WEJŚCIE

AKTUALNOŚCI

ARTYKUŁY

DOKUMENTY

OPINIE

 

 

Bobowa Od-Nowa - Wolna Witryna Mieszkańców Gminy Bobowa


Pismo do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 19 maja 2007 roku w sprawie znaku drogowego "10 Ton", który na wniosek wójta Wacława Ligęzy został postawiony na drodze dojazdowej do posesji Macieja Rysiewicza i działki 70/1 w Wilczyskach

Maciej Rysiewicz
38-350 Bobowa
Wilczyska 27

 

MINISTERSTWO SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI

DEPARTAMENT KONTROLI SKARG I WNIOSKÓW

 

(Dotyczy pisma MUW w Krakowie z dnia 14.05.2007 – znak KA.I.0553-58-07)

 

Dyrektor Generalny MUW w Krakowie pismem z dnia 14.05.2007 roku (znak j.w.) podtrzymał stanowisko Pani Elżbiety Gabryś – Dyrektora Wydziału Infrastruktury MUW w Krakowie z dnia 15.03.2007 (znak pisma WI.V.0553-6-07) i uznał zarzuty zawarte w skardze Macieja Rysiewicza z dnia 27.03.2007 r. za nieuzasadnione.

Uznając moje zarzuty za nieuzasadnione Dyrektor Generalny MUW w Krakowie, powołuje się w szczególności i wyłącznie na art. 10 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, który zezwala Wojewodzie, jako organowi sprawującemu nadzór nad zarządzaniem ruchem, podjąć interwencję w sprawach z zakresu organizacji ruchu, w przypadku spełnienia dwóch przesłanek, tj. ze względu na ważny interes ogólnospołeczny lub konieczność zapewnienia ruchu tranzytowego.

 

Po raz kolejny uważam, że Wojewoda nie dość wnikliwie analizując stan faktyczny i prawny, nie odnosząc się praktycznie w ogóle do merytorycznych zarzutów, wniosków, a także obywatelskiego apelu do organu administracji państwowej o próbę rozwiązania zaistniałego problemu w duchu państwa prawa, którego instytucje (zgodnie z Konstytucja i ustawami) służą interesowi ogółu swoich obywateli, de facto w rażący sposób naruszył prawo i tym samym naraził mnie, a także Skarb Państwa na straty materialne.

 

UZASADNINIE


STAN FAKTYCZNY

 
1/ Pod koniec lipca 2006 roku Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie ustawił znak B-18 (10 ton) w granicach drogi gminnej nr 437, krzyżującej się z drogą wojewódzką nr 981. Znak B-18 ograniczył przejazd pojazdom o masię większej niż 10 ton na drogach gminnych nr 437, 117/1 oraz na drodze należącej do Skarbu Państwa nr 129. W/w drogi posiadały, w chwili ustawienia znaku B-18, nawierzchnię szutrową (tzw. „bite” drogi).

 

2/ 10 sierpnia 2006 roku Maciej Rysiewicz składa wniosek do Urzędu Gminy Bobowa o podjęcie interwencji w tej sprawie, stwierdzając, że ustawienie w/w znaku uniemożliwia mu prowadzenie prac związanych z działalnością gospodarczą (budowa polderu przeciwpowodziowego i założenie plantacji wikliny na dz. 70/1 – 20,64 ha – kosztorys inwestycji 3,5 mln zł). Dojazd do działki możliwy jest tylko i wyłącznie drogami nr 437 i nr 129, a w obecnych warunkach infrastrukturalnych firmy przewozowe, prawie wyłącznie, dysponują taborem samochodowym o tonażu przekraczającym 10 ton.

Maciej Rysiewicz swoją działalność prowadzi na podstawie wpisu do ewidencji w Urzędzie Gminy Bobowa, a prace regulacyjne na dz. 70/1 odbywają się na podstawie umowy dzierżawy z Małopolskim Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych oraz prawomocnej decyzją Starosty Gorlickiego (zezwolenie wodno-prawne) z 20 lipca 2000 r. Przedsiębiorca Maciej Rysiewicz jest płatnikiem podatku dochodowego i VAT oraz podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu w ZUS. Ponosi również inne ustawowe daniny jak opłaty dzierżawy, podatki gruntowe etc.

 

3/ Na pismo Macieja Rysiewicza z dnia 10 sierpnia 2006 r. odpowiada wójt gminy Bobowa Wacław Ligęza (21 sierpnia 2006 r.). Pismo wójta przedstawia nieprawdziwy stan faktyczny!

 

a/ w piśmie pada stwierdzenie, że wójt gminy pozytywnie zaopiniował projekt organizacji ruchu ze względu na ustawione znaki dotyczące nośności 10 ton. Z takiego oświadczenia wynikało, że projekt stałej organizacji ruchu opracowany przez Pracownię Studiów i Projektów Drogowych w Krakowie, zlecony przez ZDW w Krakowie, od poczatku uwzględniał ustawienie znaku B-18, a wójt gminy Bobowa tylko pozytywnie taki stan zaopiniował, czytaj zaakceptował,

 

b/ w w/w piśmie wójta pada stwierdzenie, że droga dojazdowa, o którą upomina się Maciej Rysiewicz w swoim piśmie, zostanie wyasfaltowana we wrześniu 2006 roku. Wójt informował, że na wszystkich drogach gminnych utwardzonych masą asfaltową na terenie gminy ustawione zostały znaki B-18.

 

Ad a/ z pisma ZDW w Krakowie z dnia 20 października 2006 r. – znak ZDW.DU-4/541/1-396/8921/06 wynikało, że „Wójt Gminy Bobowa pismem znak RiiGK 7040/19/06 z dnia 27 marca 2006 r. zaopiniował projekt z uwagami, m. in. wprowadzenia ograniczenia tonażu do 10 ton”. ZDW w Krakowie, stwierdził także w w/w piśmie, „że lokalizacja znaku B-18 na włączeniu drogi podporządkowanej nr K 270215 do drogi wojewódzkiej została określona w projekcie i wykonana na wniosek Wójta Gminy Bobowa”,

 

Ad b/ we wrześniu 2006 roku rzeczywiście został położony asfalt, ale na drodze gminnej nr 117/1, z której Maciej Rysiewicz w ogóle nie korzystał, nie korzysta i nie będzie korzystał podczas prowadzenia swojej działalności gospodarczej. Dojazd do dz. 70/1 oraz zabudowań gospodarczych i mieszkalnych posesji Macieja Rysiewicza możliwy jest tylko i wyłącznie drogą gminną nr 437 (ok. 15. m odcinek, bezpośrednio po zjeździe z drogi wojewódzkiej nr 981) i dalej drogą Skarbu Państwa nr 129, stanowiącą blisko 90% całego dojazdu do miejsca budowy regulacyjnej. Innego dojazdu nie ma! Wójt gminy potwierdził również nieprawdę, stwierdzając, że na wszystkich drogach gminnych utwardzonych masą asfaltową na terenie gminy ustawione zostały znaki B-18.

 

4/ Od tej chwili Maciej Rysiewicz próbuje zwrócić uwagę na zaistniały problem i rozwijający się gwałtownie spór nie tylko władzom samorządowym, ale także jednostkom administracji państwowej, a także prasie i przedstawicielom organizacji społeczno-politycznych. Do niniejszego pisma dołaczam kserokopie pism Macieja Rysiewicza (z wnioskiem o uważną lekturę) do:

1/ Wójta Wacława Ligęzy z 3 września 2007 roku;

2/ Rady Gminy Bobowa z 3 września 2006 roku;

3/ Starosty Gorlickiego z 3 października 2006 roku;

4/Jana Berezy (Członka zarządu Województwa Małopolskiego), Mirosława Wędrychowicza (Starostę Gorlickiego) i Zbigniewa Kota (Dyrektora MZMiUW w Krakowie) z 9 października 2006 roku;

5/Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego z 22 stycznia 2007 roku w sprawie przebudowy drogi gminnej 117/1, podczas której przekroczono zakres dokumentacji przebudowy (zob. pismo Starosty Powiatowego z 13.02.2007 r.). Z oględzin terenowych wynika, że część nawierzchni asfaltowej wykracza poza granice drogi gminnej nr 117/1;

6/ Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego z dnia 24 lutego 2007 roku;

7/ MSWiA z 27 marca 2007 roku.

(korespondencję zwrotną także dołączam do dokumentacji nieniejszego pisma)

 

5/ Ostatecznie – jak stwierdziłem we wstępie niniejszego pisma – urzędy nie znalazły podstaw do wprowadzenia zmian w zakresie organizacji ruchu w zwiazku z ustawieniem znaku B-18 na zjeździe z drogi wojewódzkiej nr 981 na drogę gminną nr 437.

 

6/ Dojazd drogami: gminną nr 437 i Skarbu Państwa nr 129 nie został wyasfaltowany do dnia dzisiejszego, poza kilkumetrowym (ok. 5-6 m) odcinikiem asfaltu, który został położony poza granicą drogi gminnej nr 117/1 niezgodnie z dokumentacją przebudowy, dotyczącą tej drogi), złożoną przez wójta gminy Bobowa w Starostwie Powiatowym w Gorlicach.

 

7/ Maciej Rysiewicz, po pierwszej interwencji policji, wstrzymuje działalność gospodarczą na dz. 70/1 w Wilczyskach (a także realizację pozwolenia wodno-prawnego), ponosząc jednak przez cały czas ciężar obowiązków podatkowych (podatki z tytułu sprzedaży w roku 2006), ubezpieczeniowych (ZUS do dnia dzisiejszego), dzierżawy, etc. Trzeba także podkreślić, że już 10-cio miesięczna przerwa w pracach makroniwelacyjnych/regulacyjnych na działce 70/1 stawia pod znakiem zapytania zakończenie inwestycji w terminach ustalonych umową dzierżawy z MZMiUW, tj. do grudnia 2010 roku.

(Wojewoda w swoich pismach z dnia 15.03.2007 r. i z 14.05.2007 r. nawet nie próbował zwrócić uwagi na ten aspekt problemu, co ponad wszelką watpliwość powinno być rozpatrzone zgodnie z duchem i literą ustaw, m. in. „Prawo działalności gospodarczej” i „Ustawy o samorządzie gminnym”).

 

STAN PRAWNY

 

1/ Wojewoda dwukrotnie (w swoich pismach z 15.03.2007 r. i z 14.05.2007 r.) nie odpowiedział na złożony przez Macieja Rysiewicza (24.02.2007 r. oraz 27.03.2007 r.) wniosek o wizję lokalną w terenie. Trzeba podkreślić, że nie odniósł się w ogóle do tego wniosku w swoich pismach, mówiąc kolokwialnie zbył go milczeniem. Uważam, że naruszył w ten sposób art. 244, § 1 i art. 245 Kodeksu postępowania administracyjnego.

 

2/ Wojewoda dokonał rozstrzygnięcia wyłącznie na podstawie zawiadomienia z dnia 3 października 2006 roku o sposobie załatwienia skargi na wójta gminy Bobowa, tzn. na podstawie pisma Rady Gminy (znak ROiSO.0561-3/06), które Maciej Rysiewicz uznaje za stronnicze, skrajnie nieobiektywne, a także sprzeczne z prawem (vide propozycja Rady Gminy budowy własnej drogi do dz.70/1 – niemożliwa do realizacji. Jakkolwiek Maciej Rysiewicz nie poprowadziłby takiej drogi przez swoją działkę i tak przed wjazdem na drogę wojewódzką nr 981 natknie się na drogi gminne). Dla podjęcia w pełni obiektywnego rozstrzygnięcia, taka wizja w terenie wydaje się być czymś nie tylko naturalnym, ale i koniecznym! Wojewoda, jako organ zarządzający ruchem, zgodnie z § 3, ust. 1, pkt 1 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 23 września 2003 roku powinien rozpatrzyć wnikliwiej mój wniosek dotyczący zmiany organizacji ruchu, a w szczególności (zgodnie z § 3, ust. 1, pkt 7 w/w rozporządzenia) przeprowadzić kontrolę prawidłowości zastosowania i funkcjonowania spornego znaku drogowego B-18, podjąć współpracę w zakresie organizacji ruchu w tym konkretnym miejscu z innymi organami (Policja) oraz innymi jednostkami (także z przedsiębiorcą Maciejem Rysiewiczem, który nagle po 6 latach prowadzenia koncesjonowanej działalności gospodarczej, dowiedział się o wprowadzeniu jej fundamentalnego ograniczenia (vide § 3, ust. 1, pkt 8 R MI). Wojewoda winien dokonać oceny organizacji ruchu w zakresie zgodności z obowiązującymi przepisami i dopiero na końcu powoływać się na bardzo ogólnie sformułowany „interes ogólnospołeczny”, który wymaga w każdym konkretnym przypadku dokładnego zdefiniowania. Dojazd do działki 70/1 i posesji Macieja Rysiewicza służył od lat licznym przewoźnikom, a także tylko 4-5 okolicznym rolnikom, którzy w sąsiedztwie posiadają pola uprawne. Nikt nigdy nie składał żadnych sprzeciwów w sprawie przejazdu drogami 437 i 129. Teraz ta nieliczna grupa rolników nie będzie mogła dojechać kombajnami do swoich pól podczas akcji żniwnej. W bezpośrednim sąsiedztwie (max. 50-60 m) dróg 437 i 129 stoją tylko zabudowania Macieja Rysiewicza. Innych domów w tej części wioski nie ma. I dlatego wójt, chroniąc interes społeczny, tzn. przytłaczającej większości mieszkańców wsi, którzy z tego dojazdu w ogóle nie korzystają, złożył wniosek o ograniczenie tonażu pojazdów na drodze 437 i 129. Należy podkreślić raz jeszcze, że droga nr 129 należy do Skarbu Państwa, a nikt Starosty nawet nie zapytał czy podoba mu się ograniczenie tonażu samochodów na drodze pozostającej w jego zarządzie. Pikanterii dodaje fakt, że do 1947 roku droga nr 129 stanowiła część posesji dziadków Macieja Rysiewicza i jako droga została przez władze komunistyczne przejęta podczas tzw. reformy rolnej.

 

3/ Należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt sprawy. Z cytowanego powyżej Rozporządzenia MI wynika, że „organ zarządzający ruchem może odrzucić projekt organizacji ruchu w przypadku stwierdzenia niezgodności projektowanej organizacji ruchu z założeniami polityki transportowej lub potrzebami społeczności lokalnej”(§ 8, ust.6, pkt 1). Należałoby rozstrzygnąć, czy Macieja Rysiewicza i kilku rolników, korzystających ze „spornych” dróg należy uznać za społeczność lokalną i dać im prawo do potrzeb, czy raczej zamknąć całą dyskusję uwagą o interesie ogólnospołecznym – tak jak to uczynił Wojewoda. A może polityka transportowa Wojewody powinna sprzyjać prowadzeniu działalności  gospodarczej przez przedsiębiorcę?

 

4/ Wójt złożył wniosek o postawienie znaku B-18. Z nikim swojego pomysłu nie skonsultował, lekceważąc w ten sposób i Starostę Gorlickiego, i Policję, a także generującego przychody dla Skarbu Państwa przedsiębiorcę (w tym wypadku interes ogólnospołeczny nie liczył się). Znak znalazł się w nowym projekcie organizacji ruchu. Wojewoda pomimo pojawienia się wątpliwości natury prawnej, organizacyjnej i społecznej nie powołuje komisji, nie zasięga opinii rzeczoznawcy. Konflikt narasta! – zgodnie z duchem i literą ustawy o samorządzie terytorialnym? „Organizację ruchu na skrzyżowaniu dróg o różnych organach zarządzających ruchem zatwierdza organ zarządzający ruchem właściwy dla drogi wyższej kategorii” – a więc Wojewoda. Służby Wojewody, próbują wprowadzić Macieja Rysiewicza w błąd (żeby nie powiedzieć okłamać), gdy stwierdzają w liście z dnia 20 października 2006 roku (ZDW.DU-4/541/1-396/8921/06), „że zmiana stanowiska w zakresie tonażu na drodze gminnej pozostaje w gestii wójta Gminy Bobowa jako organu zarządzającego drogą gminną i tylko na jego wniosek można rozpatrywać wprowadzenie zmian w projekcie organizacji ruchu”. ZDW w Krakowie nie podejmuje żadnych działań, co samo w sobie jest naruszeniem Rozporządzenia MI, a więc prawa. Jednak po licznych interwencjach Macieja Rysiewicza Wojewoda mógłby wreszcie podjąć jakiekolwiek działania zmierzające chociażby, zgodnie z § 8, ust. 3, pkt 1 i 2 i „określić obszar, na którym została zatwierdzona organizacja ruchu, z ewentualnym określeniem lokalizacji znaków drogowych, na drodze niższej kategorii, które są niezbędne dla organizacji ruchu na skrzyżowaniu”. A może znak B-18 nie jest niezbędny dla organizacji ruchu na skrzyżowaniu. Przecież stoi „twarzą” w przeciwną stronę i nie ogranicza tonażu pojazdom poruszającym się na drodze wojewódzkiej 981. Wojewoda nie wypełnił treścią obowiązku, który nałożył na niego ustawodawca w cytowanym powyżej paragrafie rozporządzenia.

5/ Wojewoda nie rozstrzyga także w swoich pismach, pomimo moich otwartych zapytań, dlaczego nie chce zapewnić przedsiębiorcy Maciejowi Rysiewiczowi tzw. ruchu tranzytowego. W piśmie z dnia 15.03.2007 roku zasygnalizowała takie możliwości Dyrektor Wydziału Infrastruktury Pani Elżbieta Gabryś.

 

6/ Kodeks postępowania administracyjnego wprowadza kategorię „niezwłocznie” w przypadku załatwiania spraw przez urzędy. Bez satysfakcji przychodzi mi stwierdzić, że pierwszy list w tej sprawie wysłałem 10 sierpnia 2006 roku. I pozostawię ten fakt bez komentarza!

 

7/ Składam wniosek do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji  niezwłocznego podjęcia działań zmierzających do rozwiązania przedstawionego problemu.

 

Maciej Rysiewicz

 

Wilczyska, 19 maja 2007 r.