Nie tylko o czystych sumieniach burmistrza Wacława Ligęzy i prokuratora Tadeusza Cebo

Wojna „władzy ludowej” ze społeczeństwem trwa. Zdjęcie tytułowe przypomina, że ta wojna toczy się już wiele lat (i nie tylko w Gorlicach, chociaż tutaj… fiu, fiu… zorganizowano naprawdę wzorcowy poligon). Trochę się ta wojna zmienia i przepoczwarza. Na polu walki pojawił się sprzęt nowszej generacji. Czołgi, tymczasem, schowano w koszarach. Znaleziono lepsze metody na zastosowanie przymusu bezpośredniego. Oto najnowszy meldunek z frontu polskiej wojny domowej!

Próba wyłudzenia odszkodowania od Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW” przez Gminę Bobowa,  reprezentowaną przez burmistrza Wacława Ligęzę i urzędnika Grzegorza Janotę, nie zostanie rozliczona i trafia pod dywan, zamieciona szybko, sprawnie i skutecznie. „Władza ludowa” może spać spokojnie. W „tym kraju” funkcjonariusz publiczny w czerwonym żabocie został powołany do działania, żeby taki ogień, jak ten opisany w materiale prasowym – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/tuw/, a zaprószony przez przedstawicieli władzy publicznej, ugasić w zarodku.  Przedstawiam dokument, który nadesłał sekretariat  Prokuratury Rejonowej w Gorlicach w dniu 4 lutego 2020 roku:

Jak widać nikomu nawet nie przyszło do głowy, żeby wytłumaczyć się z tak podjętych decyzji. A odwołanie, w obliczu powyższego zawiadomienia, można napisać właściwie już tylko na Berdyczów. Nikt nie wie w jaki sposób przeprowadzono dochodzenie i wszystkie znaki na ziemi mówią (i zdobyte wcześniej przez piszącego te słowa doświadczenie), że „czerwone żaboty” dołożą wszelkich starań, aby ukryć szczegóły sprawy o sygn. akt PR.Ds.2009.2019 (co nie znaczy, że należy przyglądać się tej agresji bezczynnie).

Dzisiaj już nie będzie więcej komentarzy. Bo co tu komentować. Może tylko przypomnę, że po opublikowaniu serii artykułów o niebezpiecznych związkach urzędników Gminy Bobowa z Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW”  – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/tuw/, ani burmistrz Wacław Ligęza nie nadesłał  sprostowania do mojej redakcji, ani urzędnik Grzegorz Janota.

A wiecie dlaczego? To proste, bo mają czyste sumienia!

Przy okazji warto jeszcze zwrócić uwagę, że prokurator Tadeusz Cebo, także właściciel czystego sumienia i doświadczony funkcjonariusz publiczny, czyste sumienia w mig „rozpoznaje po zapachu” i koło się zamyka, a sojusz czystych sumień kwitnie!

Od redakcji! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/to-byla-wojna-ze-spoleczenstwem,294212.html. Cytat „o rozpoznawaniu się po zapachu” pochodzi z felietonistyki Stanisława Michalkiewicza.

(Odwiedzono 33 razy, 1 wizyt dzisiaj)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *