
Po wyroku Krajowej Izby Odwoławczej – zob. https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/06/2019.06.06_wyrok_kio_830-19.pdf, który zapadł 6 czerwca 2019 roku w sprawie przetargu nr 2 w Moszczenicy (o przetargu nr 1 opowiem w dalszej części tekstu), postanowiłem trochę głębiej pomyszkować. Powodów do takiego myszkowania nazbierało się dużo.
Po pierwsze, KIO potwierdziła bezapelacyjnie niektóre zarzuty stawiane prezes Cecylii Czop z firmy Doradztwo i Usługi sp. z o.o., w tym te o antydatowaniu „informacji e-mail” przesłanej do komisji przetargowej Gminy Moszczenica a także nieprawidłowy sposób wniesienia przez firmę Doradztwo i Usługi sp. z o.o. przetargowego wadium.
Po drugie, KIO unieważniła czynność wybory oferty najkorzystniejszej, tj. oferty firmy Doradztwo i Usługi sp. z o.o. i wykluczyła ww. firmę z postępowania przetargowego w Moszczenicy.
Po trzecie, nabrałem uzasadnionych podejrzeń, że moszczenicki przetarg może mieć swoje drugie, tzw. korupcyjne dno, skoro KIO dostrzegła tak kardynalne nadużycia, „wygenerowane” przez firmę Doradztwo i Usługi sp. z o.o. z Krakowa, a komisja przetargowa nie raczyła tych ewidentnych nadużyć dostrzec w regulaminowym, przetargowym trybie.
Po czwarte, moich podejrzeń nie rozwiewały działania i tłumaczenia wójta Gminy Moszczenica (a wręcz przeciwnie), które cierpliwie udostępniałem Czytelnikom, w dniach: 8 maja, 3 czerwca, 10 czerwca, 12 czerwca, 7 lipca, 18 lipca 2019 roku, na łamach „Gorlic i Okolic” – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/przetarg-w-moszczenicy/.
Po piąte, firma Bico Group sp. z o.o. przedstawiała na łamach portalu „Gorlice i Okolice” kolejne zarzuty, dotyczące moszczenickiego przetargu i okazywała kolejne dowodowe doniesienia do Prokuratury Rejonowej w Gorlicach i CBA w sprawie mrocznych kulis moszczenickiego przetargu; a wartość dowodowa tych doniesień była (w mojej ocenie) bardzo wysoka, żeby nie powiedzieć, trudna do obalenia.
Po szóste, wielokrotnie (21.05.2019 r., 25.05.2019 r., 29.05.2019 r., 01.06.2019 r., 07.06.2019 r. i 07.07.2019 r.) zwracałem się mejlowo do prezes Cecylii Czop z prośbami o złożenie wyjaśnień i komentarzy do opisywanych wydarzeń, rodem z przetargowej Moszczenicy, ale prezes Cecylia Czop definitywnie z portalem „Gorlice i Okolice” nie chciała rozmawiać. Wybrała milczenie! Nie tylko jednak prezes Cecylia Czop nie chciała na temat przetargu w Moszczenicy w ogóle rozmawiać. 16 lipca 2019 roku zwróciłem się do jednego z obywateli powiatu gorlickiego (pragnącego zachować anonimowość), o którym wiedziałem skądinąd, że zna prezesa firmy London sp. z o.o. Andrzeja Siekańskiego, z prośbą o zadanie prezesowi Siekańskiemu pytania, czy zechciałby porozmawiać ze mną i wypowiedzieć się dla portalu „Gorlice i Okolice”. Przekazana wiadomość od ww. osoby brzmiała, że prezes Andrzej Siekański kategorycznie odmawia rozmowy z portalem „Gorlice i Okolice”! Niestety firma London sp. z o.o., co musi dziwić, nie posiada w Sieci strony internetowej. Podobno taka strona kiedyś była, ale została niedawno zlikwidowana. Dotarcie do prezesa Andrzeja Siekańskiego, jak widać, nie jest wcale takie łatwe. Ale próbowałem i mogę to udowodnić!
Opisane powyżej okoliczności zmusiły mnie do podjęcia dwóch „procesów lustracyjnych”. Pierwszy dotyczył działalności biznesowej prezes Cecylii Czop i prezesa Andrzeja Siekańskiego na forum gmin powiatu gorlickiego. A drugi „proces lustracyjny” nakierowałem na rozświetlenie mroków organizacyjnych tzw. Klastra Energii „Biała – Ropa”, o którym opinia publiczna wiedziała w zasadzie tylko tyle, że powstał, ale o szczegółach tej inicjatywy samorządowo-biznesowej Gminy, należące do Klastra, i media gorlickie właściwie w ogóle nie informowały. Oba wątki, już na pierwszy rzut oka, miały fundamentalne związki z przetargiem w Moszczenicy, który miał wyłonić administratora projektu pod nazwą „Odnawialne źródła energii dla mieszkańców gmin członkowskich Klastra Energii „Biała-Ropa” w ramach Poddziałania 4.1.1. Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020 (znak sprawy: OA.271.24.2019)”.
UMOWY FIRM ANDRZEJA SIEKAŃSKIEGO, CECYLII CZOP I ANDRZEJA CZOPA Z GMINAMI i ZWIĄZKIEM GMIN ZIEMI GORLICKIEJ
Pierwsze wnioski o dostęp do informacji publicznej w sprawie umów z firmami, należącymi do ww. osób wystosowałem 17 czerwca 2019 roku. Treść wniosków była jednakowa, zmieniała się tylko nazwa adresata:
(…) Na podstawie art. 2 ust.1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112 poz. 1198 z późn. zmianami) zwracam się z wnioskiem o udostępnienie następującej informacji publicznej:
– wszystkich umów zawartych w latach (od 1 stycznia) 2010 – 2019 (do dnia 17 czerwca 2019 r.) z firmami:
London sp. z o.o., INFO Solutions sp. z o.o., RB Service sp. z o.o., INFO Solutions A. Siekański C. Czop sp. j., RB Service sp. z o.o. sp. k., Zdania sp. z o.o., Doradztwo i Usługi Sp. z o.o., ECO POWER 4U mgr inż. Andrzej Czop.
Informacje proszę przesłać na adres elektroniczny pow1@o2.pl.
Odpowiedzi nadeszły w dniach od 1 lipca 2019 roku do 3 lipca 2019 roku od 10 gorlickich Gmin, Starostwa Powiatowego w Gorlicach i Związku Gmin Ziemi Gorlickiej. Oto mój „urobek” w przedmiotowej sprawie:
Bobowa – p.przewodnie, umowy,
Biecz – umowa London 2017, umowa London 2018,
Miasto Gorlice – Pismo, Umowa,
Lipinki – Umowa London Sp. z o.o. – 17.11.2017,
Łużna – SK.3251.30.2019,
Moszczenica – pismo OA.1431.24.2019, umowa 2010-21, umowa 2013-77, umowa 2014-38, umowa 2017-65, umowa 2018-89,
Ropa – Wniosek dot.umów_Ropa,
Uście Gorlickie – OSO.1431.38.2019 – ODPOWIEDŹ,
Związek Gmin Ziemi Gorlickiej – pismo przewodnie – Bobowa Od-Nowa, Pismo_Pan_Maciej_Rysiewicz_informacja_publiczna, Umowa_Eco_Power_4U_Andrzej_Czop, Umowa_London&RBServices_konsorcium, Umowa_z_London&RBServices__konsorcium, Umowa_z_RBServices, Umowa_z_RBServices_,
Starostwo Powiatowe w Gorlicach – IMG_starostwo.
Jak widać Gmina Gorlice odpowiedziała, że „w zakreślonym okresie w Urzędzie Gminy Gorlice nie zawierano umów z wyżej wymienionymi podmiotami”. Jak się niedługo potem okazało tę odpowiedź należało zakwalifikować jako poświadczenie nieprawdy. Trzeba mocno podkreślić, że mój wniosek dociekał, czy w ogóle zawarto z ww. podmiotami jakieś umowy, a nie, czy tylko „w Urzędzie Gminy Gorlice”. Już tylko ten semantyczny niuans dyskwalifikował odpowiedź Gminy Gorlice w przedmiotowej sprawie. Bo Gmina Gorlice zawarła jednak umowę z jedną z wymienionych we wniosku firm (tj. z London sp. z o.o.), ale… w Urzędzie Gminy Moszczenica w dniu 27 listopada 2017 roku – zob. Porozumienie Klaster 27.11.2017, i Gmina Gorlice była jednym z 11 sygnatariuszy ww. umowy, którą nazwano „Porozumienie”. Także Gmina Łużna, Gmina Ropa i Gmina Sękowa udzieliły nieprawdziwych odpowiedzi na mój wniosek, odżegnując się (expressis verbis) od zawarcia ww. „Porozumienia” z firmą London sp. z o.o. w dniu 27 listopada 2017 roku.
To wszystko nie znaczy, że pozostałe Gminy były bez grzechu w sprawie dostępu do informacji publicznej na mój wniosek z 17 czerwca 2019 roku. Bo Bobowa, Lipinki, Miasto Gorlice, Uście Gorlickie, Biecz, Moszczenica także ukryły (w tym momencie) przed wnioskodawcą (tj. Maciejem Rysiewiczem) fakt zawarcia owego Porozumienia z 27 listopada 2017 roku, zawartego w Urzędzie Gminy Moszczenica, którego sygnatariuszem była firma London sp. z o.o.!
O istnieniu umowy, pt. Porozumienie z 27 listopada 2017 roku, dowiedziałem się niedługo później. Dlaczego wszyscy włodarze naszych Gmin, na wniosek złożony 17 czerwca 2019 roku, solidarnie ukryli przed redakcją „Gorlice i Okolice” fakt istnienia ww. umowy? Przypadek? Dziesięć urzędów, tak po prostu i niechcący, na jednobrzmiący wniosek, dotyczący stricte udostępnienia wszystkich umów, m. in. z firmą London sp. z o.o., nabiera wody w usta i chowa taką fundamentalną umowę pod samorządowy dywan? W mojej szkole podstawowej w latach 60. XX wieku krążyło powiedzenie: „bujać ty my, ale nie nas”! Zapadło mi to powiedzenie w pamięć i od tego czasu nie wierzę w takie przypadki!
KLASTER ENERGII „BIAŁA-ROPA” – DOKUMENTACJA
Wniosek, który wystosowałem 1 lipca 2019 roku, w sprawie udostępnienia dokumentacji Klastra Energii „Biała-Ropa”, brzmiał także jednakowo i został skierowany już tylko do wszystkich włodarzy naszych Gmin, bo wiadomo było, że ani Związek Gmin Ziemi Gorlickiej (ZGZG), jako instytucja, ani Starostwo Powiatowe w Gorlicach, nie przystąpiły do tej „energetycznej” (pod każdym względem) formacji. Wniosek brzmiał tak:
(…) Na podstawie art. 2 ust.1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112 poz. 1198 z późn. zmianami) zwracam się z wnioskiem o udostępnienie następującej informacji publicznej:
– kompletnej dokumentacji urzędowej, w tym podpisanych umów i porozumień, stwierdzających przystąpienie Gminy (…) do tzw. Klastra Energii „Biała – Ropa”,
– dokumentów urzędowych stwierdzających, że liderem ww. klastra, który został upoważniony do ogłoszenia i rozstrzygnięcia przetargu („Odnawialne źródła energii dla mieszkańców gmin członkowskich klastra energii „Biała-Ropa” w ramach Poddziałania 4.1.1. Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020 (znak sprawy: OA.271.24.2019)”, została Gmina Moszczenica,
– innych dokumentów urzędowych, w tym dokumentacji finansowej, wytworzonych przez Lidera i partnerów/członków ww. Klastra lub podmioty zewnętrzne, a odnoszących się do podpisanych umów i porozumień.
Informacje proszę przesłać na adres elektroniczny pow1@o2.pl.
Na powyżej zacytowany wniosek odpowiedzi zostały udzielone od 12 lipca 2019 roku do 15 lipca 2019 roku przez wszystkie Urzędy Gmin i Miast powiatu gorlickiego:
Biecz – 1 Uchwała w sprawie wyrażenia zgody Gmina Biecz, 2 Porozumienie Gmina Biecz poddziałanie 411, 3 Porozumienie Gmina Biecz, 4 budzet_Gminy_Biecz 2019, 5 Uchwała Gmina Biecz WPF6 Umowa o partnerstwie Gmina Biecz, Pismo przewodnie Gmina Biecz,
Bobowa – p.przewodnie, dokumety – klaster i oze-strony-1-10, dokumety – klaster i oze-strony-11-21, dokumety – klaster i oze-strony-22-32,
Gmina Gorlice – Nota księgowa, OZE umowa projekt OZE 2018, Porozumienie Klaster 27.11.2017, Porozumienie Projekt OZE,
Miasto Gorlice – 0 pismo przewodnie, 1 uchwała 483, 2 porozumienie 27 listopada 2017, 3 porozumienie 11 grudnia 2017, 4 Faktura LONDON, 5 uchwała 633, 6 uchwała 634, 7 umowa o partnerstwie 28 wrzesień 2018,
Lipinki – odpowiedź-pismo przewodnie, porozumienie członków, porozumienie realizacja OZE, uchwała OZE, umowa o partnerstwie,
Łużna – List intencyjny, Nota księgowa Nr GK.7013.54.2017 z dnia 15.12.2017 r., Nota księgowa Nr GK.7013.54.2017 z dnia 17.09.2018r., Pismo przewodnie, Porozumienie członków KE, Porozumienie w sprawie realizacji projektu 4.1.1., Uchwała – przystąpienie do KE, Uchwała – przystąpienie do realizacji 4.1.1., Umowa o partnerstwie w sprawie realizacji projektu 4.1.1.,
Moszczenica – Pismo przewodnie, Porozumienie 1, Porozumienie 2, Uchwała budżetowa, Uchwała, Umowa o partnerstwie, WPF,
Ropa – SKMBT_C22019070311470, SKMBT_C22019070311490, SKMBT_C22019070312100, SKMBT_C22019070312120, SKMBT_C22019070312210, SKMBT_C22019070312220, SKMBT_C22019070312280, SKMBT_C22019070312281,
Sękowa – oswiadczenie, Porozumienie 27-11-17, Porozumienie-11-12-17, Przewodnie, Umowa- 28-09-18,
Uście Gorlickie – OSO.1431.39.2019-ODPOWIEDŹ, Porozumienie z dnia 11.12.2017r_, porozumienie z dnia 27.11.2017 r., Uchwała 31.10.2017, Umowa o partnerstwie na rzecz realizacji projektu z dnia 28.09.2018.
I to właśnie ten wniosek z 1 lipca 2019 roku (co widać powyżej) spowodował, że włodarze „klastrowych” Gmin, nie mając już jakby wyboru, ujawnili kilka kolejnych istotnych dokumentów. Także i tym razem złapałem samorządowców na kłamstwach, bo znowu dopuszczono się zatajenia niektórych „papierów’, ale o tym opowiem szczegółowo w dalszej części niniejszego artykułu. Tak czy siak, nie które puzzle klastrowej układanki zaczynały do siebie pasować jak ulał.
UMOWA NR 65/2017 Z DNIA 22 WRZEŚNIA 2017 ROKU
List intencyjny – zob. List intencyjny, w sprawie powołania Klastra Energii „Biała-Ropa”, podpisany został 1 czerwca 2017 roku przez włodarzy 5 gmin naszego powiatu (Bobowa, Moszczenica, Gmina Gorlice, Łużna, Ropa). Dlaczego pozostałe Gminy nie podpisały listu intencyjnego? Nie wiadomo! Może ktoś kiedyś to ujawni. Najważniejsze, że od momentu podpisania listu intencyjnego, klastrowa kawalkada ruszyła z kopyta. I chociaż brak wyczerpujących informacji, co działo się bezpośrednio potem, tj. w lipcu i w sierpniu 2017 roku, to bardzo istotna sprawa organizacyjna została dopięta właśnie 1 czerwca 2017 roku. Członkowie Klastra, tj. Gmina Bobowa, Gmina Moszczenica, Gmina Gorlice, Gmina Łużna i Gmina Ropa, jednogłośnie obwieścili światu, że tzw. liderem Klastra Energii „Biała-Ropa” została Gmina Moszczenica.
