Dwór Długoszowskich w ruinie, ale starosta Wędrychowicz zamierza prześladować Macieja Rysiewicza

Nie da sie ukryć, że 19 lutego 2012 roku opublikowałem na mojej stronie www.bobowaodnowa.eu tekst pt. Dwór Długoszowskich w Bobowej i działka 70/1 w Wilczyskach albo o kajakach i rowerach wodnych. W związku z pismem starosty Mirosława Wędrychowicza, w którym starosta gorlicki straszy mnie podjęciem bliżej nieokreślonych kroków prawnych, postanowiłem przypomnieć Czytelnikom www.gorliceiokolice.eu mój artykuł. Bez skreśleń. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że władza gorlicka wytoczy przeciwko niezależnemu dziennikarzowi najcięższe działa. Trzeba mieć jednak świadomość, że o tej historii dowie się cała Polska. Bo dwór Długoszowskich trzeba ocalić, a nie wydawać publiczne pieniądze na adwokatów i przewód sądowy, żeby ścigać, a być może, skazać jednego z nielicznych, który odważył się stanąć w obronie polskiego dziedzictwa narodowego w Bobowej. Czekam na pozew panie starosto Wędrychowicz, jeśli wystarczy panu cywilnej odwagi!

O takich ludziach mówi się, że są barbarzyńcami. Ale któż to są owi „barbarzyńcy”. Nie szukałem daleko i sięgnąłem do zasobu Wikipedii. A tam pierwsze zdanie na ich temat brzmi:
Barbarzyńca (gr. βαρβάρους/bárbaros, łac. barbarus – cudzoziemiec) – człowiek dziki, pierwotny, niecywilizowany, okrutny, o prymitywnych odruchach, nieznający kultury europejskiej.
Prawda, że zabrzmiało groźnie? Czy we współczesnej Europie, na początku XXI wieku, w dobie cywilizacji cyfrowej, atomu i lotów kosmicznych można jeszcze spotkać w zaułkach polskich miast i na rozstajach wiejskich dróg barbarzyńców, czyli ludzi niecywilizowanych, okrutnych, o prymitywnych odruchach i co najgorsze nieznających kultury europejskiej (o narodowej nie wspominając)?

Posłuchajcie więc takiej opowieści.

Rodzina Długoszowskich posiadała w Bobowej 225 ha ziemi i dwór zwany „zamkiem”. Kazimierz Wieniawa-Długoszowski, starszy brat słynnego i charyzmatycznego adiutanta Marszałka Józefa Piłsudskiego Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego, zapisał piękne karty bobowskiej historii. Przypomnę tylko jedną z nich:

Kiedy w 1939 roku narastało zagrożenie ze strony Niemiec, Bencjon Halberstam z inicjatywy generała Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego wystosował list do Żydów z Galicji popierający zakup rządowych obligacji. (zob. Karol Majcher, Bobowa. Historia, ludzie, zabytki, Warszawa 2008, s. 34)

Tę akcje pomocy Państwu Polskiemu koordynował w Bobowej brat Bolesława, Kazimierz Wieniawa-Długoszowski, dziedzic na Bobowej. Zdjęcie Kazimierza z cadykiem Halberstamem obiegło całą polską prasę w 1939 roku. Można je także zobaczyć w książce Karola Majchra (s. 34). Ale dość w tej chwili reminiscencji historycznych.

Po Długoszowskich w Bobowej pozostała historia, pamięć, grobowiec na cmentarzu i dwór, zagrabiony w 1947 roku przez komunistów (to też byli barbarzyńcy).

A potem przyszła podobno wolna Polska. Ale „wolna” Polska nie chciała oddać prawowitym właścicielom ich majątku. Dwór Długoszowskich, ostatni potomek rodu Leszek Wieniawa-Długoszowski, syn Kazimierza, był zmuszony odkupić od tzw. Skarbu Państwa, w tym konkretnym wypadku od Starosty Gorlickiego; ubolewam nad panem panie starosto, bo przyłożył pan rękę do zwykłego, pospolitego, gangsterskiego paserstwa. Można ze spokojem sumienia rozgłaszać, że Starosta Gorlicki, jako instytucja, to zwykły złodziej i bandyta. Sprzedawał wszak, co nie jego i tyle! I na dodatek zmuszał do nabycia przedmiotu przestępstwa prawowitego spadkobiercę, czyli właściciela. Gwałt i przemoc, panie starosto – i kto tu jest anarchistą, panie starosto?

Władze gminy Bobowa nie mają wiele na swoje usprawiedliwienie. Dwór Długoszowskich od lat stanowił strup na wizerunku gminy, tzn. nie zrobiono nic, żeby tę perłę kultury i tradycji narodowej otoczyć opieką. Solidny gmach z uporem wytrzymywał przez lata „ekstensywną gospodarkę”, tzn. internat dla młodzieży, bo dawniej budowano solidnie i bez fuszerki.

Jednak wytrzymałość materii ma swoje granice i dzisiaj pomimo zmian własnościowych dwór Długoszowskich popada w ruinę. Leszek Wieniawa-Długoszowski, sprowadzony przez czasy „real-socu” „do parteru” ekonomicznego, nigdy nie był w stanie otoczyć niezbędna opieką swojej ojcowizny. To nie jemu III RP wypłaca blisko 180 tys. złotych rocznych dochodów na stanowisku burmistrza Bobowej, bo nie jest burmistrzem Bobowej, a to jest stanowisko nieporównywalne do czegokolwiek w polskiej siatce płac. Leszek Wieniawa-Długoszowski zmuszony był sprzedać swoje siedlisko. Bo nikt nie chciał go słuchać, że w dworze można zorganizować Muzeum Niepodległej Rzeczpospolitej. I pokazać pamiątki rodzinne po Długoszowskich i po Marszałku Piłsudskim, który przecież bywał w Bobowej. Nie dostrzegli tego starostowie gorliccy Welc, Kochan, Wędrychowicz a także bobowscy wójtowie Durlak, Nalepka i Ligęza.

Wygląda na to, że dwór w Bobowej chyli się ku upadkowi. Nie pomoże Karol Majcher (autor książki o Bobowej), a także Maciej Rysiewicz, bo burmistrz Wacław Ligęza bojkotuje każda inicjatywę wydawniczą, publicystyczną i koncepcyjną firmowaną przez „przestępcę” z Jeżowa.

W styczniu 2012 r. radni bobowscy (wg telefonicznej relacji sekretarz Urzędu Miasta Bobowa pani Iwaniec) postanowili kupić nieużytek nad Białą Tarnowską (tj. dz. 70/1 w Wilczyskach), za publiczne pieniądze (205 000 zł) w ramach fantasmagorycznego planu budowy zalewu, boisk, ścieżek rekreacyjnych i zakupu kajaków i rowerów wodnych. To nic, że doświadczenia senatora Stanisława Koguta w Stróżach z budową zalewu nie napawają optymizmem (odmowa wydania zezwolenia na budowę zalewu w Stróżach) – a swoją drogą na żadnej rzece w Polsce nie ma takiej koniunktury na budowę zalewów jak na Białej Tarnowskiej. Ciekawe!

Publiczne pieniądze (205 tys. złotych za działkę 70/1 w Wilczyskach) zostaną utopione w popowodziowym błocie. A dwór Długoszowskich rozpadnie się w tym czasie w proch i pył. Chwała bohaterskim radnym z Bobowej tej kadencji!

Zacząłem od barbarzyńców i na barbarzyńcach skończę, bo radni gminy Bobowa zostali przeze mnie poinformowani o zagrożeniach w związku z planami inwestycyjnymi burmistrza Ligęzy na dz. 70/1 w Wilczyskach. Nie możecie teraz powiedzieć, że nic o tym nie wiedzieliście. Spróbujcie sobie zadać pytanie, czy nie lepiej było wydać te pieniądze na dwór Długoszowskich. Można go kupić podobno tylko za 60 tys. złotych, i ściągnąć tłumy turystów do Bobowej do izby pamięci Wieniawów i Piłsudskiego. A teraz przyjdzie wam kupować kajaki i rowery wodne. Kupujcie zatem rowery i kajaki…albo odwrotnie…
P.s. Wbrew temu, co uważa burmistrz Wacław Ligęza, chciałbym być dumny z Bobowej. Niestety moją dumę łatwo sponiewierać i wystawić na ciężką próbę. Oto, na stronie http://podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,6536531,Bobowa_Malych_miasteczek_czar, przeczytałem takie oto doniesienie anonimowego turysty, który dotarł do naszego miasteczka:

Zabytkowy dwór Długoszowskich przylega bokiem do liceum ogólnokształcącego. Dorastał tutaj gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski, legionista i adiutant marszałka Józefa Piłsudskiego, pierwszy ułan II Rzeczpospolitej. Dziś dworek zwany „zamkiem w Bobowej” jest zdewastowany, otacza go metalowa siatka z bramą zamkniętą na kłódkę. „Obiekt zagrożony zawaleniem. Wstęp wzbroniony” – ostrzega tablica. – Ładny zabytek, co? – chichoczą uczennice w oknie liceum, kiedy fotografuję popękaną fasadę z wybitymi szybami w oknach

To nie ja napisałem, ale dedykuję ten wpis Wacławowi Ligęzie i pozostałym barbarzyńcom z tej i poprzednich rad gminy i miasta Bobowa. Kupujcie kajaki i rowery wodne, albo odwrotnie!

(Odwiedzono 26 razy, 1 wizyt dzisiaj)

1 przemyślenie na temat "Dwór Długoszowskich w ruinie, ale starosta Wędrychowicz zamierza prześladować Macieja Rysiewicza"

  1. Ciężka sprawa….WŁADZA-Burmistrzowie,Wójtowie,Radni,SĄDY trzymają się razem,i nie pozwolą na mówieniu co mają robić…
    ON są nam dani od Boga…Siła wyższa…
    POZDRAWIAM p.REDAKTORA,tak trzymać……wszystko ma począteki i koniec…KATENCJA się kończy…czas na nowe WYBORY…
    TAKIEJ WŁADZY My DZIĘKUJEMY………
    Brzydze się takimi,którzy zioną nienawiścią do drugiego człowieka Sz.WŁADZO…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *