pozyskał (w szczególności „nieodpłatnie”). Wprost przeciwnie: utopił w cudzym gruncie 1 169 358 złotych i 63 grosze z gminnej kasy.
„Mitomania to zjawisko dość powszechne, lecz wciąż jeszcze nie do końca zbadane przez medycynę. Inaczej nazywana patologicznym kłamstwem lub pseudologią fantastyczną. Mitomania najprościej mówiąc, polega na permanentnym kłamaniu. Co to jest mitomania? Skąd się bierze to zjawisko, jakie są jego skutki i czy da się leczyć mitomanię”? – więcej na ten temat i rozwinięcie powyższego cytatu – zob. https://www.medonet.pl/zdrowie,mitomania—na-czym-polega-patologiczne-klamstwo-,artykul,1735235.html!
Gdzie tam utopił?!On te pieniądze po prostu wydał i w tym trzeba dostrzec głębię i heroiczność czynu!
Niby tak, ale głębia byłaby jeszcze głębsza, a heroizm jeszcze bardziej heroiczny, gdyby wydał pieniądze własne – nie pieniądze gminnego podatnika (czyli m. in. moje).