Dlaczego właśnie Gmina Moszczenica została tym liderem, nie udało mi się do dzisiaj ustalić. Może Gmina Moszczenica najdłużej współpracowała „na niwie” z prezesem Andrzejem Siekańskim? A może wszystko zaczęło się w Związku Gmin Ziemi Gorlickiej w czasach panowania wójta Czesława Rakoczego? A może były jeszcze jakieś inne „niebezpieczne związki”? Wiadomo skądinąd, że, na przykład prezes Cecylia Czop nie spadła na powiat gorlicki z księżyca, tylko objawiła się na własnych śmieciach, bo łączą ją silne związki rodzinne z podgorlicką miejscowością Kryg (gmina Lipinki). Jak było, tak było, ale jestem pewny, że prokurator powinien ustalić wszelkie szczegóły owego moszczenickiego przywództwa w Klastrze!
Ten doniosły fakt, tzn. fakt liderowania w Klastrze, już niedługo znalazł bardzo namacalne potwierdzenie. Otóż 22 września 2017 roku wójt Gminy Moszczenica Jerzy Wałęga, pełniący obowiązki lidera Klastra Energii „Biała-Ropa”, przy kontrasygnacie Skarbnika Gminy Jolanty Bielewicz, podpisał z firma London sp. z o.o., reprezentowaną przez prezesa firmy Andrzeja Siekańskiego, umowę nr 65/2017 – zob. umowa 2017-65, której przedmiotem było opracowanie przez firmę London, na rzecz Gminy Moszczenica, dokumentacji aplikacyjnej o dofinansowanie ze środków UE, projektu „Rozwój infrastruktury produkcji energii ze źródeł odnawialnych”, w ramach Poddziałania 4.1.1 Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020. Ponadto firma London sp. z o.o., na mocy przedmiotowej umowy, zobowiązywała się do opracowania strategii funkcjonowania Klastra Energii „Biała Ropa”. Wynagrodzenie ryczałtowe za wykonanie ww. umowy ustalono na 100 000 zł brutto.
Nie mam wiedzy, kiedy dokumentacja aplikacyjna, została złożona do Urzędu Województwa Małopolskiego. Prawdopodobnie na przełomie listopada i grudnia 2017 roku, bo faktura za wykonana pracę została wystawiona przez London sp. z o.o. i przekazana Gminie Moszczenica 8 grudnia 2017 roku (ten wątek pojawi się jeszcze w dalszej części mojej opowieści).
Ostateczne rozstrzygnięcie konkursu po naborze wniosków zostało ogłoszone 9 października 2018 roku – zob. https://www.rpo.malopolska.pl/skorzystaj/nabory/poddzialanie-4-1-1–rozwoj-infrastruktury-produkcji-energii-ze-zrodel-odnawialnych—rpmp-04-01-01-iz-00-12-082-17#wyniki-530 i https://www.rpo.malopolska.pl/download/program-regionalny/skorzystaj/nabory/poddzialanie-4-1-1–rozwoj-infrastruktury-produkcji-energii-ze-zrodel-odnawialnych—rpmp-04-01-01-iz-00-12-082-17/wybor-projektow-do-dofinansowania/Lista-projektow-wybranych-do-dofinansowania-4-1-1-9102018.pdf.
To bardzo ważny moment tej opowieści, bo żarna przetargowe mełły od tej chwili bezlitośnie.
POROZUMIENIE Z 27 LISTOPADA 2017 ROKU
Na początku 2019 roku „PortalKomunalny.pl“ donosił: 10 gmin z województwa małopolskiego należących do klastra energii „Biała – Ropa” otrzymało dotację na odnawialne źródła energii. Wartość projektu wynosi 36,5 mln zł. Umowę podpisano w Urzędzie Gminy Moszczenica, która jest członkiem klastra. Inwestycja została dofinansowana (20,2 mln zł) w ramach środków pochodzących z Unii Europejskiej. Wkład własny gmin wynosi 16,3 mln zł. Projekt obejmuje 10 gmin powiatu gorlickiego należących do klastra energii „Biała – Ropa”. Są w nim Moszczenica (lider projektu), Biecz, Bobowa, gmina Gorlice, miasto Gorlice, Lipinki, Łużna, Ropa, Sękowa i Uście Gorlickie. Przewiduje się, że inwestycja zakończy się 30 czerwca 2020 roku. W jej ramach zostanie zrealizowanych 2413 instalacji odnawialnych źródeł energii o całkowitej mocy zainstalowanej 11,34 MW. [Żródło: https://portalkomunalny.pl/klaster-z-malopolski-otrzymal-365-mln-zl-na-odnawialne-zrodla-energii-387515/]
Wszystko byłoby „cacy”, tylko że „PortalKomunalny.pl“ zapomniał dodać, że partnerem Klastra Energii „Biała-Ropa” i tzw. Koordynatorem Klastra Energii została spółka prawa handlowego London sp. z o.o.. Fakt ten stwierdza dokument podpisany 27 listopada 2017 r. w Moszczenicy przez prezesa firmy London sp. z o.o. Andrzeja Siekańskiego – zob. 2 porozumienie 27 listopada 2017.
Prezes Andrzej Siekański i jego firma uzyskali daleko idące uprawnienia na mocy ww. Porozumienia a także wzięli na siebie jeszcze większe zobowiązania biznesowe i organizacyjne dotyczące Klastra Energii „Biała-Ropa”. Oto one (między innymi) (pisownia oryginalna):
Paragraf 7
- Koordynator Klastra Energii wykonuje zadania operacyjne i koncepcyjne, których celem jest zapewnienie optymalnego modelu funkcjonowania ekosystemu członków Klastra i osiągnięcia zakładanych celów. (…) 6. Koordynator Klastra Energii, będący spółka prawa handlowego, prowadzący działalność gospodarczą, pełni funkcję zarządczą w Klastrze w porozumieniu z radą Klastra, w zakres której wchodzi w szczególności: a) zarządzanie Klastrem w celu realizacji zakładanych celów Klastra, b) prowadzenie bieżących spraw klastra i obsługi administracyjnej, c) obowiązki prawne wynikające z definicji klastra energii i koordynatora klastra energii oraz z postanowień umownych, d) organizowanie spotkań i prowadzenie mediacji miedzy członkami klastra, e) moderowanie dyskusji w odniesieniu do kierunków dalszego funkcjonowania i rozwoju klastra, f) zapewnienie obsługi technicznej i serwisowej instalacji energetycznych i infrastruktury technicznej należących do członków klastra, g) reprezentowanie klastra na zewnątrz, h) pełnienie funkcji spółki obrotu (lub współpraca ze spółką obrotu) dla klastra, i) bilansowanie potrzeb energetycznych i możliwości wytwórczych wewnątrz klastra, j) koordynacja dostaw paliw i nośników energii od zewnętrznych dostawców, k) koordynacja grup zakupowych, l) koordynacja lokalnych producentów biopaliw i biosurowców do produkcji energii oraz koordynacja ich dostaw do instalacji wytwórczych, m) pełnienie funkcji operatora wewnętrznych systemów dystrybucji, n) opracowanie strategii rozwoju klastra i inicjowanie zmian związanych z rozwojem klastra w aspektach technicznych i organizacyjnych oraz opracowywanie propozycji rozwoju i wdrażania zmian, o) współpraca z zewnętrznymi jednostkami naukowymi i badawczymi dla zapewnienia innowacyjności technologicznej stosowanych rozwiązań technicznych i technologicznych, p) pełnienie funkcji koordynatora w przypadku wdrażania inwestycji związanych z modernizacjami i rozwojem klastra, w tym kompleksowe przygotowanie oraz koordynowanie realizacji i nadzór w odniesieniu do realizowanych wewnątrz klastra projektów inwestycyjnych, q) poszukiwanie i organizowanie finansowania projektów inwestycyjnych, w tym przy pomocy funduszy zagranicznych, r) zapewnienie platformy informatycznej do cyfrowego systemu komunikacji wewnątrz Klastra.
Powyższe przywileje i zobowiązania dla firmy London sp. z o.o. potwierdzili własnoręcznymi podpisami: wójt Gminy Moszczenica Jerzy Wałęga, burmistrz Gorlic Rafał Kukla, wójt Gminy Uście Gorlickie Dymitr Rydzanicz, wójt Gminy Ropa Jan Morańda, wójt Gminy Bobowa Wacław Ligęza, burmistrz Biecza Mirosław Wędrychowicz, wójt Gminy Lipinki Czesław Rakoczy, wójt Gminy Sękowa Małgorzata Małuch, wójt Gminy Gorlice Ryszard Guzik, wójt Gminy Łużna Kazimierz Krok i prezes firmy London sp. z o.o. Andrzej Siekański.
Wysokie układające się „klastrowe” strony nie podały w treści Porozumienia z 27 listopada 2017 roku w jaki sposób zadania nałożone na firmę London sp. z o.o. będą sfinansowane. Biorąc jednak pod uwagę, że wszystkie Rady Gmin i Miast partnerów i członków Klastra Energii „Biała-Ropa” już wcześniej (np. Gmina Bobowa 04.09.2017 r.) podjęły uchwały o przystąpieniu do „Projektu rozwoju infrastruktury produkcji energii ze źródeł odnawialnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego Działanie 4.1. Zwiększenie wykorzystania odnawialnych źródeł energii Poddziałanie 4.1.1. Rozwój Infrastruktury produkcji energii ze źródeł odnawialnych”, to można z tego faktu wywodzić, że finansowanie (także kosztów Koordynatora Klastra Energii, tj. firmy London) zostanie zapewnione z zasobu Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020 a środki finansowe zostaną uwzględniane w każdym kolejnym roku w uchwałach budżetowych ww. Gmin. Można chyba uznać, że Firma London sp. z o.o., na mocy Porozumienia z 27 listopada 2017 roku. uzyskała gwarancje stałych i pewnych dochodów na wiele lat, jako Koordynator Klastra Energii „Biała-Ropa”, bez dodatkowych zabiegów ofertowo-przetargowych? Lekko, łatwo i przyjemnie! Czy uzyskanie tak uprzywilejowanej pozycji (i to już na starcie), w perspektywie przewidywanego rozwoju branży Odnawialnych Źródeł Energii (OZE), na terenie gmin powiatu gorlickiego, można uznać za zgodne z zasadą równej konkurencji na rynku, to ja osobiście śmiem wątpić, ale fakty są jednoznaczne. Spółka London, jako partner i koordynator Klastra, pojawiała się, wraz z podpisem prezesa Siekańskiego pod Porozumieniem z 27 listopada 2017 roku, jako potencjalny monopolista, obsługujący i koordynujący dostawy energii i paliw odnawialnych na potrzeby członków Klastra. Fiu, fiu, perspektywy nie w kij dmuchał… To jest jednak temat na inne opowiadanie!
JESZCZE O INFORMACJI PUBLICZNEJ UDOSTĘPNIONEJ PRZEZ GMINY NALEŻĄCE DO KLASTRA ENERGII „BIAŁA-ROPA”
Szanowny Czytelniku! Teraz, kiedy już wreszcie dowiedziałeś się o istnieniu listu intencyjnego w sprawie powołania Klastra Energii „Biała-Ropa” z 1 czerwca 2017 roku, a także umowy nr 65/2017 z dnia 22 września 2017 roku i umowy pt. „Porozumienie” z 27 listopada 2017 roku, wróćmy jeszcze na chwilę do moich wniosków o udostępnienie informacji publicznej i dokumentów urzędowych, które zostały na te wnioski udostępnione… albo ukryte. Tym, co ewentualnie ukryte powinien zająć się oczywiście prokurator. A może tym, co odkryte także? Ale głowy nie dam!
Umowę nr 65/2017 z 22 września 2017 roku należy uznać za rodzaj dokumentu zbiorczego. Firma London miała przygotować wniosek aplikacyjny, dla całego Klastra Energii „Biała-Ropa” (10 Gmin) o dofinansowanie projektu pt. „Rozwój infrastruktury produkcji energii ze źródeł odnawialnych”.
Po lekturze okazanych dokumentów okazało się, że niektóre Gminy podpisały oddzielne umowy z firmą London, dotyczące tego samego projektu z tą różnicą, że te oddzielne umowy dotyczyły tylko „terenu operacyjnego” danej gminy.
I tak, Gmina Biecz taką umowę podpisała 10 listopada 2017 roku – zob. umowa London 2017 (wynagrodzenie ryczałtowe dla firmy London wyniosło 10 000 zł brutto), Gmina Lipinki 17 listopada 2017 roku – zob. Umowa London Sp. z o.o. – 17.11.2017 (wynagrodzenie ryczałtowe dla firmy London wyniosło aż 20 000 zł brutto!) i Uście Gorlickie 4 grudnia 2017 roku – zob. SKAN UMOWY, (wynagrodzenie ryczałtowe dla firmy London wyniosło także aż 20 000 zł brutto!). Dlaczego w Bieczu było tak tanio? Niestety nie ustaliłem. Polecam tę sprawę prokuraturze!
Warto zwrócić uwagę, że dwie z trzech umów (Biecz, Lipinki), zawartych w powyższym trybie, podpisano przed 27 listopada 2017 roku (a więc przed datą zawarcia tzw. Porozumienia). Skąd w Bieczu i w Lipinkach samorządowcy wiedzieli, że do podpisania Porozumienia na pewno dojdzie, że ryzykowano odpowiednio 10 000 i 20 000 złotych na rzecz firmy London? Bardzo to intensywnie „pachnie” jakimś kumoterstwem. A trzeba zadać następne pytanie. Dlaczego pozostałe Gminy nie zawarły w ogóle takich umów? Nad tą sprawa także powinien pochylić się prokurator. A może pozostałe Gminy ukryły takie umowy przed portalem „Gorlice i Okolice”?
PRZETARG NR 1 W GMINIE MOSZCZENICA
Jak wynika z powyższej opowieści „klastrowym samorządowcom” właściwie wszystkie dokumenty zaczęły się powoli zgadzać. Klaster Energii „Biała-Ropa” działał pełną parą. Firma London sp. z o.o. koordynowała działania a lider, tj. Gmina Moszczenica liderowała. Wreszcie, jak grom z jasnego nieba, spadła wiadomość, że 9 października 2018 roku Zarząd Województwa Małopolskiego podjął Uchwałę Nr 1882/18 w sprawie zmiany Uchwały Nr 1086/18 Zarządu Województwa Małopolskiego z dnia 19 czerwca 2018 roku w sprawie zatwierdzenia listy ocenionych projektów oraz wyboru projektów do dofinansowania w ramach konkursu nr RPMP.04.01.01-IZ.00-12-082/17 w ramach Działania 4.1 Zwiększenie wykorzystania odnawialnych źródeł energii Poddziałanie 4.1.1 Rozwój infrastruktury produkcji energii ze źródeł odnawialnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020 (.pdf, 227 KB), na mocy której dokonano zwiększenia poziomu dofinansowania dla 1. projektu na pełną kwotę dofinansowania wynoszącą 28 855 759,18 zł.
I wybrano do dofinansowania Klaster Energii „Biała-Ropa” – zob. https://www.rpo.malopolska.pl/download/program-regionalny/skorzystaj/nabory/poddzialanie-4-1-1–rozwoj-infrastruktury-produkcji-energii-ze-zrodel-odnawialnych—rpmp-04-01-01-iz-00-12-082-17/wybor-projektow-do-dofinansowania/Lista-projektow-wybranych-do-dofinansowania-4-1-1-9102018.pdf.
Teraz rozpoczęła się w Gminie Moszczenica przetargowa jazda bez trzymanki.
W przetargowe szranki już w październiku 2018 roku stanęły dwie firmy: London sp. z o.o. z Krakowa i Bico Group sp. z o.o. z Warszawy. W pierwszej fazie przetargu okazało się, że w ofercie firmy London sp. z o.o. przedstawiciele firmy Bico Group sp. z o.o. dostrzegli błąd w ofertowej cenie, który winien skutkować natychmiastowym i bezwarunkowym wykluczeniem firmy London z przetargu przez tzw. Zamawiającego, tj. Gminę Moszczenica. Gmina Moszczenica jednak firmy London nie wykluczyła i przystąpiła do drugiego etapu przetargowej procedury. W tym stanie rzeczy firma Bico Group zażądała wykluczenia firmy London, ale bezskutecznie, bo Gmina Moszczenica nie reagowała. Dlatego firma Bico Group złożyła odwołanie do KIO. Początkowo Gmina Moszczenica zamierzała bronić swojego stanowiska (i firmy London) przed KiO a na dodatek, do tej obrony, przystąpiła, po stronie Gminy Moszczenica, także firma prezesa Andrzeja Siekańskiego. Ostatecznie jednak oba podmioty (Gmina Moszczenica i firma London) nie stawiły się na rozprawie, uznając, że Bico Group ma rację i nie warto w tej sprawie kruszyć kopii. KIO 22 listopada 2018 roku umorzyła postępowanie w przedmiotowej sprawie. Zaraz potem Gmina Moszczenica wykluczyła firmę London sp. z o.o. z postępowania przetargowego. Najważniejszy dokumenty, stwierdzający powyżej opisany stan faktyczny – zob. 2018.11.15_Termin_KIO 2323-18, 2018.11.20_Uwzglednienie_odwolania_BICO_Moszczenica, 2018.11.22_Stanowisko_BICO_GROUP_skan, 2018.11.26_Odrzucenie_LONDON.
Teraz w tarapaty przetargowe popadła firma Bico Group. Według Gminy Moszczenica Bico Group nie przedstawiła wiarygodnych dokumentów stwierdzających, że posiada niezbędne doświadczenie przy realizacji usług, o których była mowa w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) toczącego się przetargu. I 2 stycznia 2019 roku Gmina Moszczenica wykluczyła także Bico Group z postępowania, odrzuciła ofertę Bico Group i unieważniła cały przetarg. Gmina Moszczenica uznała referencje przedłożone przez Bico Group za niewiarygodne. Firma Bico Group, w tym stanie rzeczy, złożyła odwołanie do KIO, ale KIO to odwołanie odrzuciła – zob. wyrok KIO w przedmiotowej sprawie https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/07/wyrok-kio.pdf.
I tak zakończyła się pierwsza odsłona „przetargu OZE” w Gminie Moszczenica.
Umorzenie przetargu w dniu 2 stycznia 2019 roku zostało utrzymane w mocy.
I wójt Gminy Moszczenica ogłosił przetarg nr 2.
Należy jeszcze tylko dodać, że sprawa przetargu nr 1 nie została do chwili obecnej całkowicie zamknięta, ponieważ zostało złożone do Prokuratury Rejonowej w Gorlicach zawiadomienie, dotyczące domniemania naruszenia prawa przez firmę Bico Group. Sprawa owiana jest mgłą tajemnicy a prokuratura nie udziela na ten temat informacji.
PRZETARG NR 2 W GMINIE MOSZCZENICA
Historia przetargu nr 2 została bardzo dokładnie zinwentaryzowana na łamach portalu „Gorlice i Okolice” – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/przetarg-w-moszczenicy/. Kto pierwszy raz, przy okazji lektury niniejszego artykułu, zetknął się z moszczenickim przetargiem, ten niestety będzie musiał zapoznać się z materiałami prasowymi aktywnie podlinkowanymi powyżej. Dla zachęty powiem, że temperatura przetargu nr 2 jeszcze bardziej wzrosła, w stosunku do przetargu nr 1, bo już nie tylko KIO zostało zaangażowane w przebieg wydarzeń, ale i CBA, i prokuratury rejonowe w Gorlicach i w Zakopanem, a poseł na sejm RP Elżbieta Zielińska złożyła w przedmiotowej sprawie interpelację poselską do Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Mariusza Kamińskiego.
Niedługo potem moszczenicki przetarg trafił także na łamy „Gazety Krakowskiej” – zob. https://gazetakrakowska.pl/gorlice-sprawa-z-moszczenicy-najpierw-trafila-do-cba-teraz-ma-sie-nia-zajac-prokuratura-ktora-zbada-wszystkie-jej-watki/ar/c1-14251771 i https://gazetakrakowska.pl/w-zakopanem-ruszylo-juz-sledztwo-w-sprawie-przetargow-na-oze-w-moszczenicy/ar/c3-14298941.
Powiedzieć, że w toku przetargowego postępowania nr 2 dopuszczono się nieprawidłowości, to właściwie nic nie powiedzieć. W każdym razie na prokuratorskiej szali leżą dzisiaj zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych przez wójta Gminy Moszczenica Jerzego Wałęgę, a także działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowych przez pracowników Urzędu Gminy Moszczenica i posłużenia się przez ustaloną osobę przerobionym dokumentem elektronicznym. Ww. zarzuty są nieco kłopotliwe dla podejrzewanych urzędników, bo KIO potwierdziła wcześniej, ponad wszelka wątpliwość, a prezes firmy Doradztwo i Usługi sp. z o.o. Cecylia Czop nie zakwestionowała faktu, że z jej komputera została wysłana do komisji przetargowej Gminy Moszczenica antydatowana, a dotycząca przedmiotowego przetargu, wiadomość mejlowa. Zarzutów jest zresztą więcej, na przykład firma Bico Group ujawniła dane elektroniczne, świadczące, że prezes Cecylia Czop aktywnie uczestniczyła w formułowaniu przetargowej Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ), co, jeśli zostanie potwierdzone, trudno byłoby inaczej skomentować, jak rażące, a może nawet kryminalne, naruszenie podstawowych zasad przetargowej uczciwości, równości i konkurencyjności.
Przetarg nr 2 został ostatecznie unieważniony, a za bezpośrednią przyczynę unieważnienia podano awarię systemu e-PUAP, która uniemożliwiła równoczesne otwarcie wszystkich nadesłanych w przetargu ofert. Taka wada formalna postępowania z definicji nakazuje unieważnienie postępowania przetargowego.
Przetarg nr 2 „dotarł” również do KIO w Warszawie, tylko że tym razem odwołanie Bico Group zostało w dużej części uwzględnione i firma Doradztwo i Usługi sp. z o.o., konkurent Bico Group w przetargu nr 2, została z postępowania przetargowego nr 2 wykluczona. Z uwagi na umorzenie postępowania z powodu awarii sytemu e-PUAP, to wykluczenie, dla losów przetargu nr 2, nie miało już większego znaczenia. Na stole pozostały jednak, urzędowo potwierdzone, kompromitujące dowody na przetargowe fałszerstwa.
KOLEJNE PYTANIA DO WÓJTA JERZEGO WAŁĘGI
22 lipca 2019 roku przesłałem wójtowi Jerzemu Wałędze 26 pytań, a 30 lipca 2019 roku wójt Jerzy Wałęga udzielił na te pytania odpowiedzi – zob. pismo_odpowiedz_30_07_2019. Poniżej przekazuję zintegrowany obraz naszej korespondencyjnej rozmowy:
PYTANIA MACIEJA RYSIEWICZA I ODPOWIEDZI WÓJTA GMINY MOSZCZENICA JERZEGO WAŁĘGI, DOTYCZĄCE POWOŁANIA I ORGANIZACJI KLASTRA ENERGII „BIAŁA-ROPA” I PRZEBIEGU PRZETARGU W MOSZCZENICY, KTÓRY MA WYŁONIĆ ADMINISTRATORA PROJEKTU POD NAZWĄ „ODNAWIALNE ŹRÓDŁA ENERGII DLA MIESZKAŃCÓW GMIN CZŁONKOWSKICH KLASTRA ENERGII „BIAŁA-ROPA” W RAMACH PODDZIAŁANIA 4.1.1. REGIONALNEGO PROGRAMU OPERACYJNEGO WOJEWÓDZTWA MAŁOPOLSKIEGO NA LATA 2014-2020 (ZNAK SPRAWY: OA.271.24.2019)”
Maciej Rysiewicz: Jakie związki służbowe łączyły lub łączą Wójta Gminy Moszczenica z prokuratorami Prokuratury Rejonowej w Gorlicach? Fakt istnienia takich związków ujawnił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu w piśmie do redakcji „Gorlic i Okolic” z dnia 11 lipca 2019 r. Pismo zostało opublikowane na portalu „Gorlice i Okolice” – zob. https://gorliceiokolice.eu/2019/07/przetarg-w-moszczenicy-o-wszczeciu-sledztwa-przez-prokurature-rejonowa-w-zakopanem-i-rozmowie-telefonicznej-z-wojtem-jerzym-walega/. Jerzy Wałęga: Wójt Gminy Moszczenica nie posiada związków służbowych z prokuratorami Prokuratury Rejonowej w Gorlicach. Gmina Moszczenica podlega terytorialnie pod tę jednostkę.
Maciej Rysiewicz: Dlaczego Wójt Gminy Moszczenica nie udostępnił na wniosek Macieja Rysiewicza z 1 lipca 2019 r. listu intencyjnego w sprawie powołania Klastra Energii „Biała-Ropa”, podpisanego 1 czerwca 2017 r., o którym mowa w tzw. Porozumieniu z 27.11.2017 r.? Kto był sygnatariuszem ww. listu intencyjnego? Jerzy Wałęga: Gmina Moszczenica przekazała obszerne informacje i dokumenty na wniosek z 1 lipca 2019 roku – ok. 1180 stron. Jeżeli coś pominięto, to w natłoku informacji uzupełniamy obecnie. Sygnatariusze listu są wymienieni w dokumencie. (zał. list)
Maciej Rysiewicz: Dlaczego Wójt Gminy Moszczenica nie udostępnił na wniosek Macieja Rysiewicza z 1 lipca 2019 r. pełnej dokumentacji finansowej, dotyczącej partycypowania partnerów Klastra Energii „Biała-Ropa” w kosztach przygotowania dokumentacji aplikacyjnej wykonanej, na podstawie umowy zawartej 22.09.2017 r. (nr 65/2017), przez firmę London sp. z o.o.? Jerzy Wałęga: Gmina Moszczenica przekazała obszerne informacje i dokumenty na zapytanie z 1 lipca. Jeżeli coś pominięto to omyłkowo i przekazujemy obecnie. (zał. faktury i noty)
Maciej Rysiewicz: Czy były jeszcze jakiekolwiek inne koszty, poza kosztami wykazanymi w ww. umowie z firmą London sp. z o.o., związane z powołaniem do życia i organizacją Klastra Energii „Biała-Ropa”? Jerzy Wałęga: Gmina Moszczenica nie ponosiła kosztów związanych z powołaniem Klastra Energii „Biała-Ropa”. Poniesione koszty dotyczyły pozyskania środków zewnętrznych na konkretne plany Klastra w sprawach OZE.
Maciej Rysiewicz: Czy tzw. Porozumienie z 27.11.2017 r. zostało podane do publicznej wiadomości, a jeśli tak, to gdzie i kiedy? Jerzy Wałęga: Gmina Moszczenica podawała do wiadomości fakt powołania Klastra i starań o pozyskanie dotacji dla mieszkańców Ziemi Gorlickiej np. na stronie internetowej gminy, filmy na Youtube itp. (info_gminy, komunikaty)
Maciej Rysiewicz: Jak do tego doszło, że Koordynatorem Klastra Energii „Biała-Ropa” (i partnerem Klastra) została firma London sp. z o.o.? Proszę o przedstawienie wszystkich dokumentalnych (urzędowych) okoliczności przystąpienia firmy London sp. z o.o. do tzw. Porozumienia z dnia 27.11.2017 r. w tym podanie szczegółów formalnych zlecenia właśnie firmie London sp. z o.o., na podstawie umowy zawartej 22.09.2017 r. (nr 65/2017) przygotowania dokumentacji aplikacyjnej – zob. paragraf 1 ww. Umowy. Jerzy Wałęga: Z posiadanych przeze mnie informacji przekazuję, że jako Koordynator Klastra została wpisana firma London Sp. z o.o. ponieważ jej zadaniem było opracowanie i obrona wniosku o dofinansowanie projektu OZE. Firma ta wykonała zadanie wzorowo i Klaster pozyskał ogromne środki na przedsięwzięcie warte 36 mln zł.
Maciej Rysiewicz: Czy Gmina Moszczenica przedstawiła jakiekolwiek oficjalne i urzędowe oferty/propozycje, dotyczące ew. wykonania zlecenia, które ostatecznie wykonywała firma London na podstawie umowy zawartej 22.09.2017 r.? A jeśli takie oferty były, to komu zostały złożone i dlaczego wybrana została właśnie firma London sp. z o.o.? Jerzy Wałęga: Gmina Moszczenica do zamówienia (umowa z firmą London Sp. z o.o.) stosowała zasady poniżej progu PZP – badanie rynku poprzez zapytanie ofertowe.
Maciej Rysiewicz: Dlaczego w związku z faktem, że firma London sp. z o.o. jako KKE, posiadająca daleko idące uprawnienia i prerogatywy zapisane w tzw. Porozumieniu z 27.11.2017 r., nie została wykluczona z przetargu nr 1 (ostatecznie unieważnionego) w związku z zasadami tzw. uczciwej konkurencji? Jerzy Wałęga: Oferta firmy London Sp. z o.o. została odrzucona, przetarg został unieważniony.
Maciej Rysiewicz: Kto w Gminie Moszczenica odpowiadał za przygotowanie formalne i merytoryczne przetargu nr 1 i przetargu nr 2? Kto odpowiada za przygotowanie przetargu nr 3? Jerzy Wałęga: Osoby odpowiedzialne za przygotowanie tych przetargów są podane w SIWZ, tj. p. Gabriela Ludwa, p. Stanisława Szczerba.
Maciej Rysiewicz: Czy prezes Andrzej Siekański był formalnie członkiem zarządu firmy Doradztwo i Usługi sp. z o.o. w chwili przystąpienia ww. firmy do przetargu nr 2, który został unieważniony w dniu 3 czerwca 2019 r.? Jerzy Wałęga: Gmina Moszczenica nie posiada takich informacji. Zarząd spółki powoływany jest odpowiednimi dokumentami spółki.
Maciej Rysiewicz: Od kiedy Pan zna pana Andrzeja Siekańskiego? Czy mógłby Pan określić charakter tej znajomości? Jerzy Wałęga: Pan Andrzej Siekański był przedstawicielem firmy wykonującej usługi dla Gminy Moszczenica i były to relacje zleceniodawca – zleceniobiorca.
Maciej Rysiewicz: Od kiedy Pan zna panią Cecylię Czop i czy mógłby Pan określić charakter tej znajomości? Jerzy Wałęga: Pani Cecylia Czop była przedstawicielem firmy wykonującej usługi dla Gminy Moszczenica i były to relacje zleceniodawca – zleceniobiorca.
Maciej Rysiewicz: Kiedy dokładnie dowiedział się Pan o antydatowaniu korespondencji mejlowej przez p. Cecylię Czop? Kto Pana poinformował/pokazał, że ten antydatowany mejl odnalazł się? Jerzy Wałęga: Informacje o problemach z datowaniem korespondencji mejlowej otrzymałem od pracowników p. Stanisławy Szczerba i p. Bogusława Kalisza na skutek analizy dokonanej przez informatyka. Było to po przekazaniu informacji do wykonawcy BICO GROUP Sp. z o.o., a przed unieważnieniem przetargu.
Maciej Rysiewicz: Z mojego śledztwa dziennikarskiego wynika, że o antydatowaniu mejla wiedział przynajmniej urzędnik Kalisz. Czy i jakie kroki dyscyplinarne wobec ww. urzędnika (lub inne) podjął Pan lub zamierza Pan podjąć w przedmiotowej sprawie? Jerzy Wałęga: P. Bogusław Kalisz potwierdził różnice w datowaniu dokumentu przetargowego pochodzącego od firmy Doradztwo i Usługi Sp. z o.o., po konsultacjach z Panią Stanisławą Szczerba. Szczegóły są wskazane w przekazanej Panu dokumentacji przetargowej.
Maciej Rysiewicz: Dlaczego z przetargu nr 1 została wykluczona firma London sp. z o.o.? Proszę podać wszystkie formalno-prawne i faktyczne uwarunkowania, dotyczące tego wykluczenia. Jerzy Wałęga: Odrzucenie oferty firmy London Sp. z o.o. z przetargu nastąpiło na podstawie art. 89 ust. 1 pkt 2 oraz na podstawie art. 89 ust. 1 pkt 6 ustawy PZP.
Maciej Rysiewicz: Dlaczego p. Cecylia Czop miała możliwość ingerowania w treść postępowania w przetargu nr 2? Fakt ingerowania został dokładnie opisany w materiale prasowym – zob. https://gorliceiokolice.eu/2019/06/czy-przetarg-w-moszczenicy-zostal-ustawiony/. Jerzy Wałęga: Firma London Sp. z o.o. wspierała opis przedmiotu zamówienia jako podmiot, który tworzył wniosek o dofinansowanie całego projektu. Zakres planowanego przetargu musiał być spójny z tymże wnioskiem jaki otrzymał już dofinansowanie. Jest to zgodne z umową nr 65/2017 z 22.09.2017 r. Pani Cecylia Czop była przedstawicielem firmy London Sp. z o.o.
Maciej Rysiewicz: W piśmie do Macieja Rysiewicza z 7 maja 2019 r. przedstawił Pan informację, że z przetargu nr 1 została wykluczona firma Bico Group na podstawie wyroku KIO w Warszawie. Dlaczego (symetrycznie na rzecz patrząc) nie złożył Pan równolegle informacji, że z przetargu nr 1 została wykluczona także firma London sp. z o.o.? Jerzy Wałęga: Informacje o przetargach: SIWZ, załączniki, rozstrzygnięcie itp. Znajdują się na stronie BIP Gminy Moszczenica, każdy zainteresowany podmiot mógł się z tym zapoznać.
Maciej Rysiewicz: Dlaczego firma London sp. z o.o. nie została wykluczona niejako „z automatu” z przetargu nr 1 tylko stało się tak dopiero po interwencji firmy Bico Group w KIO w Warszawie? Jerzy Wałęga: Nie tylko oferta firmy London Sp. z o.o. została odrzucona, ale także całe postępowanie zostało unieważnione. KIO w Warszawie nie rozpatrywało odwołania firmy BICO GROUP wniesionego w dniu 9 listopada 2018 r.
Maciej Rysiewicz: Dlaczego w związku z awarią systemu e-PUAP w dniu 29 marca 2019 r. Wójt Gminy Moszczenica nie unieważnił bezzwłocznie przedmiotowego przetargu (na podstawie art. 93 ust. 3, pkt 7 ustawy Pzp), w związku z dyspozycją art. 86 ust. 2 i 96 ust. 2 ustawy Pzp, a Komisja Przetargowa Gminy Moszczenica kontynuowała czynności postępowania przetargowego od 1 kwietnia 2019 r. aż do ostatecznego wyłonienia wykonawcy i administratora projektu, którym została ogłoszona firma Doradztwo i Usługi sp. z o.o.? Jak wiadomo Wójt Gminy Moszczenica unieważnił przetarg dopiero 3 czerwca 2019 r. a powyższe zapisy prawne w odniesieniu do stanu faktycznego nie pozostawiały żadnych wątpliwości formalno-prawnych, które należało bezzwłocznie podjąć, tj. przetarg unieważnić. Jerzy Wałęga: Gmina Moszczenica podjęła od razu czynności wyjaśniające. Wystąpiono do Ministerstwa Cyfryzacji oraz Urzędu Zamówień Publicznych o interpretacje zdarzenia. Odpowiedź ostateczna UZP dotarła do Urzędu Gminy w dniu 30.05.2019 i dopiero z tym dniem Zamawiający otrzymał jednoznaczną interpretacje prawną.
Maciej Rysiewicz: Gmina Moszczenica wiedziała, że awaria systemu e-PUAP jest wadą postępowania przetargowego, ponieważ złożyła w tej sprawie zapytanie do UZP. Dlaczego zatem w międzyczasie dokonano wyboru oferty firmy Doradztwo i Usługi? Przecież gdyby nie odwołanie firmy Bico Group umowa z firmą Doradztwo i Usługi sp. z o.o. zostałaby zawarta. Jerzy Wałęga: Gmina Moszczenica nie miała jednoznacznej interpretacji prawnej, że awaria systemu e-PUAP jest wystarczającą przesłanką unieważnienia przetargu. Interpretacje prawne są różne w takich sytuacjach, stąd wniosek Zamawiającego do UZP. Żadna umowa nie zostałaby zawarta do dnia wyjaśnienia wszelkich wątpliwości prawnych.
Maciej Rysiewicz: Dlaczego, po ujawnieniu ewidentnych nieprawidłowości, dotyczących antydatowania dokumentacji i wadliwego zgłoszenia gwarancji wadialnej przez firmę Doradztwo i Usługi sp. z o.o., Gmina Moszczenica, zamiast automatycznie (na podstawie przepisów prawa) wykluczyć z postępowania przetargowego ww. firmę nie tylko tego nie uczyniła, ale zdecydowała się bronić przed KIO w Warszawie stanowiska, że nie uchybiono rzetelności formalno-prawnej podczas procedowania w przetargu? Jerzy Wałęga: W przetargu nr 2 wbrew Pana twierdzeniom, nie było ewidentnych nieprawidłowości, były wątpliwości co do treści oferty tego Oferenta, które zostały częściowo potwierdzone przez KIO. Zgodnie z SIWZ dokumenty składane w przetargu miały być podpisane przez Oferenta i tak też było z gwarancja wadialną. Na marginesie warto zaznaczyć, że z 6 zarzutów podnoszonych przez KIO w Warszawie 3 zostały przez ten Organ obalone. Cała sprawa nie była zatem jednoznaczna.
Maciej Rysiewicz: Kto i dlaczego wprowadził do przetargu nr 2 dodatkowe wymagania faworyzujące dostawcę systemu monitoringu? Jeśli to wymaganie było istotne, to dlaczego nie zostało uwzględnione w przetargu nr 1? Jerzy Wałęga: Zamawiający nie faworyzował żadnego potencjalnego wykonawcy. Monitoring był ważny ze względu na skuteczność działania planowanych instalacji OZE (energetyczna i ekologiczna) i znajdował się zarówno w 1 jak i w 2 przetargu.
Maciej Rysiewicz: W materiałach i dokumentach, które zostały udostępnione redakcji portalu „Gorlice i Okolice”, na liczne wnioski Macieja Rysiewicza, przez Wójta Gminy Moszczenica, nie znalazłem żadnych dokumentów, świadczących, że Gmina Moszczenica, jako lider Klastra Energii „Biała-Ropa” w jakikolwiek sposób informowała oficjalnie/urzędowo o kłopotach i przebiegu postępowania przetargowego nr 1 jak i nr 2. Czy i w jaki sposób Wójt Gminy Moszczenica/Gmina Moszczenica/UG Moszczenica informowali pozostałych partnerów Klastra o przebiegu obu postępowań przetargowych? Jerzy Wałęga: Gmina Moszczenica informowała o problemach przetargowych Partnerów projektu podczas spotkań, kontaktów tzw. roboczych. (zał. z 07.05.2019 r. – info_gminy)
Maciej Rysiewicz: Czy jednostka, która dofinansowuje przedmiotowy projekt – zob. https://portalkomunalny.pl/klaster-z-malopolski-otrzymal-365-mln-zl-na-odnawialne-zrodla-energii-387515/, żądała jakichkolwiek wyjaśnień, dotyczących kłopotów w rozstrzygnięciu przedmiotowego przetargu? Jerzy Wałęga: Urząd Marszałkowski był informowany o działaniach gminy pismem z dnia 28 czerwca 2019 r. (zał. UM)
Maciej Rysiewicz: Dlaczego Gmina Moszczenica/Wójt Gminy Moszczenica dopiero teraz złożył zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Gorlicach w sprawie domniemania nieprawidłowości/poświadczenia nieprawdy w zgłoszeniu Bico Group sp. z o.o. do przetargu nr 1? Przecież ta sprawa dotyczyła końca 2018 i należało od razu interweniować w Prokuraturze Rejonowej w Gorlicach. Jerzy Wałęga: Wójt Gminy Moszczenica nie składał zawiadomienia do Prokuratury Rejonowej w Gorlicach. Gmina Moszczenica przekazała dokumenty w tej sprawie.
Maciej Rysiewicz: W przetargu nr 3 zdecydowanie została obniżona, w stosunku do przetargu nr 1 i nr 2, cena ofertowa. Dlaczego? Czy to możliwe, że ceny w przetargu nr 1 i nr 2 były po prostu zawyżone? Jerzy Wałęga: Przetarg na Inżyniera Projektu dla zadania Klastra Energii „Biała-Ropa” ma inny zakres rzeczowy zatem i przewidywane na to działanie kwoty są inne.
SYMPTOMY KORUPCJI
Część 1
Uff… jak widać z powyższego, uzbierało się trochę materiałów dokumentalnych i teraz trzeba te materiały jakoś „ogarnąć”. Czytelnik musi mieć jednak świadomość, że dziennikarz śledczy nie dysponuje możliwościami prokuratora albo funkcjonariusza Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dziennikarz śledczy nie może wejść do urzędu i zabezpieczyć niezbędnej dokumentacji. Dziennikarz śledczy może, co najwyżej, liczyć na dobrą wolę i współpracę urzędników i samorządowców. Tylko, że dziennikarz śledczy (a dziennikarz Maciej Rysiewicz w szczególności), to jest z definicji wróg numer 1 urzędników i samorządowców w tzw. III RP. I urzędnicy, i samorządowcy stają niekiedy na głowie, żeby uprzykrzyć życie dziennikarza śledczego. Pokazałem na portalu „Gorlice i Okolice” wiele razy jak wygląda zabawa w ciuciubabkę podczas postępowania administracyjnego związanego z udostępnieniem informacji publicznej. Udowodniłem też wielokrotnie, że urzędnicy i samorządowcy skutecznie blokują dostęp do informacji publicznej, matacząc i bezczelnie kłamiąc w odpowiedziach na moje wnioski. I robią to z zimną krwią, bo wiedzą, że prokurator nie pozwoli im zrobić krzywdy. Zawsze znajdzie się jakaś wymówka, nawet w obliczu dowodów wielkości słonia, a nie mrówki. Kto czyta uważnie ten artykuł, już zdążył zauważyć, że postawiłem kilka zarzutów, dotyczących ukrywania informacji publicznej w sprawie Klastra Energii „Biała-Ropa”, a jeśli jeszcze nie jesteś Czytelniku znużony tą opowieścią, to już za chwilę ujawnię kolejne dowody na blokowanie dostępu do informacji publicznej przez „klastrowych włodarzy”. Za ukrywanie dokumentów urzędowych grozi w Polsce grzywna a nawet więzienie, ale art. 23 ustawy O dostępie do informacji publicznej należy uznać za martwy. Nikt się blokowaniem dostępu do informacji publicznej specjalnie nie przejmuje, a przed sądami administracyjnymi odbyło się już tyle procesów w tych sprawach, że jakby tak dobrze przyjrzeć się orzecznictwu, to urzędnicy i samorządowcy także i w sędziach administracyjnych znaleźli sojuszników w dziele ukrywania informacji publicznej. Ale to już jest temat na inne opowiadanie. Teraz kończę już dygresję o dostępie do informacji publicznej. Wracamy do głównego wątku mojego opowiadania.
Część 2
Mój artykuł rozpocząłem informacją o umowach zawartych z gorlickimi jednostkami samorządu terytorialnego (JST) przez spółki prezesa Andrzeja Siekańskiego i małżeństwa Cecylii i Andrzeja Czopów. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że biznesowe drogi prezesa Andrzeja Siekańskiego i prezes Cecylii Czop skrzyżowały się już dawno i oboje wzięli jakże istotny udział w przetargu nr 1 i w przetargu nr 2, które ogłosiła i zorganizowała Gmina Moszczenica. Nie było moim zadaniem ustalenie związków kapitałowych łączących ww. osoby. To sprawa jakby bez znaczenia dla meritum mojego śledztwa dziennikarskiego. Trzeba jednak wyraźnie powiedzieć, patrząc na liczbę umów zawartych przez firmy kontrolowane przez prezesów Cecylię Czop, Andrzeja Czopa i Andrzeja Siekańskiego, że mieli i mają prawo czuć się oni na samorządowych folwarkach w powiecie gorlickim bardzo, ale to bardzo pewnie i swobodnie.
A tak na marginesie; po co prezesowi Andrzejowi Siekańskiemu tyle podmiotów gospodarczych? Pewnie ilość przechodzi w jakość! Powyższe pytanie o liczbę spółek zadałem, nieco prowokacyjnie, niejako przy okazji; wróćmy zatem na ziemię, tj. do pewności siebie prezesa Andrzeja Siekańskiego i prezes Cecylii Czop. Mówię o ich pewności siebie z pełną odpowiedzialnością, także na podstawie wypowiedzi wójta Jerzego Wałęgi (do czego jeszcze wrócę) zanotowanych w moich materiałach śledczych na portalu „Gorlice i Okolice” (także w tym artykule) oraz na podstawie rozmów, które przeprowadziłem w lipcu 2019 roku, z pragnącymi zachować anonimowość urzędnikami i samorządowcami z terenu naszego powiatu. Biorąc powyższe pod uwagę nie mam najmniejszych wątpliwości, że prezes Andrzej Siekański (et consortes) w układach biznesowych, np. z Gminą Moszczenica, był bezceremonialnie i jawnie faworyzowany, mówiąc najdelikatniej. Już wcześniej „półgębkiem” zwróciłem na to uwagę, ale w dalszej części tego rozdziału udowodnię tę tezę ponad wszelką wątpliwość.
Część 3
Być może wójt Jerzy Wałęga zdziwi się niepomiernie, ale powiem na wstępie części 3 do niniejszego rozdziału, że jego wypowiedzi dla portalu „Gorlice i Okolice”, udzielane od dwóch miesięcy na pytania Macieja Rysiewicza, a szczególnie te, które nadesłał 30 lipca 2019 roku, to kopalnia wiedzy o… „symptomach korupcji” tkwiących w przetargach nr 1 i nr 2, które, było nie było, odbywały się pod jego wójtowskim nadzorem i za które ponosi pełną odpowiedzialność jako szef UG w Moszczenicy.
Zacznijmy od czasów przed przetargowych, tj. chwil, kiedy powstawał Klaster Energii „Biała-Ropa”. Moje pytania zadane wójtowi Wałędze brzmiało:
Jak do tego doszło, że Koordynatorem Klastra Energii „Biała-Ropa” (i partnerem Klastra) została firma London sp. z o.o.? Proszę o przedstawienie wszystkich dokumentalnych (urzędowych) okoliczności przystąpienia firmy London sp. z o.o. do tzw. Porozumienia z dnia 27.11.2017 r. w tym podanie szczegółów formalnych zlecenia właśnie firmie London sp. z o.o., na podstawie umowy zawartej 22.09.2017 r. (nr 65/2017) przygotowania dokumentacji aplikacyjnej – zob. paragraf 1 ww. Umowy.
i
Czy Gmina Moszczenica przedstawiła jakiekolwiek oficjalne i urzędowe oferty/propozycje, dotyczące ew. wykonania zlecenia, które ostatecznie wykonywała firma London na podstawie umowy zawartej 22.09.2017 r.? A jeśli takie oferty były, to komu zostały złożone i dlaczego wybrana została właśnie firma London sp. z o.o.?
A wójt Jerzy Wałęga odpowiedział:
Z posiadanych przeze mnie informacji przekazuję, że jako Koordynator Klastra została wpisana firma London Sp. z o.o. ponieważ jej zadaniem było opracowanie i obrona wniosku o dofinansowanie projektu OZE. Firma ta wykonała zadanie wzorowo i Klaster pozyskał ogromne środki na przedsięwzięcie warte 36 mln zł.
i
Gmina Moszczenica do zamówienia (umowa z firmą London Sp. z o.o.) stosowała zasady poniżej progu PZP – badanie rynku poprzez zapytanie ofertowe.
Jak widać wójt Jerzy Wałęga nie udzielił kompletnej odpowiedzi na zadane pytania a w szczególności nie przedstawił jakichkolwiek dowodowych wyjaśnień, dotyczących szczegółów formalnych zlecenia firmie London sp. z o.o., na podstawie umowy zawartej 22.09.2017 r. (nr 65/2017) przygotowania dokumentacji aplikacyjnej – zob. paragraf 1 ww. Umowy. Wójt Wałęga stwierdza, że było wcześniej badanie rynku poprzez zapytanie ofertowe. Może było zapytanie ofertowe, tylko dlaczego wójt nie przedstawił na ten temat choćby jednego dowodu? Wójt Wałęga powiedział, że firma London została Koordynatorem Klastra Energii „Biała-Ropa” i partnerem tzw. Porozumienia z 27.11.2017 r., bo jej zadaniem było opracowanie i obrona wniosku o dofinansowanie projektu OZE. Firma ta wykonała zadanie wzorowo i Klaster pozyskał ogromne środki na przedsięwzięcie warte 36 mln zł.
Z przykrością należy stwierdzić, że 27 listopada 2017 roku nie było najmniejszych podstaw do uznania, że firma London wykonała swoje zadanie wzorowo, bo „aplikacja” nie była jeszcze przygotowana (prace nad nią trwały od 22.09.2017 r.) a ostateczna decyzja o przyznaniu dofinansowania Klastra Energii „Biała-Ropa” została ogłoszona 9 października 2018 r. Z powyższej wymiany zdań jednoznacznie wynika, że firma London korzystała z jakiegoś niebywałego kredytu zaufania w Gminie Moszczenica. W każdym razie wójt Jerzy Wałęga nie przedstawił jednego choćby dowodu, że tego kredytu zaufania nie było a działała tylko wolna, niczym nieskrępowana, rynkowa konkurencja.
Z powyższego faktu wynikły konsekwencje wprost nie do uwierzenia dla takiego laika przetargowego jak ja. Przypominam moje kolejne pytanie do wójta Wałęgi:
Dlaczego w związku z faktem, że firma London sp. z o.o. jako Koordynator Klastra Energii, posiadająca daleko idące uprawnienia i prerogatywy zapisane w tzw. Porozumieniu z 27.11.2017 r., nie została wykluczona z przetargu nr 1 (ostatecznie unieważnionego) w związku z zasadami tzw. uczciwej konkurencji?
A wójt odpowiada:
Oferta firmy London Sp. z o.o. została odrzucona, przetarg został unieważniony.
Czytając tę odpowiedź miałem wrażenie, że wójt Jerzy Wałęga drwi sobie ze mnie w „żywe oczy”. Historia wykluczenia firmy London z przetargu nr 1 została wcześniej opisana. Firma London została wykluczona z przetargu, bo popełniła „błąd w cenie” w złożonej przez siebie dokumentacji przetargowej, a nie dlatego, że prezes Andrzej Siekański i jego London byli partnerem i Koordynatorem Klastra Energii „Biała-Ropa”. Przetarg został unieważniony, bo dwie przystępujące do niego firmy zostały wykluczone. A ja nie mam najmniejszych wątpliwości, że firma London, a także żadna inna firma powiązana kapitałowo i personalnie z prezesem Andrzejem Siekańskim, np. Doradztwo i Usługi sp. z o.o., nie powinna być w ogóle dopuszczona do przetargu w Moszczenicy, który został zorganizowany pod auspicjami Klastra Energii „Biała-Ropa”.
Prezes Andrzej Siekański najpierw przygotowuje „aplikację” o dofinansowanie, potem w majestacie prawa zarządza sobie Klastrem Energii „Biała-Ropa” a wreszcie, jak gdyby nigdy nic, startuje w przetargu, niejako przez samego siebie przygotowanym i moderowanym? Wolne żarty! Powiedzieć, że doszło tutaj do rażącego konflikt interesów, to nic nie powiedzieć. I Gmina Moszczenica, i wójt Jerzy Wałega ponoszą pełną odpowiedzialność, że do takiej sytuacji w ogóle doszło. W kontekście tego zdarzenia warto zwrócić uwagę na taką wymianę zdań pomiędzy piszącym te słowa a wójtem Jerzym Wałęgą (sprawa dotyczy już przetargu nr 2, ale pozostaje w całkowitej koincydencji z przetargiem nr 1):
Maciej Rysiewicz:
Dlaczego p. Cecylia Czop miała możliwość ingerowania w treść postępowania w przetargu nr 2? Fakt ingerowania został dokładnie opisany w materiale prasowym – zob. https://gorliceiokolice.eu/2019/06/czy-przetarg-w-moszczenicy-zostal-ustawiony/.
Jerzy Wałęga:
Firma London Sp. z o.o. wspierała opis przedmiotu zamówienia jako podmiot, który tworzył wniosek o dofinansowanie całego projektu. Zakres planowanego przetargu musiał być spójny z tymże wnioskiem jaki otrzymał już dofinansowanie. Jest to zgodne z umową nr 65/2017 z 22.09.2017 r. Pani Cecylia Czop była przedstawicielem firmy London Sp. z o.o.
Czy przypadkiem wójt Jerzy Wałęga nie przyznaje się w tym momencie do gigantycznego szalbierstwa? Po pierwsze, wójt Wałęga wiedział, że Cecylia Czop była przedstawicielem firmy London Sp. z o.o. i maczała ręce w „aplikacji” o dofinansowanie projektu OZE dla Klastra Energii „Biała-Ropa”. Jeśli wójt to wiedział, to udział firmy Doradztwo i Usługi sp. z o.o., której prezesowała Cecylia Czop powinien być wykluczony w przetargu nr 2 dokładnie na takich samych zasadach, jak firmy London z przetargu nr 1. Wójt Wałęga doskonale wiedział, że London i Doradztwo i Usługi grają w tej samej drużynie. A zatem prezes Siekański, także Koordynator Klastra Energii „Biała-Ropa”, uchylając się od udziału w przetargu nr 2, nie przestawał mieć na ten przetarg przemożnego wpływu, bo posyłał w bój firmę, z którą był personalnie, organizacyjnie i kapitałowo powiązany (choćby tylko w przeszłości). I w obliczu takiej sytuacji wójt Jerzy Wałęga mówi, że nie ma w tym nic dziwnego, że Cecylia Czop ingerowała w treść postępowania w przetargu nr 2, ponieważ jest to zgodne z umową nr 65/2017 z 22.09.2017 r. [a] pani Cecylia Czop była przedstawicielem firmy London Sp. z o.o.!!!
Z tego wynika, że wójt Jerzy Wałęga uznał z zgodne z prawem nie tylko, że Cecylia Czop (jako osoba postronna), mogła swobodnie tworzyć SIWZ dla przetargu nr 2, ale także, że Cecylia Czop, jako podmiot (oferent) w przetargu nr 2 sama dla siebie przygotowywała SIWZ? I działała wspólnie i w porozumieniu z Andrzejem Siekańskim! Wójt Wałęga przyznaje, że ten fakt był mu znany, mało tego, że to było zgodne z umową nr 65/2017 z 22.09.2017 r. A skoro tak, to wójt Jerzy Wałęga działał z Cecylią Czop i Andrzejem Siekański wspólnie i w porozumieniu także podczas rozstrzygania przetargu nr 2, niestety w absolutnie nieuprawniony sposób faworyzując oferenta pt. Doradztwo i Usługi sp. z o.o.! Dla mnie taka sytuacja, to jest tzw. kryminał.
Co powie na ten temat prokurator… niezbadane są postanowienia prokuratorów III RP.
Napisałem wcześniej, że udowodnię, że wójt Jerzy Wałęga faworyzował na potęgę prezesa Andrzeja Siekańskiego (też prezes Cecylię Czop). Powyżej opisana sytuacja, to, jak uważam, dowód bezdyskusyjny w tej sprawie. Tandem Siekański-Czop hasał sobie na przetargowym folwarku Gminy Moszczenica i ustalał reguły przetargowej gry, a lider Klastra Energii „Biała-Ropa” przyglądał się tym harcom z sympatią i udzielał im niezmiennie pełnego poparcia, bo nawet nie pomyślał o wykluczeniu firm ww. tandemu z przetargów, a najpóźniej bezpośrednio po otwarciu ofert!!!
Nawet, gdy trzeba było wreszcie wykluczyć firmę London z przetargu nr 1, to wójt Jerzy Wałęga zamiast uczynić to z „automatu”, bo błąd w cenie nie podlegał najmniejszej dyskusji, to dość długo spierał się w tej sprawie ze składająca protesty firmą Bico Group. Dopiero, gdy Bico Group złożyła zażalenie w tej sprawie do KIO wójt Jerzy Wałęga złożył parasol ochronny nad firmą London i… nie stawił się na rozprawie przed KIO (zresztą tak samo jak London, który przystąpił do tego postępowania po stronie tzw. Zamawiającego). Uznano, że jednak nie ma co się wygłupiać i trzeba oddać ten mecz walkowerem!
Podobny scenariusz rozegrał się w przetargu nr 2. Już wiemy, nie tylko od wójta Jerzego Wałęgi, że prezes Cecylia Czop ingerowała w przetargowe SIWZ. Wiemy także, że prezes Cecylia Czop antydatowała jedną z przesyłek mejlowych w toku przetargu nr 2 „klikniętych” na adres komisji przetargowej Gminy Moszczenica (sama Cecylia Czop także to przyznała). Wiemy też, że gwarancja wadialna dla firmy Doradztwo i Usługi sp. z o.o. została złożona nieprawidłowo. Te fakty (antydatowanie plus wadliwa gwarancja) ustaliła najpierw firma Bico Group a następnie zostały te fakty potwierdzone przez KIO w Warszawie. O tych działaniach, o ewidentnie przestępczym charakterze, wójt Jerzy Wałęga został bezzwłocznie poinformowany przez Bico Group. I pomimo jednoznacznych dowodów nie dał im wiary i do końca bronił fałszywego stanowiska, tj. aż do rozprawy przed KIO w Warszawie. Ta obrona kosztowała gminnego podatnika dodatkowo 18 600 zł – zob. https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/06/2019.06.06_wyrok_kio_830-19.pdf. Czy to była rażąca niegospodarność, czy może jeszcze nie, wypada zapytać głośno i prosić prokuratora o jednoznaczna odpowiedź w tej sprawie!
Wcześniej doszło także do innych wydarzeń. Otóż firma Bico Group zarzuciła wójtowi Jerzemu Wałędze poświadczenie nieprawdy w dokumencie urzędowym. Wójt Jerzy Wałęga, co wynika z zawiadomienia Bico Group do Prokuratury Rejonowej w Gorlicach – zob. https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/05/2019.04.30_zawiadomienie_o_przestepstwie_london_moszczenica_pr_w_gorlicach_skan.pdf, potwierdził bowiem, w piśmie do Bico Group z 29 kwietnia 2019 r., że dokument, przesłany przez prezes Cecylię Czop do Gminy Moszczenica (pocztą elektroniczną) faktycznie w dniu 27 kwietnia 2019 r., był przesłany 28 marca 2019 r. Dzisiaj wójt Jerzy Wałega z takiego oświadczenia zdążył się już wycofać. I na pytanie Macieja Rysiewicza:
Kiedy dokładnie dowiedział się Pan o antydatowaniu korespondencji mejlowej przez p. Cecylię Czop? Kto Pana poinformował/pokazał, że ten antydatowany mejl odnalazł się?
odpowiada tak:
Informacje o problemach z datowaniem korespondencji mejlowej otrzymałem od pracowników p. Stanisławy Szczerba i p. Bogusława Kalisza na skutek analizy dokonanej przez informatyka. Było to po przekazaniu informacji do wykonawcy BICO GROUP Sp. z o.o., a przed unieważnieniem przetargu.
Szanowny Panie Wójcie! Ja Pana bardzo przepraszam, ale znowu przypomnę powiedzonko z czasów mojej szkoły podstawowej (vide: „bujać to my, ale nie nas”). 27 kwietnia 2019 roku Cecylia Czop śle wiadomość mejlową do Gminy Moszczenica i zmienia w systemie operacyjnym swojego komputera datę wysyłki na dzień 28 marca 2019 roku [podobno tej zmiany dokonał pan Andrzej Czop (taką wersję podaje Cecylia Czop), ale to bez znaczenia]. A Pan, Panie Wójcie, w piśmie do Bico Group z 29 kwietnia 2019 roku potwierdza, że wszystko było OK i prezes Cecylia Czop przedmiotową wiadomość wysłała 28 marca 2019 roku. Przecież informacja, m. in. o problemach z gwarancją wadialną została złożona na tzw. Dziennik Podawczy Urzędu Gminy Moszczenica 26 kwietnia 2019 roku o godzinie 13.12. – zob. https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/05/2019.04.29_informacja_o_stanie_postepowania_wraz_z_zalacznikami.pdf. Tak ważne informacje, dotyczące przetargu z milionami złotych w tle uchodzą Pana uwadze? Nie wzywa Pan pracowników „na dywanik”, nie docieka, co się wydarzyło. Przecież zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Gorlicach, które stanowi załącznik do pisma Bico Group do Gminy Moszczenica z 26 kwietnia 2019 roku, to nie jest zaproszenie na imieniny. Teraz, w odpowiedzi na moje pytanie – zob. powyżej, oświadcza Pan, że o antydatowaniu dowiedział się Pan od pracowników UG Moszczenica Stanisławy Szczerby i Bogusława Kalisza po przekazaniu informacji do wykonawcy BICO GROUP Sp. z o.o. a wiec po 29 kwietnia 2019 roku. Dokładnie tego samego dnia, tj. 29 kwietnia 2019 r. Bico Group ujawnia problem z antydatowaniem wiadomości mejlowej. Powiedzieć, że Pańskie oświadczenie brzmi niewiarygodnie, to jakby nic nie powiedzieć. Poza tym nie wiem, czy Pan zdaje sobie z tego sprawę, ale jako szef UG w Moszczenicy ponosi Pan pełną odpowiedzialność za wszystko, co w urzędzie dzieje się pod Pana kuratelą, tj. za każdą prawdę i za każdy fałsz!
A zadam Panu teraz jeszcze pytanie „z innej beczki”. Dlaczego nie skorygował Pan urzędowo, zaraz po 29 kwietnia 2019 r., własnego fałszywego oświadczenia, które Pan złożył na temat antydatowania. Mało tego, trwał Pan w uporze na pewno jeszcze 7 maja 2019 roku, co widać w piśmie do Macieja Rysiewicza, redaktora naczelnego portalu „Gorlice i Okolice” – zob. https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/05/pismo.pdf. W tym dokumencie także stwierdza Pan expressis verbis, że przedmiotowy mejl od Cecylii Czop wyświetlił się w „Urzędzie Gminy Moszczenica w dniu 28.03.2019 r. o godz. 9.33” i że „wszystko jest prawidłowe”.
Panie Wójcie! W odpowiedziach, których udzielił Pan 30 lipca 2019 roku na postawione przeze mnie pytania de facto „sypie” Pan pracowników UG w Moszczenicy Stanisławę Szczerbę i Bogusława Kalisza, że dostatecznie wcześnie nie poinformowali Pana o sfałszowaniu daty wysyłki poczty mejlowej. Być może prokurator zarządzi konfrontacje w tej sprawie… być może nie będzie taka konfrontacja potrzebna. Tylko dlaczego z uporem godnym lepszej sprawy, przez tyle tygodni, przechodził Pan nad tym fałszerstwem do porządku dziennego; nawet jeszcze w postępowaniu przed KIO w Warszawie? Dlaczego bagatelizował Pan nie podlegające dyskusji dowody przedkładane przez Bico Group? Przecież to Pan, a także pracownicy Szczerba i Kalisz, powinniście pierwsi złożyć doniesienie do prokuratury w związku z podejrzeniem sfałszowania dokumentacji przetargowej w przedmiotowej sprawie! Obowiązywała jakaś zmowa milczenia w UG Moszczenica? Na marginesie jeszcze dodam, że oświadczenie wójta Wałegi:
Informacje o problemach z datowaniem korespondencji mejlowej otrzymałem od pracowników p. Stanisławy Szczerba i p. Bogusława Kalisza na skutek analizy dokonanej przez informatyka. Było to po przekazaniu informacji do wykonawcy BICO GROUP Sp. z o.o., a przed unieważnieniem przetargu
nie wygląda na najbardziej eleganckie i honorowe. Wójt Wałęga (ewidentnie) próbuje odium odpowiedzialności za własne poświadczenie nieprawdy, wobec Bico Group, zrzucić na urzędników Szczerbę i Kalisza.
W jednym z artykułów na temat moszczenickiego przetargu zadałem pytanie. czy przetarg w Moszczenicy został „ustawiony” zob. https://gorliceiokolice.eu/2019/06/czy-przetarg-w-moszczenicy-zostal-ustawiony/. I to pytanie nabiera dzisiaj nowych znaczeń a koleje zdarzeń sugerują poważne, bardzo poważne odpowiedzi.
Część 4
Wójt Jerzy Wałęga zdaje się absolutnie lekceważyć przetargowe niebezpieczne „gry i zabawy” w Moszczenicy. Proszę zwrócić uwagę na następujący fragment mojej z wójtem Jerzym Wałęgą korespondencyjnej rozmowy:
Maciej Rysiewicz:
Dlaczego, po ujawnieniu ewidentnych nieprawidłowości, dotyczących antydatowania dokumentacji i wadliwego zgłoszenia gwarancji wadialnej przez firmę Doradztwo i Usługi sp. z o.o., Gmina Moszczenica, zamiast automatycznie (na podstawie przepisów prawa) wykluczyć z postępowania przetargowego ww. firmę nie tylko tego nie uczyniła, ale zdecydowała się bronić przed KIO w Warszawie stanowiska, że nie uchybiono rzetelności formalno-prawnej podczas procedowania w przetargu?
Jerzy Wałęga:
W przetargu nr 2 wbrew Pana twierdzeniom, nie było ewidentnych nieprawidłowości, były wątpliwości co do treści oferty tego Oferenta, które zostały częściowo potwierdzone przez KIO. Zgodnie z SIWZ dokumenty składane w przetargu miały być podpisane przez Oferenta i tak też było z gwarancja wadialną. Na marginesie warto zaznaczyć, że z 6 zarzutów podnoszonych przez KIO w Warszawie 3 zostały przez ten Organ obalone. Cała sprawa nie była zatem jednoznaczna.
Ze swoje strony polecałbym wójtowi Jerzemu Wałędze uważną lekturę zawiadomienia do Prokuratury Rejonowej w Gorlicach, złożonego przez Bico Group 11 czerwca 2019 roku – zob. https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2019/06/2019.06.11_zawiadomienie_o_przestepstwie_london_moszczenica_cba_skan.pdf. Tutaj aż roi się od rzetelnie udokumentowanych zarzutów w sprawie moszczenickiego przetargu oraz przetargowych działań urzędników i tzw. oferenta, tj. firmy Doradztwo i Usługi sp. z o.o. z firmą London sp. z o.o. w tle albo odwrotnie. Nie sadzę, żeby KIO w Warszawie miało dostateczne instrumenty prawne, żeby rozwikłać, np. wątek firmy Loytec, który pojawił się w przedmiotowym odwołaniu do KIO. Natomiast na pewno Prokuratura Rejonowa w Zakopanem takie instrumenty posiada. Tylko, czy zdecyduje się z nich skorzystać, to już zupełnie inna sprawa.
Dziennikarz Lech Klimek napisał w „Gazecie Krakowskiej”, że wójt Jerzy Wałęga uważa, że po przetargowych wydarzeniach w Moszczenicy może spać spokojnie – zob. https://gazetakrakowska.pl/w-zakopanem-ruszylo-juz-sledztwo-w-sprawie-przetargow-na-oze-w-moszczenicy/ar/c3-14298941. W obliczu ustaleń mojego śledztwa dziennikarskiego muszę pogratulować wójtowi Jerzemu Wałędze naprawdę dobrego samopoczucia.
CZARNY PIJAR DLA BICO GROUP
W sprawie faworyzowania oferentów przez wójta Jerzego Wałęgę warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden element przetargowej odysei w Moszczenicy. Jak już zwróciłem uwagę wcześniej wójt Jerzy Wałęga z wielkim trudem przyjmował merytoryczne argumenty Bico Group zarówno podczas przetargu nr 1, jak i podczas przetargu nr 2 (albo ich w ogóle nie przyjmował). Nie chciał dostrzec najpierw „błędu ceny” w ofercie firmy London a potem antydatowania i pozostałych zarzutów wobec firmy Doradztwo i Usługi i można z dużym prawdopodobieństwem dzisiaj powiedzieć, że gdyby firma Bico Group nie była tak uparta w dochodzeniu do ustalenia stanu faktycznego, to London mógł wygrać przetarg nr 1 i nikt o „błędzie w cenie” w ogóle nie dowiedziałby się a Doradztwo i Usługi mogło wygrać przetarg nr 2, bo nikt o antydatowaniu dokumentacji i pozostałych „duperelach” nawet nie pisnąłby słówka. Taki scenariusz był więcej niż prawdopodobny.
Wójt Jerzy Wałęga miał natomiast jeden argument, który z uporem godnym lepszej sprawy upowszechniał wszem i wobec. Bo jak już o tym wspominałem firma Bico Group została wykluczona z przetargu nr 1 przez Gminę Moszczenica na podstawie zarzutu, że nie przedstawiło dostatecznie dobrze udokumentowanego doświadczenia zawodowego w odniesieniu do SIWZ w planowanym klastrowym przedsięwzięciu OZE. I ten zarzut uwzględniła KIO w Warszawie i oddaliła zażalenie Bico Group, tym samym godząc się na wykluczenie Bico Group z przetargu nr 1.
Polecam w tym miejscu uwadze Czytelników dokument sygnowany przez wójta Jerzego Wałęgę – zob. info_gminy, z dnia 7 maja 2019 roku. W ww. piśmie wójt Jerzy Wałęga nie tylko przekazuje „Gminom Partnerskim Porozumienia „Biała-Ropa” nieprawdziwe informacje dotyczące m. in. stanu faktycznego w sprawie poświadczenia nieprawdy „przez Wójta Gminy Moszczenica”, ale przede wszystkim obarcza całą winą za kłopoty przetargowe w Gminie Moszczenica firmę Bico Group, cytuję:
Postępowanie omawianej firmy doprowadziło do opóźnienia naszych prac, a kolejne odwołanie do KIO tylko te straty czasu pogłębi. Zatem cel podejmowanych przez nią działań jest oczywisty.
A zaraz potem dodaje, co brzmi w obliczu przedstawionych w niniejszym artykule wydarzeń nieco groteskowo:
Jednocześnie pragnę poinformować o pełnym szacunku dla prawa, jaki jest wykazywany w prowadzonym przez Urząd Gminy Moszczenica postępowaniu przetargowym oraz dalszej determinacji w kontynuacji prac.
Nie wiem, jakie będą decyzje prokuratora w śledztwie, ale za taki szacunek do prawa, to ja osobiście wójtowi Jerzemu Wałędze i Urzędowi Gminy Moszczenica bardzo, ale to bardzo serdecznie dziękuję!
Jedno można dzisiaj na pewno powiedzieć. Wójt Jerzy Wałęga wyhodował sobie w Gminie Moszczenica gigantyczną aferę.
O ROZLICZENIACH FINANSOWYCH KLASTRA ENERGII „BIAŁA-ROPA” SŁÓW KILKA
Historia mojego wniosku o udostępnienie informacji publicznej, dotyczącej Klastra Energii „Biała-Ropa”, została częściowo opisana w rozdziale pt. „Klaster Energii „Biała-Ropa” – dokumentacja”. Teraz opiszę kilka tajemnic, trudnych do ostatecznego rozświetlenia, bo, jak już napisałem wcześniej, dziennikarz śledczy nie posiada uprawnień prokuratora a tym bardziej agenta CBA. Spróbujmy te tajemnice jakoś uporządkować, bo w żaden sposób nie można obok nich przejść obojętnie!
Jak już wiadomo Czytelnikom tego materiału prasowego w dniu 22 września 2017 roku wójt Gminy Moszczenica Jerzy Wałęga, pełniący obowiązki lidera Klastra Energii „Biała-Ropa”, przy kontrasygnacie Skarbnika Gminy Jolanty Bielewicz, podpisał z firma London sp. z o.o., reprezentowaną przez prezesa firmy Andrzeja Siekańskiego, umowę nr 65/2017 – zob. umowa 2017-65, której przedmiotem było opracowanie przez firmę London na rzecz Gminy Moszczenica dokumentacji aplikacyjnej o dofinansowanie ze środków UE, projektu „Rozwój infrastruktury produkcji energii ze źródeł odnawialnych”, w ramach Poddziałania 4.1.1 Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020. Ponadto firma London sp. z o.o., na mocy przedmiotowej umowy, zobowiązywała się do opracowania strategii funkcjonowania Klastra Energii „Biała Ropa”, Wynagrodzenie ryczałtowe za wykonanie ww. umowy ustalono na 100 000 zł brutto. Prezes firmy London Andrzej Siekański, zgodnie z warunkami ww. umowy wystawił Gminie Moszczenica dwie faktury za wykonaną usługę. Pierwsza faktura została wystawiona 8 grudnia 2017 roku na kwotę 90 000 zł, co stanowiło 90% wartości wykonanej usługi, a drugą faktura, wystawiona w dniu 25 czerwca 2018 roku, opiewała na kwotę 10 000 zł, co stanowiło pozostałą 10% część wynagrodzenia.
[A tak przy okazji! Chylę czoła przed prezesem Andrzejem Siekańskim, który, jak mam prawo uważać, dość skomplikowaną „dokumentację aplikacyjną o dofinansowanie ze środków UE, projektu „Rozwój infrastruktury produkcji energii ze źródeł odnawialnych”, w ramach Poddziałania 4.1.1 Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020” i dodatkowo „(…) opracowanie strategii funkcjonowania Klastra Energii „Biała Ropa”, którą to usługę wycenił z wójtem Jerzym Wałęgą na 100 000 zł, a więc taką dokumentację aplikacyjną wykonał w czasie od 22 września 2017 roku do 8 grudnia 2017 roku. Tak ekspresowe tempo dowodzi wielkiego doświadczenia i jeszcze większej sprawności organizacyjnej firmy London sp. z o.o. Wcale nie żartowałem!]
Pamiętając o fakcie, że wszystkie Rady Gmin i Miast podjęły uchwały o przystąpieniu do Klastra Energii „Biała-Ropa”, należałoby oczekiwać, że wszystkie Gminy będą solidarnie partycypować w kosztach umowy zawartej przez lidera Klastra z prezesem Siekańskim z firmy London. A zatem 10 Gmin powinno „zrobić zrzutkę” na firmę London sp. z o.o. po 10 000 zł, żeby uzbierać 100 000 zł zapisane w umowie z 22 września 2017 roku. Jednak po analizie dokumentacji udostępnionej przez Gminy w sprawie finansowania kosztów Klastra sprawa nie wydaje się już taka oczywista. Wójt Jerzy Wałęga okazał na przykład taki oto dokument – zob. faktury i noty, z którego wynika, że obciążył kosztami umowy z 22.09.2017 r., w związku z tzw. Porozumieniem z 27.11.2017 r., następujące jednostki samorządu terytorialnego w powiecie gorlickim:
- Gmina Ropa (w dniu 15 grudnia 2017 r.) – 18 000 zł (tzw. część 1 wynagrodzenia 90%).
- Gmina Gorlice (w dniu 15 grudnia 2017 r.) – 18 000 zł (tzw. część 1 wynagrodzenia 90%).
- Gmina Łużna (w dniu 15 grudnia 2017 r.) – 18 000 zł (tzw. część 1 wynagrodzenia 90%).
- Gmina Bobowa (w dniu 15 grudnia 2017 r.) – 18 000 zł (tzw. część 1 wynagrodzenia 90%).
- Gmina Bobowa (w dniu 17.09.2018 r.) – 2000 zł (tzw. część 2 wynagrodzenia 10%).
- Gmina Gorlice (w dniu 17.09.2018 r.) – 2000 zł (tzw. część 2 wynagrodzenia 10%).
- Gmina Łużna (w dniu 17.09.2018 r.) – 2000 zł (tzw. część 2 wynagrodzenia 10%).
- Gmina Ropa (w dniu 17.09.2018 r.) – 2000 zł (tzw. część 2 wynagrodzenia 10%).
Dlaczego Gmina Moszczenica obciążyła kosztami umowy z firmą London z dnia 22.09.2019 r. tylko 4 Gminy (tj. Bobową, Łużną, Ropę i Gorlice) i to w kwocie 18 000 + 2000 zł (razem 20 000 zł) można się tylko domyślać. Uważny Czytelnik tego materiału prasowego, a tym bardziej Prokurator Rejonowy w Zakopanem, na pewno zwrócili uwagę, że w tzw. Notach Księgowych – zob. faktury i noty, które Gmina Moszczenica wystawiła w przedmiotowej sprawie Gminom: Bobowa, Łużna, Ropa i Gorlice zapisano w rubryce „Treść”:
Za rozliczenie kosztów związanych z opracowaniem przez firmę LONDON (…) dokumentacji aplikacyjnej (…) zgodnie z umową z dnia 22.09.2017 (…) na podstawie §2 ust. 3.3 Porozumienia międzygminnego zawartego w dniu 27.11.2017 r.
Tylko, że w ww. Porozumieniu z 27.11.2017 r. nie ma takiego artykułu jak „§2 ust. 3.3”. Jest tylko „goły” „§2”, który brzmi:
Przedmiotem niniejszego porozumienia jest realizacja przedsięwzięć podmiotów należących do Klastra Energii „Biała-Ropa”, przez co należy rozumieć współdziałanie Partnerów w zakresie przygotowania, projektowania, pozyskiwania współfinansowania, realizacji projektów, a także wykonawstwa przedsięwzięć przewidzianych w postanowieniach niniejszego Porozumienia.
Czyli klops! Nie wiadomo dlaczego Gmina Moszczenica „wyszarpała” po 20 000 zł od Gmin: Bobowa, Łużna, Ropa i Gorlice a nie po 10 000 zł od Gmin Biecz, Bobowa, Lipinki, Łużna, Ropa, Gorlice, Miasto Gorlice, Moszczenica, Sękowa, Uście Gorlickie?
Sprawa jest ciekawa, ale znalazłem chyba wytłumaczenie i jeśli moje rozumowanie okaże się prawidłowe, to będzie oznaczało, że Gmina Moszczenica mogła działać na szkodę wspólnot samorządowych w gminach Bobowa, Łużna, Moszczenica, Gorlice i Ropa.
Ten sam uważny Czytelnik, a na pewno Prokurator Rejonowy w Zakopanem, zwrócili także uwagę, podczas lektury tego artykułu, że pierwszym krokiem do powołania Klastra Energii „Biała Ropa” był tzw. „List intencyjny w sprawie powołania Klastra Energii”, sporządzony i podpisany 1 czerwca 2017 roku w Moszczenicy – zob. List intencyjny. To przypomnę, kto ten list intencyjny podpisał. W kolejności: burmistrz Gminy Bobowa Wacław Ligęza, wójt Gminy Gorlice Ryszard Guzik, wójt Gminy Łużna Kazimierz Krok, wójt Gminy Moszczenica Jerzy Wałęga i wójt Gminy Ropa Jan Morańda.
Bingo! Teraz już chyba wszystko jasne. Gmina Moszczenica obciążyła kosztami po 20 000 zł tylko sygnatariuszy „Listu intencyjnego” z 1 czerwca 2017 r. Do Bobowej, Łużnej, Gorlic i Ropy wysłano noty księgowe z obciążeniem po 20 000 zł, a do siebie oczywiście Gmina Moszczenica nie wysyłała takiej noty, tylko uwzględniła 20 000 zł w jakimś wewnętrznym rozliczeniu. Tak czy siak, 100 000 zł na fakturę dla firmy London uzbierano!
Tylko, że jeśli tak było, to z tej akcji robi się gigantyczna afera. Po pierwsze, wszyscy sygnatariusze Porozumienia z 27.11.2017 r. (poza prezesem Andrzejem Siekańskim) maja prawo czuć się oszukani. Bobowa, Gorlice, Łużna, Moszczenica i Ropa bo zapłaciły o 10 000 zł za wysoki rachunek a Biecz, Miasto Gorlice, Sękowa, Lipinki, Uście Gorlickie, bo nic nie zapłaciły, tzn. uzyskały nieuprawnione korzyści finansowe dzięki przychylności Gminy Moszczenica. Kolejny skandal? Może tak, a może nie… niech się tym zajmie prokurator!
A kończąc ten wątek warto jeszcze podkreślić, że w toku mojego śledztwa dziennikarskiego, po przeprowadzeniu powyższej analizy, okazało się, że wszyscy sygnatariusze tzw. „Listu intencyjnego” z 1 czerwca 2017 r., w różnym zakresie, naruszyli ustawę O dostępie do informacji publicznej, ponieważ ukryli przed wnioskodawcą fakt wystawienia niektórych „Not Księgowych” przez Gminę Moszczenica. I tak:
- Burmistrz Gminy Bobowa nie udostępnił na wniosek Macieja Rysiewicza „Not Księgowych” wystawionych przez Gminę Moszczenica w dniach 15 grudnia 2017 r. i 17 września 2018 r.
- Wójt Gminy Łużna nie udostępnił na wniosek „Noty Księgowej” wystawionej przez Gminę Moszczenica w dniu 15 grudnia 2017 r.
- Wójt Gminy Gorlice nie udostępnił na wniosek „Noty Księgowej” wystawionej przez Gminę Moszczenica w dniu 15 grudnia 2017 r.
- Wójt Gminy Ropa nie udostępnił na wniosek „Noty Księgowej” wystawionej przez Gminę Moszczenica w dniu 17 września 2018 r.
- Wójt Gminy Moszczenica w ogóle nie udostępnił wewnętrznej urzędowej dokumentacji, stwierdzającej zaksięgowanie kwoty 20 000 zł tytułem rozliczenia umowy z firmą London z dnia 22 września 2017 r.
I skoro ciągle jesteśmy przy problemach z dostępem do informacji publicznej, to wypada jeszcze dodać, że następujące dokumenty – zob. faktury i noty, info_gminy, komunikaty, list, UM wójt Gminy Moszczenica udostępnił ze znacznym opóźnieniem, tj. dopiero przy okazji pytań, które mu zadałem 22 lipca 2019 roku. To „opóźnienie” wójt Jerzy Wałęga tłumaczył natłokiem spraw i zwykłą ludzką omylnością.
Można w takim razie zapytać, ile dokumentów, z powodu natłoku spraw i zwykłej ludzkiej omylności, zalega jeszcze głęboko ukrytych w urzędowych segregatorach. Tylko przy okazji afery przetargowej w Moszczenicy wykazałem samorządowcom i pracownikom samorządowym liczne rażące naruszenia prawa dostępu do informacji publicznej. Czasem w krzyżowym ogniu pytań udało się coś ustalić i złapać samorządowców na kłamstewkach i kłamstwach. Tylko po co ta cała zabawa w krzyżowy ogień pytań, skoro samorządowcy powinni, nawet nie pytani, informować wspólnoty samorządowe o każdym najdrobniejszym szczególe życia urzędowego i publicznego? A mają przecież publiczne portale i strony internetowe, gazety samorządowe i usłużnych dziennikarzy prywatnych mediów, którzy „w nocy o północy” wykonają każde propagandowe zadanie! Tylko, że cały ten aparat, to jest „pic na wodę i fotomontaż”, dlatego „zabawa” piszącego te słowa w krzyżowy ogień pytań pozostaje niekiedy ostatnią deska ratunku, żeby uchylić rąbka „samorządowych” tajemnic.
EPILOG
Czas kończyć. Mam oczywiście świadomość, że nie wszystko udało mi się wyświetlić w tej aferze. Reszta należy do prokuratora. Czy prokurator opisane przeze mnie „symptomy korupcji” zamknie w stosownym akcie oskarżenia, to już zupełnie inna sprawa. Czas pokaże, w jaki sposób wójt Jerzy Wałęga wytłumaczy się z faworyzowania firmy London sp. z o.o. (et consortes) i w jaki sposób prezes Cecylia Czop będzie bronić się przed zarzutem antydatowania wiadomości mejlowej i uczestnictwie w przygotowaniu przetargowej SIWZ.
Czas pokaże, czy prokurator postawi zarzuty wójtowi Jerzemu Wałędze za poświadczenie nieprawdy w piśmie do firmy Bico Group, ale także w piśmie do portalu „Gorlice i Okolice” i w piśmie do partnerów Klastra Energii „Biała-Ropa” (oba pisma z 7 maja 2019 roku) w sprawie (nie)wiedzy na temat antydatowania przesyłu dokumentacji przetargowej przez prezes Cecylię Czop. Czas pokaże, co zeznają pod przysięgą urzędnicy Gminy Moszczenica Stanisława Szczerba i Bogusław Kalisz na temat przebiegu całej procedury przetargowej. Czas pokaże, czy prokurator podejmie inne wątki w tej aferze, np. wątek z firmą Loytec w tle. Czas pokaże, co zrobi Prokuratura Rejonowa w Gorlicach z zawiadomieniem o przedłożeniu w przetargu nr 1 przez firmę Bico Group nieprawdziwych oświadczeń w sprawie posiadanego doświadczenia zawodowego. Wreszcie, czas pokaże, czy Prokuratura Rejonowa w Zakopanem w ogóle przyłoży się rzetelnie do prowadzonego śledztwa. Jeśli ta jednostka śledcza pójdzie w ślady „bratniej” Prokuratury Rejonowej w Gorlicach, która z uporem godnym lepszej sprawy od lat zamiata liczne afery w powiecie gorlickim pod dywan usłany czerwonymi żabotami, o czym od czasu do czasu donoszę na portalu, „Gorlice i Okolice”, to czarno widzę rozliczenie moszczenickiej przetargowej błazenady.
Teraz w Moszczenicy trwa odsłona nr 3 przetargu z Klastrem Energii „Biała-Ropa” w tle. Z wiadomości oficjalnych wiadomo na przykład, że w tym przetargu bierze udział, okryta już bardzo złą sławą, firma Doradztwo i Usługi sp. z o.o. Czy biorąc pod uwagę fakty ujawnione do tej pory, wójt Gminy Moszczenica nie powinien wykluczyć ww. firmy z tego postępowania? Mądrzejsi ode mnie już dawno napisali:
Zasada obiektywizmu i bezstronności, wyrażona w art. 7 ust. 2 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych (Dz.U. z 2017 r. poz. 1579 i 2018) dalej zwanej: „ustawą Pzp”, w systemie zamówień publicznych jest, obok zasad zachowania uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców, uznawana za jedną z podstawowych reguł postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. [Żródło: https://www.uzp.gov.pl/baza-wiedzy/interpretacja-przepisow/pytania-i-odpowiedzi-dotyczace-nowelizacji-ustawy-prawo-zamowien-publicznych-2/nowe-podejscie-do-badania-konfliktu-interesow]
Tylko, że ww. zasady, co jak mi się wydaje udowodniłem w tym materiale prasowym, w Gminie Moszczenica nie obowiązywały podczas przetargu nr 1 i nr 2. To dlaczego miałyby obowiązywać w przetargu nr 3? Powiem tak, gdybym to moja firma startowała w takim przetargu (hipotetycznie, bo przecież ja nie ma żadnej firmy), to, korzystając z wiedzy ujawnionej w tym artykule, bezzwłocznie wystąpiłbym do Gminy Moszczenica o wykluczenie firmy Doradztwo i Usługi sp. z o.o. z przedmiotowego postępowania przetargowego nr 3!
Historia, która opisałem w niniejszym materiale prasowym pokazuje dramatyczną ułomność polskiego życia publicznego. Ile takich przetargów zostało w Polsce rozstrzygniętych i pies z kulawa nogą nie zainteresował się ich drugim a może nawet trzecim dnem. Polski samorząd terytorialny toczy rak korupcji, który nie polega tylko i wyłącznie na tym, że ktoś komuś świadczy dodatkowe usługi finansowe z kamizelki, chociaż „przepływy kamizelkowe” bywają gigantyczne. Proszę wejść na wokandę KIO w Warszawie i zobaczyć, jaka jest skala protestów w sprawach polskich zamówień publicznych. Groza! To państwo tonie w bagnie! Wyznacznikiem polskiego życia publicznego jest wszechobecne kłamstwo. Podam symboliczny przykład z tej moszczenickiej opowieści.
Zadałem wójtowi Jerzemu Wałędze (22 lipca 2019 r.) następujące pytanie:
Jakie związki służbowe łączyły lub łączą Wójta Gminy Moszczenica z prokuratorami Prokuratury Rejonowej w Gorlicach? Fakt istnienia takich związków ujawnił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu w piśmie do redakcji „Gorlic i Okolic” z dnia 11 lipca 2019 r. Pismo zostało opublikowane na portalu „Gorlice i Okolice” – zob. https://gorliceiokolice.eu/2019/07/przetarg-w-moszczenicy-o-wszczeciu-sledztwa-przez-prokurature-rejonowa-w-zakopanem-i-rozmowie-telefonicznej-z-wojtem-jerzym-walega/.
A wójt Jerzy Wałęga odpowiedział
Wójt Gminy Moszczenica nie posiada związków służbowych z prokuratorami Prokuratury Rejonowej w Gorlicach. Gmina Moszczenica podlega terytorialnie pod tę jednostkę.
No, to… ktoś kłamie; albo Prokurator Okręgowy w Nowym Sączu, albo wójt Jerzy Wałęga. Innej możliwości nie ma. A przecież obaj funkcjonariusze publiczni, to osoby (podobno) najwyższego publicznego zaufania. Tę wymianę zdań przytaczam tylko na okoliczność spostrzeżenia, jak ciężko rozmawia się z polskimi urzędnikami. Bo najczęściej, zwykłe i podłe matactwo wyznacza horyzont ich urzędowej aktywności.
I ostatnia refleksja na zakończenie. Zastanawiam się, dlaczego żaden z włodarzy, sygnatariuszy klastrowych listów intencyjnych, umów i porozumień nie podjął najdrobniejszych działań po wywołaniu tej afery do tablicy, najpierw przez firmę Bico Group, a potem przez portal „Gorlice i Okolice”. Wszyscy nabrali wody w usta i przyjęli dość kłamliwe oświadczenia wójta Jerzego Wałęgi z 7 maja 2019 r., że w przetargowej Moszczenicy wszystko „jest cacy i picuś glancuś”, tylko firma Bico Group rzuca kłody pod nogi.
Jeśli zatem zapanowało milczenie, to można chyba uznać, że wszyscy partnerzy Klastra Energii „Biała-Ropa” działali na szkodę majątku publicznego, skoro nikt nie zażądał rzetelnych wyjaśnień od wójta Wałęgi via Prokuratura Rejonowa w Gorlicach. Dla piszącego te słowa nie ma najmniejszych wątpliwości, że gdyby nie firmowe dochodzenie a potem sprzeciw firmy Bico Group, to moszczenicki przetarg już dawno byłby rozstrzygnięty na rzecz Koordynatora Klastra Energii „Biała-Ropa”, o którym włodarze 10 Gmin wiedzieli, że jest Koordynatorem Klastra Energii i… jednym z oferentów w przetargu! Czy prokurator i tym włodarzom nie powinien zadać kilku podchwytliwych pytań? Przecież stawką w tej grze było aż 36 milionów publicznych złotych…
I tyle! A teraz czekam na kolejne wezwania do usunięcia tego materiału prasowego z portalu „Gorlice i Okolice” i zapłatę zadośćuczynienia, na rzecz pomówionych i pokrzywdzonych moimi ocenami, w kwocie, no powiedzmy, 100 000 zł. Dlaczego tyle? To równa sumka i nawiązuje trochę symbolicznie do umowy z dnia 22 września 2017 roku. Ale nie upieram się, można zaproponować nawet wielokrotność tej kwoty. Do boju!
Od redakcji! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/korupcja-i-pralnie-w-jednym-stoja-domu/.





A ja chciałbym się dowiedzieć na jakiej zasadzie będzie funkcjonował klaster. Co my-mieszkańcy będziemy z tego mieć i na jakich zasadach? Gdzie jest jakiś regulamin uczestnictwa w klastrze? Jeśli założę instalacje fotowoltaiczną to z kim i na jakich zasadach będę się rozliczał? Jaki będzie wkład własny mieszkańca do konkretnych instalacji? Były spotkania w gminach właśnie z przedstawicielami firmy London ale ci Panowie, jaki i wójtowie niewiele wiedzieli, a nawet nie mieli wizji tego jak ten klaster ma funkcjonować. Panie redaktorze może pokusi się Pan o zadanie takich pytań ? Ludzie zapisali się na listy, czekają już ponad rok A może i dłużej, inne programy OZE zaczynają się pojawiać na rynku ( 5000+ Morawieckiego dla OZE) więc może pora na wyjaśnienie ludziom jak długo jeszcze poczekają i czy wogóle jest szansa na rozstrzygnięcie tego przetargu?
Musi Pan uważnie przeczytać dokumentację, którą ujawniłem! Porozumienia, umowy, ogłoszenia. Tam znajdzie Pan odpowiedź na wiele wątpliwości i pytań, które ujawnił Pan w komentarzu. Niestety ja za Pana mojego artykułu przeczytać nie mogę. A skoro Pan twierdzi, że przedstawiciele firmy London i wójtowie na spotkaniach nie potrafili Panu odpowiedzieć, jak tę klastrową żabę będzie można skonsumować, to moje pytania trafią w pustkę. Niech mi Pan zatem odpowie na pytanie: do czego ludzie się zapisywali, na co liczyli? Jest lista, to się zapisujemy i wszystko jedno, czy to jest lista na zakup pralki, czy cepa do skansenowej młocki. Te 20 milionów z UE i dodatkowo 16 milionów z gminnych budżetów zostało, jak zrozumiałem, przeznaczone na zakup i założenie, m. in. instalacji fotowoltaicznych w gospodarstwach domowych mieszkańców gmin powiatu gorlickiego. Co zatem należy jeszcze ustalić? Kiedy zostanie rozstrzygnięty przetarg? Jak z przetargu nr 3 zostanie wykluczona firma Doradztwo i Usługi, to może lider Klastra nie zmieści się w terminach (koniec czerwca 2020 r.) i projekt upadnie. Niech Pan się nie martwi. Jakoś to będzie. Przyjdzie walec i wyrówna. To nic, że droga wyboista. Ważne, że kierunek słuszny! Dwa ostatnie zdania, to był cytat!
W dokumentach, które Pan opublikował są tylko ogólne cele i idee powstania klastra energetycznego. Klaster ten, to pojęcie tak szerokie i niezrozumiałe, że trzeba być prawdziwym specjalistą żeby to ogarnąć. I klastry w Polsce są jak Yeti- każdy słyszał Ale mało kto widział. W mojej opinii nazwanie tego projektu „klastrem” miało tylko na celu „wiwindowanie” go w punktacji naborowej. Klaster mogą tworzyć gminy i inne podmioty Ale finalnie klastrem powinien zarządzać koordynator: spółdzielnia, Stowarzyszenie, porozumienie gmin, lub inna osoba do tego powołana. Więc szykuje się kolejny etat gdzieś w gminie lub w powiecie. Może jeden etat a może nawet kilka, bo wytwarzanie, przesyłanie i sprzedaż energii to nie jest prosta sprawa. I teraz pytanie: w ramach klastra założymy w gorlickim np 500 instalacji fotowoltaicznych i kto będzie właścicielem? Czy ja jako prosument będę oddawał energię do OSD i się rozliczał z nim? Czy moja energia może trafi do sieci ale w ramach klastra zostanie sporządzona umowa z OSD i dostanę pieniądze za kWh. A może klaster będzie jak jedna spółka i każdy kto się zapisał i proporcjonalnie ile dołożył, taką potem otrzyma dywidendę. Czy od razu będę właścicielem instalacji ? Czy może dopiero za 5 lat, jak to już jest w niektórych gminach… Zapisaliśmy się na możliwość założenia instalacji pv , instalacji solarnych grzejących c.w.u., ale nikt nas nie poinformował na jakich zasadach, ile dołożymy itp. Jeśli natomiast po zamontowaniu instalacji na dachach, spisaniu umowy z Tauronem, okaże się, że za oddane 100% produkcji otrzymamy 80%, to nazwanie tego projektu klastrem będzie bardzo wielkim semantycznym nadużyciem.
Przytomnie Pan się odezwał! I naszkicował Pan spectrum problemów, które także otaczają tajemnicze przedsięwzięcie, pt. KE „B-R”. Dlatego z innej beczki zapytam, bo czegoś nie rozumiem. Proszę mi wytłumaczyć, dlaczego jest Pan wrogiem rzetelnych i ważnych, z punktu widzenia interesu publicznego, felietonów komentatora „wma”, do tego stopnia, że przedrzeźnia Go Pan sieciowym nickiem, o ładunku retorycznej agresji już nie wspominając, które widać w Pana komentarzach?
„Zapisaliśmy się na możliwość założenia instalacji pv, instalacji solarnych grzejących c.w.u., ale nikt nas nie poinformował na jakich zasadach, ile dołożymy itp.”.
Dobra rada: nie zapisuj się Pan – panie Burek – na listę tylko dlatego, że inni (tak samo naiwni jak Pan) tak czynią, nie podpisuj Pan kwitów, których Pan nie rozumiesz. W ten prosty sposób unikniesz Pan późniejszego rozczarowania.
Drogi Panie
Zapisał się Pan na „listę”? Czeka Pan „już ponad rok”? To Pan jeszcze poczekasz.
„(…) wójtowie niewiele wiedzieli, a nawet nie mieli wizji tego jak ten klaster ma funkcjonować”?
A cóż takiego ci wybrańcy ludu mieli wiedzieć? Wiedzieli, że są (cudze) pieniądze do wydania – więc trzeba je wydać. A na co, po co, czy z sensem, czy bez sensu – to już nie ma znaczenia. Może być betonowa droga, może być „park geologiczno-przyrodniczy” (czy jakoś tak), może być plac zabaw na zadupiu – może być i „fotowoltaika”.
Przy okazji. Zmień Pan podpis, nie małpuj Pan moich inicjałów.
Po przeczytaniu tego materiału, wszyscy mogą stwierdzić,że prokuratura ma KAWĘ NA ŁAWIE…
Ale nie liczymy, że się tym zajmie…
Mimo że M. RYSIEWICZ wykonał ogromną pracę i pokazał jak to wszystko funkcjonuje w naszych gminach… A bezkarnosc kwitnie… Rośnie jak grzyby po deszczu…
Dziękuję, ale to nie jest tak, że prokuratura ma wszystko kawę na ławę. W tej aferze jest bardzo dużo tajemnic. Na przykład, dlaczego prokurator Cebo powiedział, że łącza go służbowe koneksje z Wójtem Gminy Moszczenica, a wójt Wałęga temu zaprzeczył. Albo sprawa rozliczenia 100 000 zł. A może ja się pomyliłem i była jeszcze jakaś umowa, na przykład dżentelmeńska, która obarczała tylko 4 Gminy (plus ew. piąta Moszczenica) kosztami umowy z Londonem z września 2017 r. Dlaczego nikt z włodarzy nie protestował, dlaczego ukrywano dokumenty na potęgę. Omerta jakaś działa w powiecie gorlickim, czy ki pieron? Może jeszcze coś zalega w gminnych szufladach. Ja na miejscu prokuratury, to przetrzepałbym wszystkie przetargi z udziałem firm Andrzeja Siekańskiego i małżeństwa Czopów. To podstawa śledztwa! A co zrobią pracownicy UG Moszczenica, Szczerba, Kalisz i Ludwa? Jak wytłumaczą się z udziału Cecylii Czop w tworzeniu SIWZ tego przetargu? Czy prokurator uwierzy wójtowi Wałędze, że o antydatowaniu dowiedział się po czasie o pracowników, a tzn., że pracownicy ukrywali przed wójtem takie info? Jak skończy się sprawa z zawiadomienia przeciwko Bico Group, które prowadzi Prokuratura Rejonowa w Gorlicach. Ta PR wyłączyła się ze sprawy wójta i pracowników Gminy Moszczenica, ale z tej sprawy się nie wyłączyła. Dlaczego? Przecież udział Bico Group w przetargu, to zbiór wspólny z działaniami wójta i Gminy Moszczenica? Ja tylko pytam.
Są jeszcze wątki tej historii, których nie poruszyłem, bo nie mam jeszcze wszystkich papierów a na dodatek musiałbym zdekonspirować jednego ze moich informatorów, a tego nie zrobię.
Wydaje mi się, że to nie jest ostatni artykuł na ten temat. Będą jeszcze sprawy odpryskowe.
A tak już na koniec tej notki powiem, że ten cały Klaster Energii „Biała-Ropa” jest do rozgonienia na cztery wiatry, tak jak cały gorlicki samorząd w ogóle i w szczególe.
Nie jestem wrogiem rzetelnych felietonów. W którym miejscu tak napisałem? Ja tylko skomentowałem, że felieton „wma” jest o niczym bo jest tylko kalką relacji wideo z sesji. Każdy myślący chyba potrafi wyciągnąć wnioski z tego co ogląda i nie potrzebuje dodatkowego komentarza w postaci słowotoku komentatora „wma”. Poza tym Pana portal pozwala być anonimowym więc ja korzystam z tej możliwości ale nikogo tutaj nie obrażam więc z czystym sumieniem mogę pozostać anonimowy. Natomiast komentator „wma” wielokrotnie na tym portalu używał obraźliwych słów nie tylko w stosunku do mnie Ale i do innych komentujących, więc jeśli chce aby go traktować poważnie niech się podpisze prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Ja nie mam aspiracji do bycia opiniotwórczym, nie popełniam felietonów, ale gdybym to robił to podpisałbym się pełnym nazwiskiem. Retoryczna agresja … A czym według Pana jest nazywanie kogoś namiętnie „bardzo dobrym gospodarzem”???? W każdym komentarzu, w każdym zdaniu, w każdym felietonie. To jest nudne i żenujące – żeby nie powiedzieć agresywne. Poprostu „wma” dostaje to co sam ” rozsiewa”. Poza tym, nie jednemu psu Burek 😉
Dziękuję za odpowiedź.Tak sobie zapytałem… z ciekawości. Tym razem Pana wypowiedź wydała mi się jednak mocno niespójna, ot choćby z tego powodu, że jeśli ktoś wypomina Wacławowi Ligęzie niegospodarność, to, to jest „nudne i żenujące”. Wójt Ligęza jakoś nie uważa własnych niegospodarnych działań za nudne i żenujące. Mało tego. Niejaka Teresa Magiera uważa, że ma szczęście, że w tym momencie żyć jej przyszło w niegospodarnie zarządzanej gminie.
Dlatego trzeba wykrzyczeć im w oczy, że nie ma na to naszej zgody. A tak przy okazji, to nie „wma” wymyślił „bardzo dobrego gospodarza” tylko poseł Bartuś i poseł Mularczyk ze słynnej formacji „Bezprawie i Niesprawiedliwość”. Tych posłów tez Pan uważa za nudziarzy?
„Dobra rada: nie zapisuj się Pan – panie Burek – na listę tylko dlatego, że inni (tak samo naiwni jak Pan) tak czynią, nie podpisuj Pan kwitów, których Pan nie rozumiesz. W ten prosty sposób unikniesz Pan późniejszego rozczarowania.”
Panie redaktorze ! Pan pisze, że moje komentarze cechuje agresja ???? Co Pan na to ???
Lista o której pisałem, jest wstępną listą osób zainteresowanych przystąpieniem do „klastra” i nie jest zobowiązująca. Sugerowanie mi, że podpisałem coś czego nie rozumiem jest właśnie w stylu bardzo dobrego komentatora wma. Powiedzenie „nie jednemu psu Burek” nie jest obraźliwe, ale jak widać bardzo dobry komentator wma ma tak wrażliwą duszę, że nie wytrzymał…. miłego dnia Panie bardzo dobry komentatorze wma
Aha ( uwaga- teraz faktycznie będzie agresywnie) Panie redaktorze- proszę trzymać swoje psy, troszkę krócej 😉
„Retoryczna agresja … A czym według Pana jest nazywanie kogoś namiętnie „bardzo dobrym gospodarzem”???? W każdym komentarzu, w każdym zdaniu, w każdym felietonie. To jest nudne i żenujące – żeby nie powiedzieć agresywne”.
Panie Burek
Jak Pan jesteś psem, to Pan szczekaj. Ja nie jestem psem – i nie jestem Burkiem.
Jeśli chodzi o „(bardzo) dobrego gospodarza”. To jest cytat z wypowiedzi p. Bartusiowej i p. Mularczyka – a także z licznych wypowiedzi tzw. „radnych” zebranych w KWW Wacława Ligęzy („KWW Wacława Ligęzy” ma oznaczać „Komitet Wyborczy Wyborców Wacława Ligęzy”, w rzeczywistości oznacza Klub Wielbicieli i Wyznawców Wacława Ligęzy). Nie jest prawdą, że „w każdym komentarzu, w każdym zdaniu, w każdym felietonie” nazywam Wacława Ligęzę „bardzo dobrym gospodarzem” – to są Pańskie urojenia, panie Burek. Wacława Ligęzę nazywam też Wacławem Ligęzą i weterynarzem – zgodnie ze stanem faktycznym.
Mój ostatni tekst nie jest „kalką relacji wideo z sesji” (szkoda mi czasu na oglądanie tych żałosnych przedstawień). Jest w nim kilka cytatów z protokołu (protokolant: Anna Mikuła) oraz informacja, że Wacław Ligęza bezczelnie (i bezkarnie) okłamuje tzw. „radnych”. Tyle. Pan, panie Burek, nie musisz czytać moich tekstów. Możesz Pan sobie oglądać relacje wideo, polecam też naszabobowa.pl (portal przeznaczony dla wyznawców i wielbicieli Wacława Ligęzy).
Wielce Szanowny Bardzo Dobry Komentatorze „wma” właśnie pokazałeś klasę samą w sobie !!! Brawo Ty !
„wuema”
Nie podniecaj się…
Nie wszyscy oglądają sesje…
Mnie wystarczy relacja „wma”.
I dobrze, że jest taki który pokaże,skomentuje to co się wyrabia na sesjach..
Jakie lizostwo, zakłamanie, dupowlaz,..
A może zobaczmy jak zachowują się radni z Jankowej? Ryszard Forczek i Józef Zięba??
Obiecują od dawna, że będzie chodnik przez wieś… Że będą lampy przy drodze…
I co? Jak nie było tak niem?!
A w Siedliskach, lampa na lampie..
A kilka lamp by się przydało od PKP do mostu.. Jest osiedle, zakład pracy gdzie pracuje szanowny radny Ryszard Forczek.
W tym „tekturowym organizmie” nie można mieć dużych oczekiwań, a do tego są jeszcze „sprawne” kancelarie. Gdyby było całkiem źle zawsze można zatrudnić „Romka Qunia”
Tych posłów uważam za szczególnych nudziarzy…. Poza tym nie napisałem, że wypominanie niegospodarnosci jest nudne i żenujące ( Pan sobie to dopisał) tylko styl w jakim komentator „wma” to robi. Wszyscy już doskonale wiemy że Ligęza jest BDG, po co wkoło to powtarzać??? Nie znam Pani Magiery i nie obchodzi mnie jej poczucie szczęścia. Uważam, że patrzenie „władzy” na ręce jest słuszne i dobrze, że się Wam chce to robić. Swoją drogą…jak to jest, że wszyscy (można odnieść takie wrażenie) bobowiacy narzekają na BDG a wciąż na niego głosują???
„Swoją drogą … jak to jest, że wszyscy (można odnieść takie wrażenie) bobowiacy narzekają na BDG a wciąż na niego głosują???”.
Panie Burek, nie prowokuj. Nie udawaj Pan głupszego, niż Pan jesteś. Dobrze Pan wiesz kto i dlaczego na tę „perłę” głosuje.
„wuema” to balon próbny, bada grunt, prowokuje iK stawia różne tezy wytwarzając szum informacyjny (będzie tego więcej)!!!. To są stare sprawdzone metody obrony, w razie zagrożenia może nastąpić również etap „zrzucania z sań”, pierwsze ofiary to będą urzędnicy(takie prawo dżungli)!!!
Zgadza się. Osobnik, który podpisuje się (zupełnie „przypadkowo”!) „wuema” wytwarza szum informacyjny. Jest niby obiektywny, niby rzeczowy, niby bezstronny, niby kulturalny – wszystko na niby.
A Ty jesteś na niby komentatorem i felietonistą…
Bardzo Dobry Komentatorze wma. Twierdzisz że robię szum informacyjny ???? Nie wierzę w to co czytam 🙂 Zadałem na początku kilka ważnych pytań na temat klastra, poddałem w wątpliwość kilka szczegółów, jednym słowem można powiedzieć, że potwierdziłem podejrzenia Pana redaktora. A tu co ??? Szum informacyjny… Nie masz Bardzo Dobry Komentatorze (I felietonisto) pojęcia o OZE. Nie wszedłeś w merytoryczną dyskusję na ten temat tylko po chamsku „odszczekujesz”. Szkoda tylko, że redaktor na to pozwala. Ja wiem, że taka gównoburza podbija oglądalność ale Panie redaktorze litości…
Panie Burek, szczekaj Pan w inną stronę. Wpisałeś się Pan – panie Burek – na jakąś śmieszną listę licząc na profity ze „sprzedaży” prądu. „(…) kilka ważnych pytań na temat klastra” trzeba było sobie zadać przed wpisaniem się na listę dla naiwnych. Dyskusje (nawet „merytoryczne”) o „OZE” to niech sobie pan Burek toczy w gronie naiwnych.
Jednak jesteś Burak nie Burek
Panie redaktorze, czy jest jeszcze ktoś lub coś co powstrzyma ten „chocholi taniec”???!!! Bo nawet jak zaczną zrzucać z sań, to zrobią to w bezpieczny puch, przecież „oni” niep mogą sypać!!!
K, przypadkowe
Panie redaktorze, czy jest jeszcze ktoś lub coś, co powstrzyma ten „chocholi taniec”???!!! Bo nawet jak zaczną zrzucać z sań, to zrobią to w bezpieczny puch, przecież „oni” nie mogą sypać!!!
Ale kto niby miałby być wyrzucony z sań w moszczenickiej aferze!
Wyrzucanie z sań zawsze zaczyna się od maluczkich i bezbronnych (jakieś nazwiska już padały), chyba, że będzie „trzęsienie ziemi”, ale to w bantustanie jest prawie niemożliwe.
Odpowiedź na interpelację nr 31882 – https://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=BESHGD
w sprawie możliwych nieprawidłowości w przetargu w gminie Moszczenica
Odpowiadający: pierwszy zastępca prokuratora generalnego, prokurator krajowy Bogdan Święczkowski
Warszawa, 05-08-2019
Szanowny Panie Marszałku!
W odpowiedzi na interpelację Pani Poseł na Sejm RP Elżbiety Zielińskiej, nr 31882, z dnia 26 czerwca 2019 r. w sprawie możliwych nieprawidłowości w gminie Moszczenica uprzejmie informuję, że postępowanie zainicjowane zawiadomieniem pełnomocnika BICO GROUP sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa m.in. z art. 270 § 1 k.k. aktualnie, na podstawie decyzji Prokuratura Okręgowego w Nowym Sączu, prowadzone jest przez Prokuraturę Rejonową w Zakopanem. Przedmiotem postępowania są czyny z art. 231 § 1 k.k., art. 305 § 1 k.k. i z art. 270 § 1 k.k. W sprawie realizowane są czynności zmierzające do należytego wyjaśnienia wszystkich okoliczności mających znaczenie dla dokonania prawidłowych ustaleń faktycznych istotnych dla oceny karnoprawnej i rozstrzygnięcia.
Z poważaniem
Bogdan Święczkowski
Odnoszę wrażenie że w tej sprawie Walega jest PŁOTKA..
A REKINY jeszcze pływają..
Jak długo… to wszystko zależy od prokuratury w Zakopanem.
Odnośnie klastrów energii polecam artykuł branżowy: https://magazynbiomasa.pl/klastry-energii-nie-zdaly-egzaminu-stawiamy-na-spoldzielnie
Wieść niesie, że w związku ze zwiększonym zagrożeniem pożarowym pod stopami, „król wraz z giermkami” przyspieszył prace nad wodociągiem. Czy to jeszcze da się ugasić(…)???
Oczywiście, że da się ugasić. Takie pożary to się gasi w 5 minut!