Nieprawdą jest, iż byłem kiedykolwiek Tajnym Współpracownikiem lub informatorem peerelowskiej Służby Bezpieczeństwa. Oświadczam stanowczo, że nigdy i w żadnej formie nie podejmowałem jakiejkolwiek współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL, a zarejestrowanie mnie jako kandydata na TW, czy też TW, o ile nastąpiło, zostało dokonane bez mojej wiedzy i zgody. Opublikowane fotokopie dokumentów na FB oraz na portalu internetowym „Gorlice i Okolice”, niczego nie dowodzą. Biorąc pod uwagę metody i praktyki stosowane przez SB, nie mogę wykluczyć, że stałem się – tak jak to było w przypadku wielu innych osób – obiektem manipulacji ówczesnych działań operacyjnych. Jednocześnie pragnę podkreślić, że upublicznianie materiałów dyskredytujących mnie w oczach opinii publicznej przez osoby nieprzygotowane zawodowo i nieupoważnione do oceny materiałów sporządzonych przez SB, uważam za wyjątkowo nieprzyzwoite, naruszające dobre obyczaje, zwykłą ludzką przyzwoitość i etykę dziennikarską.
Józef Kantor, p.o. dyrektor Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa
Od redakcji! Pełna treść pisma Józefa Kantora z 26 sierpnia 2019 roku (znak CK.0141.35/2019) do Macieja Rysiewicza, redaktora naczelnego portalu „Gorlice i Okolice” – zob. Sprostowanie po anonimizacji. Redaktor naczelny Maciej Rysiewicz jednocześnie oświadcza, że pod niniejszym oświadczeniem Józefa Kantora, p.o. dyrektora CKiPGB, zgodnie z duchem i literą ustawy Prawo prasowe, nie zostaną w dniu dzisiejszym, tj. 28 sierpnia 2019 roku, zatwierdzone jakiekolwiek komentarze.
(Odwiedzono 51 razy, 3 wizyt dzisiaj)


„Z krótkich majtek my wyrośli, a tu dalej bajki”!!!
Tzw. „sprostowanie” napisane przez J. Kantora przeczytałem bez zdziwienia i bez emocji. To jest znany schemat (a „bez wiedzy i zgody” to już jest klasyka). J. Kantor nie jest oryginalny.
Wszystko i na temat… Każdy tak się tłumaczy… Bo co im pozostało… Tylko kto w takie tłumaczenie uwierzy?