„(…) mamy ogromne szczęście, że mamy takiego Burmistrza” (Teresa Magiera)

Od redakcji! Autorem felietonu jest komentator „wma”.

23 kwietnia br. napisałem tekst nt. betonowej drogi w Siedliskach:

https://gorliceiokolice.eu/2019/04/waclaw-ligeza-bardzo-dobry-gospodarz-i-dzielny-budowniczy

Dzisiaj dalszy ciąg tej historii. Zajrzyjmy do protokołu z sesji RM w Bobowej z 17 czerwca br.

http://www.bobowa.pl/BIP/index.php?id=447&id2=441

Sesja zaczyna się od ochów i achów nt. Wacława Ligęzy (pisownia oryginalna):

„Radny Ryszard Forczek podkreślił, że działamy według przyjętej wcześnie strategii. (…) Szczególny jest fakt, że Pan Burmistrz jest dobrym gospodarzem (…) wszystkie zadania są przemyślane i zasadne (…)”.

„Radna Pani Teresa Magiera podkreśliła, że mamy ogromne szczęście, że mamy takiego Burmistrza. Ma on bardzo dużo pomysłów (…). Złożyła Burmistrzowi życzenia zdrowia i wielu kolejnych pomysłów. Podkreśliła, że pracuje już 17 lat w Radzie i wydawało się jej, że nie można już wiele więcej zrobić, jednakże Pan Burmistrz ma coraz to nowe pomysły. Zauważyła, że naszą sytuację najlepiej oddają słowa piosenki „Ja to mam szczęście, że w tym momencie żyć nam przyszło w kraju nad Wisłą” (…)”.

„Radna Pani Ewa Truchan wyraziła aprobatę działań Burmistrza (…)”.

„Radny Pan Józef Zięba uważa, że Gmina Bobowa jest prowadzona przez Pana Burmistrza bardzo dobrze (…) Burmistrz jest bardzo dobrym gospodarzem”.

„Radna Pani Barbara Gniadek podkreśliła, że cieszymy się, że mamy takiego Burmistrza i że to jest nasze duże szczęście”.

„Radna Pani Maria Ziomek (…) Życzyła Panu Burmistrzowi zdrowia, aby wszystkie plany, które się rodzą w jego głowie zostały zrealizowane i żeby (…) św. Zofia czuwała nad nim, dawała siłę i moc do działania (…)”.

„Radny Pan Jan Juruś nadmienił, że wszystkie dobre słowa i pozytywne oceny wynikaja również z faktu, iż niezależne zewnętrzne organizacje doceniają działalność Pana Burmistrza, który przez ten okres doznał wielu różnych wyróżnień. (…) Złożył Panu Burmistrzowi życzenia (…) zdrowia, sił i kolejnych wyróżnień (…)”.

Po ochach o achach („wszystkie zadania są przemyślane i zasadne”, „mamy ogromne szczęście” etc., etc.) przejdźmy do konkretów (pisownia oryginalna):

„Radna Pani Maria Zarzycka zwróciła się z zapytaniem czy będzie remont drogi na Pułankach. Nadmieniła, że mieszkaniec zwrócił jej uwagę, że gminy zdobywają pieniądze na drogi, a ta droga jest w okropnym stanie”.

Co na to Wacław Ligęza, „bardzo dobry gospodarz”?

„Burmistrz poinformował, że w Siedliskach z Funduszy Europejskich zostały wykonane dwie drogi. Gdzie po zakończeniu prac okazało się, że mieszkańcy jednej z tych dróg nie chcieli, aby została wykonana betonowa nawierzchnia i gdyby zgłosili to wcześniej można by było zrobić wskazaną przez radną drogę. Podkreślił, że w naszej gminie zostało wykonane 27 dróg. Nikt z tamtego terenu nie uczestniczył nawet w zebraniu wiejskim, sołtys nie zgłaszał tej drogi, a w takich przypadkach Sołectwo ma do dyspozycji fundusz sołecki. Przekazał, że radna powinna poinstruować, aby wniosek złożyć do Sołtysa i rady Sołeckiej, w ramach funduszu sołeckiego zaplanować remont albo przebudowę drogi. Poinformował, że wniosek ten zostanie skierowany do Sołtysa, który przeprowadzi konsultację oraz sprawdzi z pracownikiem w jakim stanie jest ta droga. Nadmienił, że w kolejce czekają także inne drogi i musi obowiązywać odpowiednia kolejność”.

Wacław Ligęza robi tzw. „radnych” w konia. Wacław Ligęza bezczelnie kłamie. Chodzi o ten fragment:

„(…) po zakończeniu prac okazało się, że mieszkańcy jednej z tych dróg nie chcieli, aby została wykonana betonowa nawierzchnia i gdyby zgłosili to wcześniej można by było zrobić wskazaną przez radną drogę”.

Mieszkańcy protestowali przeciwko niszczeniu (zrywaniu) istniejącej nawierzchni asfaltowej. Zrobili to nie „po zakończeniu prac” – zrobili to zanim rozpoczęto dewastację istniejącej drogi. O tym, że mieszkańcy nie zgadzają się na nikomu niepotrzebny beton wiedział sołtys – i wiedział Wacław Ligęza. Wacław Ligęza osobiście zaangażował się w przekonywanie mieszkańców, że należy zerwać istniejącą asfaltową nawierzchnię i położyć beton. Na zebraniu wiejskim we wrześniu zeszłego roku szydził z „ciemnoty” tych, którzy nie chcieli „nowoczesnej betonowej drogi”. Już po pierwszej zimie widać, że ta „nowoczesna betonowa droga” (za 600 tysięcy złotych) to jest g… Zamiast drogi z nawierzchnią asfaltową mamy pękające betonowe g…

 

 

(Odwiedzono 79 razy, 9 wizyt dzisiaj)

3 thoughts on “„(…) mamy ogromne szczęście, że mamy takiego Burmistrza” (Teresa Magiera)

    1. Tekst jest o betonowej drodze w Siedliskach, o tym, że bobowski „bardzo dobry gospodarz” wyrzucił w błoto 600 tys. złotych – i o tym, że bobowski „bardzo dobry gospodarz” robi tzw. „radnych” w konia. A anonimowi, który podpisał się „wuema” radzę podpisywać się własnymi inicjałami.

  1. Jest przykre i bolesne, że dobry gospodarz, żeby się wybielić, to mataczy, kłamie i zwala wszystko na naiwnych, żeby być cacany..
    A ciemnogród milczy…. Nikt nie przeciwstawi się tym bredniom, które głosi Wacław L.
    Tak trzymać.
    A dlaczego milczy sołtys Marek P.?
    Dlaczego milczy Rada Sołectwa?
    Nie mają czasu, bo wiją snopek dożynkowy dobremu gospodarzowi?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *