Projektant  Andrzej Olszowski, kierownik budowy Bolesław Haluch i inspektor nadzoru inwestorskiego Agata Mężyk nie poniosą odpowiedzialności dyscyplinarnej za rażące zaniedbania przy realizacji budowy chodnika dla pieszych w ciągu drogi wojewódzkiej nr 981 w Wilczyskach!

Tragifarsa nad oberwiskiem trwa. Miesiące a właściwie lata mijają, a za usuwanie skutków katastrofy budowlanej w Jeżowie urzędnicy nie zamierzają się rzetelnie zabrać. Króluje taktyka gry na zwłokę (okraszona matactwem) i trzeba powiedzieć, że to jest skuteczna taktyka. Strategiczny sojusz urzędników Gminy Bobowa, Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie i funkcjonariuszy publicznych z Prokuratury Rejonowej w Gorlicach, obliczony na przewlekłość postępowania, pozwolił już uniknąć odpowiedzialności tym, którzy winni byli ukrywania jeżowskiej katastrofy budowlanej przed Małopolskim Wojewódzkim Inspektorem Nadzoru Budowlanego (MWINB) w Krakowie. Sprawa jako przedawniona trafiła do prokuratorskiego archiwum.

Napisać, że MWINB w Krakowie działał opieszale, prowadząc postępowanie administracyjne, które zakończyło się wydaniem decyzji administracyjnej 18 marca 2019 roku, to właściwie niewiele napisać.

O roli Prokuratury Rejonowej w Gorlicach i Okręgowej w Nowym Sączu, w tym przestępczym skandalu budowlanym, napisałem kilka demaskatorskich artykułów. Dość powiedzieć, że Prokuratura Rejonowa w Gorlicach nie prowadzi dzisiaj żadnego śledztwa „nad oberwiskiem” w przedmiotowej sprawie.

ZDW w Krakowie, wbrew interesowi publicznemu i na podstawie kuriozalnych argumentów odwołało się od decyzji MWINB w Krakowie do Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego (GUNB) w Warszawie i na decyzję GUNB jeszcze sobie poczekamy.

W tym stanie rzeczy w ogóle nie zdziwiła mnie treść pisma, które otrzymałem 16 lipca 2019 roku od Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Małopolskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa. Pismo stwierdza, że projektant (Andrzej Olszowski), kierownik budowy (Bolesław Haluch) i inspektor nadzoru (Agata Mężyk), choć mogliby podlegać odpowiedzialności zawodowej w budownictwie, w sprawie katastrofy budowlanej w Jeżowie, to upłynął termin określony przepisem art. 100 ustawy Prawo budowlane i nastąpiło przedawnienie możliwości wszczęcia wobec wyżej wymienionych osób postępowania w przedmiocie ustalenia ich odpowiedzialności zawodowej w budownictwie.

Dokument Małopolskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa z dnia 27 czerwca 2019 roku – zob.

Niniejszym składam serdeczne gratulacje projektantowi Andrzejowi Olszowskiemu, kierownikowi budowy Bolesławowi Haluchowi i inspektorowi nadzoru inwestorskiego Agacie Mężyk; wszak umorzenie postępowania wobec was, to przecież dowód, że sprawiedliwość jednak jest na tym świecie. Prawda? Wiem, wiem, ciężar spadł z serca i z jaką lekkością można teraz bez przeszkód projektować, kierować budowami i te budowy nadzorować!!! Jakże to optymistyczne i krzepiące wieści!

Więcej na temat katastrofy budowlanej w Jeżowie – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/katastrofa-budowlana/.

(Odwiedzono 144 razy, 9 wizyt dzisiaj)

2 thoughts on “Projektant  Andrzej Olszowski, kierownik budowy Bolesław Haluch i inspektor nadzoru inwestorskiego Agata Mężyk nie poniosą odpowiedzialności dyscyplinarnej za rażące zaniedbania przy realizacji budowy chodnika dla pieszych w ciągu drogi wojewódzkiej nr 981 w Wilczyskach!

  1. Pan Olszowski, pan Haluch i pani Mężyk mogą razem oblać kolejny zawodowy „sukces”. Obiektywnie trzeba jednak przyznać, że największy udział w tym „sukcesie” ma Wacław Ligęza. To Wacław Ligęza wymyślił i zastosował w praktyce metodę na przeczekanie.

    Mam nadzieję, że pan Olszowski, pan Haluch i pani Mężyk nie okażą czarnej niewdzięczności i na wspólne oblewanie zaproszą – jako honorowego gościa – bobowskiego „bardzo dobrego gospodarza”.

    Ten „gospodarz” to jest naprawdę wyrozumiały gość. Ma naprawdę dobre serce. Na cudzy koszt (tzn. na koszt gminnego podatnika) – ale jednak. Taki pan Olszowski – który „gospodarza” bezczelnie oszukał (dostarczył „gospodarzowi” wadliwy projekt budowlany wraz z fałszywym oświadczeniem, że projekt jest „kompletny z punktu widzenia celu któremu ma służyć oraz został wykonany prawidłowo i może być skierowany do realizacji”) – dalej cieszy się bezwarunkowym zaufaniem „gospodarza”. Wacław Ligęza w dalszym ciągu obsypuje pana Olszowskiego zleceniami (i płaci mu pieniędzmi gminnego podatnika), np. powierza mu nadzór nad zleconymi robotami budowlanymi.
    Przykłady:
    – umowa o nadzór inwestorski nr RIiGK 17/2018 z 14 marca 2018 roku na kwotę 5535,00 złotych,
    – umowa o nadzór inwestorski nr RIiGK 18/2018 z 27 marca 2018 roku na kwotę 5135,25 złotych.

    1. Właśnie wysłałem do inż. Andrzeja Olszowskiego list-sms następującej treści:
      Szanowny Panie Inżynierze!
      Czytelnicy portalu „Gorlice i Okolice” pytają, czy opublikuje Pan jakiekolwiek oświadczenie, dotyczące Pańskiego udziału w katastrofie budowlanej w Jeżowie. I ja też Pana o to pytam, i oświadczam, że każdy nadesłany przez Pana tekst w przedmiotowej sprawie, np. w formie komentarza do materiału prasowego z dnia 17 lipca 2019 r. lub przesłany na moja pocztę: pow1@o2.pl, zostanie bezzwłocznie opublikowany bez skreśleń. Nieśmiało Panu przypomnę, że winny Pan jest wystosować takie oświadczenie do naszej wspólnoty samorządowej, bo w jakiejś części pozostaje Pan na utrzymaniu bobowskiego podatnika. Nie uchodzi po prostu milczeć w takiej sytuacji.
      Maciej Rysiewicz
      Redaktor naczelny „Bobowa Od-Nowa”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *