
Zgodnie z obietnica złożoną 27 września 2019 roku, dyrektor Roman Żygólski udostępnił wczoraj, tj. 30 września 2019 roku, plik dokumentów, z zasobu ZGKiM w Wysowej, z których większość nie była dotychczas znana Czytelnikom portalu „Gorlice i Okolice”. Na ostateczne podsumowania mamy jeszcze sporo czasu, zwłaszcza, że czekam na odpowiedź na moje kolejne wnioski, złożone na ręce wójta Zbigniewa Ludwina i Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Gorlicach, w sprawie sytuacji faktycznej i formalno-prawnej pracowników Parku Wodnego w Wysowej, a także w sprawie trzeciej ekspertyzy technicznej, która miała być sporządzona do 30 września 2019 roku.
A zatem, jako się rzekło, na kolejne komentarze, dotyczące afery basenowej w Wysowej, Czytelnicy „Gorlic i Okolic” muszą jeszcze chwilę poczekać, chociaż uważna lektura dokumentacji, przesłanej przez dyrektora Romana Żygólskiego, dostarczy wielu (moim zdaniem) sensacyjnych spostrzeżeń.
Poniżej udostępnione wczoraj przez dyrektora Romana Żygólskiego dokumenty: Pismo przewodnie, Pisma ZGKiM, ekspertyza maj 2019, Umowa ekspertyza, Notatka – dotyczy pracowników, przegląd roczny 2016, Przegląd roczny 2017, pr. PINB 2016, Przegląd pięcioletni, pr. PINB 2019.
Poniżej fotografie przedstawiające słupy podporowe, które zbudowano w 2014 roku;
na parterze…
… i na piętrze…
Więcej na ten sam temat – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-basenowa/.



Widzę, że pan Żygólski wywiązał się z obietnicy i pokazał nam kilka bardzo ciekawych dokumentów. Ciekawe jest również pismo nr ZGKiM-013/38/2019 z 30 września br. (czyli z wczoraj). W końcowej części tego pisma zostałem przez pana Żygólskiego wywołany od tablicy, pan Żygólski deklaruje przy tym gotowość do merytorycznej dyskusji i wyraża nadzieję (a nawet „wiarę”), że taka dyskusja jest tutaj możliwa. Oczywiście, że jest możliwa. Wszystkie dokumenty (a także przewodnie pismo), które nadesłał pan Żygólski uważnie przeczytałem – i na nie odpowiem.
Prosimy o konkretny. Termin naprawy basenu ? Plan działania gminy. Bo to już bardzo długo trwa ? Straty ogromne dla basenu, gminy- anty promocja i prywatnych przedsiębiorców.
Czas goni a nic nie jest robione tylko kilka nie dokładnych ekspertyz.
prosze o konkrety!!!!!!!!!!
Mój komentarz do pisma nr ZGKiM-013/38/2019 z dnia 30 września 2019 roku nadesłanego przez p. Żygólskiego.
Pan Żygólski pisze:
„Eksploatacja obiektu (…) jest nadzorowana przez ZGKiM i dokumentowana w książce obiektu budowlanego. Działając na podstawie i w granicach prawa obiekt poddawany był corocznym i pięcioletnim przeglądom budowlanym a także kontrolom Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Gorlicach. Żaden z protokołów z przeglądów i kontroli nie zawiera jakichkolwiek wskazówek mogących świadczyć o zaistnieniu niepokojących symptomów w konstrukcji budynku (vide kopie protokołów)”.
Pan Żygólski okazał protokoły z „przeglądów” z lat 2016, 2017 („przeglądy” roczne) i 2018 („przegląd” pięcioletni) – z nieznanych powodów nie okazał protokołów z lat 2013, 2014 i 2015. Domyślamy się, nie zawierały żadnych istotnych uwag nt. stanu technicznego obiektu (o tym, że protokół z 2015 takich uwag nie zawierał dowiadujemy się z „Protokołu nr PINB 36/2016 z kontroli użytkowania i utrzymania obiektu budowlanego” z 19 kwietnia 2016 roku autorstwa panów Bucyka i Mrozka).
Problem w tym, że tych „przeglądów” dokonywał Tomasz Jamro (upr. bud. nr 93/65), który w latach 2011-2012 był inspektorem nadzoru inwestorskiego na budowie tego obiektu – i że protokoły z tych „przeglądów” nie są wiarygodne.
Podam jeden przykład. Pan Żygólski pokazał nam „Protokół z przeglądu stanu technicznego budynku zgodnie z art. 62 ust. 1 pkt 2 Ustawy Prawo Budowlane” sporządzony 14 marca 2018 roku.
http://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/10/przeglad-piecioletni.pdf
Skoro „art. 62 ust. 1 pkt 2” ustawy prawo budowlane to jest to kontrola okresowa, którą należy przeprowadzać co 5 lat.
Jaka jest merytoryczna wartość tego protokołu? Obawiam się, że żadna.
Co Tomasz Jamro pisze nt. żelbetowego stropu gr. 20 cm nad piętrem? Nic nie pisze, ten strop (w osiach 2-4/B-G) w protokole nie jest w ogóle wymieniony (Tomasz Jamro wymienia tylko żelbetowy płytowy strop gr. 16 cm nad piwnicami i nad parterem). Jedyna wzmianka odnosząca się do tego stropu (ukrytego pod nazwą „strop ostatniej kondygnacji”) brzmi tak:
„Ocieplenie stropów ostatniej kondygnacji odpowiada wymogom normy cieplnej”.
Jest to oczywista brednia. W ekspertyzie opracowanej przez p. Gołaszewskiego czytamy:
„W części północnej będącej zapleczem basenu stropy żelbetowe monolityczne o konstrukcji płytowej. Grubość płyt stropowych wg projektu budowlanego 16 cm ze zmianą w odniesieniu do stropu nad piętrem, której grubość wynosi 20 cm. (…) Ocieplenie stropu nie występuje. Ocieplona natomiast została połać dachowa. (…) Na stropie nie występuje warstwa ocieplenia (…). (…) Zastosowanie izolacji termicznej w połaci dachowej zamiast na poziomie stropu strychowego powoduje jej zawilgocenie spowodowane punktem rosy. (…) (…) zawilgoceniu ulega także drewno więźby dachowej ze wszystkimi skutkami takiego stanu. Dodatkowo rozwiązanie takie zwiększa wydatek energetyczny budynku”.
Jak wiadomo Tomasz Jamro (upr. bud. nr 93/65) był inspektorem nadzoru inwestorskiego na budowie tego obiektu (można to sprawdzić w dzienniku budowy), choćby z tego powodu nie może nie wiedzieć, że żelbetowy strop nad piętrem nie został ocieplony.
A jaka jest merytoryczna wartość kontroli przeprowadzanych przez PINB? Zajrzyjmy do „Protokołu z kontroli użytkowania i utrzymania obiektu budowlanego nr 14/2019” przeprowadzonej 11 stycznia 2019 roku przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego Aleksandra Górskiego i inspektora nadzoru budowlanego Marka Migacza.
http://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/10/pr.-pinb-2019.pdf
W protokole czytamy:
„1.4 Opracowania projektowe i dokumenty techniczne robót budowlanych wykonywanych w obiekcie w toku jego użytkowania (art. 63): Nie wykonywano”.
Co to oznacza? A to, że właściciel obiektu (gmina Uście Gorlickie reprezentowana przez wójta Rydzanicza) zataiła przed PINB fakt wykonywania istotnych robót budowlanych w toku użytkowania obiektu. Obecny wójt (a w roku 2014 przewodniczący rady gminy) Z. Ludwin przyznaje się do tego otwartym tekstem. 24 września 2019 roku pisze, że „podparcie stropu nad piętrem za pomocą belki stalowej i słupa nastąpiło w 2014 roku”, a „o przedmiotowych robotach nie powiadomiono Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego z uwagi na fakt, że przedmiotowe wzmocnienie zaprojektowała i nadzorowała w ramach nadzoru inwestorskiego pracownia projektowa, która wykonywała pierwotny projekt basenu” (pismo nr OSO.1431.61.2019).
http://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/09/oso.1431.61.2019-odpowiedz.pdf
Obiekt jest użytkowany od września 2012 roku. W roku 2014 (a więc już w czasie użytkowania obiektu) dokonano istotnej zmiany w konstrukcji nośnej (dodatkowe podparcie zmienia schemat statyczny płyty stropowej). Jaki był powód tej zmiany? Znaczne ugięcie żelbetowego stropu, widoczne zarysowanie? Powód tej zmiany oraz fakt jej dokonania powinien być odnotowany w książce obiektu budowlanego. Obowiązek ten ciąży na właścicielu lub zarządcy obiektu (art. 64 ust. 1 ustawy prawo budowlane stanowi: „Właściciel lub zarządca jest obowiązany prowadzić dla każdego budynku książkę obiektu budowlanego, stanowiącą dokument przeznaczony do zapisów dotyczących przeprowadzonych badań i kontroli stanu technicznego, remontów i przebudowy w czasie użytkowania obiektu budowlanego”). Obowiązku tego najwyraźniej nie dopełniono – wbrew temu, co się panu Aleksandrowi Górskiemu wydaje:
„1.5 Książka obiektu (…) założono w dniu 20.09.2012 r. Protokoły z kontroli obiektu budowlanego są (…) dołączone do książki obiektu budowlanego (art. 64). Zapisy w książce obiektu odpowiadają treści art. 64 ust. 1 Prawa budowlanego (…)”.
http://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/10/pr.-pinb-2019.pdf
Jest też inna możliwość: wójt gminy Uście Gorlickie rzeczywiście nie powiadomił PINB o podpieraniu żelbetowego stropu nad piętrem, ani o przyczynach tej czynności (tzn. nie wysyłał PINB odrębnego pisma), ale w książce obiektu umieszczono jednak stosowny zapis – a panom Górskiemu i Migaczowi nie chciało się tej książki uważnie przeczytać.
Tak czy inaczej w/w protokoły wyprodukowane przez Tomasza Jamro oraz panów Górskiego i Migacza – w kontekście rzeczywistego stanu technicznego żelbetowego stropu nad piętrem – są niemiarodajne i niewiarygodne.
Pan Żygólski pisze dalej tak:
„Na koniec pragnę ustosunkować się do twierdzenia, że osobiście wiedziałem o nieprawidłowościach i ukrywałem ich istnienie od 2016 roku (ubolewam, że uznane za pewnik przez anonimowego eksperta wma).
Zgaduję, że p. Żygólskiemu chodzi o mój komentarz z 27 września z godz. 12:32:
„Problem w tym, że p. Żygólski objął posadę dyrektora ZGKiM w Wysowej 11 października 2016 roku. Jeśli rzeczywiście dba o powierzone mu mienie (oraz o „bezpieczeństwo ludzi”) to dlaczego dokładne geodezyjne pomiary zagrożonego stropu zlecił dopiero w roku 2019? Tak zwanych „nieprawidłowości” (tzn. podpartego stropu nad piętrem) rzeczywiście nie zauważył wcześniej? Dlaczego z decyzją o wyłączeniu obiektu z użytkowania zwlekano aż do roku 2019?”.
Pan Żygólski pisze dalej tak:
„Myślę, że świetle przedłożonych dokumentów jasno widać logiczną sprzeczność takiego wywodu: wiedział – ukrywał i czekał ponad dwa lata – wyjawił. Proszę zwrócić również uwagę na załączone fotografie przedmiotowych słupów podpierających; konia z rzędem temu, kto widząc takie słupy jest w stanie stwierdzić, że ich na pewno nie było w projekcie (…). Na fakt dokonania tego typu napraw nie wskazywały żadne dokumenty będące w posiadaniu Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Wysowej”.
Bez przesady. Żaden koń (w szczególności z rzędem) nie jest (i nie był) tutaj potrzebny. O podpieraniu stropu nad piętrem wiedział każdy pracownik ZGKiM zatrudniony przy obsłudze basenu, „na fakt dokonania tego typu napraw” wskazywał również schemat podparcia stropu nad piętrem z dnia 10 września 2014 roku autorstwa inż. Władysława Bagińskiego. Schemat ten był częścią dokumentacji przekazanej przez p. Żygólskiego p. Gołaszewskiemu (patrz str. 2 ekspertyzy autorstwa p. Gołaszewskiego), schemat został przekazany przez p. Żygólskiego zgodnie z § 2 punkt 2 umowy nr 5/2019 zawartej 18 marca 2019 roku pomiędzy „Gmina Uście Gorlickie (…) Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Wysowej zwaną w dalszej części „Zamawiającym” reprezentowana przez Roman Żygólski – Dyrektor ZGKiM w Wysowej” a „Biuro Projektów (…) reprezentowanym przez (…) Andrzej Gołaszewski”:
„Zamawiający przekaże Wykonawcy do wglądu posiadaną dokumentację (…)”.
http://gorliceiokolice.eu/2019/10/afera-basenowa-w-wysowej-dyrektor-roman-zygolski-udostepnia-nieznane-dotychczas-dokumenty/umowa-ekspertyza
Skoro p. Zygólski ten schemat przekazał, to znaczy, że go posiadał (i to od początku, tzn. od objęcia posady dyrektora ZGKiM) i wiedział oraz pojmował (a przynajmniej powinien pojmować) co zawiera – a zawiera dowód na to, że w istniejącym (i od dwóch lat użytkowanym) obiekcie budowlanym podpierano żelbetowy strop nad piętrem. Należało sobie postawić proste pytanie: dlaczego go podpierano, z jakiego powodu?
Sprawdzenie tego, że słupów widocznych na zdjęciach nie było w projekcie z roku 2010 również nie przekracza możliwości umysłu ludzkiego, wystarczyło zajrzeć do tegoż projektu przechowywanego w ZGKiM, projekt ten był częścią dokumentacji przekazanej przez p. Żygólskiego p. Gołaszewskiemu (patrz str. 2 ekspertyzy autorstwa p. Gołaszewskiego).
Pan Żygólski pisze dalej tak:
„Powstrzymuję się od komentowania przedłożonych dokumentów. Ich chronologia i zawartość w mojej subiektywnej opinii nie wymaga dalszych wyjaśnień”.
W tym miejscu zgadzam się z p. Żygólskim. Ta opinia jest – w rzeczy samej – subiektywna, nawet bardzo subiektywna.
Pan Żygólski kończy pismo tak:
„Nie uchylam się od odpowiedzialności i jestem gotów do merytorycznej dyskusji, wierzę, że takowa jest możliwa (…) (komentator wma). Nie zamierzam natomiast polemizować z tendencyjnymi opiniami i kategorycznymi stwierdzeniami niepopartymi żadną wiedzą merytoryczną”.
Odpowiem tak: to, co piszę opieram na wieloletnim doświadczeniu w zawodzie – i na podstawie tych dokumentów, które p. Ludwin oraz p. Żygólski zechcieli udostępnić. Pan Żygólski nie jest główną postacią w tej całej historii. Problem ze stropem nad piętrem (a w konsekwencji z całym obiektem) wyprodukował projektant, kierownik budowy i inspektor nadzoru inwestorskiego (Tomasz Jamro) – a także wójt Rydzanicz, który nie zapewnił prawidłowego nadzoru nad zleconymi robotami budowlanymi. Tomasz Jamro przeprowadzał także „przeglądy” po oddaniu obiektu do użytku. W „przeglądzie” z roku 2017 w ogóle nie wymienił żelbetowego stropu nad piętrem (we wrześniu 2012 roku wpisem do dziennika budowy nakazał „przyspieszyć tempo robót” po czym nie sprawdził, ani nie odebrał zbrojenia tegoż stropu). W piśmie nr ZGKiM-013/16/2019 z 19 marca 2019 roku (skierowanym do obecnego wójta gminy Uście Gorlickie) p. Żygólski opisuje uszkodzenia, które zauważył podczas oględzin dokonanych 8 marca tegoż roku. Wyraża przy tym przypuszczenie, że uszkodzenia te powstały dopiero w 2019 roku. Przypuszczenie to opiera na tym, że w protokole „przeglądu” wyprodukowanym przez Tomasza Jamro 18 marca 2018 roku uszkodzenia te nie są opisane, a w protokole z kontroli przeprowadzonej przez PINB w styczniu 2019 roku „nieprawidłowości nie stwierdzono” (w rzeczywistości w protokole napisano, że „w ocenie wizualnej obiekt w zadawalającym stanie technicznym”). To, że Tomasz Jamro nie opisał uszkodzeń, które rok później zauważył p. Żygólski bynajmniej nie oznacza, że ich nie było – oznacza tylko tyle, że Tomasz Jamro ich nie widział. Znając rzetelność Tomasza Jamro w roli inspektora nadzoru (do sprawdzenia w dzienniku budowy) nie można takiej możliwości wykluczyć. Czynności, które p. Żygólski wykonał w marcu 2019 roku są oczywiście sensowne i potrzebne – co nie oznacza, że nie są (lub nie mogą być) cokolwiek spóźnione.
Na koniec jeszcze raz. W komentarzu opublikowanym tutaj:
http://gorliceiokolice.eu/2019/09/o-tuszowaniu-afery-basenowej-w-wysowej-slow-kilka
wyraźnie napisałem:
„(…) chłopaki – tzn. wójt (niejaki Rydzanicz), projektant, kierownik budowy (najpierw Stępkowicz, a potem Haluch) i inspektor nadzoru inwestorskiego (niejaki Jamro) – od początku brzydko się bawią, a fakt tej brzydkiej zabawy próbują ukryć przed publicznością”.
Autorem tekstu:
„Listę tych osób wypada jeszcze uzupełnić o nazwisko byłego dyrektora Michała Pyrcza i obecnego dyrektora Romana Żygólskiego z Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Wysowej. Zarówno dyrektor Michał Pyrcz, jak i dyrektor Roman Żygólski doskonale musieli zdawać sobie sprawę z grożącego ludziom w budynku Parku Wodnego niebezpieczeństwa a mimo to milczeli jak zaklęci”
jest pan Maciej Rysiewicz. Jeśli p. Żygólski ma żal, że został do tej listy dopisany, to proszę się zgłosić do pana Macieja Rysiewicza, nie do mnie. W mojej opinii p. Żygólski – tak, czy inaczej – jest w tej sprawie postacią drugoplanową (w przeciwieństwie do Michała Pyrcza).