Zadłużenie burmistrza Wacława Ligęzy i jego pomagierów rośnie. Za remont ogrodzenia przed Zespołem Szkolno-Przedszkolnym w Wilczyskach burmistrz Wacław Ligęza i skarbnik Danuta Żarnowska zobowiązali się „wyprowadzić” z kasy Gminy Bobowa 34 034 zł i 10 groszy! Razem do zwrotu do kasy Gminy Bobowa nie mniej niż 217 032 zł i 10 gr!

Portal „Gorlice i Okolice” opisał w najdrobniejszych  szczegółach przestępstwo budowlane, do którego doszło przy budowie ogrodzenia przed ZS-P w Wilczyskach. Wiemy kto (i w jaki sposób) dopuścił się zaniedbań, które mogły doprowadzić do tragedii, bo wadliwie zbudowane ogrodzenie od 2011 roku zagrażało i, jak należy stwierdzić także na podstawie dość ułomnej ekspertyzy inż. Wacława Porębskiego, nadal zagraża bezpieczeństwu publicznemu. Wiemy także kto od 2012 roku, z uporem godnym lepszej sprawy, tuszował ten skandal i tę aferę, nie bacząc na bezpieczeństwo dzieci ze szkoły w Wilczyskach. Ujawnione zostały imiona i nazwiska wszystkich sprawców tych karygodnych wydarzeń.

Po opublikowaniu materiałów prasowych – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/plot/, nie nadeszły do dnia dzisiejszego do mojej redakcji żadne sprostowania. Nie nadesłała sprostowania projektant ogrodzenia Barbara Michniewicz, (uprawnienia budowlane nr UAN.7342/76/91) a także Grzegorz Froncek z firmy Masters S.A., kierujący wtedy budową w Wilczyskach. Wody w usta nabrał Janusz Klag, inspektor nadzoru inwestorskiego (uprawnienia budowlane nr 72/KW/74) inwestycji przed szkołą w Wilczyskach.

Nie doczekaliśmy się także jakichkolwiek wyjaśnień od urzędników (Władysława Klary, Marii Gucwy-Barylak, Grzegorza Janoty), nauczycieli (Wiesława Taraska, Barbary Włodarz)  i sołtyso-samorządowca (Tomasza Taraska), których udziału w tuszowaniu „katastrofalnego ogrodzenia” i zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego, które to ogrodzenie stwarzało i stwarza, nie można nawet nazwać kompromitacją. To jest moralne dno!

Jak się jednak okazało i takie dno można przebić i dostać się jeszcze niżej, czyli do kloacznego bagna. Dokonał tego burmistrz Wacław Ligęza na „XII Sesji Rady Miejskie w Bobowej” w dniu 30 września 2019 roku – zob. https://gorliceiokolice.eu/2019/10/o-festiwalu-lgarstw-burmistrza-waclawa-ligezy/. Stek kłamstw i paranoidalnych insynuacji wypowiedzianych wtedy przez burmistrza Wacława Ligęzę dowodzi, że bobowski włodarz, utytłany licznymi aferkami i aferami w przeszłości – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/waclaw-ligeza/, definitywnie i nieodwołalnie utracił kontakt z rzeczywistością (vide wątek wichru z Moronia, działającego wraz z pomocnikiem przy niszczeniu ogrodzenia).

Przydałaby się chyba, panie burmistrzu Ligęza, wizyta w specjalistycznej przychodni lekarskiej. A potem bezwzględnie rozmowa z etykiem, żeby przywrócić utracony system wartości i uświadomić sobie co jest dobre, a co złe, gdzie mamy plus, a gdzie leży minus na tym najlepszym ze światów.

Z dziennikarskiego obowiązku jeszcze nadmienię, że burmistrz Wacław Ligęza, krocząc śladami Barbary Michniewicz, Grzegorza Froncka,   Janusza Klaga, Władysława Klary, Marii Gucwy-Barylak, Wiesława Taraska, Barbary Włodarz, Grzegorza Janoty i Tomasza Taraska, nie zdecydował się, na łamach „Gorlic i Okolic”, na zanegowanie faktów ustalonych w śledztwie dziennikarskim przez piszącego te słowa (a także przez komentatora „wma”), czy choćby na stępienie ostrza oskarżeń i ocen, które zostały na podstawie tych faktów wypowiedziane. A ta cisza krzyczy!

Odpowiedzialność burmistrza Wacława Ligęzy w obliczu kłamstw wypowiedzianych 30 września 2019 roku nabiera szczególnego charakteru. Każdy musi sobie na własny rachunek odpowiedzieć, czy burmistrz Wacław Ligęza zasługuje jeszcze na podanie mu ręki?

Wracamy do długów samorządowca Ligęzy i jego ogrodzeniowych pomagierów. Kto i dlaczego powinien zwrócić naszej wspólnocie samorządowej pieniądze, które „zazbrojono” w ogrodzeniu przed szkołą w Wilczyskach, napisałem wielokrotnie. Ten rachunek powoli się domyka. I wygląda on tak.

Budowa ogrodzenia przed ZS-P w Wilczyskach kosztowała nie mniej niż 177 832 zł – zob. https://gorliceiokolice.eu/2019/09/budowa-ogrodzenia-przed-szkola-w-wilczyskach-kosztowala-nie-mniej-niz-177-832-zlote-to-wazna-wiadomosc-dla-waclawa-ligezy-tomasza-taraska-marii-gucwy-barylak-wieslawa-taraska-barbary-wlodarz-i-wl/.

17 lipca 2019 roku tzw. Kierownik Jednostki i tzw. Główny Księgowy Gminy Bobowa zatwierdzili do wypłaty 5166 zł za ekspertyzę, dotyczącą stanu technicznego ogrodzenia w Wilczyskach, wykonaną przez firmę „MW Technologie s.c. Marcin Małachowski Wacław Porębski”  – zob. https://gorliceiokolice.eu/2019/09/wezwanie-do-waclawa-ligezy-tomasza-taraska-marii-gucwy-barylak-wieslawa-taraska-barbary-wlodarz-i-wladyslawa-klary-na-poczatek-oddajcie-natychmiast-do-kasy-gminy-bobowa-5166-zl-ktore-bobow/.

Remont ogrodzenia ostatecznie został wykonany (zob. zdjęcia w tekście poniżej) i na ten cel wyasygnowano z publicznej kasy 34 034 zł i 10 gr – zob. ODP 1 i ODP 2 –  to jest dokumentacja remontowa udostępniona przez naczelnik Marię Gucwę-Barylak („z up. BURMISTRZA”) w dniu 30 października 2019 roku.

Razem do zwrotu, panie burmistrzu Ligęza (et consortes), nie mniej niż 217 032 zł i 10 gr (słownie: dwieście siedemnaście tysięcy trzydzieści dwa złote i dziesięć groszy).

Powody wystąpienia przedmiotowego zadłużenia i wcześniej podane jego części składowe, tj. wartości: 177 832 zł i 5166 zł nie zostały przez nikogo zakwestionowane. Zatem kwota 34 034 zł i 10 gr stanowi już tylko faktyczne dopełnienie finansowych zobowiązań, wobec wspólnoty samorządowej gminy Bobowa, zidentyfikowanego powyżej, aferalnego „towarzystwa wzajemnej (budowlanej i tuszowniczej) adoracji” .

Przypominam wam ogrodzeniowi krętacze! Razem macie do zwrotu nie mniej niż 217 032 zł i 10 gr.

Zdjęcia ogrodzenia przed ZS-P w Wilczyskach zostały wykonane 23 października 2019 roku.

(Odwiedzono 132 razy, 6 wizyt dzisiaj)

8 thoughts on “Zadłużenie burmistrza Wacława Ligęzy i jego pomagierów rośnie. Za remont ogrodzenia przed Zespołem Szkolno-Przedszkolnym w Wilczyskach burmistrz Wacław Ligęza i skarbnik Danuta Żarnowska zobowiązali się „wyprowadzić” z kasy Gminy Bobowa 34 034 zł i 10 groszy! Razem do zwrotu do kasy Gminy Bobowa nie mniej niż 217 032 zł i 10 gr!

  1. W umowie nr RIiGK 54/2019 zawartej 10 października 2019 roku pomiędzy „Gminą Bobowa (…) reprezentowaną przez mgr inż. Wacława Ligęzę – Burmistrza Bobowej” a „firmą Usługi Komunalne i Transportowe Marek Szpila” „na realizację zadania pod nazwą: „Wykonanie remontu ogrodzenia przy Szkole Podstawowej w Wilczyskach”” tenże Marek Szpila nie ustanowił kierownika budowy (w punkcie 3 w § 4 pozostawiono puste miejsce):

    http://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/10/odp-1.pdf

    Wynikałoby z tego, że kierownikiem budowy był sam Marek Szpila.

    W Decyzji nr 122/2019 wydanej 12 sierpnia 2019 roku przez PINB (znak: PINB.5162.15.2019)

    http://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/08/ogrodzenie-wilczyska_dokumenty-strony-1-6.pdf

    czytamy:

    „(…) roboty należy wykonać pod kierownictwem osoby posiadającej uprawnienia budowlane w specjalności konstrukcyjno-budowlanej, która po zakończeniu robót winna sporządzić stosowne oświadczenie potwierdzające wykonanie robót zgodnie z ekspertyzą techniczną stanowiącą załącznik do niniejszej decyzji i zasadami wiedzy technicznej”.

    Trzy pytania:

    Czy Marek Szpila ma uprawnienia w specjalności konstrukcyjno-budowlanej?

    Jeśli ma, to czy sporządził i podpisał „stosowne oświadczenie” (i czy podał w nim numer uprawnień)?

    Czy Wacław Ligęza dysponuje takim oświadczeniem – i czy okazał je panu Górskiemu?

    1. Szanowny 'wma”! To jest bardzo ważne spostrzeżenie. Zwłaszcza, że fizycznie firma pana Marka Szpili nie wykonywała tego remontu. Pan Marek Szpila znalazł podwykonawcę do realizacji tych robót. Tym podwykonawcą była firma Grzegorza Rudolphiego z Jankowej. Wiem, bo z panem Grzegorzem Rudolphim rozmawiałem na ten temat osobiście (telefonicznie) 16.10.2019 r. 11 minut i 12 sekund (od godz. 12:12).
      W poniedziałek poproszę uprzejmie pana „bardzo dobrego gospodarza”, żeby nam opowiedział, kto miał uprawnienia budowlane i co zgłoszono do PINB w Gorlicach!

      1. To jest bardzo ciekawa informacja – ten podwykonawca Marka Szpili. Jeśli roboty wykonała firma Grzegorza Rudolphiego z Jankowej, to może pan Rudolphi zechce nam opowiedzieć w ilu z tych ośmiu słupków, które zostały rozebrane (tj. nr 15, 17, 28, 29, 30, 34, 41 i 51 – licząc od strony Bobowej) nie było zbrojenia. Na zdjęciach pokazanych tutaj

        http://gorliceiokolice.eu/2019/06/katastrofalne-ogrodzenie-w-wilczyskach-postepowanie-administracyjne-pinb-w-gorlicach-i-lista-osob-ktorym-powinny-zostac-postawione-zarzuty-w-sprawie-wadliwego-ogrodzenia-ktore-od/20190614_134051

        http://gorliceiokolice.eu/2019/06/katastrofalne-ogrodzenie-w-wilczyskach-postepowanie-administracyjne-pinb-w-gorlicach-i-lista-osob-ktorym-powinny-zostac-postawione-zarzuty-w-sprawie-wadliwego-ogrodzenia-ktore-od/20190614_082933

        widzimy, że co najmniej w dwóch.

        Na str. 18 ekspertyzy autorstwa spółki Ligęza & Porębski czytamy:

        „Demontaż słupków, w których stwierdzono brak stateczności. (…) w przypadku braku zbrojenia należy w fundamencie wywiercić 4 otwory co najmniej Ø 20 do głębokości ok. 25 cm i osadzić w nich pręty zbrojeniowe na zaprawie montażowej np. Ceresit CX 15”.

        Może pan Rudolphi nam opowie w ilu miejscach i jaki sposób wiercił te otwory (rozumiem, że wiertarką udarową) i czy fundament się przy tej czynności nie rozsypał (fundament wykonano z niezagęszczonego betonu niskiej klasy).

      2. Jeśli roboty nakazane w decyzji PINB rzeczywiście wykonała firma o nazwie „SiG Bruk Firma Handlowo-Usługowa Grzegorz Rudolphi” – nie firma o nazwie „Usługi Komunalne i Transportowe Marek Szpila” – to fakt, że w § 4 pkt 3 umowy nr RIiGK 54/2019 pozostawiono puste miejsce oznaczać może tylko jedno: w chwili podpisywania tejże umowy (10 października 2019 roku) Marek Szpila jeszcze nie wiedział, komu te roboty zleci – a Wacław Ligęza wiedział, że Marek Szpila jeszcze tego nie wie. W dalszej kolejności oznacza to, że Wacław Ligęza nie bardzo się przejął takim warunkiem z Decyzji nr 122/2019 wydanej 12 sierpnia 2019 roku przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego:

        „(…) roboty należy wykonać pod kierownictwem osoby posiadającej uprawnienia budowlane w specjalności konstrukcyjno-budowlanej, która po zakończeniu robót winna sporządzić stosowne oświadczenie potwierdzające wykonanie robót zgodnie z ekspertyzą techniczną stanowiącą załącznik do niniejszej decyzji i zasadami wiedzy technicznej”.

        1. Nie wiem, co się jeszcze w tej sprawie wydarzy, ale nie ulega wątpliwości, że znowu bardzo dobry gospodarz chce nam udowodnić jak bardzo złym jest gospodarzem.

        2. Może jeszcze dodam, że z formalnego punktu widzenia taka umowa, którą podpisano, ale nie wpisano imienia i nazwiska kierownika budowy z niezbędnymi uprawnieniami, należy uznać za rażąco wadliwą. Przed każdym sądem zostanie zdyskwalifikowana, a PINB w Gorlicach powinien wszcząć postępowanie administracyjne w przedmiotowej sprawie. Być może pan Marek Szpila może sobie znaleźć podwykonawcę, ale, tak na zdrowy chłopski rozum, powinien ZLECAJĄCEGO, tj. Gminę Bobowa o tym fakcie poinformować. Tzn. okazać umowę z podwykonawcą, zawierającą wszystkie wymagane prawem budowlanym elementy. Idę dalej. Gmina Bobowa powinna była mi taką umowę pokazać, bo faktycznie firma Marka Szpili nie wykonywała remontu. Ja uznaję, że Gmina Bobowa znowu ukryła przede mną dokumentację urzędową!
          A czy w umowie z firmą Marka Szpili napisano, że firma Marka Szpili ma prawo te roboty zlecić innej firmie, czy to się rozumie samo przez się?
          Wracam do głównego wątku. Burmistrz okazał mi wadliwą umowę z firmą Marka Szpili. Nic nie powiedział, że remont wykona/wykonuje/wykonała firma Grzegorza Rudolphiego. Może o tym nie wiedział, bo nie musiał wiedzieć. Z mojego punktu widzenia, jako laika budowlanego, jednak taka sytuacja jest nie do przyjęcia. Bo firma Marka Szpili mogła zlecić ten remont Maciejowi Rysiewiczowi, który nie ma zielonego pojęcia jak zazbroić prawidłowo słupek w ogrodzeniu. To jakiś absurd, bo prowokuje samowolkę i partactwo!

          1. W tej sprawie najważniejsze jest „oświadczenie potwierdzające wykonanie robót zgodnie z ekspertyzą techniczną stanowiącą załącznik do (…) decyzji i zasadami wiedzy technicznej” podpisane przez osobę z uprawnieniami w specjalności konstrukcyjno-budowlanej – i to nie przez osobę z łapanki (czy też osobę podstawioną), tylko osobę, która na miejscu (i w czasie rzeczywistym) kierowała tymi robotami. Osoba taka winna podać numer uprawnień i okazać aktualne zaświadczenie o przynależności do Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa.

            Pytanie jest takie: czy takie oświadczenie istnieje – i czy bobowski „bardzo dobry gospodarz” okazał je panu Górskiemu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *