
Wyrok ogłoszony ustnie przez Krajową Izbę Odwoławczą, na posiedzeniu w dniu 6 czerwca 2019 roku, w sprawie moszczenickiego przetargu, sygn. akt KIO 830/19, jest już od kilku dni publicznie dostępny na piśmie. Ten dokument – zob. 2019.06.06_Wyrok_KIO_830-19, zostanie na pewno uważnie przeczytany przez wójta Gminy Moszczenica Jerzego Wałęgę i prezes firmy Doradztwo i Usługi Sp. z o.o. Cecylię Czop. Mam nadzieję, że ten dokument uważnie przestudiują także organy niezależnej prokuratury, bo jest co studiować.
Wyrok KIO (wraz z uzasadnieniem) – zob. 2019.06.06_Wyrok_KIO_830-19, powinien dać wiele do myślenia red. Damianowi Markowiczowi z portalu „Moszczenica.info”, który podobno szuka prawdy, „która leży pośrodku” i „pokazuje sprawę z drugiej strony”. Tak przynajmniej stwierdził komentator „jmr” na portalu „Gorlice i Okolice” w dyskusji pod artykułem – zob. https://gorliceiokolice.eu/2019/06/przetarg-w-moszczenicy-kolejne-doniesienie-bico-group-do-cba/. Red. Damianowi Markowiczowi naprawdę życzę powodzenia w poszukiwaniach. I chciałbym pomóc! Dlatego podsunę redaktorowi z „Moszczenica.info” taki pomysł dziennikarski. Może warto byłoby zapytać się wójta Gminy Moszczenica skąd weźmie 18 600 zł, które zostały zasądzone na rzecz BICO GROUP od Gminy Moszczenica z tytułu niezgodnie z prawem rozstrzygniętego przetargu? To duża kwota! I co teraz? Wspólnota samorządowa gminy Moszczenica ma te pieniądze wysupłać, bo urzędnicy i samorządowcy z Moszczenicy nie dostrzegają (absolutnie przypadkowo oczywiście) antydatowanych mejli i nieprawidłowo wniesionego przez wykonawcę wadium? Prawa autorskie do pomysłu gratis. Ku chwale Ojczyzny, Panie Redaktorze! Do boju!
Po gratisach wróćmy do szarej rzeczywistości. Wyrok zapadł? Może jednak były już albo będą odwołania? Może! Jedno jest jednak pewne; życie nie znosi próżni i dlatego polecam do przeczytania następny dokument – zob. 2019.06.11_Wezwanie_Moszczenica_skan.
Ciekawe, co na to wójt Jerzy Wałęga? Oczywiście zapytam!
Cdn.
Więcej na temat moszczenickim przetargu – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/przetarg-w-moszczenicy/.



Najlepiej byłoby,gdyby wójt Wałęga zatrudnił pana Markiewicza jako speca od promocji gminy(czyli osoby wójta)wzorem Łużnej.Przecież i tak z własnej kieszeni nie zapłaci…
Szanowny Panie Macieju, czepia się Pan bezpodstawnie, bo na temat wyroku Moszczenica Info pisała wcześniej i patrzę na dokument, nic nie skłamali… Panie Macieju, Pan to lubi chyba jechać po ludziach…? Nie wazne kto, ważne żeby po nazwisku…
Zanim odpowiem, mam prośbę. Proszę nie zwracać się do mnie „Panie Macieju”. Ja Pana/Pani nie znam. Anonimowe „Jmr” to za mało, żeby tak bezceremonialnie skracać dystans w kontaktach międzyludzkich. Nie wypada! Mam swoje lata i zwyczajnie sobie tego nie życzę. To była lekcja dobrego wychowania a teraz do rzeczy. Ale krótko (i symbolicznie), bo nie mam czasu na analizowanie dość, przepraszam za dosadne słowa, ale głupawych, tendencyjnych i serwilistycznych tekstów red. Damiana Markowicza na temat moszczenickiego przetargu.
W tekście – zob. https://www.moszczenica.info/wiadomosci/714-przetargu-na-oze-ciag-dalszy.html, padły takie zdania: „Znamy też wyrok KIO w tej sprawie i nie jest on taki jak przedstawia to prezes firmy BICO Sp. Z o.o. na jednym z portali internetowych” albo „Suma, summarum przetarg i tak musiał zostać unieważniony, gdyż tak zalecił Departament Prawny Urzędu Zamówień Publicznych”, albo „Wiemy, też, że NIE DOSZŁO DO SFAŁSZOWANIA żadnych dokumentów przez firmę Doradztwo i Usługi Sp. Z o.o., a taki czyn zarzuca się ów firmie na jednym z portali internetowych” (pisownia oryginalna).
Jeśli, oczywiście po przeczytaniu ze zrozumieniem wyroku KIO, ktoś nadal będzie twierdził, że powyższe zdania, stanowiące oś propagandową całego tekstu red. Damiana Markowicza, można uznać za prawdziwe, to gratuluje temu komuś dobrego samopoczucia.
Sprawa „po nazwisku”. Ja się zajmuje sprawami publicznymi, a o sprawach publicznych decydują „nazwiska”. Nie widzę powodu, żeby dyskutując w przestrzeni publicznej z red. Markowiczem ukrywać jego podstawowe dane osobowe. Sam je zresztą ujawnił, podpisując się pod tekstami o aferalnym przetargu, który, jak odniosłem zresztą wrażenie, wcale nie wydaje się aferalny red. Markowiczowi. Może za chwile się okaże, że aferalne było uzasadnienie KIO. Kto wie? W tekstach red. Markowicza zabrakło mi tylko okrzyku: – Hej, Moszczeniczanie nic się nie stało!!!
I sprawa ostatnia. Mam nieodparte wrażenie, że Pan/Pani zna red. Markowicza. Proszę mu zatem przypomnieć, że naprawdę warto zainteresować się dlaczego moszczenicka wspólnota samorządowa musi teraz zapłacić BICO GROUP za „przypadkowe” błędy pracowników samorządowych? A może honorowym wyjściem z tej sytuacji byłaby „ściepa” w Gminie Moszczenica wśród odpowiedzialnych za ten skandal?
Co ja piszę, przecież żadnego skandalu nie było…
Polecam Panu (piszę z dużej litery, żeby nie urazić Pana ego) ciekawy artykuł w temacie dziennikarstwa śledczego: https://www.rp.pl/W-sadzie-i-urzedzie/309029987-Piotr-Kosmaty-dziennikarstwo-sledcze-musi-byc-rzetelne.html
Niestety nie jesteś Pan bezstronny, ani obiektywny, ani chłodnym okiem (widzę w Pana treściach wręcz ekscytację tematami), przedstawia Pan z góry założoną tezę, jeszcze nie było wyroku, a Pan już wiedział co się stało, nie wie Pan co to jest zasada domniemania niewinności. Nie ma Pan już jakiegoś wyroku za pomówienie? Bo aż się Pan prosi o taki…
Proszę mi wskazać konkretny fragment z moich materiałów prasowych na temat przetargu w Moszczenicy, w którym postawiłem tezę, która potem dopiero zmaterializowała się w wyroku KIO!
Proszę mi wskazać taki fragment, w którym kogokolwiek pomówiłem przed wydaniem wyroku przez KIO!
Pani/Pański wpis jest kuriozalny. Mleko się rozlało w Gminie Moszczenica, Pani/Pan obserwuje skandal, a zwierzyną łowną zostaje dziennikarz, który ujawnił aferę. To jest myślenie bolszewickie, tj. odwracanie wektorów i zamiana pojęć.
Na koniec! Piszemy „dużą (wielką) literą” a nie „z dużej litery”.
Szkoda tutaj dyskutować i zaglądać. Szanowny Panie Macieju, więcej pokory. A skoro Pan tak podpisany jest to zwracam sie tak i nikogo nie uraziłem. Schowaj Pan ego do kieszeni.
No cóż, przykro mi, że straciła Pani/stracił Pan czas! Głupia sprawa! Najgorsze, że koszty przetargu rosną, ale przecież szkoda dyskutować na ten temat, bo ego „Pana Macieja” jest najważniejsze w tej historii.
chyba wywołałem wilka z lasu – czy to aby nie jest przyczyna Pana „uczulenia” na burmistrza Bobowej?
https://sadeczanin.info/wiadomosci/pierwszy-proces-w-trybie-wyborczym-maciej-rysiewicz-przegral-z-burmistrzem-bobowej
„Obserwatorze skandalu”!
Przykro mi, ale pudło aż się zakurzyło – zob.
http://gorliceiokolice.eu/2014/09/porazka-burmistrza-waclawa-ligezy-i-sedzi-moniki-swierad-w-trybie-wyborczym/
i
http://gorliceiokolice.eu/2015/04/kleska-burmistrza-waclawa-ligezy-w-sadzie-najwyzszym/.
„Obserwatorze skandalu” skup się! Z tego co zrozumiałem rozmawialiśmy o przetargu w Moszczenicy. Co ma do tego burmistrz Wacław Ligęza i jego klęska (w trybie wyborczym) przed sądami w 2014 i 2015 roku? A może Ty wiesz coś więcej na temat, np. udziału włodarza z Bobowej w tym przetargu? Uchyl rąbka tajemnicy!
Bardzo dobrze Panie redaktorze że Pan ujawnia takie sprawy obiektywnie bo inaczej mieszkańcy Gminy Moszczenica o niczym by się nie dowiedzieli
Proszę mi nie dziękować, tylko wespół w zespół z mieszkańcami Moszczenicy złożyć wniosek do Rady Gminy, że na te 18 600 zł dla BICO GROUP mają się zrzucić w UG Moszczenica wszyscy pracownicy samorządowi odpowiedzialni za ten skandal! Nie może tak być, że Gmina Moszczenica z publicznej kasy wypłaci taką kwotę!
Szanowny Panie Redaktorze, z tego co donosi zaprzyjaźniona „osa” wynika, że termin Rada Gminy jest w Moszczenicy raczej nieznany.
Poza tym nie pozwala Pan na swoim portalu chłopakom rozwinąć skrzydeł, co próbują wyprowadzić akcję to już spychani są do narożnika i na bandę, aż żal patrzeć. Zupełnie inne warunki panują na własnym „boisku”(moszczenica.info), tam najpierw ustalany jest wynik, później ewentualnie potrzebne zasady, na koniec indywidualna akcja i po temacie.
Szanowny Panie, chłopaki, jak ich Pan nazwał, mają wielka szansę na wyjście z twarzą. Wystarczy zorganizować koronkowy atak pozycyjny w dawnym stylu „Xavi-Iniesta-Messi” i zmusić pracowników samorządowych, w tym niestety wójta Gminy Moszczenica, do ściepy na koszty dla BICO GROUP (18 600 zł). To są warunki brzegowe rehabilitacji i próba, powtarzam próba, przekonania moszczenickiej wspólnoty samorządowej, że chłopaki stoją po stronie tej wspólnoty a nie pracowników samorządowych, którzy dopuścili do tego skandalu!
A posiedzenia Rady Gminy zwołuje się w trybie nadzwyczajnym, a tutaj mamy nadzwyczajne powody. Proszę zwrócić uwagę, że ja na razie nic nie mówię o korupcji. Mówię tylko o skandalu!!!
Proszę mi w następnym komentarzu podać nazwiska wszystkich moszczenickich radnych! Ja do nich napiszę, chociaż jestem tylko obywatelem gminy Bobowa. Ale ten sam powiat. Zresztą Gmina Bobowa jest członkiem klastra „Biała-Ropa”, tzn. że też został zrobiona w konia!!!
Się narobiło… Moszczenica. info została sprowadzona do parteru..
W kategorii boksu… Jest po nokaucie..?
Albo jest na kolanach….
Powinni się uczyć od M.Rysiewicza.
A to co czytamy maja od kogo się uczyć.
Bo to bardzo dobry Redaktor.
Przepraszam, ale zabrakło przecinka i sens zdania został utracony. Używając słowa termin miałem na myśli wyrażenie, Rada Gminy.
W takim stanie rzeczy, niewiele można zrobić!!!
Czyli tak samo jak w Bobowej!
W artykule – zob. https://gorlice24.pl/pl/19_wiadomosci_z_regionu/659_moszczenica/7121_moszczenica_powstanie_nowoczesny_kompleks_boisk.html, niezastąpiony red. Jarosław Rozpłochowski tak napisał:
„Nie da się zaprzeczyć, że w ostatnich tygodniach najprężniej o rozwój swojego terenu walczy Jerzy Wałęga wójt Moszczenicy. Wkrótce mieszkańcy tej gminy będą mieli do dyspozycji nowoczesny kompleks sportowy”.
Szkoda, że red. z portalu „Gorlice24” nic nie wspomniał o moszczenickim przetargu. Miałby przecież jeszcze jeden argument, że wójt z Moszczenicy „najprężniej walczy” i w ogóle, że „nie da się zaprzeczyć”, że „najprężniej walczy”!